Skocz do zawartości

Audyty obywatelskie / Konfitura i inne - "Prowokacje policji"


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

W panstwie prawa obowiazuje prawo, ale rozumiem ze dla niektorych prawo ulicy czy prawo Mlodej Elany ma priorytet.   

Przez takie glupie podejscie to prawa, mamy 80% napinajacych sie idiotow lamiacych prawo, bo.... wszyscy tu parkuja...prosze nie filmowac... itd.

Opublikowano

@Suchy211 pajacowanie dla zasięgów to jedno, ale stawianie się osób w mundurach to inna kwestia. Być może kanał ma takie wzięcie także z tego powodu bo pokazuje jak w soczewce polską mentalność i polskie państwo na styku ze społeczeństwem, a szerzej - każdego kto ma władzę na styku z "petentem". Toć to już w słynnym "Rejsie" powołano "Radę Rejsu" a w nieśmiertelnym skeczu z Kobuszewskim tenże instruował jak traktować klienta :D

 

Co się dzisiaj zmieniło? Oficjalnie klientów czy obywateli traktuje się lepiej. Ale jak tylko odwróci się plecami podejście jest takie jak kiedyś. Doceniam np. jeden z materiałów Audytora gdzie dotarto do nagrań jak policjanci sobie "upolowali" człowieka w bluzie, który tylko szedł... Pewno źle ubrany i w złą porę i miał pecha :) Jak oni się wyrażają? Jak go potem traktują? W przypadku znaków także audytor ma rację. Umundurowany przedstawiciel prawa powinien znać przepisy najlepiej. Tym nie mniej w obliczu wojny rzeczywiście przyczepienie się do tych znaków uważam trochę za niewłaściwe. 

Opublikowano

Ciekawe jak będą filmy wyglądać z Audytu Obywatelskiego z komisariatów gdzie były umieszczane zakazy fotografowania (w jednym z ostatnich filmów było coś mówione). Może zrobi to tak jak było za czasów maseczek że ciągle odmawiać tylko to też jest ryzykowne bo nie zawsze się kończy jak powinno.

Opublikowano

Ludzie muszą też zrozumieć, że policjant to nie jest godna zaufania osoba tylko zwykły polski kowalski który tylko kieruje się swoim dobrem a nie innych. Dziś też to po prostu przyjmują zwykłych bandytów a ci którzy naprawdę czują i chcą służyć odpadają na badaniach u psychologa. 

Opublikowano (edytowane)

Wiesz co ja nie wiem, czy chce aby gliniarz za te 7-9k zajmowali się głównie ściganiem obszczymórków i źle zaparkowanych samochodów.

Zaboli kiedy przejdzie w skutki niewykonaną ważniejsza robota.

Edytowane przez Suchy211
Opublikowano

Co jest tansze i bardziej sensowne: zatrudnic kolejnego policjanta najnizszych lotow i dac mu jedno zadanie - karac za wykroczenia, bo pouczenia nie dzialaja, czy moze tansze jest przyspieszone i ciagle remontowanie tych samych miejsc - zielen, chodniki.

 

Na przykladach konfitury widac, ze wiekszosc policjantow nie chce karac - tutaj nie wiem czy maja problemy z wlasnym sumieniem, odgorny przykaz, a moze niechec do budowania wizerunku zlego policjanta dla obywateli. Ale wiem jedno, gdyby wystawili milion mandatow za jazde po chodniku w skali roku, byloby 1.5mld hajsu, troche osob by stracilo uprawnienia przez punkty, ale duzo osob nagle by poszlo po rozum do glowy.

 

Oczywiscie, ktos zaraz powie, ale jak to 1mln mandatow, przeciez to duzo... Raptem 2740 dziennie w calym kraju :) Spokojnie do ogarniecia.

Opublikowano
Godzinę temu, Suchy211 napisał(a):

Wiesz co ja nie wiem, czy chce aby gliniarz za te 7-9k zajmowali się głównie ściganiem obszczymórków i źle zaparkowanych samochodów.

Zabili kiedy przejdzie w skutki niewykonaną ważniejsza robota.

Od kiedy tyle zarabiają?:o

Opublikowano

Uprawnienia SM, a Policji sa odmienne. Mandat za zle parkowanie jest traktowane jako tani parking, bo zaplacisz raz na ruski rok jak masz pecha. By to bylo skuteczne, potrzebna jest niestety drogowka i ich taryfikator lub zmiana uprawnien i taryfikatora SM.

