Skocz do zawartości

RTX 50x0 (Blackwell) - wątek zbiorczy


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
7 minut temu, Kadajo napisał(a):

No, na pewno w Silent Hill czy Alien Isolation gra się super z karta, która wyje na 2000 RPM :smiech:

No bez jaj, że mały szumik wentyli komuś przeszkadza. Mój mózg to wyłapuje to już jako szum tła. Mózg jest w stanie każdy dźwięk zhabituować.

7 minut temu, Kadajo napisał(a):

No, na pewno w Silent Hill czy Alien Isolation gra się super z karta, która wyje na 2000 RPM :smiech:

No bez jaj, że mały szumik wentyli komuś przeszkadza. Mój mózg to wyłapuje to już jako szum tła. Mózg jest w stanie każdy dźwięk zhabituować.

7 minut temu, Kadajo napisał(a):

No, na pewno w Silent Hill czy Alien Isolation gra się super z karta, która wyje na 2000 RPM :smiech:

No bez jaj, że mały szumik wentyli komuś przeszkadza. Mój mózg to wyłapuje to już jako szum tła. Mózg jest w stanie każdy dźwięk zhabituować.

7 minut temu, Kadajo napisał(a):

No, na pewno w Silent Hill czy Alien Isolation gra się super z karta, która wyje na 2000 RPM :smiech:

No bez jaj, że mały szumik wentyli komuś przeszkadza. Mój mózg to wyłapuje to już jako szum tła. Mózg jest w stanie każdy dźwięk zhabituować.

7 minut temu, Kadajo napisał(a):

No, na pewno w Silent Hill czy Alien Isolation gra się super z karta, która wyje na 2000 RPM :smiech:

No bez jaj, że mały szumik wentyli komuś przeszkadza. Mój mózg to wyłapuje to już jako szum tła. Mózg jest w stanie każdy dźwięk zhabituować.

  • Haha 1
Opublikowano
2 minuty temu, lukadd napisał(a):

Zamknięte nie mają podjazdu do otwartych jeśli chodzi o dźwięk. A i wygoda wentylacja ucha to przepaść.

Tak jest, przestrzenność i scena w słuchawkach otwartych jest nieporównywalnie lepsza.

Konstrukcje słuchawek zamkniętych najlepiej się sprawdzają z ANC na wyjście w plener, no chyba ze 30 stopni na zewnątrz :D

 

  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano
7 minut temu, P.Wiśnia napisał(a):

A tutaj lipa:

Brak większych przecieków, praktycznie jest ich znikoma ilość w porównaniu do RTX, ale i pan Kurteczka robi takie show, że ludzie nie mogą się doczekać tej super zabawy o 3:30 7 stycznia!

Gość P.Wiśnia
Opublikowano
Teraz, Reddzik napisał(a):

Brak większych przecieków, praktycznie jest ich znikoma ilość w porównaniu do RTX, ale i pan Kurteczka robi takie show, że ludzie nie mogą się doczekać tej super zabawy o 3:30 7 stycznia!

Głupoty gadasz, było multum przecieków.

Nawet wiadomo jak karty będą wyglądać.

Opublikowano
Teraz, PiPoLiNiO napisał(a):

Problem w tym, że 2000 RPM nie równe 2000 RPM. U mnie w Gainward te 3x2000RPM jest cichsze niż 4x1000 RPM silent wings 4 w obudowie 🤣🤣🤣

Charakterystyki akustyczne będą się trochę różnic, ale nie ma wentylatorów, które miałyby "cichy" szum przy 2000 RPM.
Poza tym to gdzie wentylator pracuje jest tak samo ważne jak jego wielkość, nie porównuj wentylatorów z karty graficznej do tego co masz w budzie, bo to ani nie ta wielkość, ani nie te warunki pracy.

  • Like 1
Opublikowano
2 minuty temu, Umpero napisał(a):

No bez jaj, że mały szumik wentyli komuś przeszkadza. Mój mózg to wyłapuje to już jako szum tła. Mózg jest w stanie każdy dźwięk zhabituować.

2k rpm to jest hardcore. U mnie w kompie wentyle zwykle w budzie nie przekraczają 600-650rpm pod obciążeniem, na chłodnicy noctua jedynie czasami do ~800rpm, ale to jest umiejscowione powyżej linii moich uszu i dźwięk się nie wybija. Na GPU, optymalnie ~1000 do 1100rpm, a przy najbardziej wymagających grach ciągnących dużo papu staram się nie przekraczać 1350rpm.

