Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

A jeszcze w kontekście Kirka i nawiązań do Izraela, to jak zawsze jest zabawnie.

 

Lewica krzyczy, że wspierał ludobójstwo w Gazie.

 

Prawica krzyczy, że to Żydki go odprawiły bo zaczynał ich krytykować.

 

default-smilies-whee.gif

 

Opublikowano

@Yahoo86 To co opisałeś ma miejsce teraz. Incydenty z rosyjskim lotnictwem na granicach ANTO są bardzo częste. Dochodzi do poderwania myśliwców zachodnich i tzw przejęcia, czyli podleceniu do ruskich i powiedzeniu że mają zawrócić.

 

Ja pisałem o propozycji @Klakier1984 i jeśli dobrze widziałem to tez Twojej by ogłosić że zestrzeliwujemy wszystko od razu. 

 

Coś jak to co marzy się @VRman 

 

I to nie byłaby awionetka, tylko rejsowy pasażerski, pewnie z obywatelami państw NATO wśród pasażerów, może z podwójnymi obywatelstwami bo też mieliby rosyjskie.

Lub wojskowy rosyjski.

 

Jak pisałem wcześniej, Rosja by nas tym ośmieszyła. Bo byśmy nie zestrzelili.

 

Trochę się z takich propozycji humorystycznie nabijam, bo wczoraj mi tu pisano że posłanie nad Białoruś i obwód królewiecki nieuzbrojonych wabików to za mocna reakcja by była.

 

Opublikowano
8 minut temu, Yahoo86 napisał(a):

Tymczasem mamy dostęp do technologii przeciwdronowych, które nie kosztują milionów:

Pewnie tak, ale nic nie jest dostępne na już.

Gdyby to było takie proste to na pewno Ukraina by taką technologię defensywną dostała, choćby po to, żeby ją przetestować w warunkach bojowych.

Problem w tym, że przy obecnym stanie rzeczy sama defensywa nie wystarczy.
To już zaszło za daleko.

Opublikowano (edytowane)

@KiloKush byłem w zeszłym roku pierwszy raz (raczej ostatni, już mnie tam nie ciągnie) w Stanach i generalnie czytając sobie "porady" przed wyjazdem, w większości paragrafów o bezpieczeństwie widniało coś w stylu "mind your own business". Sugerowano nawet nie patrzenie się na ludzi w środkach transportu itp. Generalnie zajęcie się sobą.

Jak widać zasada przestrzegana do bólu :/ 

Generalnie taki kontrast z powszechnymi wyobrażeniami o Amerykanach jako przyjacielskich, uśmiechniętych (nawet jeśli sztucznie) i skłonnych do small-talku.

Na pewno nie w dużych miastach jak NYC gdzie byłem.

Edytowane przez krukkpl
Opublikowano
14 minut temu, krukkpl napisał(a):

 

Generalnie taki kontrast z powszechnymi wyobrażeniami o Amerykanach jako przyjacielskich, uśmiechniętych (nawet jeśli sztucznie) i skłonnych do small-talku.

Na pewno nie w dużych miastach jak NYC gdzie byłem.

W mniejszych miastach jest trochę tak jak w tych wyobrażeniach. Byłem kilka razy w Stanach na przestrzeni ostatnich 10 lat i złego słowa nie powiem. Idziesz do baru i bez problemu znajdziesz kogoś do pogadania, a jak powiesz, że jesteś z Polski, to jeszcze ci postawią browara i wypytaja jak u ciebie się żyje itp. 

 

Generalnie tam gdzie nie ma natłoku czarnoskórych, Latynosów i przede wszystkim gdzie nie ma kolonii ćpunów na ulicach, to życie wygląda na pierwszy rzut oka całkiem przyjemnie.

 

Opublikowano
6 godzin temu, GordonLameman napisał(a):

Zapomniałeś spojrzeć w lustro. 
 

Czemu 5 ostatnich? Czemu nie wszystkie z ostatnich 30 lat? Bo wtedy prawactwo wysunie się na prowadzenie? Tu mamy idealny przykład lewaka:

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Strzelanina_w_El_Paso_(2019)
 

Nie wiem co to jest “Bractwo”, ale ja do żadnego nie należę fanatyku. 
 

