voltq 1 372 Opublikowano 9 Maja Opublikowano 9 Maja 12 minut temu, Suchy211 napisał(a): Oni chyba na poważnie biorą pod uwagę udział w potencjalnym rozbiorze Ukrainy. w 2014 Ale Polska sie nie zgodziła jako jedyna i bardzo dobrze
GordonLameman 8 488 Opublikowano 9 Maja Opublikowano 9 Maja 34 minuty temu, voltq napisał(a): w 2014 Ale Polska sie nie zgodziła jako jedyna i bardzo dobrze Przestań czerpać "wiedzę" z demotywatorów. To była propozycja jakieś durnej partii i nie miała w żadnym wypadku charakteru oficjalnego. A już całkowitym fejkiem i debilizmem jest to, że "tylko Polska się nie zgodziła". PrzestańĶ rozsiewać fejki i kłamstwa.
crush 3 575 Opublikowano 9 Maja Opublikowano 9 Maja 35 minut temu, voltq napisał(a): jako jedyna Węgry i Rumunia się zgodziły? Nie przypominam sobie.
AndrzejTrg 2 755 Opublikowano 9 Maja Opublikowano 9 Maja (edytowane) 4 godziny temu, bbandi napisał(a): Chciałem wczoraj wrzucić ale było zamknięte. I tak najlepsi są Hindusi walczący z Chińczykami w pobliżu jeziora Pangong Tso Dla tych co chcą poczytać i obejrzeć(bez drastycznych scen, więc proszę się nie obawiać) Spoiler https://www.sadol.pl/indyjsko-chinska-ustawka-graniczna-vt591978.htm Edytowane 9 Maja przez AndrzejTrg 1
voltq 1 372 Opublikowano 9 Maja Opublikowano 9 Maja (edytowane) Godzinę temu, crush napisał(a): Węgry i Rumunia się zgodziły? Nie przypominam sobie. Nie weryfikowałem tego na 100% ale podobno były gotowe do rozbioru był jakiś wyciek rozmów pomiędzy polską Rumunia i Węgrami podobny jak ten w którym premier Grecji się wygadał że polska Litwa Łotwa Estonia Wielka Brytania chciały wysłać wojsko na Ukrainę a Niemcy Węgry Grecja i kilka innych państw było przeciwko, trzeba by było poszukać źródeł i zweryfikować Tym bardziej teraz jak Orban i Simion będą u sterów to może ten temat wrócić, Rosja będzie zachęcać innych do udziału w rozbiorze Ukrainy To co robi teraz Rosja to realizacja postulatów Żyrinowskiego wystarczy obejrzeć jego wystąpienie z 2014 roku , gdyby któryś z naszych polityków tego posłuchał wtedy i wziął na poważnie to dziś byliśmy w innym miejscu Edytowane 9 Maja przez voltq 1
areczek1987 917 Opublikowano 9 Maja Opublikowano 9 Maja O dziwo Polskę napisałeś z małej litery kiedy resztę krajów z dużej. To nie ruscy nam zarzucali rozpętanie 2 wojny jak zaraz za Niemcami coś czechom odebraliśmy? Ten cały rewizjonizm granic to nic tylko perturbacje w i tak problematycznych czasach(demografia i jakieś wymyślone klimatyczne zmiany jak nie światopoglądowe) a koniec końców trzeba jakoś żyć. Nic ci ziemie w krótszej perspektywie chyba nie dają jak potrafisz jeszcze je utrzymać bez kolejnych wojen. 2
Oldman 468 Opublikowano 10 Maja Opublikowano 10 Maja tekst za paywallem wiec wrzucam cytat z całosci: Cytat Rosyjski "łańcuch zabijania" coraz skuteczniejszy. NATO nie może tego ignorować Na początku wojny rosyjskie uderzenia artyleryjskie były zaskakująco nieskuteczne, ale to się zmieniło. Analitycy podkreślają, że kilka istotnych reform pozwoliło Rosji znacznie poprawić możliwości armii. NATO musi szybko się uczyć, by przygotować się na bardziej doświadczony i dopracowany rosyjski system. Dziś rosyjski "łańcuch zabijania" (z ang. kill chain), czyli czas potrzebny armii od wykrycia celu do oddania strzału, jest