Skocz do zawartości

BF6  

139 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy planujesz kupić grę?

    • Tak - Preorder
    • Tak - kupuję na premierę
    • Tak - kupuję po premierze
    • Nie - A komu to potrzebne


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Co prawda widywałem na reddicie podobnie tematy i kilka osób narzekało, że po starcie sezonu 1 gra zrobiła mnie mniej stabilna więc kto tam wie, dzisiaj męczyłem bułę w same TDMy i ze dwa podboje zagrałem wcześniej ale nie mogę powiedzieć, że grałem długo w jednym ciągu bo pomiędzy zdarzało mi się po prostu wyłączać grę.

Opublikowano
8 godzin temu, Phoenix. napisał(a):

W tej grze nawet noz na bloom więc nawet nie ma co rzucać 😂

Rozwala mnie jak walę w gościa 2-3 razy i mnie ubija z PMa. Piękne.

 

Nożem da się tylko od tylca ubić... Widocznie takie czasy że kolorowe skiny i od tyłu trzeba :hihot: 

  • Upvote 2
Opublikowano

Widze ze wy macie jakas manie nt tych kolorowych skinow ajk na kazdym kroku cos nie pasi to ciagle w tle przejawia sie temat skinow chociaz tak naprawde sa po prostu ok i nijak sie maja do problemow tej gry, no ale rozumiem, ze na cos zwalic trzeba ;) Tylko nawet brak tych kolorowych skinow nie naprawi tej gry i jej problemow.

  • Like 2
  • Upvote 1
Opublikowano
8 godzin temu, BEM.22 napisał(a):

Może  RAM przy większej zajętości klęka , jeżeli kręcony .

Nic nie mam kręcone wszystko chodzi na fabrycznych zegarach. Nie mam też peoblemów z CTD w innych grach. Tylko sporadycznie w BF inwyglada na to ze to wina samej gry. Rozczytalem zw Dice pracuje nad fixem wyciekow pamieci w kartachbserii 40xx

Opublikowano
55 minut temu, galakty napisał(a):

Rozwala mnie jak walę w gościa 2-3 razy i mnie ubija z PMa. Piękne.

 

 

Mnie już zaczyna szlag jasny trafiać na to wszystko .Po patchu gra mi się jeszcze gorzej, o ile to można nazwać graniem . 

Powiedzcie mi tylko jedno  .

Skoro bloom ,netcode itd  skopane to raczej wszyscy tak mają  bez wyjątku tylko co z gośćmi z góry tabeli  z dużą ilością fragów i wielką różnicą K/D ? 

Ok goście Cod-ADHD - rozumiem, ale czy ich ten problem nie  dotyczy ? 

Chyba że oni to już inny stan rzeczywistości lub czitery  . W sumie w paru meczach spotkałem pajaców z włączonym  WH . 

Opublikowano
3 minuty temu, VRil napisał(a):

Mnie już zaczyna szlag jasny trafiać na to wszystko .Po patchu gra mi się jeszcze gorzej, o ile to można nazwać graniem . 

Powiedzcie mi tylko jedno  .

Skoro bloom ,netcode itd  skopane to raczej wszyscy tak mają  bez wyjątku tylko co z gośćmi z góry tabeli  z dużą ilością fragów i wielką różnicą K/D ? 

Ok goście Cod-ADHD - rozumiem, ale czy ich ten problem nie  dotyczy ? 

Chyba że oni to już inny stan rzeczywistości lub czitery  . W sumie w paru meczach spotkałem pajaców z włączonym  WH . 

Wszystkich dotyczy problem, ale roznica w skillu jest taka ze jedni potrafia to wykorzystac, inni nie. Wallhacka raczej ciezko spotkac, ludzie po prostu potrafia korzystac z pingow i minimapy. Mam przegrane 100h i nie spotkalem jeszcze cheatera na servie, za to glicherow... co runde. :)

  • Upvote 1
Opublikowano
1 godzinę temu, galakty napisał(a):

Rozwala mnie jak walę w gościa 2-3 razy i mnie ubija z PMa. Piękne.

