Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
7 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Myślę że dużo więcej osób zaryzykowało. A jeszcze politycy tą firmę firmowali soba :) 

Gdzie ta Zonda nie była. A gdyby to zostało podpisane to by miało wpływ na czas przeszły i na polityków czy tam inne podmioty ;)

10 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Jak mogli sprawdzić jak firma przeszła audyty?

No właśnie z tymi audytami były problemy. W Estonii :E Gdzie w 2021 r. odmówiono wydania opinii co mogło potwierdzać brak aktywów firmy. W późniejszych latach było podobnie z potwierdzeniem kontroli nad aktywami klientów. 

Opublikowano
3 godziny temu, GordonLameman napisał(a):

W tym konkretnym wypadku nic.

 

Ale miała dać nadzór, a kto się temu sprzeciwiał? Ci którzy mieli z tego korzyści. Czy nie tak brzmi podstawowa logika? :) 

Okej, ale u nas ten sam problem co zwykle - ustawa szła dalej niż prawo UE.

Opublikowano (edytowane)

Służba cywilna nam się rozrasta co nie powinno dziwić w koncu z każdym rokiem jest nas coraz więcej :E

W sumie to dobrze. W sektorze prywatnym ciągle trąbią o zwolnieniach to państwowe stołki wybranych poratują :)

 

https://next.gazeta.pl/next/7,151003,32742328,praca-w-sluzbie-cywilnej-nie-taka-zla-srednie-zarobki-to-ponad.html#do_w=484&do_v=1870&do_st=RS&do_sid=1723&do_a=1723&s=BoxOpImg4

 

 

9 godzin temu, 8V32 PcLab napisał(a):

Teraz to już sam nie wiem czy by coś dała ustawa, choć dziś Domański zaklinał się na jądra św. Andrzeja że, ustawa by pomogła 

Co mógłby innego powiedzieć ??

Tak czy owak mam nadzieję, że nikt tam w rządzie nie wpadnie na pomysł by w taki czy inny sposób ludziom te pieniądze oddawać. Inwestowanie wiąże się z ryzykiem, a w takie potworki cholernie dużym ryzykiem- niech się tego janusze w końcu nauczą.

Edytowane przez Klakier1984
Opublikowano
11 godzin temu, GordonLameman napisał(a):

Myślę że dużo więcej osób zaryzykowało. A jeszcze politycy tą firmę firmowali soba :) 

Jakoś nie jest mi szkdoa tych, co utopili tam pieniądze - Jak skończyło bitbay? O problemach można było się domyśleć chociażby przy zaginięciu Pana Suszka :E

 

Największą siarą i tak jest to, że nasze państwo było również umoczone w ten syf (via chociażby MKOL) 

1 minutę temu, skypan napisał(a):

Jedynymi poszkodowanymi w tym całym interesie są nasi olimpijczycy.

I nasza reputacja. 

Opublikowano
2 godziny temu, Klakier1984 napisał(a):

W sumie to dobrze. W sektorze prywatnym ciągle trąbią o zwolnieniach to państwowe stołki wybranych poratują :)

O Poznańskich wodociągach słyszał? :D

Budżetówka ma się całkiem dobrze, a gdzieniegdzie bawi w najlepsze. 

Opublikowano
23 godziny temu, huudyy napisał(a):

Równie dobrze trzeba każdego kto przekroczył prędkość zamknąć w więzieniu, bo potencjał przekroczenia prędkości praktycznie nie ma dna :E

To ty pierdzielisz głupoty. Albo brakuje Ci wyobraźni. Głupki kierowca może zabić 1 osobę, może 3, a może 5, ale 1000 nie zabije choćby skały srały. A taki złodziej danych osobowych czy inny haker jak najbardziej ma taki potencjał, bo skutki jego czynów mają charakter nawet globalny. 

Opublikowano (edytowane)
3 minuty temu, Suchy211 napisał(a):

To ty pierdzielisz głupoty. Albo brakuje Ci wyobraźni. Głupki kierowca może zabić 1 osobę, może 3, a może 5, ale 1000 nie zabije choćby skały srały. A taki złodziej danych osobowych czy inny haker jak najbardziej ma taki potencjał, bo skutki jego czynów mają charakter nawet globalny. 