znacznie bardziej precyzyjny niż na początku wojny w Ukrainie. Federico Borsari, ekspert ds. technologii wojennych i innowacji w Center for European Policy Analysis (Centrum Analiz Polityki Europejskiej), powiedział Business Insiderowi, że Rosjanie się dostosowują, a NATO wyraźnie to dostrzega. Rosja prześciga Zachód w produkcji artylerii, co rodzi ryzyko, że NATO będzie musiało powstrzymywać przeciwnika dysponującego większą siłą ognia na polu walki oraz flotą dronów rozpoznawczych wspierających działania ogniowe. Trudne początki wojny Jednym z poważniejszych problemów rosyjskich sił na początku konfliktu był zbyt długi czas między namierzeniem celu a jego ostrzelaniem. W przypadku broni pośredniego rażenia, takiej jak artyleria czy moździerze, trwało to nawet kilka godzin, a w przypadku rakiet manewrujących jeszcze dłużej. Borsari w raporcie opublikowanym na początku kwietnia napisał, że niekiedy rosyjskie uderzenia były opóźnione o nawet cztery godziny, przez co trafiały w miejsca, z których ukraińskie oddziały dawno już się wycofały. – W przypadku taktycznych pocisków balistycznych zdarzało się to szczególnie często – wyjaśnia. – Bywało, że czas oczekiwania był jeszcze dłuższy – dodaje. Badacze z londyńskiego think tanku Royal United Services Institute (RUSI) już w listopadzie 2022 r. wskazywali, że rosyjskie siły często chybiały celów z powodu wewnętrznych problemów w strukturze łańcucha dowodzenia, uderzając z opóźnieniem, a nie wcale. Jedną z głównych trudności było to, że rosyjski system uderzeń rozpoznawczych działał nieskutecznie, opierając się na przestarzałych satelitach i niewielkiej liczbie dronów, które nie nadążały za dynamiką walk. Rosja wykorzystywała wczesne modele dronów rozpoznawczych, takie jak Orlan-10 i Forpost, o czym świadczą dane z otwartych źródeł zbierane przez Oryx, wskazujące na ich liczne zestrzelenia wiosną 2022 r. Jednak zasoby tych platform rozpoznawczo-wywiadowczych były zbyt małe, by zapewnić skuteczne wsparcie. Zdarzało się, że Rosjanie marnowali kosztowne rakiety taktyczne na niewielkie grupy ukraińskich piechurów, kiedy rozległe lotniska były ostrzeliwane jedynie kilkoma pociskami manewrującymi. Dodatkowym problemem były przestarzałe, sztywne i chaotyczne systemy dowodzenia, wciąż noszące piętno sowieckiej struktury zarządzania. Nawet po zdobyciu aktualnych informacji wywiadowczych, oddziały musiały czekać na wielopoziomową aprobatę, zanim mogły przeprowadzić uderzenie. Zamieszanie jeszcze bardziej pogarszało sytuację. Wielu rosyjskich żołnierzy i oficerów nie wiedziało dokładnie, za jakie obszary odpowiadają, a problemy komunikacyjne i technologiczne tylko to potęgowały. W pierwszych miesiącach pełnoskalowej inwazji wiele rosyjskich jednostek nie dysponowało laptopami Strelets, czyli specjalistycznymi systemami, które umożliwiają skuteczniejsze naprowadzanie ognia na ukraińskie cele. System łączy dane wywiadowcze z dronów i jednostek zwiadowczych na aktualizowanej na żywo mapie. Co gorsza, tam, gdzie Strelets był dostępny, bywało, że sprzęt leżał nieużywany albo żołnierze nie potrafili go odpowiednio skonfigurować. Jak Rosja usprawniła swoje możliwości Obecnie Rosja wykorzystuje szeroką gamę dronów taktycznych do namierzania celów w Ukrainie. Często platformy te