Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
21 minut temu, ibizpl napisał(a):

Żadne bzdury, jeżeli będzie chodzić o twój dom na końcu wioski. 

Podałeś kompletnie nieadekwatny przykład gdzie wiadomo na 100% że pojawią się prędzej czy później szkody górnicze, wiadomo że cała wioska to oprotestuje.

Problem tkwi w tym że władze gminy mogą taki protest olać i tyle.

Cały czas piszecie o wielkiej szkodliwości wiatraków to niby czym się to różni od szkód górniczych?

No wiem, to bzdura otej szkodliwości. I widzę, że ty też to wiesz :) 

 

 

21 minut temu, ibizpl napisał(a):

OK, nie chce mi się już nawalać postów o tych 200 m, wystarczy.

To nie pisz. Poczytaj sensowne opracowania a nie propagandę na twitterze. 

 

9 minut temu, Roman_PCMR napisał(a):

 

Jak zwykle brak jakiejkolwiek sensownej kontrybucji w dyskusję. 

 

Nawet dyskusja na tutejszym niskim poziomie to zbyt wysoki próg dla ciebie :) 

Opublikowano
12 minut temu, ibizpl napisał(a):

A w temacie atomu cisza ze strony rządu, chwilę temu Koreańczycy zrezygnowali i jesteśmy w ciemnej dupie, ale wiatraki najważniejsze 500m od domów.

Ale wiesz że Koreańczycy nie mają patentów i wycofali się z całej Europy, wiesz o tym? Opcja z Koreańczykami była prywatna inwestycja Solorza, nie ma nic wspólnego z rządem i inwestycja którą wykonuje rząd. 

  • Confused 1
  • Upvote 3
Opublikowano
8 minut temu, Kris194 napisał(a):

Mielczarski? Nie no, błagam, ten facet od jakiegoś czasu wygaduje takie bzdury, że aż zęby bolą.

 

https://www.gramwzielone.pl/energia-wiatrowa/20298082/nowe-ceny-dla-wytworcow-energii-z-morskich-farm-wiatrowych-juz-obowiazuja

no jakie bzdury? giertych ci tego przeciez nie policzy ;)

 

a to co wkleiles to tylko potwierdzenie - maksymalne ceny - produkuja tak tanio ze na wszelki wypadek ustanowiono limit ;)

Opublikowano (edytowane)
6 minut temu, TheMr. napisał(a):

Ale wiesz że Koreańczycy nie mają patentów i wycofali się z całej Europy, wiesz o tym? Opcja z Koreańczykami była prywatna inwestycja Solorza, nie ma nic wspólnego z rządem i inwestycja którą wykonuje rząd. 

Wycofali się z krajów, gdzie Westinghouse buduje. Niestety, USA trzymają Polskę za jaja i sobie obsadzili Polskę pierwszą elektrownią. Pamiętasz wspólny wyjazd Dudy i Tuska do Bidena?

Edytowane przez trepek
Opublikowano (edytowane)
10 minut temu, trepek napisał(a):

Wycofali się z krajów, gdzie Westinghouse nie buduje. Niestety, USA trzymają Polskę za jaja i sobie obsadzili Polskę pierwszą elektrownią. Pamiętasz wspólny wyjazd Dudy i Tuska do Bidena?

Wycofali się (oprócz Czech) bo nie zrobiliśmy nic żeby ich zachęcić do pozostania w tej inwestycji. 
 

“w projekcie czeskim Koreańczycy widzieli, że są brani na poważnie – przygotowano wiążący przetarg, rozpisano model finansowy i notyfikowano go w Komisji Europejskiej, uporządkowano sprawy na krajowym podwórku prawnym.”