1400-1500rpm na gpu w zależności od modeli to już dla mnie nie jest przyjemne :E I nie mówię tu o jednym GPU np. tym co mam obecnie, ale ogólnie czy to wentyle na Strixie czy MSI już zaczyna być głośno :E

  • Upvote 1
Opublikowano
14 minut temu, Reddzik napisał(a):

Oczywiście ewentualne przejście na AMD zmienia kilka rzeczy, ale może nie będzie tak źle.

Ja przeszedlem z 1070 na 6700XT glownie z powodu braku dostepnosci kart od Nvidii (era Covida i scalperow), ale bardzo sobie ta karte chwalilem. Nie mialem zadnych problemow z softem, ale mialem 2 inne problemy: Ray tracing w wydaniu AMD to byla porazka - w CP2077 mialem zjazd z 90fps'ow na 30fps'ow i w zaden sposob nie szlo tego niczym wtedy wyrownac - do tego wygladalo to fatalnie w porownaniu do tego co widzialem w tamtym czasie na kartach Nvidii. To jednak byl tylko dodatek, i bylbym w stanie odpuscic RT, ale pojawil sie tez drugi problem - zaden emulator Switcha (Yuzu, Ryujinx) nie chcial poprawnie dzialac na kartach AMD - stary problem, ktorego nigdy nie udalo sie naprawic. Dlatego zmienilem 6070XT na 3060Ti. 

 

Ale jesli nie bawisz sie w emulatory, a RT Cie nie interesuje - to jak najbardziej polecam karty od AMD. Tyle ze nie baw sie w jakies modele ABC, bierz wyzsze modele od Sapphire albo Powercolora. 

Opublikowano
37 minut temu, lukadd napisał(a):

Ogólnie nie ma żadnego pewniaka, na każdy model trzeba patrzeć indywidualnie. Bo producenci lubią sobie zmieniać i dostosowywać chłodzenia pomiędzy generacjami GPU, a również i potrafią wydawać w trakcie trwania generacji rev v.2. Które to wcale nie musi oznaczać, że będą lepsze bo np. jak w PNY więcej RPM na minimalnym, totalnie bezzasadnie.

To co w takim wypadku bys polecal w nadchodzacej generacji? Tak czy siak poluje na FE, ale jakies sensownie wycenione modele AiB tez wezme pod uwage. 

Opublikowano

Mój limit to było 1700rpm w 2080super, w przypadku 3080 już wpadł blok wodny i wentyle na 800RPM, ale za do dostałem wyjące cewki:rotfl2:

 

Kolejna wymiana karty to celowanie w ciche cewki, może po tylu latach w końcu trafię ciche GPU 

Opublikowano (edytowane)
14 minut temu, Element Wojny napisał(a):

Ja przeszedlem z 1070 na 6700XT glownie z powodu braku dostepnosci kart od Nvidi

Ja wtedy miałem do wyboru 6700/XT gdybym wybrał pewnie bym jeszcze przesiedział na spokojnie, wiadomo, ze karty powoli odstają i nie dadzą tyle fps. Ja dawno się nie bawiłem emulatorami, bardzo dawno, kiedyś to przeszedłem Silent Hilla na emu psx.

Do włączenia RT i tak potrzeba vramu, a tu już moja nie daje rady. DLSS > FSR to wiadome, zobaczy się co zapowiedzą, ale nie chcę iść w 4070S albo 5070 które mają 12gb vram, by zaraz nie mieć problemów, nie planuję zmieniać zbyt często kart, obecna ma 2 lata i nie jest stanie wytrzymać kolejnych miesięcy, chyba, że się ograniczę do grania w tylko stare gry.
RT jest spoko, wprawdzie na mojej karcie zabijało spore ilości fps jak w Cyberpunku ale też i powodowało dropy do 10fps, wtedy nie wiedziałem, że to problem vramu. Ogólnie jakoś dam radę grać bez RT, nie wszędzie to robi robotę, czasem większa różnica, czasem mniejsza, ale jest, byle tylko fps było w miarę, może będzie tak, że przejdę na AMD a po jakimś czasie się wróci, rtx 5060ti ma mieć 16gb vram ale wydajność pewnie będzie niższa niż czegoś lepszego, jak już to lepiej dopłacić.

