Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
10 minut temu, tgolik napisał(a):

W RDR2 odrzuca mnie brak swobody.

Kosztem niesamowitej imersji.

Gry które maja otwarty świat tak jak taki AC właśnie przez ta swobodę maja zawsze rozmytą imersje i historie.

Może czysto z GP punktu widzenia to nic złego ale na imersje wpływa to okrutnie negatywnie.

  • Upvote 2
Opublikowano

Mnie odrzuca totalna powtarzalnosc, a to przeciez wrecz podstawowa cecha wiekszosci gier Ubi - to co zobaczysz przez pierwsze 5h, bedzie wszystkim tym co bedziesz widzial przez kolejne 100h. Nienawidze tego. Wiesiek 3 tez mial ten problem, ale umiejetnie sobie z nim radzil motywami fabularnymi, ktore przelamywaly wszelkie bariery. A w Odyseji zamiast przelamywac bariery, dowiadywalem sie ze musze grindowac level na jakichs debilnych questach, bo inaczej nie bede mogl kontynuowac fabuly glownej. 

 

 

  • Like 1
  • Upvote 2
Opublikowano

Pograłem może z 5 godzin w RDR2 i prawie się udusiłem taki czułem się zniewolony. Polowań na sarenki nie lubię. I zabił mnie niedźwiedź i gra cofnęła mnie nie wiadomo gdzie.:/

A w AC: Shadows obijam sobie zamki już od kilku godzin. Fabuła może poczekać.

  • Confused 1
Opublikowano

To co definiuje dzisiejsze gry typu Open World mnie od nich właśnie odrzuca i nie mam kompletnie ochoty w nie grac.

Teraz, tgolik napisał(a):

Pograłem może z 5 godzin w RDR2 i prawie się udusiłem taki czułem się zniewolony. Polowań na sarenki nie lubię. I zabił mnie niedźwiedź i gra cofnęła mnie nie wiadomo gdzie.:/

A w AC: Shadows obijam sobie zamki już od kilku godzin. Fabuła może poczekać.

No właśnie, prostota i powtarzalność. Dlatego ci pasuje.

RDR2 dal ci wyzwanie i się odbiłeś.

A to ze RDR2 jest inny powoduje ze się chce w niego grac.

  • Like 3
  • Upvote 1
Opublikowano
1 minutę temu, Element Wojny napisał(a):

A w Odyseji zamiast przelamywac bariery, dowiadywalem sie ze musze grindowac level na jakichs debilnych questach, bo inaczej nie bede mogl kontynuowac fabuly glownej. 

W Shadows jest podobnie bo dalsze regiony wymagają konkretnego poziomu doświadczenia. Nikt nie broni się tam udać ale będziesz na hita kiedy dojdzie do walki.

  • Like 1
Opublikowano

Jedyna gra open map, i to UBisoftu dodatkowo która mi się podobała i w którą przegrałem naprawdę sporo to był Ghost Recon Wildlands.

Sam bylem zaskoczony.

Ale taki Breakpoint jest już nudny jak diabli, a to niby ta sama seria.

 

Jak czasem widzę urywki tych nowych AC to mam ochotę spróbować w to zagrać, ale jak widzę mapę i pierdyliard znaczków to mi się odechciewa bo grac tylko dla samego grania to już mi się znudziło.

Musze dać szanse jakiemuś asasynowi co mam w bibliotece bo kilka ich przez te lata darmo się uzbierało.

Opublikowano

Gier Ubi generalnie nie kończę - nie ma takiej potrzeby, traktuję je jako piaskownice i bawię się. Skończyłem tylko FC: Primal (dla mnie najlepsza część) i AC: Origins wraz z dodatkami. W pozostałe Assassyny gram od czasu do czasu do dzisiaj posuwając fabułę o 5mm rocznie.

Opublikowano
8 minut temu, tgolik napisał(a):

Gier Ubi generalnie nie kończę - nie ma takiej potrzeby, traktuję je jako piaskownice i bawię się. Skończyłem tylko FC: Primal (dla mnie najlepsza część) i AC: Origins wraz z dodatkami. W pozostałe Assassyny gram od czasu do czasu do dzisiaj posuwając fabułę o 5mm rocznie.

