Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@ibizpl

Jasne - w teorii rada gminy może zignorować protesty mieszkańców.

Ale działa to w obie strony: może równie dobrze zablokować inwestycję, nawet bez formalnych protestów, jeśli uzna ją za zbyt ryzykowną politycznie, społecznie czy środowiskowo - i to realnie się dzieje:

  • gminy z dobrymi warunkami wiatrowymi nie podejmują żadnych działań planistycznych,
  • inne zaczynają, ale wstrzymują MPZP, gdy tylko pojawi się niepokój społeczny,
  • bywa też, że inwestorzy wycofują się sami - bo widzą, że przy lokalnym oporze szanse na powodzenie są nikłe.

Kluczowe jest to, że żadna turbina nie powstaje „z automatu”.
Obowiązuje procedura:

  • uchwała o przystąpieniu do MPZP,
  • konsultacje społeczne,
  • analiza oddziaływań,
  • zatwierdzenie MPZP przez radę gminy.

I dopiero na tej podstawie inwestor może składać wniosek o pozwolenie na budowę.

Czyli cały czas ostatnie słowo ma lokalna społeczność i jej reprezentanci.

 

Zresztą: wystarczy przejrzeć plany zagospodarowania w gminach wiejskich - zdecydowana większość nie przewiduje lokalizacji OZE w swoich dokumentach.

I nie dlatego, że „nie mogą”, tylko bo nie chcą.

Więc ustawa z buforem 500 m nie jest „przymusem” - jest narzędziem. A narzędzia same z siebie niczego nie budują.

 

 

@lukadd - trafna uwaga z tą rozproszoną zabudową. To jedna z kluczowych barier w Polsce.
I tu dobrze, że @GordonLameman wcześniej to podkreślił - że nawet jeśli formalnie zmieniamy przepisy (np. z 700 m na 500 m), to bez spójnej polityki przestrzennej i reorganizacji struktury osadniczej, wiele to nie da.

 

Dodatkowo dochodzą m.in.:

  • bufory wokół siedlisk przyrodniczych i stref ochronnych,
  • kolizje z infrastrukturą przesyłową,
  • ograniczenia terenowe.

W efekcie na obszarze wielu gmin fizycznie nie da się zaprojektować lokalizacji spełniającej kryteria. Obniżenie bufora z 700 m do 500 m trochę pomaga, ale to wciąż wymaga aktywnej polityki przestrzennej - której w Polsce praktycznie nie ma.

 

Dla porównania - w Niemczech czy Holandii planowanie przestrzenne jest scentralizowane i operacyjne. Wyznacza się konkretne strefy pod OZE, zapewnia infrastrukturę i wymusza standardy urbanistyczne.

U nas wszystko zepchnięto na poziom gmin, które nie mają często ani środków, ani kadr, żeby prowadzić politykę przestrzenną na takim poziomie.

 

 

@ibizpl

Co do atomu - oczywiście: bez niego nie osiągniemy neutralności klimatycznej przy utrzymaniu stabilnych dostaw. Ale budowa dużej elektrowni jądrowej to:

  • min. 10 lat na pierwszy prąd,
  • olbrzymie koszty,
  • ryzyko opóźnień,
  • silna zależność od partnerów zagranicznych (USA, Korea, Francja).

Dlatego OZE nie są konkurencją dla atomu - tylko jego uzupełnieniem.
Potrzebujemy miksu: PV, wiatr, biogaz, atom + elastyczne źródła wsparcia (magazyny, elektrownie szczytowo-pompowe, oraz najważniejsza sieć).

 

Jeżeli tego nie zbudujemy, to - jak słusznie zauważył @GordonLameman - będziemy importować energię z krajów, które już dziś efektywnie zagospodarowały przestrzeń pod OZE.

I to będzie największy paradoks:
że u nas temat „wiatraka 500 metrów od domu” będzie grzany w mediach, a rachunki będą rosły przez... brak wiatraków w promieniu 500 kilometrów.

Opublikowano
2 godziny temu, KiloKush napisał(a):

PV mamy już tyle, że ludziom palą się falowniki i sprzęty w domu w słoneczne dni. 

To już wina kretynów którzy mają źle ustawione falowniki, w końcu powinni robić kontrole i walić surowe kary. 

Opublikowano (edytowane)

 

23 godziny temu, adashi napisał(a):

Jak zrobiono głupotę, to już nie ma szans jej naprawienia i ma tak zostać na zawsze?

 

A przymiotniki piszemy małą literą ukrofilu.