Opublikowano
2 godziny temu, ryba napisał(a):

Co jest tansze i bardziej sensowne: zatrudnic kolejnego policjanta najnizszych lotow i dac mu jedno zadanie - karac za wykroczenia, bo pouczenia nie dzialaja, czy moze tansze jest przyspieszone i ciagle remontowanie tych samych miejsc - zielen, chodniki.

 

A może pomyśleć o dostosowaniu infrastruktury i parkingów?

Opublikowano
5 minut temu, Suchy211 napisał(a):

A może pomyśleć o dostosowaniu infrastruktury i parkingów?

Infrastruktura i parkingi są. Tylko wymagają albo wysilenia nóg i przejścia tych paruset metrów albo wyciągnięcia portfela i zapłacenia tych kilku złotych.

Opublikowano

No nie wiem. Od czasu do czasu jeżdżę to większego miasta załatwić jakąś sprawę. Zazwyczaj staję 100-300m od miejsca docelowego. Normalnie by mi to nie przeszkadzało, gdybym najpierw nie musiał jeździć ja debil i szukać miejsca do zaparkowania. Auta stoją często byle jak i byle gdzie, bo brakuje miejsca. 

Opublikowano
22 minuty temu, Suchy211 napisał(a):

A może pomyśleć o dostosowaniu infrastruktury i parkingów?

 

12 minut temu, Suchy211 napisał(a):

No nie wiem. Od czasu do czasu jeżdżę to większego miasta załatwić jakąś sprawę. Zazwyczaj staję 100-300m od miejsca docelowego. Normalnie by mi to nie przeszkadzało, gdybym najpierw nie musiał jeździć ja debil i szukać miejsca do zaparkowania. Auta stoją często byle jak i byle gdzie, bo brakuje miejsca. 

A moze tak dla odmiany zaproponujemy inne rozwiazania: sprawdzaj gdzie jedziesz, masz tyle dostepu do technologii, ze sprawdzenie gdzie jest najblizszy duzy parking miejsca docelowego ktory umozliwi sprawne zaparkowanie, sprawne przemieszczenie sie i zalatwienie swoich spraw. W ten magiczny sposob przestaniesz tracic czas i przestaniesz czuc sie niekomfortowo, cytuajac "jak debil". Chyba ze lubisz to uczucie i oczekujesz, ze nagle miasto bedzie z gumy i dostosuje sie do chorej ilosci osob zmotoryzowanych. Tu nie ilosc miejsc parkingowych jest problemem, problemem sa ludzie i ich podejscie. Jestem z mniejszego miasta i to co obserwuje to istny dramat - wolne miejsca na parkingu, a oni i tak beda parkowac jak im sie podoba - przeciez jasnie panicz jak ma przejsc 20-50m to przeciez zawalu dostanie wracajac z zakupami do auta.

 

