Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

A tu jeszcze dla op'a

Takie coś: https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/honda-hr-v-ID6HHHRM.html

Lejesz, jeździsz, zapominasz co to mechanik i pieniądze na eksploatacje inne niż oleje filtry tarcze klocki opony itp.

Ten silnik jest tak zdławiony żeby być najbardziej ekologicznym dieslem w historii (tamtego okresu i może nawet obecnie), że nic się nie psuje. Sprzęgła, dwunastu i inne dziadostwa, które padają w vagach, stelantisach i renowkach cię nie dotyczą, ponieważ honda zrobiła tu tylko 120km/300(?)nm a osprzęt jest przystosowany do 160km (tyle robisz samym programem ale po co).

 

Cenną radą przy zakupie samochodu używanego jest też to, żeby podjechac do okolicznych mechaników, popatrzeć jakie tam stoją auta i dokładnie takich nie kupować.

 

No i dźwięk tego silnika jest jak benzyna.

Staniesz obok auta, jedziesz -> nie pokapoujesz się że siedzisz w dieslu 

 

 

 

 

Edytowane przez wallec
Opublikowano (edytowane)
14 minut temu, Petru23 napisał(a):

Patrz raczej na 0-60 i 80-120 ;)

150tys to dla mnie magiczny przebieg. Albo jest już po wymianie ważniejszych, zużytych podzespołów albo tuż przed ;)

No jak to co. Kuge MK2 z 2.0 na ropę 8:E

No właśnie wiem. Ale przy 60 tys km to jeszcze zawieszenie, sprzęgło itd powinno być dobre. Przy 150 000 km to już nie tylko silnik i sprzęgło ale też często amortyzatory, coś w zawieszeniu i różne inne pierdoły wymagają wymiany.

 

Od Kugi się zaczęło ale tam jest to samo wnętrze co w Focusie na które już nie mogę patrzeć. A najnowsza generacja to nie w tej kasie.

 

 

Edytowane przez KiloKush
Opublikowano
30 minut temu, KiloKush napisał(a):

Ale przy 60 tys km to jeszcze zawieszenie, sprzęgło itd powinno być dobre.

Różnie to bywa (tutaj pisał jeden kolega, jak niektóre auta jadą na półsprzęgle na 2-gim biegu przy rozpędzaniu). Co do zawieszenia, to niektórzy uwielbiają niski profil opon, a wręcz widzę ostatnio taki trend, wręcz modę na karykaturalne koła ("brak" gumy, same felgi) - sądzę, że to nie jest zbyt korzystne dla zawieszenia.

Opublikowano

@Krzysiak To już będzie 225000km ;)
Bez wymiany rozrządu, sprzęgła, dwumasy, głowicy silnika, wtryskiwaczy, amortyzatorów itd.
Jedynie olej co 10000km, czyli ~3-4 miesiące maks między wymianami.
 

Teoria vs praktyka. Nigdy nie widziałem Hondy/Suzuki 2015+ zepsutej na poboczu.

  • Haha 1
Opublikowano
1 minutę temu, marko napisał(a):

Tak. Pojechać do mechanika zobaczyć ile popularnych aut stoi w warsztacie i szczycić się jak to honda czy inne mniej popularne auto nie stoi na warsztacie. Problem pojawia się, jak próbujesz spotkać te auta na drogach. No kurna też cieżko. DLACZEGO?!

 

VelSatisów też nie widzę u mechaników... Super bezawaryjne auto!

 

A nie, na drogach też nie za bardzo idzie jakiegoś zobaczyć. 

albo będą dwie toyoty na wymianę oleju :E 

Opublikowano
2 minuty temu, marko napisał(a):

Tak. Pojechać do mechanika zobaczyć ile popularnych aut stoi w warsztacie i szczycić się jak to honda czy inne mniej popularne auto nie stoi na warsztacie. Problem pojawia się, jak próbujesz spotkać te auta na drogach. No kurna też cieżko. DLACZEGO?!

 

VelSatisów też nie widzę u mechaników... Super bezawaryjne auto!

 

A nie, na drogach też nie za bardzo idzie jakiegoś zobaczyć. 

No cóż, nie psują się to ich nie ma.