 

Pmy mają bić szybko, ale kuzwa na  krótkim dystansie... a nie ze gość ściąga mnie z 60 metrów na 3 strzały.. To jest chore ze pmy biją bardziej na odleglość od wszystkich ar

  • Upvote 3
Opublikowano (edytowane)

Zawsze PMy były niezbalansowane w każdej  tego typu grze - w Call of Duty też wkurzały i nikt z tym nic nie robił. Mniejsze mapy = PM bardziej wkurzają.

20 minut temu, VRil napisał(a):

Powiedzcie mi tylko jedno  .

Skoro bloom ,netcode itd  skopane to raczej wszyscy tak mają  bez wyjątku tylko co z gośćmi z góry tabeli  z dużą ilością fragów i wielką różnicą K/D ? 

Ok goście Cod-ADHD - rozumiem, ale czy ich ten problem nie  dotyczy ? 

Chyba że oni to już inny stan rzeczywistości lub czitery  . W sumie w paru meczach spotkałem pajaców z włączonym  WH . 

Proste - Skill Based Matchmaking działa, podobnie jak w Call of Duty i wrzuca Cię po prostu do meczy z kosiorami, którzy wycierają Toba podłogę, kiedy to spadnie Ci ratio i następny mecz już radzisz sobie lepiej - tak to mniej więcej wygląda i działa w zapętleniu. DICE sami przyznali, że w BF 6 jest SBMM ale rzekomo nie tak bardzo restrykcyjnie upierdliwy jak w CoD - moim zdaniem jest BARDZO podobnie upierdliwy. :E Dlatego macie takie mieszane odczucia z meczy ludzie, pora to sobie uświadomić i nie zwalać winy na żaden brak skilla.

Edytowane przez caleb59
  • Upvote 2
Opublikowano (edytowane)
2 minuty temu, caleb59 napisał(a):

w Call of Duty też wkurzały i nikt z tym nic nie robił

Żeś mi przypomniał CoD4 i tryb HC z P-90... 50 naboi a zabijał dosłownie na 5-8 :E Zawsze wyzywali od noobów :hihot: 

Edytowane przez galakty
Opublikowano
4 minuty temu, Kadajo napisał(a):

Skąd pewność ze nie spotkałeś cheatera ? :E

Bo nikt nie miał statów 300/0 ? :E

Pewności to nigdy się nie ma na 100%. A co to za cheter jak miał by statsy 3/30 :E

 

Jednak mam przegrane w każdym batku po kilkaset godzin to się raczej wyczuwa, że ktoś chituje i zabija ciebie w dziwnych sytuacjach kilka razy.

 

W poprzednim batku cheaterów można  było spotkać po statsach w okolicach 60/3 i pingu powyżej 150.

 

W tym batku 6 jeszcze nie spotkałem gracza na którego mógł bym być pewnien na 100% że oszukuje. Nie miałem też sytuacji, że dostaje z broni podręcznej z końca mapy czy latających przeciwników. Oczywiście zginąłem kilka razy w dziwny sposób ale nie było to powtarzalne kilkukrotnie z jednym graczem więc stawiam to na błędy gry.

 

Dużo częściej się zdarza widzieć graczy wykorzystujących glitch - tych zgłaszam (+zgłoszenia od znajomych którzy grają ze mną na discordzie).

Opublikowano
15 minut temu, Kadajo napisał(a):

Skąd pewność ze nie spotkałeś cheatera ? :E

Bo nikt nie miał statów 300/0 ? :E

Nie trafilem jeszcze na kogos, kto by na mapce robil rzeczy ktore sa 'niemozliwe' do zrobienia przez legalnego gracza. Nie zakldam tez, ze co 5ty czy 10ty gracz z kd 5.0 to cheater. Sredni poziom skilla w BFie jest niestety dosyc niski, co powoduje ze lepsi sa latwo wyrozniaja.