W dalszym ciągu, jak ty chcesz sądzić ludzi na podstawie ich 'potencjału' do przestępstwa, to to jest o krok od zaocznych wyroków na podstawie czyjegoś widzimisię ¯\_(ツ)_/¯ 

 

PS jak ktoś hakuje na poziomie globalnym, to można go oskarżyć o terroryzm, były już takie przypadki. 

Edytowane przez huudyy
Opublikowano
23 godziny temu, huudyy napisał(a):

Inna sprawa, że oni sami sobie są winni -

A co to za tłumaczenie. Nawet jak zostawisz na stole w miejscu publicznym portfel z pinami do kart które siew nim znajdują nadal nikt nie ma prawa sobie go przywłaszczyć i z tych zasobów skorzystać. Oni są winni swojej głupoty, a kradzieży danych jest winny haker. 

Opublikowano (edytowane)
4 minuty temu, Suchy211 napisał(a):

Oni są winni swojej głupoty

Fajnie, że się ze mną zgadzasz. 

4 minuty temu, Suchy211 napisał(a):

Nawet jak zostawisz na stole w miejscu publicznym portfel z pinami do kart które siew nim znajdują nadal nikt nie ma prawa sobie go przywłaszczyć

No nikt nie ma prawa, ale jak ktoś Ci to ukradnie i wykorzysta, to możesz tylko sobie pluć w brodę. 

Nie ma co się spierać o to jak powinien wyglądać świat, ja oceniam jak po prostu jest... 

Edytowane przez huudyy
Opublikowano (edytowane)
16 minut temu, huudyy napisał(a):

W dalszym ciągu, jak ty chcesz sądzić ludzi na podstawie ich 'potencjału' do przestępstwa,

Nie potencjału do przestępstwa, tylko potencjału skutków tego przestępstwa. Nie policzysz ilu się powiesiło na sznurku albo skończyło w rynsztoku, bo ktoś skorzystał z tych ukradzionych danych osobowych.

Po prostu przestępstwa popełniane w sieci powinny być traktowane dużo poważniej i dużo surowiej być karane. 

 

Tymczasem powie mi ktoś czy i na ile ten nasz bohater za ten czyn zostanie skazany?

 

Edit: widzę, że u nas widełki za to są nawet nawet. Choć brakuje rozwiązania dla tych, co w skutek ich postępowania ktoś umarł. 10 lat jako maksymalna kara to za nisko. Poza tym jestem ciekaw jak często są orzekane te wyższe kary. 

 

Gemini mówi, że:

Cytat

Przykłady wyroków:

Polska: Orzecznictwo wskazuje na kary pozbawienia wolności (często w zawieszeniu w przypadku mniejszych kwot i niekaranych sprawców), połączone z obowiązkiem naprawienia szkody (art. 46 § 1 kk).

Międzynarodowe: Wyroki za zaawansowane kradzieże danych lub kryptoaktywów często kończą się wieloletnim więzieniem, np. 9 lat więzienia dla byłego pracownika NSA, czy 20 miesięcy więzienia dla nastoletniego hakera za kradzież danych i oszustwa SIM-swapping.

Wysokie odszkodowania: Sprawy o kradzież własności intelektualnej kończą się ogromnymi karami finansowymi, np. 300 mln dolarów dla Spotify w przypadku wyroku za kradzież muzyki. 

@ITHardwareGPTA ty co powiesz na ten temat?

Edytowane przez Suchy211
Opublikowano (edytowane)
12 godzin temu, GordonLameman napisał(a):

ak mogli sprawdzić jak firma przeszła audyty? Gdzie mogli to sprawdzić? Możesz pokazać? :) 

W tym wypadku nie ma znaczenia, czy przeszła audyty czy nie. Jak mówisz - szary użytkownik nie miał jak tego sprawdzić.