Jest szansa i o tym pisałem wyżej, tylko nie przez blokowanie ustawy, która reguluje masę spraw tylko przez nowelizację odnoszącą się do danego problemu.

Pisownia nie zamierzona edytowałem z Ukrainców i tak wyszło. Nie jestem ukrofilem cokolwiek miałeś na myśli tylko stwierdzam, że nie wszyscy przyjezdni z UA to zło, a Polska więcej zyskuje na ich obecności niż ponosi z tego tytułu kosztów.

Świadczenia powinny być ograniczane spełnieniem pewnych wymagań ale obligatoryjnie dla wszystkich.

Nie ma różnicy miedzy niepracującym Polakiem a niepracującym Ukraińcem mieszkającym w Polsce - są tylko powody z jakich dany osobnik nie podejmuje się pracy.

Kwestia opieki zdrowotne też jest do uregulowania wystarczyłoby zobligować UA do pokrywania kosztów leczenia niepracujących obywateli UA w Polsce i to też można zrobić albo poprzez fundusze jakie otrzymuje UA z EU albo rozliczenia przyszłe (dług oprocentowany). Tylko takie kroki należy podejmować z wyprzedzeniem, a nie z dnia na dzień - wystarczyłby kwartał żeby takie coś zrobić w pełni sensownie w oparciu o umowę międzynarodową. 

21 godzin temu, ibizpl napisał(a):

 Jak przeglądam forum to przewija się narracja że wszyscy Ukraińcy wyjadą, wielki "byznes" ściągnie do pracy obcych z L-V426 itp pieprzenia.

 

Przecież WSZYSCY PRACUJĄCY UKRAIŃCY nie odczują żadnych zmian, może będą musieli postać chwilę po papierek i tyle. Przecież to jest jasne jak słońce! Fakt że można było to na spokojniej ogarnąć ale poradzą sobie, nie bój nic. A że darmozjady potracą darmowe socjale to tylko się cieszyć, odnośnie symboli banderyzmu w Polsce nie ma w ogóle o czym dyskutować!

 

A wracając do "byznesu" i roboli z kosmosu - ci co mają ściągnąć to i tak ściągną bo są tańsi od Ukraińców i tyle! Dobrze by było żeby ktoś to zablokował wystarczy minimalnie żeby się księgowym słupki przestały odpowiednio sumować i te agencje HR z d...py same splajtują.

 

Biznes reaguje na każdy ruch, który zaburza ciągłość i nie ma znaczenia, czy to dotyczy obywateli UA. 

Po co blokować? Chcesz utrudnić funkcjonowanie przedsiębiorcom? Przecież Ty nie będziesz pracował za najniższą krajową.

I tu nie chodziło o 800+ tylko, że ustawa dotyczyła wielu aspektów pobytu Ukraińców w Polsce a Veto spowodowało duże ryzyko, że tej ciągłości nie będzie.

Czy mając biznes, który funkcjonuje ale możesz go stracić z dnia na dzień, bo jakiś idiota Tobie zablokuje możliwość działania spowoduje, że będziesz siedział i czekał, czy podejmiesz działania umożliwiające prowadzenie biznesu w innym kraju lub w kilku krajach? 

 

 

Edytowane przez Zhao
ciach - nie brnij w bezsensowne przepychanki ;)
Opublikowano
3 minuty temu, Norrberrto napisał(a):

Jest szansa i o tym pisałem wyżej, tylko nie przez blokowanie ustawy, która reguluje masę spraw tylko przez nowelizację odnoszącą się do danego problemu.

na szczescie zrobiono inaczej,

 

a przez nowelizacje to by sejm odrzucil i tyle by widzieli ze zmian, przeciez sam o tym wiesz wiec po co piszesz takie teorie ;)

Opublikowano

@Roman_PCMR

Akurat zielona energia - Für Polskę jak najbardziej, jeśli naprawdę zależy nam na niezależności energetycznej.
W przeciwnym razie będziemy importować coraz więcej prądu z Zachodu - drożej, z narzutami i z „podatkiem od własnej bezczynności”.

 

Skoro już mówimy o tym, czyja politykę naprawdę reprezentuje zielona energia, to może warto przypomnieć:

  • największe koncerny energetyczne w Polsce to spółki Skarbu Państwa,
  • przez lata (świadomie lub nie) hamowały rozwój OZE i modernizację sieci, broniąc dominacji sektora węglowego,
  • dziś lokalna, rozproszona energetyka może zagrozić ich modelowi biznesowemu - dlatego są mniej entuzjastyczne wobec zmian, które odbierają im kontrolę.