 

edit:

Co do modelu to się zobaczy, ale na pewno będę patrzeć na wykresy temperatur, referent 9070xt czy coś z tych co wypisałeś.

Edytowane przez Reddzik
Opublikowano
9 minut temu, Element Wojny napisał(a):

To co w takim wypadku bys polecal w nadchodzacej generacji? Tak czy siak poluje na FE, ale jakies sensownie wycenione modele AiB tez wezme pod uwage. 

Wygląda na to, że trzeba będzie poczekać na testy, ewentualnie najpierw zamówić jakieś "pewniaki", a później zostawić tego najlepiej wypadającego na papierze lub wszystkie zwyczajnie przetestować. Sam chyba tak zrobię, rzadko kiedy kupuję najtańsze modele, zdecydowanie wolę dopłacić - w granicach rozsądku - do cichszej i chłodniejszej wersji. Jak ostatnio wziąłem RX7800XT dwuśmigłowego, to dzień później wracał do sklepu - raz że głośny, dwa zaczął sypać artefaktami. O ironio, był to Pulse od Sapphire, więc teoretycznie od pewniejszej marki.

  • Upvote 1
Opublikowano
1 minutę temu, Element Wojny napisał(a):

To co w takim wypadku bys polecal w nadchodzacej generacji? Tak czy siak poluje na FE, ale jakies sensownie wycenione modele AiB tez wezme pod uwage. 

Nic ci nie polecę bo nie wiem co nakombinują w nowej generacji. Ogólnie Strix czy MSI w wyższej półce ma dość przyzwoite wentyle, ale co z tego jak nie wiemy jak będzie z cewkami, które u nich do tej pory generowały większe ryzyko wycia niż w np. gigusiach.
 

Nie wiemy jak ustawią producenci minimalny RPM na poszczególnych modelach. Gainward, Palit loteria w wentylach, łożyska lubią pierdzieć, dźwięk przez nie wydawany potrafi być mniej przyjemny, ale loteria jak się trafi raz lepsza partia raz gorsza. Giguś, wentyle z plastikowych kubeczków po kawie, loteria, raz się trafią lepsze raz gorsze. Nawet jak się trafią lepsze to z czasem lubią się degradować i tracić na kulturze pracy.