współpracują ze sobą i dostarczają rosyjskim dowódcom obrazy tego samego celu z różnych perspektyw. Kreml przyśpieszył produkcję dronów. Maszyny, które na początku inwazji były zasobem deficytowym, szybko stały się podstawą rosyjskiego rozpoznania. W 2023 r. państwowa agencja TASS poinformowała, że dostawy dronów Orlan wzrosły ponad pięćdziesięciokrotnie. Słabe ukraińskie systemy obrony przeciwlotniczej dały Rosji większą swobodę operowania większymi dronami zwiadowczymi, co pozwoliło na skuteczniejsze zbieranie informacji o działaniach Ukrainy na zapleczu oraz przeprowadzanie precyzyjnych uderzeń, o efektywności zbliżonej do HIMARS-ów. Dzięki lepszemu rozpoznaniu pola walki za pomocą dronów Rosja coraz częściej używa krótkiego zasięgu rakiet balistycznych Iskander-M oraz niszczycielskich bomb szybujących do precyzyjnego rażenia wartościowych celów w głębi ukraińskiego zaplecza. Tymczasowy niedobór amunicji artyleryjskiej w 2023 r. zmusił Rosjan do ograniczenia masowych bombardowań – podstawowego dotąd sposobu działania – na rzecz precyzyjnych uderzeń. Ewolucja rosyjskiego systemu dowodzenia Od początku wojny struktura dowodzenia rosyjskich sił uległa poważnym zmianom. Badacze RUSI zajmujący się wojskami lądowymi, Jack Watling i Nick Reynolds, pisali w raporcie z 2023 r., że "rosyjska artyleria zaczęła znacząco udoskonalać Reconnaissance Strike Complex", czyli system, który po atakach ukraińskich HIMARS-ów wymusił na Rosjanach reformę zarządzania amunicją i centrami dowodzenia. W efekcie Rosja zaczęła znacznie ściślej integrować pracę wielu dronów bezpośrednio wspierających dowódców uprawnionych do natychmiastowego wydawania rozkazów ogniowych. Poprawiła się też zdolność artylerii do prowadzenia ognia z wielu stanowisk i szybkiego przemieszczania się po oddaniu strzału. Rosjanie zaczęli także skuteczniej wykorzystywać system Strelets, co przełożyło się na większą spójność na polu walki. Istotną rolę odegrały również nowe technologie. Wzorując się na Ukraińcach, rosyjscy żołnierze coraz częściej wykorzystują cywilne rozwiązania technologiczne, takie jak smartfony czy satelitarne terminale komunikacyjne. Dzięki temu oddziały niższego szczebla stały się bardziej zintegrowane i potrafią w jednym systemie łączyć dane wywiadowcze z dowodzeniem ogniem. Przykładem tej adaptacji może być powszechne wykorzystanie aplikacji komunikacyjnej Discord – pierwotnie przeznaczonej dla graczy – do przekazywania w czasie rzeczywistym informacji z pola walki i koordynacji uderzeń. Choć takie systemy są łatwe w obsłudze, mają też poważne wady: korzystanie ze smartfonów na polu walki naraża żołnierzy na wykrycie przez przeciwnika, wycieki danych i inne zagrożenia. Wojskowi dowódcy – zarówno rosyjscy, jak i amerykańscy – regularnie ostrzegają przed tego typu praktykami. NATO musi zwrócić na to uwagę Skuteczniejsze możliwości uderzeniowe Rosji oznaczają, że siły Zachodu, przygotowując się na możliwość konfliktu, muszą jeszcze bardziej koncentrować się na szkoleniu wojsk do walki w ruchu i w małych, rozproszonych formacjach. – Od początku inwazji kładzie się nacisk na potrzebę rozproszenia i rozdzielania sił w ramach NATO – tłumaczy Federico Borsari. Koncepcja rozproszenia formacji bojowych jest coraz powszechniej uznawana za kluczową