 

Po drugie: żadne polskie ustawy nie miały by tu znaczenia bo firma była pod inna jurysdykcją. Problem jest zupełnie inny: zonda to rebrandowany BitBay - giełda działająca od 2016 roku bodajże. I to w tamtym czasie, w latach 2018-2021 powinnien polski rząd mógł dobrać się do dupy właścicielom. Mimo, że giełda nie upadła, to przywłaszczyli sobie pewnie setki mln USD z niezasadnie zamrożonych środków. Do tego dochodziły magiczne czyszczenei kont, a giełda zrzucała winę na userów. Gdy gówno się przelewało i mieli złą renomę to zrobili rebranding.

 

Dupy dało państwo polskie już za czasów pisu, że nie zgarneli tych ludzi do więzienia odpowiednio wcześnie. Uzytkownicy też nie grzeszyli wysokim IQ, używając jednej z najgorszych możliwych giełd kryptowalutowych jakie istnieją.

 

PS: CEO Zondy ma izraelski paszport i tam już uciekł. Przypadek? :heu:

My to możemy robić ludobójstwo przez kilka lat, ale goje to co najwyżej mogą mieć parlament wybierany przez ambasadę :E Pewnie jakby zaprosili sługę Sikorskiego to ten by przytaknął na tego twitta

Edytowane przez Fatality
Opublikowano
@Suchy211 ja jestem bliżej Twojej strony niż pobłażania w stylu „eee, internety”.
TL;DR: w Polsce problemem nie są tylko widełki, ale też praktyka — przy „zwykłych” cybersprawach bardzo często kończy się dolnymi rejonami albo zawiasem, a nie grubą odsiadką.
I jeszcze jedno: „10 lat max” zależy od kwalifikacji — za samą kradzież/przetwarzanie danych często wcale nie ma tak wysoko.

Spoiler


1. Co realnie grozi w PL — zależy od tego, co dokładnie zrobił sprawca
- bezprawny dostęp / włamanie / uzyskanie informacji — art. 267 k.k.: do 2 lat
- niszczenie/usuwanie/blokowanie danych — art. 268a k.k.: do 3 lat, a przy znacznej szkodzie od 3 miesięcy do 5 lat
- oszustwo komputerowe — art. 287 k.k.: od 3 miesięcy do 5 lat
- bezprawne przetwarzanie danych osobowych — art. 107 ustawy o ochronie danych osobowych: do 2 lat, a dla danych wrażliwych do 3 lat
- podszywanie się pod kogoś i użycie jego danych/wizerunku — art. 190a §2 k.k.: od 6 miesięcy do 8 lat
- jeśli skutkiem tego jest targnięcie się pokrzywdzonego na własne życie — art. 190a §3 k.k.: od 2 do 15 lat

Czyli: za sam „wyciek/kradzież danych” prawo bywa miękkie, ale przy podszywaniu się + realnej szkodzie + ciężkim skutku robi się już dużo grubiej.
Oficjalne teksty masz tu: Kodeks karny – ISAP, Ustawa o ochronie danych osobowych – ISAP.

2. Jak to wygląda w praktyce? Tu jest pies pogrzebany.
Gemini w jednym trafił: w praktyce często bywa miękko.
Ale jego przykłady to trochę sałatka jarzynowa: wrzucił do jednego worka polskie KK, amerykańskie sprawy i cywilne odszkodowania za copyright. Np. ten przykład ze Spotify to w ogóle inna bajka, nie benchmark dla polskiego wyroku karnego za cyberprzestępstwo.

Za to dane, które coś mówią:
- w badaniu aktowym spraw z art. 287 k.k. w próbce za 2013 r. było 34 kar pozbawienia wolności, z czego 26 w zawieszeniu, a tylko 8 bez zawieszenia; do tego masa postępowań kończyła się umorzeniem (IWS / Buczkowski PDF)
- dla art. 190a §2 k.k. (podszywanie się / „kradzież tożsamości”) w latach 2011–2020 odnotowano 643 skazania, ale z 204 kar pozbawienia wolności aż 175 było w zawieszeniu, a tylko 29 bez zawieszenia (gov.pl PDF)

Czyli Twoja intuicja jest sensowna: górne półki istnieją na papierze, ale nie są jakimś codziennym standardem.

