Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
2 minuty temu, gotrunks napisał(a):

I tak jest, w każdej klinice, w której byłem in vitro zostawia sie na koniec. Jeśli coś da się zrobić wcześniej lekarze to sugerują. 

wiekszosc osob ktore sie stara dlugo i bezskutecznie, bez wizyty w klinice decyduje sie na szereg innych dzialan w tym temacie. Ale tez sa piekielnie trudne przypadki u kobiet, ze ginekolog moze stwierdzic ze tylko invitro - fachowo teraz nazwy nie podam, bo nie pamietam, chodzi o brak fizycznej mozliwosci zaplodnienia i jakies kosmiczne dalsze badania sa generalnie zbedne. Moga wtedy liczyc na cud, ze raz na milion do gory nogami sie uda... ale 99.(9)% jest raczej pewne ze nie. 

Opublikowano
23 minuty temu, Kris194 napisał(a):

Chcecie mieć mądrych polityków ale gdy ktoś taki się pojawia to okazuje się, że jest "za":

 

Za mądry

Za elitarny

Za bardzo wykształcony

Za nowoczesny

itd.

 

Sam piszesz, że twoja koleżanka zrobiła coś głupiego a za chwilę próbujesz tego bronić, nie wiem co gorsze.

Za...Za... Za dużo pustego fanatyzmu

I nie zauważyłem miejsca, w którym by kogokolwiek bronił.

10 minut temu, Kris194 napisał(a):

Polacy podejmują decyzję o rodzicielstwie na podstawie artykułów na Onecie. Nic śmieszniejszego już chyba dzisiaj nie przeczytam :E

ja przeczytałem. Twoje posty :)

Opublikowano
3 godziny temu, Badalamann napisał(a):

Nie, przepływy elektoratu są tu z lewicy w stronę KO od lat.

 

PO była w ciężkiej sytuacji, ale powrót Tuska to zmienił.

 

Jeśli ktoś jest dziś politycznym żywym trupem to raczej Hołownia jak i PSL

Poczekaj. Zobaczysz.

 

Hołownia jest trupem. PSL - nie jestem pewien. Doceniam ich stopień obślizgłosci.

Opublikowano (edytowane)
31 minut temu, ryba napisał(a):

Z cyklu: lekarze go nienawidza, odkryl nowy sposob na problem plodnosci - dieta :E

 

Szkoda literek na to, nie masz zielonego pojecia jaka droge przechodza pary decydujace sie na in vitro. To nie jest kaprys po 3 miesiacach bezowocnych staran.

Mówię raczej o skrajnych przypadkach, ale oficjalne zalecenia diety wysokowęglowej nie pomagają. Dodaj do tego brak rytmu dobowego oraz niedobór ruchu prowadzące do słabego organizmu i masz większą szansę na bezpłodność...

Nasz organizm buduję się z tego co mu podajemy, a ilość oraz rodzaj aminokwasów i tluszczy ma wpływ na prawie całe nasze zdrowie. ;)

W ciągu roku wymieniasz ~90% komórek w swoim ciele.

Choćby brak składników odżywczych może prowadzić do gorszego stanu plemników i komórek jajowych, więc nie bądź ignorantem w tej sprawie. 

Edytowane przez musichunter1x
Opublikowano (edytowane)
32 minuty temu, gotrunks napisał(a):

I tak jest, w każdej klinice, w której byłem in vitro zostawia sie na koniec. Jeśli coś da się zrobić wcześniej lekarze to sugerują. 

Bardziej chodzi mi o ignorowanie innych metod, które mogą uciec lekarzom ślepo idącymi za pośrednikiem, ale w Polsce na szczęście często trafią się mądrzejsi specjaliści. Ale dobrze słyszeć że to ostatnia metoda, tak jak to powinno działać. Sam zakładam, że rzadko coś funkcjonuje należycie w Polsce.

 

Jedynie chciałbym pozostawić jakiś próg wejścia w takie działania...

 

 

Ale mogłem pominąć ten fragment, bo ruszą kolejne poste rozważania moim z udziałem. :E

5 minut temu, ryba napisał(a):

@musichunter1x

 

Mozemy zrobic eksperyment, podejdz do kobiety ktora musiala przezyc proces invitro i powiedz jej, ze by miala wieksze szanse na naturalna plodnosc, gdyby miala lepsza diete. Pudzian by nie dal rady jej sciagnac z Ciebie.

Nie każda, ale zawsze odżywianie to wspierające ma większe szanse na danie korzyści, niż żywności wpływającą na to negatywnie...

 

Powiedziałbym to w inny sposób, ale nie musimy bawić się w szantaże emocjonalne. :E

Edytowane przez musichunter1x
Opublikowano

@adashi Poczekam. Zobaczę.