dla nowoczesnego pola walki. Wpływa to m.in. na ćwiczenia takie jak operacje bojowe samolotów z wykorzystaniem dróg szybkiego ruchu – ale wciąż pozostaje wiele do zrobienia. Sam Cranny-Evans, dyrektor brytyjskiej firmy konsultingowej Calibre Defence, pisał w styczniu dla Centre for Historical Analysis and Conflict Research, że NATO powinno przygotować się na bardziej doświadczoną Rosję, zdolną do precyzyjnej walki. "To ważne dla armii brytyjskiej i jej sojuszników, bo wszystko wskazuje na to, że Rosja odchodzi od sowieckiej doktryny zwalczania artylerii w kierunku podejścia precyzyjnego, zabójczego i skalowalnego" – wskazywał. Borsari dodaje, że jednym z natychmiastowych działań, jakie mogą podjąć USA i Europa, jest uderzenie w rosyjską produkcję zaawansowanych dronów i amunicji precyzyjnej, które w dużym stopniu opierają się na importowanych komponentach. — Zachodnie sankcje w pewnym stopniu spowolniły pozyskiwanie tych części. To wpływa na zdolność Rosji do produkcji na dużą skalę i w sposób trwały – podsumował.
VRman 2 642 Opublikowano 10 Maja Opublikowano 10 Maja https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/wojna-w-ukrainie-ambasada-usa-w-kijowie-wydala-ostrzezenie/dp4f4kf,79cfc278 Oho, czyżby desperacja i ostre walenie po miastach i cywilach się szykowało? 17 godzin temu, voltq napisał(a): Nie weryfikowałem tego na 100% ale podobno były gotowe do rozbioru był jakiś wyciek rozmów pomiędzy polską Rumunia i Węgrami podobny jak ten w którym premier Grecji się wygadał że polska Litwa Łotwa Estonia Wielka Brytania chciały wysłać wojsko na Ukrainę a Niemcy Węgry Grecja i kilka innych państw było przeciwko, trzeba by było poszukać źródeł i zweryfikować Dwie ruskie propagandowe bzdury wysrywane przez ruskich propagandystów w jednym krótkim akapicie! Brawo! Oficer prowadzący będzie bardzo zadowolony, może da nawet bonusowego kartofla 17 godzin temu, areczek1987 napisał(a): O dziwo Polskę napisałeś z małej litery kiedy resztę krajów z dużej. Robił to dziesiątki razy. Nawet jak mu zwracamy uwagę. Może tak stoi po prostu w prompt'cie dla AI i dlatego nie reaguje nawet na zwrócenie uwagi, albo szybko zapomina i wraca do pisania z małej. I tak lepiej, że przynajmniej teraz pisze jakoś normalnie, a nie kompletnie bez sensu i nie wiadomo o czym, bo się zglitchował, jak ostatnio Informacja: Jak już Voltq ustalił, ja mam chorobę psychiczną i sobie uroiłem, że to AI bot od ruskiej trolowni. User Voltq jest tu na forum od dawna i był już na labie. Jest znanym i szanowanym userem bo ma kąputer, a moje oskarżenia są bezpodstawne i wynikają z choroby, więc są nieistotne i nie należy mieć mi tego za złe a jedynie się o mnie martwić tak jak to robi Voltq. Poza tym ten pan prziszed do mnie jusz w tym kożuchu i w nim wychoci. 1 1
adashi 1 638 Opublikowano 10 Maja Opublikowano 10 Maja W obecnym stanie rzeczy Potenga jest absolutnie bezradna wobec konwencjonalnej rosyjskiej inwazji. Europejska część Potengi to w ogóle ma charakter zasadniczo memiczny. Na efektywne sankcje jest już za późno. Zachód jest w pewnym sensie zakładnikiem brics. Jeżeli jakimś cudem dojdzie do połączenia sił rosyjskich i byłej Ukrainy - co obecnie nie wydaje się możliwe, ale 100% nigdy nie ma - całość Potengi zostanie zaorana w rok lub dwa.