Dobrze, że nie są popularne w Polsce bo byłyby droższe.
W US, jak ktoś jest "na dorobku" to Toyota/Honda i jeździć w nieskończoność.

Opublikowano
56 minut temu, wallec napisał(a):

Cenną radą przy zakupie samochodu używanego jest też to, żeby podjechac do okolicznych mechaników, popatrzeć jakie tam stoją auta i dokładnie takich nie kupować.

 

 

Rada totalnie z dupy ;) Taki sam tok rozumowania mają posiadacze 1.6thp na grupach 508 piszący, że to 1.6/2.0hdi gorsze bo ciągle o nich tematy...żaden nie pomyśli, że pewnie 90% albo więcej 508 na grupie to klekoty i stąd to wynika :D 

1 minutę temu, wallec napisał(a):

No cóż, nie psują się to ich nie ma.

Nie ma bo są niepopularne, ponad 6 lat siedzę na OSKP i na przeglądzie nie spotkałem się jeszcze z innym klekotem hondy niż 2.2 :P 

Opublikowano

Hondy są takie:

 

Benzyna 500000 Mil na samych wymianach oleju:

 

1.6 idtec - 156k -> świeca żarowa za 100zł xD

obraz.thumb.png.4f191dddbdcb9671360488c5bb11ad89.png

obraz.thumb.png.8484eeb0ded994432311d9c9afd8395c.png

 

Polecam i tyle.

Z własnego doświadczenia, tyle i aż ;)

5 minut temu, marko napisał(a):

Takie dobre, że nie muszą nawet przeglądów robić!

Przecież zmieniam olej i filtry co 3 miesiące, a tarcze klocki jak się zużyją.

I opony też.

  • Haha 2
Opublikowano

700000Mil -> tylko wymiany oleju

1000000 Mil -> tylko wymiany oleju MILION KILOMETRÓW

 

Teraz, Krzysiak napisał(a):

@wallecja tu nie piszę że są złe czy dobre, co to że rada z dupy z tymi mechanikami  :P 

 

Idąc dalej u nich też mogą stać auta czekające na wymianę tarcz, klocków, oleju...nie z awariami ;) 

Wiadomka, ale nie bez powodu stoją tam audi a3/a4, vw golfy, tiguany, seaty leony, peugeoty 508 -> to są te same auta, które widzę na awaryjkach na poboczu ;)

  • Haha 2
Opublikowano
1 minutę temu, wallec napisał(a):

Wiadomka, ale nie bez powodu stoją tam audi a3/a4, vw golfy, tiguany, seaty leony, peugeoty 508 -> to są te same auta, które widzę na awaryjkach na poboczu ;)

Jeśli nie rozumiesz kwestii skali, to nie mamy o czym dyskutować ;) 

Opublikowano
10 godzin temu, bergercs napisał(a):

Tucson z 1.6 lub 1.7CRDI pod maską - najlepsze diesle. Najczęściej w sprowadzanych sprzęgło do roboty - omijać LUKa

Dopytam przy okazji. LUKa omijać przy koreańskich CRDI czy ogólnie przy każdym aucie?

Opublikowano (edytowane)

Allegro i grupy fb

Edytowane przez Petru23
Opublikowano
4 minuty temu, bergercs napisał(a):

Przy koreańskich.

Co do Suzuki - diesle ok, bo to fiatowskie JTD 1.6/1.9/2.0 - dzięki temu części wszędzie dostępne.

Zastanawia mnie, po co typ wrzuca filmiki z dużymi przebiegami BENZYNIAKÓW Hondy - niby co to ma udowodnić? Że jak się wysra głowica w klekocie, to se możemy taką benzyną zaciągnąć auto do mechanika?

 

mamo-spojrz-hondziarze.thumb.jpg.413743dd24467eecf0cc68906b693b0d.jpg

  • Haha 5
Opublikowano (edytowane)
26 minut temu, bergercs napisał(a):

Przy koreańskich.

Co do Suzuki - diesle ok, bo to fiatowskie JTD 1.6/1.9/2.0 - dzięki temu części wszędzie dostępne.