 

“Polskie rządy powinny coś zrobić w tym zakresie: przestać udawać realizację "projektu komercyjnego", rozpisać przetarg, czekać na oferty, wybrać formalnie partnera z Korei, równolegle prowadzić np. badania środowiskowe, opracowywać studium transportowe itp., itd. Nie zrobiono tych rzeczy”


Koreańczycy dogadali się z Westinghouse na temat podziału rynku i kto gdzie może inwestować. Koreańczycy mogli optować za nami i pomogliby w negocjacjach gdyby od nas wyszła chęć, ale nie było żadnej chęci oprócz dumnego Sasina z Morawieckim którzy zapowiedzieli ale w sumie gówno zrobili :E 


 

Ej Mati, to my tego Siemensa lubimy teraz czy już nie? :E 

 

Pogubilem się dzisiaj trochę. 

IMG_5326.jpeg

Edytowane przez TheMr.
Opublikowano (edytowane)
56 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Cały czas piszecie o wielkiej szkodliwości wiatraków to niby czym się to różni od szkód górniczych?

Ciekawych rzeczy mozna sie dowiedziec :E

 

48 minut temu, Ludojad napisał(a):

Jak to masowe zwolnienia i rosnące bezrobocie? Przecież mamy dziurę demograficzną i potrzebujemy miliony inżynierów z afryki i bliskiego wschodu na już

Edytowane przez Fatality
Opublikowano (edytowane)
2 minuty temu, Fatality napisał(a):

Ciekawych rzeczy mozna sie dowiedziec :E

 

Podpowiem, bo mogłeś nie zrozumieć. W warstwie prawnej, organizacyjnej: niczym. 

 

I jakoś gdy mowa o eksploatacji pokładów węgla to nie mówicie o szkodach górniczych. Tylko o szkodliwości wiatraków. Głównie tej zmyślonej. :) 

 

Edytowane przez GordonLameman
Opublikowano

@ibizpl

Jasne - w teorii rada gminy może zignorować protesty mieszkańców.

Ale działa to w obie strony: może równie dobrze zablokować inwestycję, nawet bez formalnych protestów, jeśli uzna ją za zbyt ryzykowną politycznie, społecznie czy środowiskowo - i to realnie się dzieje:

  • gminy z dobrymi warunkami wiatrowymi nie podejmują żadnych działań planistycznych,
  • inne zaczynają, ale wstrzymują MPZP, gdy tylko pojawi się niepokój społeczny,
  • bywa też, że inwestorzy wycofują się sami - bo widzą, że przy lokalnym oporze szanse na powodzenie są nikłe.

Kluczowe jest to, że żadna turbina nie powstaje „z automatu”.
Obowiązuje procedura:

  • uchwała o przystąpieniu do MPZP,
  • konsultacje społeczne,
  • analiza oddziaływań,
  • zatwierdzenie MPZP przez radę gminy.

I dopiero na tej podstawie inwestor może składać wniosek o pozwolenie na budowę.

Czyli cały czas ostatnie słowo ma lokalna społeczność i jej reprezentanci.

 

Zresztą: wystarczy przejrzeć plany zagospodarowania w gminach wiejskich - zdecydowana większość nie przewiduje lokalizacji OZE w swoich dokumentach.

I nie dlatego, że „nie mogą”, tylko bo nie chcą.

Więc ustawa z buforem 500 m nie jest „przymusem” - jest narzędziem. A narzędzia same z siebie niczego nie budują.

 

 

@lukadd - trafna uwaga z tą rozproszoną zabudową. To jedna z kluczowych barier w Polsce.
I tu dobrze, że @GordonLameman wcześniej to podkreślił - że nawet jeśli formalnie zmieniamy przepisy (np. z 700 m na 500 m), to bez spójnej polityki przestrzennej i reorganizacji struktury osadniczej, wiele to nie da.

 

Dodatkowo dochodzą m.in.:

  • bufory wokół siedlisk przyrodniczych i stref ochronnych,
  • kolizje z infrastrukturą przesyłową,
  • ograniczenia terenowe.