voltq 1 372 Opublikowano 10 Maja Opublikowano 10 Maja https://www.google.com/amp/s/www.bankier.pl/amp/wiadomosc/Wiekszosc-panstw-europejskich-nie-chce-wysylac-swoich-zolnierzy-na-Ukraine-8915463 https://www.magnapolonia.org/premier-grecji-polska-chciala-dolaczyc-do-wojny/ @VRman nie jest to fejk , a ty znów się skompromitowałes 1
Kadajo 7 426 Opublikowano 10 Maja Opublikowano 10 Maja Rychło w czas, od samego początku powinni siedzieć cicho na temat tego co gdzie i ile jest dostarczane.
bergercs 1 413 Opublikowano 10 Maja Opublikowano 10 Maja 47 minut temu, voltq napisał(a): https://www.google.com/amp/s/www.bankier.pl/amp/wiadomosc/Wiekszosc-panstw-europejskich-nie-chce-wysylac-swoich-zolnierzy-na-Ukraine-8915463 https://www.magnapolonia.org/premier-grecji-polska-chciala-dolaczyc-do-wojny/ @VRman nie jest to fejk , a ty znów się skompromitowałes Może choć raz sprawdź brednie, które rozpowszechniasz. Czy cyrylicą wrzucić, żeby dotarło? 1 1
voltq 1 372 Opublikowano 10 Maja Opublikowano 10 Maja 9 minut temu, bergercs napisał(a): Może choć raz sprawdź brednie, które rozpowszechniasz. Czy cyrylicą wrzucić, żeby dotarło? Przecież napisałem że ta sytuacja to nie jest fejk , do takiego spotkania doszło
VRman 2 642 Opublikowano 10 Maja Opublikowano 10 Maja (edytowane) Zaraz będzie "jaki fejk, przecież odbyły się rozmowy! Nie ważne co mówili i o czym rozmawiali. ROZMAWIALI! NIE FEJK!" ruska propaganda wykręca absolutnie wszystko nie patrząc na to, że często wychodzi żenująco i śmiesznie. Coś w stylu "Polska chciała wysłać wojsko i włączyć się do wojny i w ogóle to podzielić Ukrainę i to wojsko to pewnie po to tam miało być wysłane, a Putin to tak w ogóle mnie podnieca. Widzieliście to zdjęcie na niedźwiedziu? Aż mi się gorąco zrobiło!" A tam szczegóły, kto by się przejmował. Ważne, żeby pasowało do narracji. Jakkolwiek. A jak nie pasuje to też nie szkodzi. Znajdą się tacy co i tak to łykną. Szkoda nawet klawiatury, żeby to wyjaśnić. Edytowane 10 Maja przez VRman 1 1
bergercs 1 413 Opublikowano 10 Maja Opublikowano 10 Maja 35 minut temu, voltq napisał(a): Przecież napisałem że ta sytuacja to nie jest fejk , do takiego spotkania doszło Celowo udajesz idiotę? 1 2
voltq 1 372 Opublikowano 10 Maja Opublikowano 10 Maja 1 minutę temu, bergercs napisał(a): Celowo udajesz idiotę? Nie , tłumaczenie słów premiera nie może być opinią to jest fakt
bergercs 1 413 Opublikowano 10 Maja Opublikowano 10 Maja (edytowane) Przeczytaj cymbale co zalinkowałem - ewentualnie - czy moderatorzy mogą łaskawie usunąć fałszywe informacje rozsiewane przez tą ruską onucę, skoro wprost jest udowodnione, że ignoruje dowody, na fałszywość jego bredni? Edytowane 10 Maja przez bergercs 7