Zastanawia mnie, po co typ wrzuca filmiki z dużymi przebiegami BENZYNIAKÓW Hondy - niby co to ma udowodnić? Że jak się wysra głowica w klekocie, to se możemy taką benzyną zaciągnąć auto do mechanika?

 

Widzisz, to jest inna perspektywa.

Nie odbieraj tego osobiście, ale Ty polecasz samochody, do których części są tanie tzn. że tych części jest dużo bo często trzeba je wymieniać i warto je produkować. To jest wiedza absolutnie zbędna dla osoby szukającej samochodu używanego. Dobry samochód używany to taki, do którego podchodzisz z myślą "podoba mi się, chce mieć, muszę znaleźć w stanie, który mi odpowiada" a nie przez pryzmat sprawdzania ile kosztują części, bo tych części nie chce nigdy widzieć na oczy. To już nie 2005-2010, że ludzie interesują się takimi rzeczami, teraz nawet ciężko spotkać samochód który ma inne felgi niż seryjne z fabryki.

Jak miałem E30, golfa, polo GTI to znałem katalog intercarsu na pamięć i umiałem całe auta rozkręcić.

Teraz nawet nie wiem jaki mam wlany olej silnikowy, bo mówię tylko "taki sam jak na etykiecie".

 

 

 

Polecam samochód, który mam, z silnikiem do którego części nie ma, bo nie trzeba ich produkować bo się nie psują czego Ty nie możesz zrozumieć i jak tylko poleciłem Hr-v, to od razu wyskoczyłes z farmazonami o silnikach :-)

 

PS. Wrzuciłem też przykład odnośnie niezawodności Diesla :-)

PS2. Jak coś się zepsuje to dam znać, odpukac w niemalowane.

 

1.4tdi 3 cylindry od vag nie polecam bo przy 160k na liczniku jak jeden mąż wszystkie wtryskiwacze kaput i teraz zastanawiam się czy całe auto pokolei zacznie się robić "kaput na skutek postarzania produktu przez VAG, czy też będzie dalej śmigać a dbam tak samo jak o Hondę :-)

Edytowane przez wallec
  • Haha 4
Opublikowano (edytowane)
25 minut temu, wallec napisał(a):

To już nie 2005-2010, że ludzie interesują się takimi rzeczami, teraz nawet ciężko spotkać samochód który ma inne felgi niż seryjne z fabryki.

 

Ludzie się nadal interesują, to Ty się zestarzałeś i z wiekiem przeszło ;) 

 

 

Co do awaryjności to dużo zależy od tego jak poprzedni właściciel dbał, jak się samemu dba. U mnie 1.6hdi już 3.5 setki na blacie i poza turbo (uwalone przez młodego i jego kolegę) mechanika nie tykana, 2.0hdi ponad 3 setki i tylko po drodze sprzęgło robione bo zaczęło ślizgać po chipsie, 2.0bluehdi ponad 2 setki i jeszcze dziewiczy :E Piszę przecież o ponoć "mega awaryjnych" francuzach :rotfl2:

 

 

Ale posiadacze 1.6thp czy 1.2pt już tyle szczęścia nie mają 8:E 

Edytowane przez Krzysiak
  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
20 minut temu, Krzysiak napisał(a):

Ludzie się nadal interesują, to Ty się zestarzałeś i z wiekiem przeszło ;) 

 

 

Co do awaryjności to dużo zależy od tego jak poprzedni właściciel dbał, jak się samemu dba. U mnie 1.6hdi już 3.5 setki na blacie i poza turbo (uwalone przez młodego i jego kolegę) mechanika nie tykana, 2.0hdi ponad 3 setki i tylko po drodze sprzęgło robione bo zaczęło ślizgać po chipsie, 2.0bluehdi ponad 2 setki i jeszcze dziewiczy :E Piszę przecież o ponoć "mega awaryjnych" francuzach :rotfl2:

 

 

Ale posiadacze 1.6thp czy 1.2pt już tyle szczęścia nie mają 8:E 

O tym mówię pisząc "Dobry samochód używany to taki, do którego podchodzisz z myślą "podoba mi się, chce mieć, muszę znaleźć w stanie, który mi odpowiada" a nie przez pryzmat sprawdzania ile kosztują części, bo tych części nie chce nigdy widzieć na oczy."

