Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
7 godzin temu, crush napisał(a):

@ODIN85

Wokół których jest mimo wszystko bardzo dobra gra.

 

Jakbyś miał wybór między piękna i inteligentną dziewczyną z wadami, a piękną idiotką to którą byś wybrał?

Zależy o jakich wadach piszesz -__-

7 godzin temu, Vulc napisał(a):

Wspominałem o tym wcześniej w temacie, ale specjalnie dla Ciebie - oba są niepotrzebne. O ile postać czarnoskórego medyka ma i tak więcej sensu niż Nigguraja w Shadows, niewiele wnosi to do fabuły. Żeby nie powiedzieć nic. Natomiast romans homo, z punktu widzenia backgroundu postaci, jest zwyczajnie absurdalny. Niestety jego przebiegu Ci nie zrelacjonuję, choć widocznie jesteś zainteresowany. Wybrałem cycki Katarzyny.

Romans z jest opcjonalny więc nie widzę tutaj problemu , każdy sobie wybierze co lubi 

A co do murzyna mam zarzut do warhorse że nie podbudowali i nie rozwinęli jego historii , nie ma tam więcej jakiś jego pomocników w tym "szpitalu" tylko on jeden wciśnięty na siłę 

Spoiler

Ptaszkiem 

 

Edytowane przez voltq
Opublikowano

Czy ten miecz Radzika można przekuć od razu po dostaniu go? Czy trzeba czekać na koniec gry? Zawsze gdy próbuję go przekuć, przekuwanie jest nieudane.

Opublikowano
2 godziny temu, Frog67 napisał(a):

Szlag mnie trafia z przekuwaniem miecza Radzika, wiem że zrobiłem wszystko perfect a i tak pokazuje mi poziom III   

Bo mistrzowski poziom można osiągnąć tylko po zakończeniu głównego wątku.

  • Upvote 1
Opublikowano
26 minut temu, Ig0r napisał(a):

A nie zależy od perku tego rzemiosła Martina?

Wygląda na to że nie można  przekuć go na mistrzowski - blokada fabularna 

mam 30 poziom rzemiosła i perk ojcowski do kucia mistrzowskich mieczy, wszystko wychodzi od ręki na 4 pioziomie ale nie ten miecz.

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

Ale ja nawet nie mogę przekuć go na T3, zawsze Henryk gada że spartolił, mimo że robię jak należy.

Edytowane przez Ig0r
Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, Ig0r napisał(a):

Ale ja nawet nie mogę przekuć go na T3, zawsze Henryk gada że spartolił, mimo że robię jak należy.

Pewnie dla tego, że masz za niski poziom rzemiosła.

 

A co do przekucia go na poziom 4 to czytałem na redditach, że dopiero po skończeniu fabuły się da.

Edytowane przez lukadd
  • Like 1
Opublikowano
7 minut temu, lukadd napisał(a):

Pewnie dla tego, że masz za niski poziom rzemiosła.

 

A co do przekucia go na poziom 4 to czytałem na redditach, że dopiero po skończeniu fabuły się da.

Trochę to bez sensu bo zazwyczaj sie robi wszystkie rzeczy przed zakonczeniem fabuly bo potem traci sie ten zapał

Opublikowano

Nie wiem dla czego tak jest, ale dopiero na maxa można przekuć ten miecz jak będzie oficjalnie nasz, po skończeniu fabuły.

 

Jakby to był błąd w grze to twórcy by to pewnie zmienili w ostatnim dużym patchu. Tak mi się przynajmniej wydaje.

 

Ogólnie to jest po przekuciu na 4 poziom najlepszy miecz w grze. Na 3 poziomie ~topka względem innych mieczy.

 

 

Opublikowano
2 minuty temu, luk21pl napisał(a):

Wie ktoś czemu po wymianie karty tylko w tej grze mam czerwone kropki w miejscu cieni?

po wymianie komponentów w PC , warto zrobic format dysku i zainstalowac wszystko na nowo bo moga sie pojawic rozne problemy 

  • Haha 2
Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, luk21pl napisał(a):

Wie ktoś czemu po wymianie karty tylko w tej grze mam czerwone kropki w miejscu cieni?

Tylko w tej grze czy również w innych?

Edit. chyba ślepy jestem bo tylko nie zauważyłem

Edytowane przez senac
Opublikowano
40 minut temu, luk21pl napisał(a):

Wie ktoś czemu po wymianie karty tylko w tej grze mam czerwone kropki w miejscu cieni?

Odinstalowywałeś sterowniki DDU przed ponowną instalacją ?

22 minuty temu, senac napisał(a):

Tylko w tej grze czy również w innych?

Masz odpowiedź w cytowanym przez Ciebie pytaniu.

Opublikowano
13 minut temu, skunRace napisał(a):

Próbowałeś różnych sterowników ? Jaką masz kartę ? Jak RTX 5000/4000 spróbuj tych  sprzed miesiąca, czy dwóch.