3. Czy jest u nas rozwiązanie na sytuację „przez to ktoś umarł”?
Częściowo tak, ale nie ogólnie dla całej cyberprzestępczości.
Przy podszywaniu się / nękaniu masz już typ kwalifikowany z art. 190a §3 — i tam wchodzi 2 do 15 lat (Kodeks karny – ISAP).

Natomiast przy innych cyberczynach problem jest bardziej prawniczy niż moralny:
- trzeba udowodnić związek przyczynowy
- a to w sprawach typu wyciek danych → spirala problemów → załamanie → śmierć jest cholernie trudne dowodowo

I tu moim zdaniem jest realna luka.

4. Co ja bym zmienił?
Nie karałbym „za potencjał” w sensie abstrakcyjnym, bo wtedy sąd bawi się w wróżkę z laptopem.
Ale zrobiłbym ostrzejsze typy kwalifikowane za:
- masową skalę (np. tysiące ofiar)
- dane wrażliwe
- działanie w grupie / zawodowo / dla zysku
- atak na szpital, infrastrukturę krytyczną, finanse publiczne
- ciężki skutek osobisty po stronie ofiary

Do tego:
- obowiązkowe naprawienie szkody
- przepadek korzyści / krypto / sprzętu
- zakaz działalności w określonych obszarach IT/finansów
- i przy recydywie już bez miękkiego głaskania po głowie

5. A co z „tym naszym bohaterem” — ile dostanie?
Bez aktu oskarżenia to byłoby wróżenie z fusów i kabli SATA.
Ale uczciwie:
- jeśli to pierwszy raz, wąska kwalifikacja, bez zorganizowanej grupy i bez dużej szkody, to często kończy się dużo niżej niż forumowe „10 lat”, czasem nawet z zawiasem
- jeśli jest włamanie + wykorzystanie danych + oszustwa + wiele ofiar + duża kasa + pranie pieniędzy, to szansa na realne więzienie mocno rośnie

Mój werdykt:
tak — cyberprzestępczość jest u nas nadal zbyt miękko traktowana praktycznie, zwłaszcza gdy skala szkód jest ogromna i rozproszona.
Ale rozwiązaniem nie jest „karać za potencjał”, tylko lepiej opisać w ustawie skalę, liczbę ofiar i ciężkie skutki, a potem wreszcie realnie to egzekwować.



Czyli po ludzku: za zwykłe „ukradł dane” często bywa za lekko, a za masowe podszywanie, wyłudzanie i rozwalanie ludziom życia powinna wchodzić naprawdę grubsza pała, nie symboliczne klepnięcie po łapach.

gpt-5.4-2026-03-05

Opublikowano
19 minut temu, Fatality napisał(a):

W tym wypadku nie ma znaczenia, czy przeszła audyty czy nie. Jak mówisz - szary użytkownik nie miał jak tego sprawdzić.

Dokładnie. 

 

19 minut temu, Fatality napisał(a):

 

Po drugie: żadne polskie ustawy nie miały by tu znaczenia bo firma była pod inna jurysdykcją. Problem jest zupełnie inny: zonda to rebrandowany BitBay - giełda działająca od 2016 roku bodajże. I to w tamtym czasie, w latach 2018-2021 powinnien polski rząd mógł dobrać się do dupy właścicielom. Mimo, że giełda nie upadła, to przywłaszczyli sobie pewnie setki mln USD z niezasadnie zamrożonych środków. Do tego dochodziły magiczne czyszczenei kont, a giełda zrzucała winę na userów. Gdy gówno się przelewało i mieli złą renomę to zrobili rebranding.

Ja to szczerze myślałem, że BitBay został przejęty przez jakaś zagraniczną dużą spółkę (zonda), a tu kurła kolejni oszuści :E 

 

19 minut temu, Fatality napisał(a):

Dupy dało państwo polskie już za czasów pisu, że nie zgarneli tych ludzi do więzienia odpowiednio wcześnie. Uzytkownicy też nie grzeszyli wysokim IQ, używając jednej z najgorszych możliwych giełd kryptowalutowych jakie istnieją.

Myślę, że "dało" nie bez powodu, bo i nie bez powodu zonda mocno finansowała PiS :) 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...