 

Hołownia też nie jest trupem politycznym, tylko mocno oberwał. Wciąż wierzga ;)

I myślę że do parlamentarnych on i jego świta wystartują z list PSL, by mieć próg 5% a nie 8%. Ewentualnie jeśli KO sie rozejdzie na dwa ugrupowania to dołączy do tego centro-konserwatywnego.

 

A musichunter to fan teorii spiskowych. Jak dobrze kojarzę jego wypowiedzi to chyba prawie wszystkich, także taki hardcorowy.

 

Już katotalibowie pisowcy próbowali metod naturalnych. A przynajmniej wywalili masę kasy, może po prostu ukadli jak zazwyczaj. W każdym razie skutek był praktycznie zerowy.

KO przywróciło program naukowo-medyczny i są ogromne skucesy. Które są przemilczane.

Opublikowano

  

Godzinę temu, musichunter1x napisał(a):

Z samym in vitro mam problem z innej strony... Może być stosowane bez rzeczowego dociekania przyczyny bezpłodności, a do tego może prowadzić styl życia i nawet dieta... Jeśli zrobiliby to tak, że najpierw muszą spróbować rozwiązań o niskim koszcie to niech będzie... Oficjalne zalecenie odnośnie żywienia nie pomagają płodności...

12 minut temu, musichunter1x napisał(a):

Mówię raczej o skrajnych przypadkach, ale oficjalne zalecenia diety wysokowęglowej nie pomagają. Dodaj do tego brak rytmu dobowego oraz niedobór ruchu prowadzące do słabego organizmu i masz większą szansę na bezpłodność...

Jak myślisz, czy kobieta, która decyduje się na in vitro nie myślała WCZEŚNIEJ o tym, żeby nie wiem, sprawdzić dietę? Zadbać o siebie? Zanim właduje MAJĄTEK w próbę stworzenia nowego życia? Zdajesz sobie sprawę, że to są często LATA prób, starań, porażek i płaczu? Czy wiesz, że kobieta która musi przejść zabieg in vitro musi mieć wcześniej przejść serię bolesnych zastrzyków, mieć  wszystkie wyniki unormowane (krew, hormony, mocz), również dietą?

Takie farmazony może wypisywać wyłącznie ignorant, który nie ma zielonego pojęcia przez co przechodzą kobiety (oraz ich partnerzy), którzy próbują zajść w ciąże.

 

 

6 minut temu, musichunter1x napisał(a):

Bardziej chodzi mi o ignorowanie innych metod, które mogą uciec lekarzom ślepo idącymi za pośrednikiem, ale w Polsce na szczęście często trafią się mądrzejsi specjaliści

już mieliśmy specjalistów od naprotechnologii, ile dzieci się z tego urodziło? 

"Tzw. program in vitro, czyli system finansowania tej metody leczenia niepłodności przez rząd, obowiązywał w latach 2013-2016. Dzięki niemu na świat przyszło ponad 22 tys. dzieci. Później PiS wycofało się z jego postanowień, tłumacząc się zbyt dużym obciążeniem budżetu. W zamian zaproponowano właśnie naprotechnologię.

Efekt? Jak zauważyła "Gazeta Wyborcza", projekt nie tylko nie cieszył się dużym zainteresowaniem Polek, ale okazał się też nieskuteczny. Do 2019 r. w ramach proponowanej przez rząd PiS naprotechnologii w ciążę zaszło zaledwie 300 pacjentek. Za to rząd wydał na pierwszą edycję projektu opartego na naprotechnologii 46 mln zł."

https://kobieta.onet.pl/wiadomosci/pis-zastapilo-in-vitro-naprotechnologia-opozycja-to-nie-dziala-na-czym-polega-ta/qv9beb4

 

podziękuję, postoję, za takich specjalistów.

Opublikowano (edytowane)
16 minut temu, adashi napisał(a):

Klimat nie spełnił oczekiwań to teraz szerzysz bzdury z biologii? Znowuż w jakimś podkascie ktoś coś powiedział?

Sprawdź mechaniki, a potem gadaj że to głupoty... Oczywiście, nie wszystkie mają taki sam okres zastępowalności...

Organizm zastępuje komórki i choćby w procesie autofagii zjada uszkodzone, aby potem namnożyć zdrowe. Gdy autofagia nie jest wzmożona okresowymi postami, to wtedy częściej namnażają się spadkobiercy chorych komórek. Głupimi postami, nawet przerywanymi 20-4 można zregenerować serce, żołądek itd... Ale np. wtedy inhibitory pompy protonowej nie miałby racji bytu, poza wąskimi przypadkami.

