Skocz do zawartości

BF6  

139 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy planujesz kupić grę?

    • Tak - Preorder
    • Tak - kupuję na premierę
    • Tak - kupuję po premierze
    • Nie - A komu to potrzebne


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, Kadajo napisał(a):

Porobiłem trochę testów na LOW i to jednak GPU się dusi nie CPU.

w konsoli wpisz: "PerfOverlay.DrawGraph 1"
to będziesz miał wszystko dokładnie na wykresie co i kiedy dusi fps

żółta powyżej zielonej to cpu bottleneck

zielona powyżej żółtej to gpu bottleneck

Edytowane przez Mel0n102
Opublikowano
55 minut temu, Phoenix. napisał(a):

Skoro są spadki z 90 na 60 w zadymie to nie ma co dalej szukać bo chyba wszystko jasne. 

Standardowa sprawa w Battlefieldzie, im więcej graczy na mapie i efektów wolumetrycznych tym bardziej cpu dostaje w pysk, także w 4k.

To samo jest w Bf2042. 

Kolejnym świetnym przykładem jest Monster Hunter Wilds. Wystarczy wskoczyć szybko po misji do huba/lobby gdzie się złażą npc'e i gracze online między misjami/wyprawami wykonując różne czynności i obserwować sobie jak rośnie obciążenie CPU w miarę zwiększania się ilości graczy i enpeców w lobby 😀

Opublikowano (edytowane)

aha super wybralo mi raz mape git, a teraz wlacza inna lol pomimo ustawienia jednej.

Obraz z DLAA pieknie ostry! 

 

Bede gral z DLAA bo trzyma 200fps i jest miod obraz teraz!

39 minut temu, Fenrir_14 napisał(a):

Standardowa sprawa w Battlefieldzie

Ale nie o takie spadki mi chopdzi, mi nie dropi fps 1/3 przez zadyme ;) Jego cep nie wyrabia i tyle, tu nie ma filozofi.

Edytowane przez Phoenix.
Opublikowano
13 minut temu, maxmaster027 napisał(a):

Pokaz jakis swoj gameplay

Ogladac to mozna jakiegos dobrego gracza, a nie mnie :hihot:

3 minuty temu, Dominix napisał(a):

ja dzisiaj zrobilem 53:18 a najlepsza akcja z tego meczu to chyba to :D

https://www.twitch.tv/dom_sden/clip/EntertainingFunnyElephantFreakinStinkin-HkzuhGjKb3veypLi

Ta pompa niezle jest broken na taka odleglosc :red:

14 minut temu, Kadajo napisał(a):

Nie ma żadnego dropa CPU, tylko jest GPU.

W ogóle wyłączyłem DLSS, bo jest spieprzony i co chwile rozwala cały obraz. Używam FSR i zero problemów.

obraz.png.17fec9d3bc61f099e1922bf6479d6a6c.png

  • Upvote 1
Opublikowano
12 minut temu, Phoenix. napisał(a):

 

Ta pompa niezle jest broken na taka odleglosc :red:

 

The effective range of shotgun slugs is typically considered to be between 50 to 100 yards.

wiec tutaj wszystko jest ok, nie jest broken ;) tyle ze jak nie trafisz a strzelasz sie z jakims smg/assault to zanim strzelisz 2 raz to ciebie juz nie ma ;)

Tutaj liczy sie mega precyzja, troche jak ze snajpy, do 100m jest mocne, powyzej to juz nie bardzo. ale tez nie testowalem na wiekszej odlegosci z jakims celownikiem x4

  • Upvote 1
Opublikowano
Godzinę temu, Phoenix. napisał(a):

aha super wybralo mi raz mape git, a teraz wlacza inna lol pomimo ustawienia jednej.

Obraz z DLAA pieknie ostry! 

 

Bede gral z DLAA bo trzyma 200fps i jest miod obraz teraz!

Ale nie o takie spadki mi chopdzi, mi nie dropi fps 1/3 przez zadyme ;) Jego cep nie wyrabia i tyle, tu nie ma filozofi.

Jaki masz nastawy pod DLAA? I jaka rozdziałka?

Opublikowano (edytowane)
29 minut temu, Phoenix. napisał(a):

Ogladac to mozna jakiegos dobrego gracza, a nie mnie :hihot:

 

No ale to nie musisz nie wiadomo czego tam wrzucac, jakas akcje 5min która uważasz itp. żeby innym pokazac i tyle :P 

Ja np. na 3 mecze miałem 3 fajne momenty, wlasnie ten co wrzucilem, potem na innej mapie jako piechota 10 stuknalem i czołg ładunkami gdzie było 6ciu w srodku :hihot: I jeszcze inny moment jak od boku wzialem gosci