Dla jasnosci tematu, bedzie dygresja do innego zagadnienia: ludzie maja problem mentalny z magazynowaniem w mieszkaniu kilku plastikowych butelek i ich zwrotem do sklepu, a Ty oczekujesz sensownego podejscia do parkowania i poruszania sie po miescie?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • 595.79  https://www.nvidia.com/pl-pl/drivers/details/265572/
    • Jesteś pewien tego pogrubionego? Bardzo trudno jest to wyłapać i w zasadzie można to tylko usłyszeć. Dawno nie jechałem elektrycznym Mercedesem, więc teraz nie będę mówił na pewniaka, ale Tesla nie używa rekuperacji do końca (nikt tego nie robi, bo się nie da). Zatrzymywanie odbywa się na innej zasadzie.
    • @nozownikzberlina, powiem Ci tak. W dużej firmie technologicznej, gdzie robię za tech leada, mamy do dyspozycji tuzin narzędzi AI. Różne IDE, mnogie agenty, w tym te CLI, tryby YOLO itd., itp. Kod od AI jest tak dobry jak dobry jest prompt. Do tego każdy model ma swoje wady i zalety, jak wszystko. Przykładowo, jednego używasz do wygenerowania opisu systemu na podstawie dokumentacji. Drugiego zaś do wygenerowania prompta dla modelu trzeciego, który ma kontekst całego projektu wraz z readme typowo pod AI, w którym jest opis, jak ma robić, na czym się skupiać i dlaczego. Taki jeden wygenerowany prompt, poza tymi readme, to jest często kilka albo i kilkanaście stron A4 tekstu. Tam nie jest opisane, co chcesz zrobić, tylko jak i dlaczego. Wraz z wyszczególnieniem architektury, podziału modułów, klas, podejściem do problemów współbieżności, wymaganiami pod kątem wzorców projektowych, SOLID i wszystkim innym, o czym myślałby dobry programista. W ten sposób można mieć bardzo dobre wyniki. AI stworzy cały feature i 90% takiego kodu jest dobre. Trochę szlifów, poprawek i jest. Da się dostać bardzo dużo. Problem korzystania z AI często znajduje się między kresłem a monitorem. Czyli nadal potrzeba programisty, który ma wiedzę. Po prostu nie musi on już tego wszystkiego od zera klepać. Koszty takiego jednego prompta? Czasem roczny zapas tokenów z jakiegoś taniego planu.  W przypadku planów enterprise, które mamy, i tak czasem słyszę od backendowca, który akurat robi front, że dzisiaj bierze się za coś innego, bo skończyły mu się tokeny.  I ten front potem i tak wymaga review kogoś, kto faktycznie się na nim zna. Tak więc @Wu70 ma rację w tym, co pisze. AI to nie jest "zrób za mnie, bo ja nie umiem". To jest "zrób za mnie, bo mi się nie chce klikać po klawiaturze, ale powiem ci, jak i dlaczego".   W ten sposób praca w IT się zmienia. Już od dawna dobry programista nie jest tylko od klepania kodu, ale także od wielu innych rzeczy. Zaoszczędzony czas można spędzić na ogarnianiu wymagań biznesowych, optymalizacji, infra as a code, CI/CD, komunikacji sieciowej, observability i wielu innych. Czyli zamiast pięciu ról coraz popularniejsza robi się ta pod tytułem software engineer. Natomiast nie jest to spowodowane bezpośrednio rozwojem AI. Big techy już od dawna do tego tak podchodzą. Teraz się to po prostu popularyzuje w mniejszych firmach. Czy ta praca dzięki temu staje się łatwiejsza? Nie, wręcz przeciwnie. Żeby te rzeczy dobrze robić z pomocą AI, trzeba je znać i rozumieć, tak samo jak opisałem to z programowaniem jako takim. Trzeba wiedzieć jeszcze więcej o wszystkim wokół. Czy AI zastąpi programistów? Bezpośrednio pewnie nie, ale ci z szeroką wiedzą o całym ekosystemie IT, korzystający z AI, zastąpią tych, co stoją w miejscu i dalej chcą po prostu pisać kod. Potrafię sobie wyobrazić mniejszy zespół ogarniaczy z narzędziami AI w miejscu większego zespołu średniaków. Czy jest marchewka dla tych ogarniaczy? Chyba jest... Revolut dla seniora daje jakieś 600k netto rocznie dla seniora na B2B zdalnie, Netflix w Wawie 1M rocznie brutto na UoP, a Elastic 380k USD netto rocznie na B2B zdalnie. Do  tego budżety na obiadki, szkolenia, prywatną opiekę medyczną, plany emerytalne i pakiet akcji. Jasne, to są topowe oferty, nie dla każdego, ale na takiego staffa za te 40-50k netto miesięcznie da się załapać w niejednym miejscu, jak ktoś ma już dobrego expa i skilla.   Zahaczając jeszcze o Vibe-Coding, owszem, da się wygenerować różne programy, nie będąc programistą, ale to po prostu będzie jakoś tam działać i tyle. Nie powstanie w ten sposób kod, który w prawdziwym systemie mógłby pójść na produkcję z powodu lipnego security, problemów ze skalowalnością, braku testów, braku sensownej architektury i wielu innych.   Czy za dekadę albo dwie AI faktycznie sama będzie umieć postawić cały system wraz z infrastrukturą i otoczką? Ja wątpię, ale jedyna słuszna obecnie odpowiedź to IMHO "uj wi".  Na razie te firmy od AI nie są nawet rentowne. Równie dobrze może się to skończyć jakimś kryzysem i ostudzeniem podniety na kolejne dekady. Wszak algorytmy AI istniały już w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku, a ich popularyzacja nastąpiła dzięki rosnącej mocy obliczeniowej sprzętu. A tego obecnie brakuje, podobnie jak energii.
    • No i git trzeba sprzedawać bo zaraz będą się kłócić .😊 A może dadzą 3 koła nie wiadomo?
    • W Golfie 3 był na środku "tyłu", pod obciążeniem się włączał. 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...