+ to co wyzej napisal @Kabor

 

Jak masz te 10 tys godzin w fpsach przegranych, to jakis tam dryg jest zeby 'wyczuc' kto moze byc 'mietkim fredzlem' ;)

 

 

  • Upvote 2
Opublikowano (edytowane)
16 minut temu, caleb59 napisał(a):

Proste - Skill Based Matchmaking działa, podobnie jak w Call of Duty i wrzuca Cię po prostu do meczy z kosiorami, którzy wycierają Toba podłogę, kiedy to spadnie Ci ratio i następny mecz już radzisz sobie lepiej - tak to mniej więcej wygląda i działa w zapętleniu.

Mnie nie dziwi, że wrzuci mnie do meczu z lepszymi graczami, mnie dziwi i irytuje to, że wrzuca mnie kilka razy pod rząd do meczu w którym cała moja drużyna jest amebami a przeciwnicy w mig przejmują wszystkie punkty. W takiej grze przeważnie tylko 1 punkt jest przejęty przez moją drużynę wszystkie inne przez przeciwników. Bo barany z twojej strony nawet na punkt nie wejdą. Jak nas wystrzelają albo pójdziemy do innego punktu to oczywiście w mig ten punkt tracimy. Potem zdobywamy kolejny i dalej sytuacja się powtarza. 

 

Pytanie dlaczego tak często się dzieje, że takie ameby są tylko po twojej stronie :placz:

 

Edit - to też dotyczy poprzedniego batka.

Edytowane przez Kabor
  • Upvote 2
Opublikowano
16 minut temu, Kadajo napisał(a):

Skąd pewność ze nie spotkałeś cheatera ? :E

Bo nikt nie miał statów 300/0 ? :E

Widzę na czacie w grze jak mnie od cziterów wyzywają, zgłaszają, a przynajmniej tak twierdzą, a prawda jest taka, że ludzie często gęsto są przewidywalni, jak boty, chowają się w tych samych miejscach, jak ich ubijesz, to wracają w to miejsce, nic tylko poczekać, albo często przewiduję, jak się chowa za przeszkodą, z jednej strony nie wyjdzie, to się z drugiej wychyli, a ja już na optyce w to miejsce wcelowany 8:E

Ale też patrzę jak syn gra u mnie w bf6, bo swojego kompa nie zabrał, to od samego patrzenia kręci się w głowie, ale on gra głównie w cs i coda i wiem, że z takim zawodnikiem nie mam szans, lata robią swoje, chłopak ma inny poziom percepcji niż ja, nawet nie mam co do niego startować. A takich graczy jest pełno, to nie jakiś wyjątkowy okaz.

Opublikowano
25 minut temu, dawidoxx napisał(a):

Pmy mają bić szybko, ale kuzwa na  krótkim dystansie... a nie ze gość ściąga mnie z 60 metrów na 3 strzały.. To jest chore ze pmy biją bardziej na odleglość od wszystkich ar

O tym samym gadalismy wczoraj z kumplem w pracy, powinni obciac dmg pmow po 40-50m o ponad polowe i bylo by cacy