Mam 5070TI i najnowsze stery a starszych nie próbowałem

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Po pracy?   Ja w dni bez żadnej pracy jestem zbyt zmęczony na 3-4 godziny grania     Moja definicja szczęścia: brak problemów ze zdrowiem, możliwość widzenia i slyszenia, brak problemu z dachem nad głową i brak problemu z kasą na jedzenie. Jak to jest, to wystarczy jakiekolwiek hobby dające radość i to uznam za szczęście. No może jeszcze szacunek do samego siebie w kwestii moralności, bo ja bym szczęśliwy być nie potrafił widząc w lustrze złodzieja, oszusta albo wręcz polityka   Do długoterminowego to przydałąby się odłożona kasa na wypadek nieszczęścia itp.    A superkrótkoterminowo? Wyspać się dobrze 2 dni z rzędu i pograć sobie w VR albo posłuchać muzy (to może być w VR).
    • https://lowcygier.pl/aktualnosci/data-premiery-forza-horizon-6-wyciekla-przez-wpadke-tworcow-zagramy-na-wiosne/  
    • Pracuję 8 godzin, śpię 7-8 godzin, resztę doby mam do swojej dyspozycji- wychodzi na to, że jestem bardzo szczęśliwy
    • No też spoko, właśnie widzę też jonsbo z20 z rączką. Początkowo chciałem sprzedać 5080, ale moja sztuka w ogóle nie piszczy i jakoś chyba nie mam serca jej sprzedać. Natomiast zastanawia mnie czy jednak nie wrzucę jakiejś używki 7800xt albo 9060xt, bo 5080 trochę kosztuje, a gdyby odwiedzili mnie mili Czarni panowie pod moją nieobecność to szkoda sprzętu. Laptopy to w ogóle jakieś porażki. Kosztują tyle co kilo złota a wydajność leży... 
    • Zakładam taki temat bo jestem ciekawy jak definiujecie szczęśliwe życie i w ogóle szczęście. Raczej nie chodzi mi o wymiar typowo emocjonalny czyli ważne chwile w naszym życiu jak pierwsza miłość, narodziny dziecka, awans czy egzotyczne wakacje, a CODZIENNE MOZOLNE ŻYCIE.   Moja definicja jest taka - jeśli po pracy, czy to na etacie czy na własnej działalności jesteś w stanie wrócić do domu i nie jesteś na tyle zmęczony aby pograć przez parę godzin, obejrzeć film lub w inny sposób się zrelaksować co najmniej na 3-4 godziny to można powiedzieć, że jesteś szczęśliwy. Od ponad 20 lat ja tak mam i bardzo się z tego cieszę  Jak pracowałem na etacie, który zresztą nie był jakoś super wyczerpujący. Bywały dni, że pracowałem dosłownie 2 godziny dziennie (oczywiście płacone za 8h - praca w kontroli państwowej) to i tak często bywało, że wieczorem nie miałem już na nic siły, a byłem dużo młodszy. Wpływ na to miało wstawanie rano do pracy czego nienawidzę i źle funkcjonuję, dojazdy do pracy i z powrotem, które też zabierają czas i energie życiową. Brak wolności w nakładaniu sobie obowiązków.    Pomijam oczywiście kwestie zdrowia. Bo jak wiadomo ono ma ogromny wpływ na to co piszę. Jak się jest chorym czy z ukrytą chorobą ciężko mówić o relaksie.   To wszystko co piszę wcale też nie koreluje sticte z poziomem płacy i zamożnością. Bo ktoś może zarabiać bardzo dużo, na kilku etatach, ale poziom stresu i wyczerpania jest tak ogromny, że nie tylko nie ma mowy o relaksie bo jedyne co może to spać, ale też może wpływać na zdrowie czy życie seksualne. A może być ktoś kto zarabia bardzo mało, ale ma niewiele pracy. To wszystko prowadzi też do bardzo smutnej konstatacji, że bardzo wiele osób jest tak bardzo zmęczona, że jedynie je może odprężyć etanol. Szczególnie po pracy fizycznej w systemie 3 zmianowym. Zasłyszałem niedawno prawdziwą historię. Podchodzi do pracownicy biedronki klient i składa jej życzenia świąteczne. A ona jedyne życzenie jakie ma to żeby pracować na jedną zmianę...   Następna smutna konstatacja jest taka, że na etatach kompletnie nikogo nie obchodzi czy jesteśmy typem sowy czy słowika. Czy mamy lepszy czy gorszy dzień itp. Wiem, że kolega Gordon przebywa właśnie w Bieszczadach gdzie odpoczywa sobie  , ale napisał niedawno, że przeceniam pracę na własnej działalności. Więc otóż NIE. Nie chodzi wcale o pieniądze. Chodzi właśnie o tą wolność. Mam czasami tak, że mam bardzo słaby dzień. Na etacie tak czy inaczej musiałbym pracować z zaniżoną wydajnością co implikuje potem problemy ze zdrowiem, samopoczuciem itp. U siebie mogę sobie cały dzień przespać albo zrelaksować. A są też takie sytuacje, że mamy ogromny power i wszystko robimy szybko i sprawnie i nie męczymy się. Na etacie może akurat nie być w tym czasie za dużo pracy. U siebie możemy odrobić wszystkie niechciane zaległości. Mam czasami tak, że po prostu praca mi nie idzie. Widzę jak mam słabą wydajność. To przestaję. A mam czasami tak, że pracuję 12h i wciąż mi mało. I siłą się odrywam, żeby nie było 14h. I nie czuję żadnego zmęczenia... Na to wszystko mają wpływ oczywiście procesy biochemiczne zachodzące w naszym organizmie, poziom ciśnienia, pogoda czyli zarówno czynniki zewnętrzne jak i wewnętrzne. Ale na etacie nikogo to kompletnie nie interesuje, a u siebie możemy sami to dostosowywać.   Więc - TAK - to są powody dla których własna działalność, nawet JDG jest o wiele lepsza niż etat. Mogę zarabiać i minimalną, ale NA WŁASNYCH ZASADACH... Niestety korporacje wraz z rządami stają na głowie, żebyśmy byli niewolnikami Panów z wysp. Rzucą nam owocowe czwartki albo jakąś przemowę a robią wszystko aby 5% ludzi miało kapitał, a 95% było na ich usługach. I w taki świat wkraczają nowe pokolenia. Całkowita zależność czy to w formie pracy czy jako podwykonawca. I stąd smutny wniosek, że ludzie będą coraz mniej szczęśliwi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...