Edytowane przez maxmaster027

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Po pracy?   Ja w dni bez żadnej pracy jestem zbyt zmęczony na 3-4 godziny grania     Moja definicja szczęścia: brak problemów ze zdrowiem, możliwość widzenia i slyszenia, brak problemu z dachem nad głową i brak problemu z kasą na jedzenie. Jak to jest, to wystarczy jakiekolwiek hobby dające radość i to uznam za szczęście. No może jeszcze szacunek do samego siebie w kwestii moralności, bo ja bym szczęśliwy być nie potrafił widząc w lustrze złodzieja, oszusta albo wręcz polityka   Do długoterminowego to przydałąby się odłożona kasa na wypadek nieszczęścia itp.    A superkrótkoterminowo? Wyspać się dobrze 2 dni z rzędu i pograć sobie w VR albo posłuchać muzy (to może być w VR).
    • https://lowcygier.pl/aktualnosci/data-premiery-forza-horizon-6-wyciekla-przez-wpadke-tworcow-zagramy-na-wiosne/  
    • Pracuję 8 godzin, śpię 7-8 godzin, resztę doby mam do swojej dyspozycji- wychodzi na to, że jestem bardzo szczęśliwy
    • No też spoko, właśnie widzę też jonsbo z20 z rączką. Początkowo chciałem sprzedać 5080, ale moja sztuka w ogóle nie piszczy i jakoś chyba nie mam serca jej sprzedać. Natomiast zastanawia mnie czy jednak nie wrzucę jakiejś używki 7800xt albo 9060xt, bo 5080 trochę kosztuje, a gdyby odwiedzili mnie mili Czarni panowie pod moją nieobecność to szkoda sprzętu. Laptopy to w ogóle jakieś porażki. Kosztują tyle co kilo złota a wydajność leży... 
    • Zakładam taki temat bo jestem ciekawy jak definiujecie szczęśliwe życie i w ogóle szczęście. Raczej nie chodzi mi o wymiar typowo emocjonalny czyli ważne chwile w naszym życiu jak pierwsza miłość, narodziny dziecka, awans czy egzotyczne wakacje, a CODZIENNE MOZOLNE ŻYCIE.   Moja definicja jest taka - jeśli po pracy, czy to na etacie czy na własnej działalności jesteś w stanie wrócić do domu i nie jesteś na tyle zmęczony aby pograć przez parę godzin, obejrzeć film lub w inny sposób się zrelaksować co najmniej na 3-4 godziny to można powiedzieć, że jesteś szczęśliwy. Od ponad 20 lat ja tak mam i bardzo się z tego cieszę  Jak pracowałem na etacie, który zresztą nie był jakoś super wyczerpujący. Bywały dni, że pracowałem dosłownie 2 godziny dziennie (oczywiście płacone za 8h - praca w kontroli państwowej) to i tak często bywało, że wieczorem nie miałem już na nic siły, a byłem dużo młodszy. Wpływ na to miało wstawanie rano do pracy czego nienawidzę i źle funkcjonuję, dojazdy do pracy i z powrotem, które też zabierają czas i energie życiową. Brak wolności w nakładaniu sobie obowiązków.    Pomijam oczywiście kwestie zdrowia. Bo jak wiadomo ono ma ogromny wpływ na to co piszę. Jak się jest chorym czy z ukrytą chorobą ciężko mówić o relaksie.   To wszystko co piszę wcale też nie koreluje sticte z poziomem płacy i zamożnością. Bo ktoś może zarabiać bardzo dużo, na kilku etatach, ale poziom stresu i wyczerpania jest tak ogromny, że nie tylko nie ma mowy o relaksie bo jedyne co może to spać, ale też może wpływać na zdrowie czy życie seksualne. A może być ktoś kto zarabia bardzo mało, ale ma niewiele pracy. To wszystko prowadzi też do bardzo smutnej konstatacji, że bardzo wiele osób jest tak bardzo zmęczona, że jedynie je może odprężyć etanol. Szczególnie po pracy fizycznej w systemie 3 zmianowym. Zasłyszałem niedawno prawdziwą historię. Podchodzi do pracownicy biedronki klient i składa jej życzenia świąteczne. A ona jedyne życzenie jakie ma to żeby pracować na jedną zmianę...   Następna smutna konstatacja jest taka, że na etatach kompletnie nikogo nie obchodzi czy jesteśmy typem sowy czy słowika. Czy mamy lepszy czy gorszy dzień itp. Wiem, że kolega Gordon przebywa właśnie w Bieszczadach gdzie odpoczywa sobie  , ale napisał niedawno, że przeceniam pracę na własnej działalności. Więc otóż NIE. Nie chodzi wcale o pieniądze. Chodzi właśnie o tą wolność. Mam czasami tak, że mam bardzo słaby dzień. Na etacie tak czy inaczej musiałbym pracować z zaniżoną wydajnością co implikuje potem problemy ze zdrowiem, samopoczuciem itp. U siebie mogę sobie cały dzień przespać albo zrelaksować. A są też takie sytuacje, że mamy ogromny power i wszystko robimy szybko i sprawnie i nie męczymy się. Na etacie może akurat nie być w tym czasie za dużo pracy. U siebie możemy odrobić wszystkie niechciane zaległości. Mam czasami tak, że po prostu praca mi nie idzie. Widzę jak mam słabą wydajność. To przestaję. A mam czasami tak, że pracuję 12h i wciąż mi mało. I siłą się odrywam, żeby nie było 14h. I nie czuję żadnego zmęczenia... Na to wszystko mają wpływ oczywiście procesy biochemiczne zachodzące w naszym organizmie, poziom ciśnienia, pogoda czyli zarówno czynniki zewnętrzne jak i wewnętrzne. Ale na etacie nikogo to kompletnie nie interesuje, a u siebie możemy sami to dostosowywać.   Więc - TAK - to są powody dla których własna działalność, nawet JDG jest o wiele lepsza niż etat. Mogę zarabiać i minimalną, ale NA WŁASNYCH ZASADACH... Niestety korporacje wraz z rządami stają na głowie, żebyśmy byli niewolnikami Panów z wysp. Rzucą nam owocowe czwartki albo jakąś przemowę a robią wszystko aby 5% ludzi miało kapitał, a 95% było na ich usługach. I w taki świat wkraczają nowe pokolenia. Całkowita zależność czy to w formie pracy czy jako podwykonawca. I stąd smutny wniosek, że ludzie będą coraz mniej szczęśliwi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...