Same założenia ich gier złe nie są w sumie, z jakiegoś powodu mi ten set Wildlands się spodobał. Może gdyby więcej takich gier robili to bym po nie sięgał.
Niestety sam GP to nie wszytko jak dobitnie pokazał mi Breakpoint.

Opublikowano
17 minut temu, Kadajo napisał(a):

Jak czasem widzę urywki tych nowych AC to mam ochotę spróbować w to zagrać, ale jak widzę mapę i pierdyliard znaczków to mi się odechciewa bo grac tylko dla samego grania to już mi się znudziło.

Mow mi jeszcze, setting Odyseji bardzo mi sie podobal, design i lokacje byly top, i nawet fabula byla calkiem fajna - w normalnych warunkach na 99% bym ja ukonczyl. Niestety, schowanie fabuly glownej za murem grindu i wymaganego levelu, questy poboczne na poziomie Inkwizycji - jedno wielkie przynies podaj pozamiataj - zabij 3, przynies 5, stworz 7 itd - to dla mnie bariera nie do przejscia przy grze liczonej na 100h. 

Czy te cepy z Ubi naprawde nigdy nie graly z Wieska, Cybera, BG3 czy jakiekolwiek inne gry fabularne? Kogo w grze na tyle godzin ma utrzymac pierdyliard debilnych pseudo-questow bez zadnej fabuly i zadnego wplywu na historie? Przeciez to nie jest single player MMO!

  • Like 2
Opublikowano (edytowane)
9 minut temu, Element Wojny napisał(a):

w grze na tyle godzin ma utrzymac pierdyliard debilnych pseudo-questow bez zadnej fabuly i zadnego wplywu na historie? Przeciez to nie jest single player MMO

A to jest wynik ich polityki pójścia w abonament. Mają wytyczne robić długie gry aby utrzymać przy abonamencie jak najdłużej. Typowy gracz nie skończy takiego assasyna w miesiąc czy nawet trzy a, że nie umieją zrobić zadań na miarę wymienionych gier robią kupę zadań bezsensownych pewnie jeszcze generowanych przez AI. 

Edytowane przez Kabor
Opublikowano (edytowane)

Jak dla mnie cala ta seria AC od kilku lat to jest festiwal straconych szans. To mogly by byc naprawde dobre gry, gdyby ktos sie do nich przylozyl pod katem fabuly/questow/dialogow, a nie napieprzal seryjnie jakies dyrdymaly.

 

Przeciez jak wczoraj ogladalem gameplay Shadows i widzialem te dialogi, to upewnilem sie za nasz forumowy kolega bot by to lepiej napisal. 

Edytowane przez Element Wojny
  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano
28 minut temu, Kadajo napisał(a):

Kuzyn ze wszystkich polecił mi 2, 4 i odyssey.

Co prawda trylogia Ezio jest najciekawsza ale te gry są już dosyć stare i na dzisiejsze standardy mogą odrzucać. Na Twoim miejscu zacząłbym od Unity albo Black Flag, te nowsze części (od Origins w górę) zostawiłbym na później.

  • Upvote 1
Opublikowano

To jest gra na wyprzedaże do 50zł albo jakiś gamepass

 

5 minut temu, Element Wojny napisał(a):

Jak dla mnie cala ta seria AC od kilku lat to jest festiwal straconych szans.

Niekoniecznie, po prostu Ubi szuka innych szans ;) Gra ma być generyczna, wydawana w sposób ciągły i powoli szukać dodatkowej monetyzacji

 

 

Ubi konsekwentnie realizuje swój plan, celem nie są ciekawe dialogi i gracze jak Ty, tylko "szybciej, szybciej, prościej" i to:

 

MixCollage-21-Mar-2025-09-22-AM-3106.jpg

  • Like 1
  • Upvote 2
Opublikowano (edytowane)

@Kadajo a to Ty w żadnego nie grałeś? No to Brotherhood jest uważany przeze mnie za najlepszy. Wspomnienia, wspomnieniami, a jak odpaliłem ostatnio, nie obronił się. Tak samo Black Flag, który jest #2 na mojej liście. 

A tak to większość mówi że dwójka najlepsza, bo klimat i Altair.

