Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Najgorzej to kupić mieszkanie w starej kamienicy i ogólnie stare z lat 70-80, widać wyraźnie że te mieszkania są coraz mniej popularne ponieważ powoduja to rosnące ceny energii, takie mieszkania to "wampiry energetyczne" spółdzielnie tylko podnoszą czynsze które już sięgają zenitu, skoro te stare budynki tak szybko się wychładzają to wiadomo że trzeba ładować w nie energii o zużytych instalacjach już nie wspominam. Sam takie rozważałem ale teraz bym nie kupi zwłaszcza że ceny swego czasu były nawet wyższe od nowych.

Opublikowano (edytowane)

Ano i te teraz co mówią z wielkiej płyty.

 

Ja będę za ok. miesiąc kupował w stanie deweloperskim 48,39 m2 za 370 tys. w apartamentowcu z windą i ogrzewaniem podłogowym który za ten ok. miesiąc będzie oddany jako gotowy plus 100 tys. za garaż ok 22 m2.

Edytowane przez Crew 900
Opublikowano (edytowane)
14 godzin temu, galakty napisał(a):

Też nie rozumiem odkładania i brania za gotówkę, gdy jest kredyt. Przy wzroście cen nieruchomości i najmu to spoko dźwignia wychodzi. Też się bałem, ale koniec końców zrozumiałem. 

No, ja też w końcu zrozumiałem... nie no, prawda jest taka, że wcześniej nie dostałbym wystarczająco dużo kredytu albo w najlepszym wypadku zostałbym totalnie bez zabezpieczenia. Czy żałuję? Trochę tak, ale czasu nie cofnę...

20 godzin temu, bbandi napisał(a):

Kupuj kupuj bo zarasz Szejki przez wojenkę u siebie - wszystko u nas wykupią :D, zresztą już Jaszczomb (Glapiński) zapowiedział że nie będzie obniżek stóp (teraz wojenka da kolejnego kopa aby wszystko szło do góry).

No właśnie tego się trochę boję i tak kombinuję, że to chyba ostatni dzwonek, zresztą chciałbym w końcu coś znaleźć i kupić, oczywiście w tych okolicznościach oprocentowanie raczje okresowo stałe...

17 godzin temu, Bono_UG napisał(a):

Kwestia o ile gorsza ale 30k piechotą nie chodzi.
Ja +/- wybrałem opcję droższą o przynajmniej 30k (w 2015) ale różnice w lokalizacji znaczne. Zamiast gdzieś na krańcach miasta czy już w sąsiedniej miejscowości, to jednak bliżej centrum z przyzwoitą komunikacją.

W czym szkodzi?

W sumie sporo gorsza pod względem wygody, ale z drugiej strony nie tragiczna. Sklepy trochę daleko i dojazd w inne części miasta tylko z przesiadką z centrum lub z pobliskiej głównej ulicy, ale do centrum dojazd jak na warunki mojego miasta póki co wręcz komfortowy, brak tylko blisko ulubionego Kauflanda, właściwie trzeba cała wyprawę organizować...  :( 

16 godzin temu, galakty napisał(a):

Z jednej strony polecam kupić jak najszybciej, z drugiej rata kredytu powinna wynosić max 40-50% miesięcznego dochodu. 

Chyba że masz perspektywy (jak początek w IT chociażby) i wiesz że za kilka lat podwoisz/potroisz pensję to bierz pod korek. 

Perspektyw nie mam, ale rata taka będzie, nawet nieco niższa, mam nadzieję. Ale nie napiszę, ile mi zostanie na życie, bo by wszyscy tu zeszli na zawał. :E 

14 godzin temu, GordonLameman napisał(a):

Jestem ciekaw co by się działo, gdyby kredyty były tak tanie jak w Europe Zachodniej czyli 2-3%. Przy tak tanim pieniądzu popyt by wywaliło w kosmos. 

No chyba już widzieliśmy w latach 2020-2023? :E 

6 godzin temu, Crew 900 napisał(a):

Ja będę za ok. miesiąc kupował w stanie deweloperskim 48,39 m2 za 370 tys.

Panie, gdzie jest tak tanio? :E Jakieś mniejsze miasto pewnie?...

Edytowane przez Zas

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


×
×
  • Dodaj nową pozycję...