Jak prawak zamordował Adamowicza to tak samo prawactwo wyśmiewało.

niczym się nie różnicie :) 

Mam jakieś wrażenie, że w USA bardziej lewa strona dokonuje takich aktów agresji, a w Europie prawa. Bo nie tak dawno był zamach na Trumpa. Teraz to. W Europie Bravik. A może inaczej - w ciągu ostatnich 5 lat bardziej skłonna do agresji jest lewa strona bo na Ficę też był zamach od osoby mającej lewicowe poglądy.

 

Generalnie nie ma co nawet dyskutować o tym tylko zawsze trzeba to potępić. Ktoś kto chce zabić inną osobę z powodu poglądów politycznych musi być osobą chorą lub zaburzoną. Albo efektem spirali hejtu z internetu.

 

Poziom agresji w internecie (także w tym wątku i tematach politycznych), poziom agresji w rodzinach z powodów politycznych świadczy tylko o tym jak bardzo część społeczeństwa jest sfrustrowana. Bo ja osobiście uważam, że te wszystkie kłótnie w necie czy przy stole czy w pracy są wyłącznie pretekstem do wyładowywania złych emocji. Tak naprawdę nie dzieje się absolutnie nic takiego co by to usprawiedliwiało. Gniew ludzi jeśli już powinien być skierowany przeciwko systemowi korporacji i państw, które niszczą obywateli, ale ludzie jeszcze tego nie widzą więc może dlatego tak się dzieje. A może po prostu ktoś kto jest nieszczęśliwy jest pełen agresji?

 

Paradoksalnie w PRL gdzie naprawdę państwo i politycy robili wiele krzywd narodowi narzekano, walczono z "nimi" ale 90% ludzi była SOLIDARNA i się między sobą nie kłóciła. Poziom frustracji wtedy powinien osiągać szczyt jak niemiła ekspedientka w sklepie popisywała się władzą, albo niemal każdy milicjant albo urzędnik mógł zrujnować czyjeś życie. Jak nie można było wyjechać do innego kraju, jak stało się w wielogodzinnych kolejkach... A mimo to ludzie między sobą się nie kłócili... Złośliwy by dodał bo - Większość wyżywała się na własnych dzieciach...:D

Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, Badalamann napisał(a):

Albo wojskowy rosyjski. Wierzycie że przy lekkim, prowokacyjnym naruszeniu strefy, jakie Rosjanie często robią w państwach NATO, zestrzelilibyśmy bez ostrzeżenia ich myśliwiec czy wojskowy samolot transportowy?

 

 

Turkom się udało ;). Ponadto czysto hipotetycznie gdybyśmy to zrobili to wtedy rosjanie otworzyli by nagle drugi front - nie sądzę ??

1 godzinę temu, Badalamann napisał(a):

@Klakier1984 Widzę że idziecie naprawdę na ostro :D 

 

A tam ostro. Ostro to by było jakby NATO coś kacapom zrównało z ziemią w takim Królewcu żeby zrozumieli przekaz.

Edytowane przez Klakier1984
Opublikowano (edytowane)

@Klakier1984 Pisałem o Polsce nie Turcji.

Nie otworzyliby frontu, ograniczyliby się do podobnego poziomu działań i zestrzelili bądź zniszczyli na ziemi kilka naszych myśliwców.

Ale to nierealne, bo niczego takiego nie zrobimy.

 

Maks do czego obecnie zmierzamy , to zestrzeliwanie rosyjskich dronów nad zachodnią Ukrainą. A i to nie jest pewne.

 

Łał teraz sugerujesz że mielibyśmy sami uderzyć na Królewiec?

Coraz mocniej widzę.

Edytowane przez Badalamann
Opublikowano
Godzinę temu, crush napisał(a):

Kirk to był akurat jeden z tych normalniejszych. Nie tak jak Candace Owens czy Tucker Carlson.

I nie wykluczone, że to było problemem. Tamci trafiają do boomerów, ten trafiał do młodych.

Łot? :E

 

Gość pierdzielił ruskie bzdury o tym, że Ukraina była wredna i okrutnie atakowała separatystów, dlatego Rosja musiała wkroczyć aby pomóc swoim braciom (dlatego zamiast śmierci garstki separatystów zginęło pół miliona Rosjan i oczywiście po prostu tych swoich obywateli stamtąd zabrać nie było można)

 

Masz tu zresztą konkretne cytaty innego szamba jakie pomagał wylewać na swoich widzów, samo gęste z Kremla:
 

Cytat

 

“We shouldn’t be surprised that Russia is taking aggressive action in Ukraine after NATO expanded further east. The U.S. pushed Ukraine into NATO’s sphere of influence, which gave Putin little choice but to act.”


