Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
40 minut temu, AndrzejTrg napisał(a):

To czyli tak jak sously... czyli grania z modami nie będę komentował :) bo już wyżej napisałem jak to wygląda.

Edytowane 18 minut temu przez AndrzejTrg

Wszystko zależy od modów i dobrze, że są. Z tych co podałem to najbardziej zmieniającym rozgrywkę jest ten co ułatwia walkę. Reszta to dla mnie naprawa nudnych mechanik. Sznaps na zapis robiłem. Ale po pewnym czasie wystąpił efekt. JPRDL znowu muszę to robić. Generalnie to gotowanie mi nie podeszło  Z ostrzeniem podobnie. Naprawa kolizji z krzakami to rzecz, którą powinni zrobić wydawcy. Zbieranie chwastów i pokazywanie animacje zrywania. To dla mnie jest po prostu głupie. Cała gra z widoku pierwszej osoby ale tu wyjdę z siebie by popatrzeć jak coś zrywam.

W KCD 2 widać, że są pewne zmiany np. ze sznapsem, który jak się wypije daje jeszcze jakieś czasowe wzmocnienie do walki. Generalnie ponoć jest więcej automatycznych zapisów. Sam system walki został przebudowany. Gra ma szansę trafić do większej liczby graczy. I to jest dobre. Bo w sumie to fajna taka normalna gra. Ale mod na wyłączenie animacji zrywania to dla mnie podstawa bo widzę, że znowu jest ta głupota 

Edytowane przez skypan
  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

Tylko dwa mody: na save i na celownik dla łuku. Cała reszta do niczego nie jest mi potrzebna.

Cholernie cieszę się na tą grę, prawdę mówiąc mam cholerny problem jak to wszystko ogarnąć: FFVII Rebirth, KCD2 i Xenoblade Chronicles X DE - wszystko na przestrzeni 2 miesięcy. A przecież jeszcze piracka Yakuza wychodzi... szkoda że doba ma tylko 24h. 

Edytowane przez Element Wojny
  • Like 1
Opublikowano

Właśnie zacząłem po raz trzeci, i jest świetnie, niestety robota weekendowa się trafiła i nie mogę na razie zagrać.  :) 

Ja po prostu uwielbiam klimat średniowiecza, więc co do immersji to żadnych problemów nie mam bo gra nadal wciąga niesamowicie, najlepszy dowód to to że wczoraj idąc sobie drogą zobaczyłem gniazdo na drzewie, i pierwsze co przyszło do głowy to łuk.  ;D 

  • Like 3
  • Upvote 1
Opublikowano
17 minut temu, Mar_s napisał(a):

Ja po prostu uwielbiam klimat średniowiecza, więc co do immersji to żadnych problemów nie mam bo gra nadal wciąga niesamowicie

Ja klimatów średniowiecza jakoś specjalnie nie kocham, ale ta gra to jest coś innego. Może dlatego, że w naszych klimatach, w końcu sąsiedzi robili i u sąsiadów dzieje się akcja. 

  • Like 1
Opublikowano
2 godziny temu, Element Wojny napisał(a):

Ja klimatów średniowiecza jakoś specjalnie nie kocham, ale ta gra to jest coś innego. Może dlatego, że w naszych klimatach, w końcu sąsiedzi robili i u sąsiadów dzieje się akcja. 

A mi właśnie brakuje tego typu gier w klimatach sredniowiecza, czy Europy nowozytnej, szczury mi bardzo spasily pod tym wzgledem bo fajny klimat Wojny 100 lutniej jeszcze jakby poszli bardziej w kierunku wydarzeń historycznych i postaci rezygnując tym samym całkowicie z motywow rodem z fantasy u tego małego to bylaby juz w ogóle bajka. 

  • Like 2
Opublikowano
3 godziny temu, Element Wojny napisał(a):

Heh, ja z GTA mam jak koledzy z AC - każdą zaczynam, żadnej nie kończę :D 

Tym razem nie kupię, bo nie ma sensu, GTA V pograłem może z 5 godzin i znudziło mi się.

Mam dokładnie tak samo, ostatnie GTA jakie przeszedłem to było San Andreas :E 

Za to teraz w KCD się elegancko gra, mega mnie wciągneła, nawet ten cholerny DLC skonczylem i wracam do normalnej gry!

  • Like 1
Opublikowano
W dniu 10.01.2025 o 20:13, Kris194 napisał(a):

Hmm, w takim razie jestem ciekaw czy będą fani RDRII, którzy się odbiją od tego tytułu. Z mojej perspektywy obie te gry stawiają gry na jak największą immersję i jeńców w tej kwestii nie biorą. To zdecydowanie nie jest gra dla kogoś kto szuka nieustannej akcji.