 

Tak szczerze: komu bardziej przeszkadza lokalna zielona energia? Berlinowi? Czy może Warszawie - a konkretnie: zarządom państwowych koncernów energetycznych?

Opublikowano
47 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Trump to ma być nasz sojusznik? To idiota.

 

image.thumb.jpeg.574134d57f6beefa4a3d2384503a0704.jpeg

jak będzie chciał to wywrze presję. Na Grenalndii mieszka 50k ludzi.  
Sama Dania nie jest w stanie nic zrobić bo to małe państwo z uzbrojeniem w większości od Amerykanów.

 

 

Opublikowano
42 minuty temu, Dimazz napisał(a):

jak będzie chciał to wywrze presję. Na Grenalndii mieszka 50k ludzi.  
Sama Dania nie jest w stanie nic zrobić bo to małe państwo z uzbrojeniem w większości od Amerykanów.

 

 

Dania ma w dupie społeczeństwo Grenlandii chodzi jedynie o surowce i to samo chce pomarańczowy małpiszon. Tylko patrząc na jego politykę to jak osiągnie swój cel to każe deportować każdego mieszkańca. 

Opublikowano
33 minuty temu, Winter napisał(a):

Nie zawsze świeci i nie zawsze wieje, mix bez atomówek opierający się głównie na OZE + gaz, jak w NL jest bezsensu. Ceny energii ciągle rosną. Od 3 lat jest dotacja dla najmniej zarabiających, żeby mogli opłacić rachunki za energię. Tak jest wspaniale :E

W Polsce jest jeszcze wspanialej :E Ceny energii jak na zachodzie przy 2-3 krotnie niższych zarobkach i do tego dotacja do prundu dla wszystkich gospodarstw, bo bez niej to ceny byłyby najwyższe w Europie. Oczywiście dotacja z tyłka się nie bierze bo wcześniej jest wyciskana w formie różnych podatków od tych samych ludzi :E Fajnie.

Opublikowano (edytowane)

@Winter

Ceny energii rosną - to fakt, ale nie tylko w Holandii i nie dlatego, że mają OZE.

 

Wzrosty wynikają m.in. z globalnych cen gazu (szczególnie po 2022r.), kosztów emisji CO2, napięć geopolitycznych, a także niedoinwestowania sieci przesyłowych.

I co najważniejsze - z opóźnień w transformacji, które teraz nadrabiane są w pośpiechu i wysokim kosztem.

 

Holandia inwestuje w OZE i offshore, ma jedną elektrownię w Borssele i nie zamyka tematu atomu - przygotowują się do budowy nowych reaktorów i rozważają SMR-y.

W przeciwieństwie do Polski, która od czasu Żarnowca gadała o atomie, a nie wbiła nawet łopaty.

 

Co do dopłat - w Polsce mamy „zamrożenia”, dodatki energetyczne, tarcze, rekompensaty - więc sytuacja nie wygląda tak różowo, jak by się chciało.

Po prostu wszyscy teraz płacimy „podatek od spóźnionej modernizacji”, tylko każdy kraj trochę inaczej go księguje.

 

Tak jakbyśmy u siebie mieli cud energetyczny, tylko Niemcy go nam zepsuli.

Prawda jest taka, że nawet najlepszy miks nie zadziała bez sieci i elastyczności, a tego brakuje i u nas, i w wielu krajach Europy. I to powinien być temat - nie memy o Holandii.

 

@lukadd - uprzedziłeś mnie :)


Dokładnie - i właśnie to jest największy absurd:
Mamy ceny jak na Zachodzie, zarobki jak na Wschodzie, a infrastruktura energetyczna nadal jak z lat 90.

 

I jeszcze narracja, że to wszystko przez „wiatraki i Niemców” - zamiast przyznać, że przez lata tłukliśmy węgiel i niczego nie modernizowaliśmy, a teraz płacimy rachunek za bezruch.

 

Dotacje w Holandii to przynajmniej reakcja na realne koszty - u nas to plaster na brak reform.

Edytowane przez Yahoo86
Opublikowano (edytowane)
1 minutę temu, Winter napisał(a):

O ile te info jest w ogóle prawdą, a nie fejkiem. USAID służyło do ingerencji w sprawy wewnętrzne innych krajów.

To info jest prawdą. Natomiast drugie zdanie twojej wypowiedzi to bzdura. No i tak jak pisałem - to kompletnie nie jest to samo. 
 

No, ale musisz bronić Trumpa :lol2: 

Edytowane przez GordonLameman

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...