voltq 1 372 Opublikowano 10 Maja Opublikowano 10 Maja (edytowane) 7 minut temu, bergercs napisał(a): Przeczytaj cymbale co zalinkowałem - ewentualnie - czy moderatorzy mogą łaskawie usunąć fałszywe informacje rozsiewane przez tą ruską onucę, skoro wprost jest udowodnione, że ignoruje dowody, na fałszywość jego bredni? Przeczytałem i według Piotr Jaźwiński Źródło Konkret24 Relację z paryskiego spotkania grecki portal Pronews.gr opublikował 26 lutego tuż przed północą. W relacji zacytowano i omówiono wypowiedź greckiego premiera po zakończeniu rozmów. "Słyszałem także różne komentarze moich kolegów na temat kwestii, które mogły być omawiane na sali, chcę potwierdzić, że nie ma mowy o wysłaniu sił, europejskich sił NATO na Ukrainę. Kwestia, która dla Grecji nie istnieje i jak sądzę, że nie istnieje w przypadku zdecydowanej większości naszych sojuszników". Powyższe można uznać za dosłowny cytat z wypowiedzi greckiego premiera, bo jest umieszczony w cudzysłowie, jest także wyróżniony pogrubionym i pochyłym fontem. https://www.pronews.gr/amyna-asfaleia/enoples-sygkroyseis/k-mitsotakis-den-prokeitai-na-steiloume-strato-stin-oukrania-poies-einai-oi-xores-pou-theloun-na-steiloun-dynameis-edo-kai-tora/ https://www.primeminister.gr/2024/02/26/33749 Wrzuć sobie translate i zobaczysz Edytowane 10 Maja przez voltq
bergercs 1 413 Opublikowano 10 Maja Opublikowano 10 Maja Tego już nie doczytałeś, czy celowo manipulujesz?" : "Na stronie kancelarii premiera Grecji znajduje się nagranie z wypowiedzią szefa rządu po rozmowach w Paryżu i jego transkrypcja w wersji greckiej i angielskiej. Rzeczywiście pod koniec wypowiedzi padają słowa cytowane przez polski i grecki portal: "ponieważ słyszałem różne komentarze od moich kolegów, moich odpowiedników, na temat kwestii, które mogły być omawiane na konferencji, chcę państwa zapewnić, że nie ma mowy o wysłaniu sił, europejskich sił NATO, na Ukrainę. Kwestia, która nie dotyczy Grecji i, jak sądzę, nie istnieje dla zdecydowanej większości naszych partnerów". Po czym dziennikarz zadaje pytanie: "Czy poruszono kwestię armii europejskiej?" Grecki premier odpowiada: "Jak powiedziałem, nie ma takiego problemu i myślę, że ta debata również odwraca naszą uwagę od istoty naszych wysiłków na rzecz praktycznego wsparcia Ukrainy w tej chwili. Dziękuję bardzo". Na tym kończy się wypowiedź premiera i jego spotkanie z dziennikarzami. Nie ma więc słów o tym, że w trakcie szczytu "ujawniły się kraje", które chcą wysłać swoich żołnierzy na Ukrainę. Również grecki premier nie wymienia żadnych nazw. Tak więc i Magnapolonia.pl, i Sebastian Pitoń manipulują wypowiedzią szefa greckiego rządu." Usuń to g..o, które wrzuciłeś bo kolejny raz rozprowadzasz kłamstwa nt Polski. 1 4
voltq 1 372 Opublikowano 10 Maja Opublikowano 10 Maja Teraz, bergercs napisał(a): Tego już nie doczytałeś, czy celowo manipulujesz?" : "Na stronie kancelarii premiera Grecji znajduje się nagranie z wypowiedzią szefa rządu po rozmowach w Paryżu i jego transkrypcja w wersji greckiej i angielskiej. Rzeczywiście pod koniec wypowiedzi padają słowa cytowane przez polski i grecki portal: "ponieważ słyszałem różne komentarze od moich kolegów, moich odpowiedników, na temat kwestii, które mogły być omawiane na konferencji, chcę