Edytowane przez musichunter1x
Opublikowano
6 minut temu, musichunter1x napisał(a):

Nie każda, ale zawsze odżywianie to wspierające ma większe szanse na danie korzyści, niż żywności wpływającą na to negatywnie...

 

Powiedziałbym to w inny sposób, ale nie musimy bawić się w szantaże emocjonalne. :E

Tak, napisz jeszcze ze sa przypadki invitro, bo ktoras miala obrzydzenie do seksu.

3 minuty temu, musichunter1x napisał(a):

Sprawdź mechaniki, a potem gadaj że to głupoty... Oczywiście, nie wszystkie mają taki sam okres zastępowalności...

Organizm zastępuje komórki i choćby w procesie autofagii zjada uszkodzone, aby potem namnożyć zdrowe. Gdy autofagia nie jest wzmożona okresowymi postami, to wtedy częściej namnażają się spadkobiercy chorych komórek. Głupimi postami, nawet przerywanymi 20-4 można zregenerować serce, żołądek itd... Ale wtedy inhibitory pompy protonowej nie miałby racji bytu, poza wąskimi przypadkami.

....wyleczyc raka, cofnac alzheimera :E

Opublikowano
30 minut temu, kubikolos napisał(a):

zgadza sie, to jeden z czynnikow i wlasnie dlatego te artykuly sie ukazuja bo to wszystko ma znaczenie

 

nie rozumiesz a za 3 minuty bedziesz pisal ze najwazniejsze dla porazki KO byl brak tiktokow dla mlodych ludzi, lepiej kupuj juz ten bilet ;)

Wiesz kiedy przyrost naturalny zaliczył pierwszy poważny i trwały spadek? W latach 80. Gdzie był Onet wtedy? Naprawdę trudno nie mieć wrażenia, że dla prawych świat ma być prosty jak konstrukcja cepa bo bardziej złożonych mechanizmów nie jesteście w stanie zrozumieć a przez to się w tym świecie odnaleźć.

 

33 minuty temu, Henryk Nowak napisał(a):

Sam widzę, że media (wp,onet,gazeta) masowo produkują arty wg których nie warto być matką, nie warto mieć męża, nie warto mieć partnera, singielkom żyje się lepiej itp. Tu nie chodzi o to, że ktoś podejmie decyzję na podstawie jednego arta, ale o to, że tego jest dużo. Po 23 na głównej pojawiają się durne felietony, gdzie "redaktorka" robi wywiad ze swingersami, którzy chwalą jak to fajnie jest bzykać kogo popadnie i nie być w stałym związku. 

Ok i co było pierwsze? Spadek przyrostu naturalnego czy te artykuły? Postrzeganie świata się zmieniło bo pojawiły się takie artykuły czy artykuły się pojawiły bo zmieniło się postrzeganie świata?

Opublikowano
3 godziny temu, GordonLameman napisał(a):

Dla mnie to nie Nawrocki wygrał, to Trzaskowski przegrał na życzenie sztabu.

Moim zdaniem nie sztabu, a rządu. Wiceprezes partii rządzącej nie musi wiecować bo ma moc sprawczą uchwalania przepisów. W sprawie imigrantów to przykład kiedy do wyborców prawicy kompletnie nie docierają fakty. Ale czy na pewno nie docierają? A może docierają? I tak naprawdę chodzi o to, że ludzie na samym dole nie mają żadnej pomocy ze strony państwa, a do tego są tak samo traktowani jak Ukraińcy?

 

Pragnę zaznaczyć na ogromne poparcie brauna gdzie chyba 90% jego elektoratu też zagłosowało na Nawrockiego. 

 

Przegrana rzeczywiście na własne życzenie, ale dzięki rządowi KO, a nie sztabowi Trzaskowskiego. Nie należy też przeceniać tych wieców w ilu był powiatach, a w ilu, nie bo dzisiaj to nie XIXw. tylko XXI i 99,9% wyborców kształtuje swoje poparcie oglądając debaty i wypowiedzi polityków w mediach, w internecie.

 

Polacy to nie jest głupi naród. Jak pisałem - nikt nie przyzna, że musi harować po 10h przy taśmie razem z Ukraińcem, który zarabia tyle samo bo nie ma tu powodu do chwały, ale ma podsunięty temat "walki z imigrantami i LGBT" więc będzie mówił o takim powodzie. 

 

Generalnie to bym wysnuł taki być może daleko idący wniosek socjologiczny, że dokładnie połowa naszych Rodaków jest niezadowolona ze swojego życia, nie spełniona, a druga połowa zadowolona. Oczywiście, że są osoby i dobrze sytuowane, dla których wartości narodowe mają duże znaczenie, ale akurat te 2% które przeważyły na korzyść Nawrockiego to było to co piszę. W grupie osób z wykształceniem podstawowym z małego miasteczka Nawrocki miał gigantyczne poparcie rzędu 90%. Tacy wyborcy to niemal zawsze pracownicy fizyczni na co dzień pracujący z Ukraińcami za tą samą stawkę.