U mnie w gigusiu jest podobnie, premierowo i pierwszy rok git i stopniowe pogarszanie się ich kultury pracy/łożyska, jeśli nie zmienię gpu na 5090 to robię swapa wentyli na noctuę. Bo już wiele nie wytrzymają :E Oczywiście dla 90% innych którzy mają wyjące kompy to nie będzie problem, ale jak ktoś lubi ciszę to każdy detal się liczy.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Już wcześniej wydawało mi się, że dobrze widzę a teraz jestem wręcz pewien   https://m.facebook.com/stop.cham.team/photos/minister-sprawiedliwości-waldemar-żurek-przyłapany-na-wykroczeniu-️️️nie-przepuś/1321185586715877/     Tak jak myślałem - "święta krowa" z telefonem. I cyk, mandacik 300 zł dla pieszej
    • Wcale nie.   Dzięki temu potrafisz często bardzo trafnie nakreślić swoje oczekiwania. Zobaczyłem babkę która przejęła posadę "lead artist" we Frozenbyte i już wiedziałem, że dla mnie studio przestało istnieć. W ostatnie dwie odsłony Trine nie grałem. Zaoszczędziłem sobie marnowania czasu i płonnych nadziei, że znajdę tam sporo fajnej oprawy, na którą się będzie przyjemnie patrzyło pod kątem i wizualnym (zajebiście to wygląda!) jak i technicznym (wow! takiego czegoś jeszcze nie widziałem, widać że fachowcy robili) za co uwielbiałem Trine 1-3.   Często widzę też, jak odchodzą ludzie starej daty. To CZUĆ. Po odejściu grupy byłych Amigowców, już nie zobaczyłem leveli w stylu przypominającym klimat gier z Amigi.   Po creditsach można wyczytać bardzo wiele.    Teraz niestety ze studia Mighty Coconut odeszli ludzie, którzy sprawiali, że gra była dla dzieciarni i kobiet ORAZ dla każdego innego, w tym mnie. Od jakiegoś czas każda nowa mapka bez wizji, badziewna technicznie, same sklejanie już istniejących wcześniej pomysłów, które były w poprzednich mapkach i oczywiście absolutnie wszystko infantylne do porzygu. Odszedł facet, który miał talent, wizję i robił mapki dla każdego, a nie tylko słotkie pluszowe potworki ze słodkimi oczkami i uśmiechami, machające kwiatkiem, czy inne tego typu gówno.  Poświęciłem czas, znalazłem listę zwolnionych. Zobaczyłem ich profile na Linkedln. Zobaczyłem nad czym pracowali. To są osoby, które tworzyły 80% tego za co pokochałem grę Walkabout Minigolf.  Potem coś się w firmie popsuło. Zamiast WM2 przez 5 lat trzaskali tylko DLC, dojąc kasę praktycznie za nic, bo ile pracy może kosztować jedna mała mapka na miesiąc-dwa. Wydali grę na PC, Pico. Quest, PSVR, PSVR2 i Apple VP.  Nagle zaczęli robić jakieś durnoty typu wersja gry na telefony (WTF?!!) i jakieś crossplaye. W tym momencie dostawy zajebistych mapek się praktycznie skończyły.    No ale za to jest pierdylion nowych awatarów, oczywiście wszystkie słodkie i urocze do porzygu. No i jakieś durne dodatki typu minigra gdzie można... strzelać z procy. Na cholerę bulwa mać proca w minigolfie?! Nawet w normalnych trybach tego nie da się włączyć. KOMPLETNA strata czasu i pieniędzy.   I co?  I po lekko ponad pół roku czytam, że gościa co zrobił najlepsze mapki już nie ma. Jest też zwolniony gość co dłubam przy kodzie. A tu mam obawę, że to może być fachowiec dzięki któremu gra  wygląda niewiarygodnie dobrze przy trzymaniu stałych 80fps na starym Queście 2. Nowa mapka.. w kilku miejscach wyraźnie haczy. Wygląda gorzej niż 10 starszych mapek, które są fajniejsze, łądniejsze i oryginalne, a nie haczą.   Można sobie łatwo wyobrazić przyszłość studia teraz   A. No i podbili ceny. Pakiet gra+ każde DLC kosztował 2 lata temu 2.5x mniej. DWA I PÓŁ RAZA. A teraz za każdą nową gównianie infantylną mapkę będą kasować już nie 3, nie 4, ale 5 euro.  Kupiłem grę w najdroższej wersji, potem kupowałem mapki choćbym nie był przekonany (w wiele zagrałem raz i nigdy więcej nie zagram bo cienizna). Namówiłem pięć osób do zakupu gry. Chciałem wspierać studio w którym pracują ludzie z talentem, pasją i wizją.   No i tych ludzi właśnie zwolniono.    A potem "VR się nie przyjęło, bo ludzie tego nie chcą". Jakby gry 2D startowały w latach 80tych i 90tych w takich realiach jak VR, to byśmy teraz grali w Ponga, "układanie kulek i pewnie jakieś Warcaby Online. I tyle. Gry by się nie przyjęło "bo ludzie tego nie chcą".  Różnica taka, że na szczęście w latach 1980-2005, mieliśmy firmy z pasjonatami, wizjonerami, talentam, także na stanowiskach na samej górze. Liczą się LUDZIE.  