 

 

Dalsze elementy ruskiej narracji, potwierdzonej jako bardzo popularna w ruskich trolowniach:

Cytat

“Ukraine is a deeply corrupt country, and it’s hard to argue that the current government is much better than Russia’s. Why are we sending billions of dollars to support a regime that’s corrupt and unstable?

 

Bronienie rusków, bo przecież oni to żadnych zbrodni wojennych nie popełnili. Tysiące kryminalistów walczących po ich stronie to przecież same aniołki, które by muchy nie skrzywdziły!

Cytat

“We don’t really know who’s behind all the atrocities being reported in Ukraine. It could be both sides, or it could be a Western narrative trying to demonize Russia. We need to be cautious about what we’re being told.”

Do tego chciał wstrzymania pomocy Ukrainie i przedstawiał tą wojnę jako proxy wojnę USA z rosją. I zgadnij gdzie pojawił się ten pomysł.

 

1 godzinę temu, Yahoo86 napisał(a):

Musimy działać twardo i mądrze. Zero pobłażania, owszem, ale też zero chaosu - zestrzeliwanie wszystkiego bez identyfikacji to droga do katastrofy.

Prawo i procedury istnieją właśnie po to, byśmy nie musieli improwizować w sytuacjach kryzysowych. Reakcja powinna być zdecydowana, ale też legalna i kontrolowana - żeby przeciwnik nie mógł tego wykorzystać przeciwko nam na forum międzynarodowym.

Oczywiście. Jasne że nie inaczej. Ustalamy sobie prawo nad SWOJĄ ziemią, dajemy czas całemu światu aby się zapoznał i możemy w świetle prawa strącać wszystko choćby boskim Nieboingiem leciała zmartwychwstała Matka Teresa.

 

 

 

Opublikowano (edytowane)

No i w 2 z tych 3 cytatów ma rację.

 

Ukraina to kraj pełen korupcji tak samo jak Rosja. Gdyby nie fakt, że ich opór służy nam bezpośrednio bo graniczymy z ruskimi, gdybym mieszkał w Stanach? Nawet bym nie splunął na Ukrainę bo śliny szkoda.

 

Powtarzam. Dla Amerykanina finansowanie tej wojny brzmi równie sensownie jak dla nas brzmiałby Tusk który jutro ogłosiłby miliardy wsparcia dla konfliktu w Sudanie.

 

 

Zbrodnie wojenne popełniają obie strony i obie się tym chwalą. Jasne, że jest różnica między atakującym, a broniącym ale zbrodnia to zbrodnia.

Czy Izrael morduje muslimów? Oczywiście, że tak. Czy ja ich rozumiem? Oczywiście, że tak.

Edytowane przez crush
Opublikowano
Godzinę temu, Klakier1984 napisał(a):

Nie pamiętasz jak pisałem o odpalaniu atomu :E:E - czasem mam krótki lont :P

Czego byśmy nie robili powinno to być w ramach NATO żeby zamieszani w to byli wszyscy zainteresowani :)

To tak nie działa. W nas uderzyli i my zdecydujemy jaka będzie nasza odpowiedź. Oczywiście po konsultacjach w ramach art 4, ale nadal to będzie nasza odpowiedzialność i raczej tylko naszymi środkami i z terenu Polski.

Opublikowano
9 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Wygląda jakby została wrobiona przez przyjaciółkę i jej chłopaka ;)

 

Zazwyczaj mi nie żal ludzi biorących drągi za granicą - to gigantyczne ryzyko. Zawsze. 

Twoje drugi zdanie brzmi, jakby ona brała. W ogóle masakra, odechciewa się tam jeździć jak czytam, że typa za ziarenka maku z bułki zamknęli. Albo coś dziwnego wskaże maszyna i nagle przypał więzienie w arabskim kraju za nic... 

Opublikowano
1 minutę temu, different napisał(a):

Twoje drugi zdanie brzmi, jakby ona brała. W ogóle masakra, odechciewa się tam jeździć jak czytam, że typa za ziarenka maku z bułki zamknęli. Albo coś dziwnego wskaże maszyna i nagle przypał więzienie w arabskim kraju za nic... 

A wierzysz że spotkała się ze znajomymi którzy brali i ona siedziała z boku? Każdy oskarżony konfabuluje. Każdy.