 

W 2025 roku kupując samochód używany:

- wybierasz model który ci się podoba 

- zaznaczasz bezwypadkowy i zarejestrowany w Polsce -> tu odpada z 60% samochodów 

- sprawdzasz w cepik historię pojazdu -> tu odpada z 75% tych które zostały z przeróżnych względów jak częstą zmiana właścicieli, jakieś dziwne wpisy i kolizjach, zagrożeniu dla środowiska itp

- jedziesz oglądać egzemplarze które ci się podobają 

- oglądasz wizualnie czy nie jest uszkodzony blacharsko, jak widzisz jakieś głupie rysy na tapicerce, boczkach drzwi, wytarte przyciski itp -> nie kupujesz bo po co ma cię to denerwować 

- masz ładna sztukę, która ci się podoba -> jazda testowa, jak cokolwiek nie działa to nie myślisz sobie "mechanikę ogarnę" tylko -> nie kupujesz

- jak masz auto które dobrze jedzie i czujesz że jest sztywne, zwarte, nieporozkrecane, nie trzeszczy wnętrze to jedziesz nim na stację i za 200zl ci sprawdza wszystko włącznie z powłoką lakierniczą, wyciekami itp

 

Jak jest git, to kupujesz i jesteś happy :-)

Nie wyobrażam sobie tego inaczej.

Pieniądze są za drogie teraz a czas zbyt cenny by źle kupić auto używane.

Edytowane przez wallec
  • Like 1
  • Haha 1
  • Upvote 1
Opublikowano
8 godzin temu, wallec napisał(a):

Nie odbieraj tego osobiście, ale Ty polecasz samochody, do których części są tanie tzn. że tych części jest dużo bo często trzeba je wymieniać i warto je produkować.

Jeszcze wracając do tego...części w zamienniku do takich pojazdów jest dużo, bo samych pojazdów jeździ dużo po drogach i producentom opłaci się je produkować. Po raz kolejny kłania się efekt skali, którego nie potrafisz ogarnąć ;) 

  • Upvote 2
Opublikowano

Ogólnie kupno z używki z założeniem “nie będę musiał nic robić i nie patrzę na ceny części” to coś - moim zdaniem - bardzo nie rozsądnego. 
 

 

Prędzej czy później coś się wydarzy - warto wiedzieć ile może kosztować. 
 

Troche jestem zaskoczony że jeszcze nie padła propozycja 2.0. tDI - mnie się świetnie nim jeździło :E 

  • Upvote 1
Opublikowano
10 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Ogólnie kupno z używki z założeniem “nie będę musiał nic robić i nie patrzę na ceny części” to coś - moim zdaniem - bardzo nie rozsądnego. 

To coś co wyklucza się z:

8 godzin temu, wallec napisał(a):

 

Pieniądze są za drogie teraz a czas zbyt cenny by źle kupić auto używane.

 

:E

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tylko z powodu słabej dostępności, to z regularną ceną nie miało nic wspólnego i nie jest żadnym wyznacznikiem w tej sytuacji. 
    • powiem wam że te antywirusy i cleanery to jest jakaś kaszana    https://github.com/KPRCB/XboxGameBarExample   to już w ogóle totalnie jakaś głupota, bo to mój kod c++ x D      logi z eseta to też jest kaszana   żadnych prawdziwych wirusów nie znalazł   Potrzebujemy jakiegoś poważniejszego toola!
    • Zgadzam się... Większość ludzi tak robi ze strachu ale to nie oznacza, że bandyci mogą robić co chcą! Wiem, że Polska to kraj z kartonu, ale nie wiedziałem, że dodatkowo dziki zachód...  A lata 90te dawno już się skończyły... Ja też w takiej sytuacji najpewniej nawet bym nie zwrócił uwagi w sklepie widząc (prawdopodobnie podpitych) kolesi tego pokroju. Natomiast reakcja dziewczyny jak i to co było potem było normalne...   To mi się przypomina ta sprawa ze Szwecji gdzie młody imigrant pozaeuropejskiego pochodzenia zabił Polaka z powodu zwróconej uwagi...
    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...