W efekcie na obszarze wielu gmin fizycznie nie da się zaprojektować lokalizacji spełniającej kryteria. Obniżenie bufora z 700 m do 500 m trochę pomaga, ale to wciąż wymaga aktywnej polityki przestrzennej - której w Polsce praktycznie nie ma.

 

Dla porównania - w Niemczech czy Holandii planowanie przestrzenne jest scentralizowane i operacyjne. Wyznacza się konkretne strefy pod OZE, zapewnia infrastrukturę i wymusza standardy urbanistyczne.

U nas wszystko zepchnięto na poziom gmin, które nie mają często ani środków, ani kadr, żeby prowadzić politykę przestrzenną na takim poziomie.

 

 

@ibizpl

Co do atomu - oczywiście: bez niego nie osiągniemy neutralności klimatycznej przy utrzymaniu stabilnych dostaw. Ale budowa dużej elektrowni jądrowej to:

  • min. 10 lat na pierwszy prąd,
  • olbrzymie koszty,
  • ryzyko opóźnień,
  • silna zależność od partnerów zagranicznych (USA, Korea, Francja).

Dlatego OZE nie są konkurencją dla atomu - tylko jego uzupełnieniem.
Potrzebujemy miksu: PV, wiatr, biogaz, atom + elastyczne źródła wsparcia (magazyny, elektrownie szczytowo-pompowe, oraz najważniejsza sieć).

 

Jeżeli tego nie zbudujemy, to - jak słusznie zauważył @GordonLameman - będziemy importować energię z krajów, które już dziś efektywnie zagospodarowały przestrzeń pod OZE.

I to będzie największy paradoks:
że u nas temat „wiatraka 500 metrów od domu” będzie grzany w mediach, a rachunki będą rosły przez... brak wiatraków w promieniu 500 kilometrów.

  • Thanks 2
  • Upvote 3
Opublikowano
2 godziny temu, KiloKush napisał(a):

PV mamy już tyle, że ludziom palą się falowniki i sprzęty w domu w słoneczne dni. 

To już wina kretynów którzy mają źle ustawione falowniki, w końcu powinni robić kontrole i walić surowe kary. 

  • Upvote 8
Opublikowano (edytowane)

 

23 godziny temu, adashi napisał(a):

Jak zrobiono głupotę, to już nie ma szans jej naprawienia i ma tak zostać na zawsze?

 

A przymiotniki piszemy małą literą ukrofilu.

Jest szansa i o tym pisałem wyżej, tylko nie przez blokowanie ustawy, która reguluje masę spraw tylko przez nowelizację odnoszącą się do danego problemu.

Pisownia nie zamierzona edytowałem z Ukrainców i tak wyszło. Nie jestem ukrofilem cokolwiek miałeś na myśli tylko stwierdzam, że nie wszyscy przyjezdni z UA to zło, a Polska więcej zyskuje na ich obecności niż ponosi z tego tytułu kosztów.

Świadczenia powinny być ograniczane spełnieniem pewnych wymagań ale obligatoryjnie dla wszystkich.

Nie ma różnicy miedzy niepracującym Polakiem a niepracującym Ukraińcem mieszkającym w Polsce - są tylko powody z jakich dany osobnik nie podejmuje się pracy.

Kwestia opieki zdrowotne też jest do uregulowania wystarczyłoby zobligować UA do pokrywania kosztów leczenia niepracujących obywateli UA w Polsce i to też można zrobić albo poprzez fundusze jakie otrzymuje UA z EU albo rozliczenia przyszłe (dług oprocentowany). Tylko takie kroki należy podejmować z wyprzedzeniem, a nie z dnia na dzień - wystarczyłby kwartał żeby takie coś zrobić w pełni sensownie w oparciu o umowę międzynarodową. 

21 godzin temu, ibizpl napisał(a):

 Jak przeglądam forum to przewija się narracja że wszyscy Ukraińcy wyjadą, wielki "byznes" ściągnie do pracy obcych z L-V426 itp pieprzenia.