państwa zapewnić, że nie ma mowy o wysłaniu sił, europejskich sił NATO, na Ukrainę. Kwestia, która nie dotyczy Grecji i, jak sądzę, nie istnieje dla zdecydowanej większości naszych partnerów". Po czym dziennikarz zadaje pytanie: "Czy poruszono kwestię armii europejskiej?" Grecki premier odpowiada: "Jak powiedziałem, nie ma takiego problemu i myślę, że ta debata również odwraca naszą uwagę od istoty naszych wysiłków na rzecz praktycznego wsparcia Ukrainy w tej chwili. Dziękuję bardzo". Na tym kończy się wypowiedź premiera i jego spotkanie z dziennikarzami. Nie ma więc słów o tym, że w trakcie szczytu "ujawniły się kraje", które chcą wysłać swoich żołnierzy na Ukrainę. Również grecki premier nie wymienia żadnych nazw. Tak więc i Magnapolonia.pl, i Sebastian Pitoń manipulują wypowiedzią szefa greckiego rządu." Usuń to g..o, które wrzuciłeś bo kolejny raz rozprowadzasz kłamstwa nt Polski. Przeczytaj sam źródło i posłuchaj wypowiedzi premiera Grecji a potem wrzuć w translator , nie interesuje mnie to co sobie wyobraża Piotr Jaźwiński
hubio 1 175 Opublikowano 10 Maja Opublikowano 10 Maja (edytowane) W dniu 9.05.2025 o 14:27, Suchy211 napisał(a): Oni chyba na poważnie biorą pod uwagę udział w potencjalnym rozbiorze Ukrainy. Tylko problem polega na to, że Węgry są zarówno w NATO jak i w UE więc aresztowano obywateli państwa, które jest w sojuszu wspierającym Ukrainę Oczywiście wiadomo jak jest, ale to bardzo mocno musi nam wszystkim uzmysłowić fakt o którym jeszcze pisałem na labie: W przypadku wybuchu IIIWŚ prawdopodobnie możemy nie tylko zapomnieć o wspomaganiu państw alianckich czy jak to by się nazywało; w walce z rosją, zarówno przez Węgry jak i Turcję, ale o potencjalnym wbiciu noża w plecy ze strony tych 2 "sojuszników" NATO... I teraz jakby ruskie zaatakowały państwa bałtyckie i Polskę, a Węgry i Turcja tego samego dnia jednostronnie by wyszły z NATO i przyłączyły się do rosji to jak myślisz/myślicie - czy Niemcy, Francja i inni sojusznicy pośpieszyli by nam z pomocą czy bronili własnej d. z obawy o atak Węgier i Turcji? A tedy z naszą "super" ochroną przeciwrakietową jesteśmy w głębokiej d. bo zanim hordy ruskie by wkroczyły to byśmy już mieli zniszczony kraj od bomb. Musimy za wszelką cenę skoncentrować się na ochronie przeciwrakietowej. Edytowane 10 Maja przez hubio
voltq 1 372 Opublikowano 10 Maja Opublikowano 10 Maja @hubio to zależy czy mieli by w tym interes , przypominam ze około 50% całej wymiany handlowej Polski jest z Niemcami
TheMr. 2 608 Opublikowano 10 Maja Opublikowano 10 Maja Jezusie, chłopaki. Temat był zamknięty na 24h. Zaraz poleci do kosza, zamiast wymieniać się informacjami, bo nie każdy ma czas siedzieć i szukać informacji. Ale akcja usuń konto będzie w dalszym ciągu działać
Rekomendowane odpowiedzi
Opublikowane przez Kadajo,
Zasady "przechwycania" dla nieogarniętych ;)
Rekomendacja dodana przez Kadajo
1 reakcja
Pokaż odpowiedź
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się