Fan RDR2+KCD1 here, właśnie te nie branie jeńców to jest te "coś" którego brakuje w przeciętniakach "dla wszystkich". Niech się odbijają bo to nie jest gra dla nich i jednocześnie dlatego jest bardziej "dla nas". To są nieliczne gry.

  

23 godziny temu, ODIN85 napisał(a):

No bo na początku jest i trzeba dużo kombinować a to wielu odrzuciło.

No i słusznie, nie wszystkie gry są kierowane do każdego gracza na świecie. Jak się odbijam od woke assassina to nie szukam modu na realizm bo po prostu wiem że to crap, niech grają inni 8:E

  • Upvote 1
Opublikowano
19 minut temu, lukadd napisał(a):

Nie ma jeszcze chyba żadnych sensownych testów na konsolach. Nie wiadomo jak mocno pocięte detale i z jakiej realnie rozdzielczości to będzie się skalować.

To prawda ale skoro taka gra potrafi trzymać 60 fps i 1440p na ps5 pro to inne gry też powinny

Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, ODIN85 napisał(a):

Na pc też nie ma bo pierwsza mapa to same wiochy a zabawa zacznie się dopiero zabawa w wielkim mieście.

Miasto mocniej pokaże wydajność od strony CPU. W wiochach i lasach GPU można z grubsza testować, ale cpu pewnie też będzie miał tam do powiedzenia co nieco.

Edytowane przez lukadd
  • Like 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Przejscie z Civic na stelantis albo VAG może zamienić się w polski koszmar.   Za 60k tak naprawdę nie ma samochodów, które zaoferują coś innego/lepszego/nowocześniejszego niż Twoja Civic.   To za mała różnica w wartości pojazdu.
    • Sprawdziłem DX11 i to samo, też dropy o 20fps w losowych momentach i chrupnięcie. Grę przeinstalowałem i nawet zainstalowałem na szybszym dysku.
    • Jak mają wolne od nauki to może do obozu pracy? Niech się nauczą ciężkiego żywota, kierunek np Syberia. 
    • I przywołuję również @Katystopej @bleidd @galakty i @Kyle No więc, jeśli to nie moc ma kluczowe znaczenie podczas rozpędzania większej masy, a moment obrotowy (takie jest właśnie zdanie @lesiu155), to wyjaśnijcie mi proszę następujące rzeczy: 1. Dlaczego Ursus C330 mając 22 kW i 100 Nm (o ile miał) ruszy i pociągnie przyczepę powiedzmy 2 tony, podczas gdy Passat 2.0 TDI mając 350 Nm i 110 kW tego nie zrobi? I dlaczego to nie jest kwestia przełożenia skrzyni biegów itd. 2. Dlaczego 250 Nm miałoby nie być gorsze od 350 Nm w przypadku auta w całości ważącego ~1600-1700 kg, a miałoby być już gorsze w przypadku auta ~2000-2100 kg (ten sam Passat z 4 dodatkowymi osobami)? Jakaś magiczna granica? 3. Dlaczego podczas maksymalnego przyspieszenia nie używa się zakresu obrotów przy których silnik ma najwyższy moment obrotowy (czasy przyspieszenia są gorsze względem używania zakresu obrotów z najwyższą mocą)? 4. Gdy obrazowo przedstawiłem ile to jest 350 Nm (35 kg na metrowej rurce), to właśnie fizyka jasno mówi że niezależnie od tego czy mówimy o takim właśnie zestawie, czy może 140 kg na 25 cm rurce, to moment siły przyłożony jest dokładnie taki sam. To mówi fizyka (praktyka też zresztą). Tego typu siłę jesteście w stanie przyłożyć samodzielnie, a mimo to nie jesteście w stanie samodzielnie ruszyć z miejsca auta. 5. Na koniec jeszcze jedno: w informacji prasowej Jeepa Avengera 4xe (to taki mały SUVik) jest informacja, że tylny silnik elektryczny ma 1900 Nm. Dlaczego to auto nie ma większych zdolności napędzania, ruszenia z miejsca czegokolwiek względem Passata 2.0 TDI z "biednymi" 350 Nm? 6. Dlaczego BMW i7 M70 mając 1015 Nm przyspiesza w zakresie 200-242 km/h (jeszcze przed limiterem) tak słabo w porównaniu z BMW M760e które ma "marne" 800 Nm? 11,5 kontra 8,3 s. A niech stracę, nawet 161-242 km/h to jest 15,6 kontra 13,3 s. Chcecie mi powiedzieć, że gdy wsadzę cztery osoby do środka, to magicznie BMW i7 M70 będzie przyspieszało lepiej od tego M760e? Brawo dla Ciebie, brawo że to zauważyłeś. To kluczowy aspekt także w porównaniu nawet wolnossącego silnika z np. elektrycznym.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...