 

Przecież WSZYSCY PRACUJĄCY UKRAIŃCY nie odczują żadnych zmian, może będą musieli postać chwilę po papierek i tyle. Przecież to jest jasne jak słońce! Fakt że można było to na spokojniej ogarnąć ale poradzą sobie, nie bój nic. A że darmozjady potracą darmowe socjale to tylko się cieszyć, odnośnie symboli banderyzmu w Polsce nie ma w ogóle o czym dyskutować!

 

A wracając do "byznesu" i roboli z kosmosu - ci co mają ściągnąć to i tak ściągną bo są tańsi od Ukraińców i tyle! Dobrze by było żeby ktoś to zablokował wystarczy minimalnie żeby się księgowym słupki przestały odpowiednio sumować i te agencje HR z d...py same splajtują.

 

Biznes reaguje na każdy ruch, który zaburza ciągłość i nie ma znaczenia, czy to dotyczy obywateli UA. 

Po co blokować? Chcesz utrudnić funkcjonowanie przedsiębiorcom? Przecież Ty nie będziesz pracował za najniższą krajową.

I tu nie chodziło o 800+ tylko, że ustawa dotyczyła wielu aspektów pobytu Ukraińców w Polsce a Veto spowodowało duże ryzyko, że tej ciągłości nie będzie.

Czy mając biznes, który funkcjonuje ale możesz go stracić z dnia na dzień, bo jakiś idiota Tobie zablokuje możliwość działania spowoduje, że będziesz siedział i czekał, czy podejmiesz działania umożliwiające prowadzenie biznesu w innym kraju lub w kilku krajach? 

 

 

Edytowane przez Zhao
ciach - nie brnij w bezsensowne przepychanki ;)
  • Upvote 3
Opublikowano
3 minuty temu, Norrberrto napisał(a):

Jest szansa i o tym pisałem wyżej, tylko nie przez blokowanie ustawy, która reguluje masę spraw tylko przez nowelizację odnoszącą się do danego problemu.

na szczescie zrobiono inaczej,

 

a przez nowelizacje to by sejm odrzucil i tyle by widzieli ze zmian, przeciez sam o tym wiesz wiec po co piszesz takie teorie ;)

  • Confused 1
Opublikowano

@Roman_PCMR

Akurat zielona energia - Für Polskę jak najbardziej, jeśli naprawdę zależy nam na niezależności energetycznej.
W przeciwnym razie będziemy importować coraz więcej prądu z Zachodu - drożej, z narzutami i z „podatkiem od własnej bezczynności”.

 

Skoro już mówimy o tym, czyja politykę naprawdę reprezentuje zielona energia, to może warto przypomnieć:

  • największe koncerny energetyczne w Polsce to spółki Skarbu Państwa,
  • przez lata (świadomie lub nie) hamowały rozwój OZE i modernizację sieci, broniąc dominacji sektora węglowego,
  • dziś lokalna, rozproszona energetyka może zagrozić ich modelowi biznesowemu - dlatego są mniej entuzjastyczne wobec zmian, które odbierają im kontrolę.

 

Tak szczerze: komu bardziej przeszkadza lokalna zielona energia? Berlinowi? Czy może Warszawie - a konkretnie: zarządom państwowych koncernów energetycznych?

  • Upvote 8
Opublikowano
47 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Trump to ma być nasz sojusznik? To idiota.

 

image.thumb.jpeg.574134d57f6beefa4a3d2384503a0704.jpeg

jak będzie chciał to wywrze presję. Na Grenalndii mieszka 50k ludzi.  
Sama Dania nie jest w stanie nic zrobić bo to małe państwo z uzbrojeniem w większości od Amerykanów.

 

 

Opublikowano
42 minuty temu, Dimazz napisał(a):

jak będzie chciał to wywrze presję. Na Grenalndii mieszka 50k ludzi.  
Sama Dania nie jest w stanie nic zrobić bo to małe państwo z uzbrojeniem w większości od Amerykanów.