Opublikowano (edytowane)

@huudyyWeź parę oddechów, bo się niesłusznie nakręcasz...

Chodziło mi jedynie o upewnienie się, że możliwe, niepopularne w ogólnym przekazie metody zostaną wzięte pod uwagę oraz możliwość drobnego poprawienia ustawy, poprzez utrzymanie progu kosztowego, poprzez spłatę ratalną części kosztów.... Wysokowęglowe diety, które są zalecane oraz niekiedy wysokie spożycie warzyw może się do tego przyczyniać, choćby substancjami anty odżywczymi, tłuszczami roslinnymi, które nie są dobrym budulcem dla naszych komórek, niedostatkiem danych aminokwasów itd.

 

O latach 2013-2016 wraz z 22tys dziećmi sam wspominałem...

Edytowane przez musichunter1x
Opublikowano
4 minuty temu, Kris194 napisał(a):

Ok i co było pierwsze? Spadek przyrostu naturalnego czy te artykuły? Postrzeganie świata się zmieniło bo pojawiły się takie artykuły czy artykuły się pojawiły bo zmieniło się postrzeganie świata?

Nikt nie twierdzi, że artykuły są pierwotną przyczyną tego zjawiska.

 

Aby rozstrzygnąć czy tego typu artykuły w ogóle działają, proponuję zapoznać się z zagadnieniem, które ma nazwę: moda.

 

Działa promowanie w mediach określonego stylu ubierania się na przestrzeni lat, czy nie działa?

Opublikowano
11 minut temu, Kris194 napisał(a):

Wiesz kiedy przyrost naturalny zaliczył pierwszy poważny i trwały spadek? W latach 80. Gdzie był Onet wtedy? Naprawdę trudno nie mieć wrażenia, że dla prawych świat ma być prosty jak konstrukcja cepa bo bardziej złożonych mechanizmów nie jesteście w stanie zrozumieć a przez to się w tym świecie odnaleźć.

ale nie jestesmy w latach 80. i dzisiaj jest onet, jest telewizja, jest internet, sa influencerzy, jak tego nie rozumiesz i myslisz ze nikt nie wplywa na ludzi to troche dziwnie to kontrastuje z ta inteligencja na jaka sie powolywales

Opublikowano
12 minut temu, ryba napisał(a):

Tak, napisz jeszcze ze sa przypadki invitro, bo ktoras miala obrzydzenie do seksu.

Eh, nie bawię się w emocjonalne skraje.

Po prostu jakieś wyjątki się zdarzają z różnych przyczyn, ale nie jest to warte aż takiej dyskusji, więc niepotrzebne tak to napisałem. ;)

Opublikowano

Artykuły na onecie po prostu opisują prawdziwe życie.

Tak trudy rodzicielstwa, wyrzeczenia z tym związane jak i życie bez dzieci czy z jedynakiem.

 

Dodatkowo Onet adresowany jest do odbiorców o światopoglądzie zdecydowanie liberlanym światopoglądowo. Takie osoby wykupują premium, z czego portal się w coraz większym zakresie utrzymuje.

 

Także nie wiem skąd tu zaskoczenie linią i tematyką.

Opublikowano
1 minutę temu, musichunter1x napisał(a):

Eh, nie bawię się w emocjonalne skraje.

Po prostu jakieś wyjątki się zdarzają z różnych przyczyn, ale nie jest to warte aż takiej dyskusji, więc niepotrzebne tak to napisałem. ;)

Racja, wyjatki intelektualne tez sie zdarzaja, mozesz smialo dolaczyc do kolegi od "zyjatka wywoluja raka". Siebie warci jestescie. Jeszcze brakuje tylko, zebys napisal jak katol, ze widocznie Bog tak chcial.

Opublikowano
4 minuty temu, Badalamann napisał(a):

Artykuły na onecie po prostu opisują prawdziwe życie.

Tak trudy rodzicielstwa, wyrzeczenia z tym związane jak i życie bez dzieci czy z jedynakiem.

 

Dodatkowo Onet adresowany jest do odbiorców o światopoglądzie zdecydowanie liberlanym światopoglądowo. Takie osoby wykupują premium, z czego portal się w coraz większym zakresie utrzymuje.

 

Także nie wiem skąd tu zaskoczenie linią i tematyką.

Te artykuły o "życiu" to w większości fantazje autorów.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...