Opublikowano
18 minut temu, Winter napisał(a):

A gdyby zaatakował kolejną osobę? Powinni byli od razu zareagować, żeby obezwładnić świra.

 

 

 

Ile kopiejek wpadło za wpis?

"Jak podkreślił, inicjatywa nie wynika z żadnych nowych regulacji, lecz mieści się w ramach polskiego prawa, nie zastępuje nauki języka polskiego ani pierwszego języka obcego i ma służyć zachowaniu tożsamości dzieci ukraińskich.
Podkreślił, że zgodnie z polskim prawem dzieci ukraińskie muszą uczęszczać do polskich szkół podstawowych i średnich, oznacza to, że uczą się języka polskiego i nauka odbywa się w języku polskim, co daje możliwość łatwiejszej adaptacji w polskim społeczeństwie i zdecydowana większość z nich opanowała już w odpowiednim stopniu język polski.
Ambasador zaznaczył, że rodzice mają prawo zwrócić się do dyrekcji szkoły z wnioskiem o wprowadzenie języka ukraińskiego jako drugiego języka obcego. "Chcę podkreślić, aby nie doszło do żadnych przeinaczeń - nie zamiast języka polskiego, nie zamiast pierwszego języka obcego (najpopularniejsze to angielski, niemiecki, francuski czy hiszpański), lecz wyłącznie jako drugiego języka obcego" - napisał Bodnar. Dodał, że ambasada wsparła opracowanie dwóch programów nauczania języka ukraińskiego jako drugiego obcego w szkołach podstawowych i średnich."

 

Godnie zastępujesz volta w obrzucaniu gównem Ukraińców.

Opublikowano
3 godziny temu, VRman napisał(a):

Oczywiście. Jasne że nie inaczej. Ustalamy sobie prawo nad SWOJĄ ziemią, dajemy czas całemu światu aby się zapoznał i możemy w świetle prawa strącać wszystko choćby boskim Nieboingiem leciała zmartwychwstała Matka Teresa.

Zabawne porównanie, tylko że nikt nie mówił o „dawaniu czasu całemu światu” ani o zgodzie Watykanu.

Chodziło o coś prostszego - jasne reguły, które rozróżniają prowokację od pomyłki, Iła-76 od pasażerskiego lotu z obywatelami NATO.

Zestrzelenie bez identyfikacji to prezent propagandowy dla Moskwy.

Nie chodzi o miękkość, tylko o uderzenie wtedy, gdy to ma znaczenie - i boli przeciwnika, nie nas.

Opublikowano (edytowane)

o, ciekawa wymiana zdań, z której się sporo dowiedziałem.

 

Niech się uczą czego chcą, ale za edukację swojego rodzimego języka niech płaci Ukraina.

 

No i co to za tekst "nie chcemy się asymilować". Fakt, prawda, czy insynuacja i wcale tak nie powiedział?

 

Nie chcących się asymilować zapraszamy na granicę i

image.png.676116e59a69fb9d61562259d5d69c0f.png

 

Pomagać Ukrainie należy ile się tylko da i jeszcze trochę, ale nie frajerzyć się przy tym i nie dawać amunicji ruskim trolom. Tam gdzie nas nie stać - nie damy i bez żadnych dyskusji a jak ktoś będzie pierdzilił jak potłuoczony to z takim politykiem trzeba twardo. Nie będziemy się szanować to oni nas też nie będą.

4 minuty temu, Yahoo86 napisał(a):

Zabawne porównanie, tylko że nikt nie mówił o „dawaniu czasu całemu światu” ani o zgodzie Watykanu.

Chodziło o coś prostszego - jasne reguły, które rozróżniają prowokację od pomyłki, Iła-76 od pasażerskiego lotu z obywatelami NATO.

Zestrzelenie bez identyfikacji to prezent propagandowy dla Moskwy.

Nie chodzi o miękkość, tylko o uderzenie wtedy, gdy to ma znaczenie - i boli przeciwnika, nie nas.