 

 

Dania ma w dupie społeczeństwo Grenlandii chodzi jedynie o surowce i to samo chce pomarańczowy małpiszon. Tylko patrząc na jego politykę to jak osiągnie swój cel to każe deportować każdego mieszkańca. 

Opublikowano
33 minuty temu, Winter napisał(a):

Nie zawsze świeci i nie zawsze wieje, mix bez atomówek opierający się głównie na OZE + gaz, jak w NL jest bezsensu. Ceny energii ciągle rosną. Od 3 lat jest dotacja dla najmniej zarabiających, żeby mogli opłacić rachunki za energię. Tak jest wspaniale :E

W Polsce jest jeszcze wspanialej :E Ceny energii jak na zachodzie przy 2-3 krotnie niższych zarobkach i do tego dotacja do prundu dla wszystkich gospodarstw, bo bez niej to ceny byłyby najwyższe w Europie. Oczywiście dotacja z tyłka się nie bierze bo wcześniej jest wyciskana w formie różnych podatków od tych samych ludzi :E Fajnie.

  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

@Winter

Ceny energii rosną - to fakt, ale nie tylko w Holandii i nie dlatego, że mają OZE.

 

Wzrosty wynikają m.in. z globalnych cen gazu (szczególnie po 2022r.), kosztów emisji CO2, napięć geopolitycznych, a także niedoinwestowania sieci przesyłowych.

I co najważniejsze - z opóźnień w transformacji, które teraz nadrabiane są w pośpiechu i wysokim kosztem.

 

Holandia inwestuje w OZE i offshore, ma jedną elektrownię w Borssele i nie zamyka tematu atomu - przygotowują się do budowy nowych reaktorów i rozważają SMR-y.

W przeciwieństwie do Polski, która od czasu Żarnowca gadała o atomie, a nie wbiła nawet łopaty.

 

Co do dopłat - w Polsce mamy „zamrożenia”, dodatki energetyczne, tarcze, rekompensaty - więc sytuacja nie wygląda tak różowo, jak by się chciało.

Po prostu wszyscy teraz płacimy „podatek od spóźnionej modernizacji”, tylko każdy kraj trochę inaczej go księguje.

 

Tak jakbyśmy u siebie mieli cud energetyczny, tylko Niemcy go nam zepsuli.

Prawda jest taka, że nawet najlepszy miks nie zadziała bez sieci i elastyczności, a tego brakuje i u nas, i w wielu krajach Europy. I to powinien być temat - nie memy o Holandii.

 

@lukadd - uprzedziłeś mnie :)


Dokładnie - i właśnie to jest największy absurd:
Mamy ceny jak na Zachodzie, zarobki jak na Wschodzie, a infrastruktura energetyczna nadal jak z lat 90.

 

I jeszcze narracja, że to wszystko przez „wiatraki i Niemców” - zamiast przyznać, że przez lata tłukliśmy węgiel i niczego nie modernizowaliśmy, a teraz płacimy rachunek za bezruch.

 

Dotacje w Holandii to przynajmniej reakcja na realne koszty - u nas to plaster na brak reform.