  • Upvote 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Punty reputacji   Za to emotki z uśmiechem są przydatną funkcjonalnością forum.     Jak się da to najlepiej połączyć opcję reakcji, choć nei wiem czy to technicznie wykonalne, ale najlepiej jeśli już ten bezużyteczny ranking miałby zostać, to może osobno - przycisk "pomógł w wątku komputerowym", np. ikonka klucza i śrubokręta.  - osobny przycisk do reakcji, nie liczących nic nigdzie do niczego. Jak ktoś wrzuca śmieszny filmik, to przy scrollowaniu całych podstron, warto się zatrzymać jak się zobaczy kilka reakcji z "".   Punkty reputacji są bez sensu po części dlatego, że często ludzie faktycznie pomocni bywają mocno toksyczni, więc "reputacja" to złe słowo.    Jak bardzo ktoś jest pomocny. To tak.  Ale najlepiej to w cholerę to wywalić. Przecież tu są stare dziady, których nic nie obchodzą takie pierdoły jak "poziom reputacji".
    • A tej jedynej strony tematu nie przeczytałeś. 😀  
    • "Miał życzenie od Shenrona" - właśnie Piccolo albo się z kimś scala, albo życzeniami sobie podnosi lvl  Nie jak pozostali, trening trening trening  
    • @TheMr. Toż to inny monitor niż Paladyn wrzucił    Ale tak, jak to u nas, podatek od nowości. Głównie za sprawą małej dostępności, bo pierwsze batche lecą głównie na zachód.
    • Gordon no nic bot nie zaorał  Dobrze pamiętałem, że ok 10% przedsiębiorców chce iść na etat. Jest 12% i osób, które są niby na własnym ale tak naprawdę mają jednego klienta (coś jak ty  ) 26% co mnie nie dziwi. Co do 2 kwestii o marzeniach przejścia na "swoje" napisałem, że z d. no i były z d. ale jeszcze podrążę...   I kolejny raz proszę o mniej agresji w dyskusji i eliminowanie słów typu "kocopoły", "brednie" itp. Myślę, że stać cię na bardziej kulturalną rozmowę  A czasami mam wręcz wrażenie, że strasznie emocjonalnie to traktujesz.    @ITHardwareGPT dziękuję za te dane. Ale czy możesz poszperać bardziej i sprawdzić czy w badaniach psychologicznych z Europy lub USA padło pytanie czy osoby na etacie marzą o czymś swoim typu własny biznes? Restauracja, usługi? Bo stwierdzenie, że ktoś będąc na etacie nie chce być samo zatrudniony sugeruje raczej wyłącznie kwestie podatkowe, a nie zmianę stylu życia i całego życia. I nie to miałem na myśli pisząc o marzeniach, że ktoś obecnie pracuje na etacie, a niby marzy mu się zmiana formy na działalność, wykonując wciąż tą samą pracę. Wiem, że filmy to słabe źródło, ale w co 2 amerykańskim filmie bohater docelowo chce założyć własny biznes. Chyba, że tu są jeszcze różnice z Europą.   @GordonLameman tak uważam, że powinna być pomoc państwa dla najmniejszych przedsiębiorców. I nie tylko pomoc ale wspieranie i zachęcanie i to już zachęcanie od poziomu szkolnego. Uważam, że własna działalność, co wiele razy pisałem powoduje bycie szczęśliwszym, wydajniejszym niż praca gdzieś. W całym wątku jaki założyłem dowodziłem, że brak narzucenia 3 zmianowego, szkodliwego dla zdrowia systemu pracy, brak przymusu pracy w określonych godzinach daje znacznie większą wydajność. Ok. były osoby które de facto mają to samo na etacie i przyjmuję te argumenty. Ale i one wciąż są zależne od tego czy nie zmieni się np. zarząd firmy dla której pracują albo wytyczne i to wszystko im zniknie jednym smsem. Jak było z pracą zdalną na Allegro. Ludzi powinno się zachęcać wszystkimi możliwymi sposobami żeby rozwijali siebie, budowali własne firmy, a nie służyli komuś. Takie jest moje zdanie.   Podzielę się osobistą refleksją, że gdyby nie życie i de facto coś co mnie do tego zmusiło nie założyłbym własnej DG te 21 lat temu  Wydawało mi się będąc na etacie, że wszystko jest dobrze. Zanim nie miałem własnej DG po prostu nawet nie miałem pojęcia "jak to jest", a szczególnie, że mocno straszono i wciąż się straszy ludzi. Nie miałem też nigdy w rodzinie nikogo kto miał coś swojego. Wszyscy zawsze na etacie i to jeszcze w budżetówce. Tata nauczyciel. Mama spółki skarbu państwa (ale nisko  ) i też nauczycielka. Dalsza rodzina nauczyciele. Jedynie wujek po podstawówce miał własną firmę, ale we Francji i to założył w czasach u nas PRLu więc to dla mnie była zupełna abstrakcja. Reasumując nie miałem absolutnie żadnych wzorów. Wszystko zrobiłem sam
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...