No o tym to niech decydują wojskowi, którzy są kompetentni i eksperci od prawa międzynarodowego. Trzeba rozważyć każdy scenariusz i przygotować plan działania, aby było wszystko jasno i klarownie a nie zastanawianie się co teraz "na gorąco". Trzeba jednak myśleć odważnie, jak Turcja, a nie jak jakieś nowoczesne państwewko, które zanim strzeli do czołgu wroga to się pyta czy aby tam czasem obok jakaś zagrożona żabka nie żyje, bo to by było nieekologicznie. To nie są rzeczy dla pani minister od obronności, która z wykształcenia jest kompletnie nikim i nie ma pojęcia o niczym, ale "nie chce eskalacji" więc guzik zrobi bo się boi. Tu trzeba odważnie, twardo, konsekwentnie.

Edytowane przez VRman

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • ^ dolicz jeszcze z pół roku i przejdziemy przez podobny scenariusz
    • Hmm... https://store.steampowered.com/app/553850/HELLDIVERS_2/ Albo GOG, albo Steam. Innych kont nie używam  Podoba mi się gra, w tygodniu podejmę decyzję.
    • AAA to jeden z największych ścieków jeśli chodzi o używane auta. Nic nowego.
    • Spodziewałem się w miarę inteligentnej komedii nawiązującej do oryginału, widać że Jack Black stracił to coś. Przez cały seans nie zaśmiałem się ani razu. Reszta aktorów też słabo wypadła. I jeszcze te wstawki z Ice Cube i J.Lo są tanie. Nic nie wnieśli to tego marnego pokazu.
    • Wczoraj byłem świeżo po przejściu gry, więc nie chciałem dłużej się rozpisywać, ale dzisiaj napiszę konkretnie co uważam za dobre, a co za złe w tej grze. Wymienię tylko zalety i wady w myślnikach żeby wszystko było przejrzyste. Oczywiście pod spodem same SPOILERY więc jak nie graliście to w żadnym razie nie czytajcie.   Zalety:   - długość gry to dla mnie pewna zaleta, bo na poziomie trudności NORMALNY (3 stopień trudności) maksymalnie dokładne ukończenie gry zajęło mi ponad 70 godzin. Znalazłem ponad 90-95 procent wszystkich ukrytych rzeczy, które można było znaleźć (kartki z bohaterami, monety, listy, zasoby), bo to było również moim celem. Gra o 70 procent dłuższa od pierwszej części - grafika to arcydzieło na najwyższych ustawieniach jakości (mam monitor 32 calowy o rozdzielczości 2560x1440), czyli albo to najlepsza wizualnie (najbardziej realistyczna) gra na świecie, albo ścisła czołówka takich gier. Świat jak prawdziwy, a jedynie chwilami dało się zauważyć pewne wady wizualne czy animacji które nie pasują do prawdziwego świata - prawie doskonała pierwsza połowa gry, bardzo wciągająca pod każdym względem, prawie nic mnie nie denerwowało do połowy gry (pomijam pomysł fabularny odnośnie Joela) - oczywiście postać Ellie była zapewne nie tylko dla mnie ale dla 90 procent graczy główną motywacją do tej gry (skoro już nie mogłeś grać Joelem) - szczęśliwe zakończenie z Diną to zmyłka dla gracza, bo we wszystkich innych grach takie byłoby zakończenie, ale tutaj zrobili kolejny rozdział który miał wszystko niestety rozwalić, ale tego co najważniejsze nie zmienił   Wady:   - gra wybitnie na jeden raz i do wyrzucenia (wcześniej grając mówiłem sobie że przejdę ją jeszcze w kolejności chronologicznej po ukończeniu, ale obecnie po przejściu tak gównianej fabuły i rozwaleniu postaci Ellie mi się odechciało) - cała główna fabuła to motyw idiotycznej zemsty zamiast skupić się najważniejszym problemie świata gry, czyli szukaniu lekarstwa na epidemię (mogliby na przykład wymyślić sposób żeby Ellie nie musiała umrzeć w celu zrobienia szczepionki) - idiota od fabuły wymyślił sobie, że Joel ratuje Abby od zarażonych żeby ta kilka minut później go w nagrodę torturowała i zabiła (w dodatku Joel nie torturował jej ojca lekarza, a po prostu go szybko zabił żeby zabrać Ellie na co w ogóle palant od fabuły nie zwrócił uwagi jakby to było bez znaczenia). Już nie mówiąc o tym że ten ojciec Abby wcale nie był dobry, bo z zimną krwią chciał poświęcić