Takie samo zdzierstwo jak Apple.
Cały postęp pro-konsumencki zawdzięczamy Microsoftowi (Sony chyba nic). Gdyby nie to to teraz mielibyśmy wersje platynowe gier na PS5 za 149 zł (podwyżka z dawniejszych 99) i normalne za 399 (i 499). No i likwidacja używek (teraz takie ceny są na "wyprzedażach", bez tego byłyby po 149 tylko cyfrowo). Tfurcy to tacy złodzieje, że zarżnęli by sami siebie swoją pazernością, bo sprzedaż byłaby bardzo mała, ludzie szybko by zauważyli, że coś tu nie gra i jest potwornie drogo, 10x drożej niż kiedyś.
Oczywiście poza "wyprzedażami gier" są też, np.:
-Quick Resume
-osiągnięcia
-sprawny multiplayer (w czasach PS3 to było miażdżone przez X360, na serwerach Sony pustki mimo podobnej ilości graczy)
-Game Pass.
Konkurencja z Nintendo wygląda na horror, ci dopiero niedawno zauważyli, że jest Polska i język polski. A za 20 lat może odkryją tłumaczenia AI. Ale już dawno temu gry na PC były duuużo tańsze więc na peceto-konsolę też mogą być (nie muszą bo rynek PC zawyżył ceny, w tym Steam z marżą 30% za nic).
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się