Edytowane przez J4Z66
Opublikowano

Tylko, że Bractwo/Brotherhood to kontynuacja AC2, trzeba zagrać w AC2 a najlepiej w trylogię.

6 minut temu, Kadajo napisał(a):

kiedyś tam w jedynkę próbowałem ale mnie nie wzięło.

Grałem w jedynkę, ale po kilku misjach zaprzestałem, wszystko było identyczne w każdym mieście, przeczytałem streszczenie fabuły i zabrałem się za AC2, historia Ezio to jedna z ciekawszych gier w jakie grałem.

  • Upvote 2
Opublikowano

Obejrzyjcie sobie serial na apple TV+ Mythic Quest robiny przy wpspolpracy z ubisoftem, sami z siebie sie nabijaja i fajnie tam pokazane jak ten dyrektor monetyzacji szuka sposobow zeby w grze wyciagnac jak najwiecej kasy :D Zero szacunku tam dla graczy, tylko kombinuja jak kase robic na grze mmo. Fajny serial i do smiechu :E

 

https://tv.apple.com/pl/show/mythic-quest/umc.cmc.1nfdfd5zlk05fo1bwwetzldy3

 

  • Like 1
  • Haha 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • no nie zgodze się i już argumentuje dlaczego; każdorazowa zamiana energi kinetycznej (w tym wypadku tubiny w elektrowni) na energię elektryczną i spowrotem na enegię kinetyczną to straty, sam pojazd elektryczny nie ma nic za bardzo wspólnego z ekologią już samo pozyskiwanie metali ziem rzadkich ogromnie niszczy środowisko "Kopanie uderzeniowe Wydobycie REM uwalnia toksyczne substancje chemiczne do środowiska i powoduje zaburzenia na dużych obszarach. Wydobycie metodą ługowania polega na usuwaniu wierzchniej warstwy gleby i dodawaniu chemikaliów do oddzielonych metali, ponieważ chemikalia te rozpuszczają metale ziem rzadkich, co prowadzi do ich koncentracji i rafinacji." wiecej poczytaj np. tu   Do tego dochodzi problem recyklingu baterii ( choć powstają nowe lepsze technologie), samochody elektryczne są cieższe a więc hamulce musza bo bardziej sprawne co powoduje przy hamowaniu większą emisję pyłów, i to bardziej szkodliwych dla zdrowia od samych spalin.   Ekonomia z punktu widzenia zjadacza chleba, droższe w zakupie od aut spalinowych nawet mimo dopłaty, duża utrata wartości przy sprzedaży i generalnie problem z sprzedażą używanego elektryka, wysokie koszty naprawy w zasadzie tylko w autoryzowanych serwisach, warto wspomnieć o tankowaniu i zasięgu, etylina i ropa jest dostępna wszędzie w każdej pipidówie, lejesz jedziesz dalej, stacji ładowania w mniejszych miejscowościach jak na lekarstwo a i trzeba dobrze zaplanować dalszą trasę i wliczyć przymusowe postoje na ładowanie   Mają też zalety, sa ciche, jeśli masz dom i fotowoltanikę z umową na starych warunkach, to ładujesz nawet zimą i jeździsz za darmo, mało tego cześć aut posiada opcję "power-banku" i może oddawać energię z baterii (załóżmy kupujesz działkę nad jeziorem ale nie ma tam prądu ładujesz auto w domu, jedziesz na weekend tam masz domek z fotowoltaniką i niewielkim przenośnym magazynem energii, w dzień korzystasz z fotowoltaniki a w nocy magazyn + wpięty w instalację pojazd elektryczny, przy sprzyjających  warunkach jesteś tam wstanie przeżyć dłuży czas całkowicie off-grid, a chyba każdy chcaiłby choć na chwilę uwolnić się od tego aparatu ucisku i wyzysku jakim jest państwo
    • Chyba nie jest źle, na dobrym zestawie pamięci (dla spokojności zawyżone napięcia)  
    • Tak modem jest wielki fan konforuskich  - nie przeszkadza mu nabijanie się z morderstwa Ukrainki, ale nazwanie ruSSkich jakimś brzydkim słowem to już powód do bana.
    • I za co ten ban?  Przeglądnąłem wątek i nie widzę podstaw 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...