Edytowane przez Yahoo86
  • Upvote 3

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Szczerze mówiąc, zazwyczaj omijam szerokim łukiem liniowe produkcje nastawione mocno na fabułę. Jako fan strategii wolę, kiedy to moje planowanie i zarządzanie ekonomią mają największy wpływ na rozgrywkę, a nie scenariusz napisany od A do Z przez twórców. Ale muszę przyznać, że od dwóch tygodni całkowicie wsiąkłem w Death Stranding. Trzeba Kojimie oddać, że jego gry mają w sobie coś niesamowicie magnetycznego. Niby to tylko 'symulator kuriera', a jednak klimat, muzyka i ten specyficzny, dziwny świat sprawiają, że ciężko się oderwać od ekranu. Chyba po prostu potrzebowałem czegoś o tak innym tempie niż moje standardowe tytuły.
    • dziwne, że przy PT i DLAA u Ciebie to tak wygląda, może faktycznie te biblioteki 4.0 coś zmienią, warto pokombinować, bo Ray Reconstruction potrafi czasem nieźle namieszać w teksturach.
    • W VR i tak trzeba trzymać framerate wysoko. Do tego były headsety z "rolling scan" ale to też powoduje problemy jakich nie doświadczasz w zwykłych grach. Gdyby youtube nie kasował wystąpień Johna Carmacka i Abrasha z lat 2015-2018 to bym nawet wkleił, ale pokasowali.   Musiałbyś też dodać trochę cięższą baterię i chłodzić ten chipek Mediateka.   Do tego korpo-debile praktycznie zakopały już VR i przysypały ziemią, a to co jeszcze dostaje jakiekolwiek inwestycje, jest na OLEDach (MicroLED) lub na local dimming właśnie (i tu też ten local dimming tak pasuje do VRu jak pięść do nosa, z ruchem i tak jest problem, przynajmniej w pierwszych kilku headsetach, potem przestały się pojawiać jakiekolwiek informacje, pewnie z powodu wytycznych od producenta, że mają się zachwycać czernią i HDRem, a o tym ćśśśśś) CRT Beam Simulator w OLEDach będzie mieć sens, ale nawet w przypadku Micro-OLEDów i OLEDów w VR jest problem z jasnością, choć w przypadku tych pierwszych były już dość dawno temu buńczuczne zapowiedzi o superjasnych ekranikach. Czy coś z tego realnie wyjdzie -  pożyjemy zobaczymy.   Na LCD wychodzi w tym roku nie-VRowy headset z VRem dodanym na odwal się, czyli Valve Frame. Pomijając mój sceptycyzm czy to odegra jakąś wielką rolę w VR, jakoś nie widzę, żeby Valve chciało (w następcy, bo wiadomo że projekt Frame'a już jest zamknięty i nie da się wprowadzić zmian) ograniczać bazę potencjalnych nabywców do tylko posiadaczy kart Nvidii. Może i Radków dużo ludzi nie ma, ale z ogromnej liczby nawet te 10% to istotna grupa.   Poza tym tutaj chwalą ten Pulsar za second strobe. To w VR nie przejdzie, bo jakakolwiek strata w jakości obrazu w ruchu i jakikolwiek problem (drugi strobe to nie jest coś, co chcesz widzieć podczas grania) będzie negatywnie wpływał na odbiór VRu. Niektórym będzie dodawał do nudności a innym, wrażliwym na rozmycie, będzie powodował ból głowy. Może dałoby się to jakoś wykorzystać sensownie, ale znowu jeśli - to wtedy leniwi developerzy by pewnie robili gry ze spadkami - koniec końców wyszłoby to na złe graczom. No i ta chwalona jasność - niestety kosztem jakośći obrazu. Jakby obraz w ruchu w VR się nie liczył to Questy nie zeszłyby z frame persistence poniżej 1ms. Tymczasem póki co Pulsar to 2ms. To nadal całkiem spoko obraz w ruchu, ale nawet na TNce bywają gry, gdzie godzę się na naprawdę gównianą jasność (ciemno jak cholera) ale wolę przestawić na 1ms z 2ms. Różnica w VR będzie dużo bardziej widoczna niż przy graniu na monitorze.   Na koniec kwestia kosztów.   
    • @samsung701440p @Fenrir_14na wszystkich screenach mam zainstalowanego HD texture packa   Pełny reinstall w toku tak jak CDPR przykazał z usunięciem paru pochowanych folderów które pominąłem w poprzedniej próbie, mam wrażenie że coś mi mieszało po prostu w plikach konfiguracyjnych, zobaczymy
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...