Wczoraj rano nasz kot poszedł w świat i nadal nie wrócił.
Żona jest w rozpaczy, ale muszę przyznać, że mi też jest bardziej smutno i się przejmuje dużo bardziej niż myślałem.
Nie wróże jednak powrotu. Kot domowy, na dworze około zera. Jak przeżył pierwsza noc to drugiej nie ogarnie ;(
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się