życie Ellie nie pytając się ją o zdanie. Mimo że z gry wynikało że Ellie by się zgodziła to jednak dobra osoba by się spytała) - irytujące blokowanie terenu w grze polegającej na szukaniu wielu ukrytych rzeczy (wystarczy że skoczysz za płot, przejdziesz przez drzwi i już ci gra blokuje możliwość powrotu, na całą grę około 3-4 razy bardzo mnie to wnerwiło bo chciałem się cofnąć a nie mogłem) - brak wielu automatycznych zapisów nie pozwala ci się cofnąć gdy coś ominiesz i chcesz wrócić tylko trochę wcześniej (gra ci jedynie robiła jeden zapis najnowszy). Były zapisy ręczne ale było trzeba ciągle o nich pamiętać, a do tego były durnowate bo nie pamiętały na przykład zabranych zasobów, czyli to nie były dokładne zapisy konkretnego stanu i miejsca. - Manny zabiera list od Abby żeby nie mogła go przeczytać (kretyn który to wymyślił zapewne pomyślał sobie, że to będzie zabawne, ale nie, to nie było zabawne) - idiota od fabuły w II połowie gry zmusił gracza żeby kierował znienawidzoną postacią Abby przez pół gry bo uważał że dzięki temu gracze ją polubią i zaakceptują jej motywację. W rzeczywistości prawie każdy miał ją gdzieś i te Blizny (Serafitów) przez całą grę i oczekiwał takiego zakończenia jak z Norą w szpitalu czyli żeby Ellie ją maksymalnie brutalnie zajebała (tak w ogóle to była najlepsza scena z udziałem Ellie) - idiota od fabuły na końcu II połowy gry wymyślił sobie że zrobi z Ellie złego bossa i gracz kierując Abby będzie musiał z nią walczyć i pokonać (zapewne ten imbecyl pomyślał sobie, że to będzie niezła beka z graczy robiąc im coś takiego czyli ich maksymalnie denerwując) - prawie nieśmiertelne główne postacie po obu stronach, gdyż po ciosach które otrzymały, od walenia głową o podłogę czy postrzałów, przebicia strzałami, pocięcia nożami, to powinny zdechnąć kilka razy, a nie żyć praktycznie bez uszczerbku na zdrowiu (Tommy, Dina, Abby, Ellie) - ta tępa kreatura od fabuły (mająca w dupie zarówno graczy jak i logikę) stwierdziła że Ellie która ponownie przemierzyła cały kraj żeby zabić morderczynię Joela, to na końcu ją uratuje, żeby trochę z nią powalczyć i dać sobie odgryźć palce, po czym ją puści wolno, a sama wróci do domu bez kilku palców. I należy dodać że Ellie ledwo żyła, była poważnie ranna, a potem jak gdyby nic po puszczeniu Abby wolno, ponownie przemierzyła pół kraju wracając w dobrej formie do domu (podróże leczą według idioty odpowiedzialnego za fabułę) - dlatego nie wiem dlaczego nikt nie powstrzymał tego kretyna od fabuły. Przecież taką grę tworzy mnóstwo osób, a fabuła powinna być konsultowana z wieloma osobami biorąc pod uwagę zarówno logikę postaci jak i to żeby graczom się podobało (zabicie Abby nic by nie zmieniło dla Ellie, nie stałaby się przez to ani gorsza ani lepsza, a po prostu zadanie zostałoby wykonane i oczywiście miałaby wielką wdzięczność brata Joela) - nie wiem dlaczego tak doskonale przyjęta przez graczy pierwsza gra musiała być zryta fabularnie i pod względem postaci w kontynuacji - i jeszcze na końcu dodam coś co może być dla niektórych zabawne, ale również mi wyglądało na celowe zagranie debili odpowiedzialnych za tą grę żeby tylko wkurzyć graczy i mam tu na myśli sceny erotyczne. Nikt oczywiście po tej grze tego nie oczekiwał, ale jeśli już zrobili takie sceny to dlaczego pokazują ohydną wizualnie postać nago, czyli Abby (dosłownie jej brzydkie cycki pokazali bez cenzury), a już nie chcieli pokazać żadnej konkretnej nagości z ładną Elli mimo że też były z nią sceny erotyczne i w tej grze była dorosła. Kolejne irracjonalne posunięcie twórców pokazując ich skrajny imbecylizm i złośliwość zarazem. Pokażmy nagość tej którą każdy ma gdzieś, ale nie pokazujmy nagości tej którą polubiło 90 procent graczy   Grafika 10/10 Muzyka 8/10 Postacie 6/10 Fabuła 3/10
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...