Jakby zrobili jakąkolwiek grę ludzie z Naughty Dog jakie istniało w roku 2002, to bym kupił nawet za 1000zł choć jestem delikanie mówiąc "niebogaty". A gier od Naughty Dog obecnego nie ogram nawet za darmo. Może jakieś Uncharted spróbuję, ale na serio nienawidzę skradanek i gier opartych o mechanikę strzelanek z  cover systemem. Poza Uncharted? Moje niegdyś uwielbiane studio, nie zrobiło gry która mnie interesuje od... ponad 20 lat. W drugą stronę też. Jeśli do studia którego nie cierpię pójdzie kilka osób i zrobią zajebistą grę, to będę chwalił, grał i polecał znajomym. Bez patrzenia na nazwę firmy, bo ta się nigdy już nie będzie liczyć. Blizzard? Bioware? Przecież to są niemal parodie starego Blizzarda i Bioware'u.  Kiedyś jak widziałeś logo firmy na starcie to potrafiłęś rozpoznać Electronic Arts - przy ładowaniu pierwszy raz Desert Strike'a na Amidze - i już wiedziałeś, że pewnie dobra gierka Bizarre Creations - i już wiedziałeś, że łądująca się gra to zajebiste, wybitnie dobre w niektórych aspektach wyścigi arcade. Blizzard przy ładowaniu pierwszy raz StarCrafta - i choć mi na początku mocno nie podszedł, bo wolałem gry ala C&C, a ta była mocno inna, to się wiedziało, żeby nie oceniać po pierwszych 3 minutach demka, bo to przecież Blizzard. Ci od WarCrafta, Blackthorne'a, The Lost Vikings.    Patrzenie na creditsy i strony internetowe firmy, gdzie jest rozpisane kto zajmuje jakie stanowisko - to dziś niemal konieczność.   A starych wybitnie zdolnych i mających ogromne doświadczenie veteranów... ubywa z każdym rokiem. Najgorsze jest to, co widać także na tym forum, szczególnie wśród osób młodszych (powiedzmy 30 i niżej), że oni nie ogarniają różnicy jaka się pojawiła pomiędzy tym co było a tym co jest. Oni nawet czasem nie wiedzą, jak było dobrze.  Dla nich fakt, że wyszły 4 dobre gry (dla nich) w ciągu roku oznacza, że wszystko jest OK. 20-25 lat temu do tej 4ki trzeba dopisać na początku jedynką, dwójkę, a czasem i trójkę, a do tego dodać osobną kategorię "Gry wybitne", która w obecnych czasach nie ma nawet sensu.    Zobaczcie na to. To jest symbol problemu - w sensie dopchania się do branży ludzi, którzy absolutnie nie powinni sie do branży gier nawet zbliżać. Zobaczcie choćby jak to wygląda. Ten najgorszy, najbardziej ohydny, rzygo-genny styl wizualiów znany z tak wielu tworów korpokrawaciarzy. To odwrotność atrakcyjnych wizualiów. Odwrotność jakości, odwrotność talentu, odwrotność umiejętności itp     to jest propagandowe gówno wydane i zrobione na polecenie lewicowych polityków w UK. Powiecie "no bo to dla dzieciarni jest przecież, dlatego tak wygląda". Tylko, że jak odpalisz Discorda, przeglądarkę, inny wiodący komunikator, jedną z 20 aplikacji od programów do odzyskiwania plików po edytory, to masz bulwa mać TO SAMO. Ten sam anty-styl, bo tak sobie jakiś korpokrawaciarz wymyślił, że  - jest nowoczesny - jest ładny (taaa) - jest tani bo byle debil da radę zrobić w ten sposób logo, postać czy planszę    jeszcze tylko trochę więcej bean-face'ów mogli dać, bo jeszcze mi trochę wczorajszego obiadu zostało wewnątrz, a wystarczyłyby ze trzy fasole i bym eksmitował całe 100%.    
    • ok, x g6 zakupiony, jest w paczkomacie nadawczym "but seriously" remaster we flac pobrany   czekam 
    • no nie wiem, płyta to 500zł, a karta perę tysi, jak będzie uwalona mechanicznie to na gwarancji nie przyjmą, do naprawy też może być średnio de facto jest jeszcze drugi slot przecież na płycie, od wsadzenia tej grafiki do niego bym zaczął    
    • Być może, tylko że skoda to jedna marka vs kilka chińskich, chociaż wolumen aut może być podobny, ciężko określić. Sam nie kupiłbym chińczyka na chwilę obecną. I nie chodzi o samą awaryjność ,a o utratę wartości pojazdu, która na chwilę obecną będzie raczej dużo wyższa niż znanych popularnych marek.  Na chwilę obecną mogę tylko ocenić np. to jak jest wykonane wnętrze, jakie robi wrażenie wizualne i w dotyku. I jestem raczej pozytywnie zaskoczony, np. boczki drzwi w popularnych markach potrafią być w 90% z twardego ordynarnego plastiku, to w chińczyku w tym miejscu jest jakiś materiał, ekoskóra, wizualnie też ładnie narysowane i to może na kupujących robić pozytywne wrażenie. Jak te materiały będą wyglądały za 5 lat ? Loteria
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...