Skocz do zawartości

Audyty obywatelskie / Konfitura i inne - "Prowokacje policji"


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
22 minuty temu, hubio napisał(a):

tak się dzieje to nie jest wina tego człowieka tylko tego, że mamy państwo z kartonu.

tak się dzieję bo mamy państwo z kartonu, Januszy, którzy myślą, że prawo ich nie dotyczy oraz zwykłych NPCów, którzy są tak jałowi, że im nic nie przeszkadza dopóki osobiście im zło do dupy nie zajrzy.

 

22 minuty temu, hubio napisał(a):

Ile razy muszę omijać samochody zaparkowane na chodnikach...

Robić zdjęcia i zgłaszać.

 

34 minuty temu, adashi napisał(a):

I jeszcze ich wkręcają specjalnie. Bez serca ci ludzie całkiem. Może jakoś spróbuj ich ukarać?

staram się jak mogę, na stopagresjidrogowej mam już złotą kartę członkowską od ilości wysłanych donosów

Edytowane przez huudyy
Opublikowano
4 godziny temu, Suchy211 napisał(a):

Przepisy przepisami, ale kij z tyłka trzeba umieć wyjąć, na przykład w niedzielę palmową.

Bzdura, nie nie trzeba. 

59 minut temu, adashi napisał(a):

Cóż poradzić, że się z takich szeryfów nabijają?

O ładnie ukuło samochodziarza. 

Opublikowano (edytowane)

Ja tylko chodziarz :) Nawet nie rowerzysta :) Ale jakbym był samochodziarzem i złamał przepisy to bym jeszcze piątkę przybił z Konfiturą (i tacy też byli na kanale i ich przepuszczał).

90% ludzi się stawia bo są poje.....ni. Złamali sami przepisy, ale wiedzą lepiej. 10% przeprosi, pogada, zrobi sobie selfie i żółwika i na tym koniec...

 

Generalnie ludzie w sporach nie umieją się przyznać do winy kiedy ewidentnie nie mają racji... A potem w sądzie -  aaa nie widziałam/em... Czasami płacz... Kozak najczęściej po alko co to nie on, a potem łeb spuszczony i łzy... Czasami niestety ofiara pobita albo okradziona... To już taka ogólna dygresja nie dotycząca tego tematu...

 

Tylko mnie na maxa to wkur..... a że pijany debil kozaczy, zrobi dużo krzywdy, a potem w sądzie jak małe dziecko... Najgorsi są niedowartościowani frustraci z przerostem ego...

 

A jak rura miękła kozakowi spod tej cerkwi to było widać na filmie... Na początku kozaczył, że Maksyma wyśle na front i deportuje, a potem grzecznie przyjął mandat i nawet już o naklejkę się nie czepiał :) 

 

Pytanie prawne do @GordonLameman - jak myślisz, czy to co robi Konfitura czyli naklejanie tych naklejek można uznać za niszczenie mienia? Niby można je odkleić, ale ciężko chyba schodzi. I czy w ogóle można sobie coś naklejać, nawet jak schodzi, na czyjąś własność? Może nie zniszczenie mienia, ale to narusza jakiś inny przepis?

Edytowane przez hubio
Opublikowano (edytowane)
W dniu 12.05.2025 o 16:42, hubio napisał(a):

Ja tylko chodziarz :) Nawet nie rowerzysta :) Ale jakbym był samochodziarzem i złamał przepisy to bym jeszcze piątkę przybił z Konfiturą.

Ja chodziarz, rowerzysta, motocyklista, samochodziarz. Niczego byś nie przybił. Zmieniłaby ci się tylko perspektywa i szerzej byś patrzył na problem. 

Edytowane przez Suchy211
Opublikowano

Na usprawiedliwienie kierowców tylko napiszę, że piesi też łamią mocno przepisy. Niemal na każdym osiedlu w Polsce są takie miejsca gdzie setki osób dziennie przejdą przez ulicę w niedozwolonym miejscu bo np. przejście jest do biedry, a po pasach kilkaset m. dalej i naokoło :) Może dla odmiany ktoś wziąć kamerę i tak "obywatelsko" zatrzymywać pieszych, którzy łamią przepisy... :) 

 

W zakorkowanych miastach różnie bywa... :) 

Opublikowano (edytowane)
4 godziny temu, hubio napisał(a):

Na usprawiedliwienie kierowców tylko napiszę, że piesi też łamią mocno przepisy. Niemal na każdym osiedlu w Polsce są takie miejsca gdzie setki osób dziennie przejdą przez ulicę w niedozwolonym miejscu bo np. przejście jest do biedry, a po pasach kilkaset m. dalej i naokoło :) Może dla odmiany ktoś wziąć kamerę i tak "obywatelsko" zatrzymywać pieszych, którzy łamią przepisy... :) 

Disclaimer: Jestem kierowcą, pieszym i rowerzystą. Żeby sytuacja była choć trochę porównywalna, to po zatrąbieniu na nich piesi musieliby zablokować ulicę i zacząć wyzywać kierowcę od społeczniaków a wezwana na miejsce policja ochrzanić kierowcę że po co się czepia, przecież pieszy za chwilę zejdzie z jezdni (jak tylko kolega z którym szedł na zakupy wyjdzie ze sklepu)

 

No i zapomniałem napisać - to, że nie ma przejścia nie oznacza, że pieszy nie może przechodzić. Na drodze jednopasmowej można przechodzić poza przejściem jeśli jest do niego ponad 100m (oczywiście ustępując samochodom).

Edytowane przez Boldwyn
Opublikowano

W dobrą stronę, choć tak czy inaczej w wielu miejscach takie zakazy są o kant rozbić.

Są drogi przylegające do jednostek, poligonów, są osiedla po sąsiedzku z jednostkami, ogródki działkowe, gospodarstwa rolne wokół lotnisk. Sam kiedyś miałem hotel z oknami wychodzącymi na jakieś wojskowe magazyny :E

Jak koś chce i tak obfotografuje i nie będzie nawet jak zauważyć, że cokolwiek zostało wykonane.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tylko z powodu słabej dostępności, to z regularną ceną nie miało nic wspólnego i nie jest żadnym wyznacznikiem w tej sytuacji. 
    • powiem wam że te antywirusy i cleanery to jest jakaś kaszana    https://github.com/KPRCB/XboxGameBarExample   to już w ogóle totalnie jakaś głupota, bo to mój kod c++ x D      logi z eseta to też jest kaszana   żadnych prawdziwych wirusów nie znalazł   Potrzebujemy jakiegoś poważniejszego toola!
    • Zgadzam się... Większość ludzi tak robi ze strachu ale to nie oznacza, że bandyci mogą robić co chcą! Wiem, że Polska to kraj z kartonu, ale nie wiedziałem, że dodatkowo dziki zachód...  A lata 90te dawno już się skończyły... Ja też w takiej sytuacji najpewniej nawet bym nie zwrócił uwagi w sklepie widząc (prawdopodobnie podpitych) kolesi tego pokroju. Natomiast reakcja dziewczyny jak i to co było potem było normalne...   To mi się przypomina ta sprawa ze Szwecji gdzie młody imigrant pozaeuropejskiego pochodzenia zabił Polaka z powodu zwróconej uwagi...
    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...