Skocz do zawartości

Demografia Polski - System Emerytalny


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Cytat

Tak tragicznie nie było od 200 lat. Demograficzny alarm w Polsce

W 2024 roku w Polsce urodziło się zaledwie 251,8 tys. dzieci. To najniższy wynik nie tylko od czasów II wojny światowej, ale także od dwóch stuleci. Eksperci alarmują, że sytuacja demograficzna kraju jest coraz bardziej niepokojąca, a liczba urodzeń drastycznie spada niemal w całym kraju.

 

Drastyczny spadek urodzeń w miastach i powiatach
Jak donosi piątkowa „Gazeta Wyborcza”, z najnowszych danych wynika, że w ciągu ostatnich pięciu lat liczba urodzeń w Sopocie spadła o ponad połowę. 

Podobne tendencje obserwuje się także w powiatach hajnowskim, leskim czy bieszczadzkim. 

"W całej Polsce w 2024 roku urodziło się 251,8 tys. dzieci, najmniej od 200 lat, jeżeli weźmiemy pod uwagę obecne polskie ziemie" - alarmuje cytowany przez gazetę  prof. Piotr Szukalski, demograf z Uniwersytetu Łódzkiego.

https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-tak-tragicznie-nie-bylo-od-200-lat-demograficzny-alarm-w-pol,nId,8024572

 

 

Nic się nie dzieje, nie ma tragedii, będzie AI i roboty :rotfl2:

 

 

Opublikowano

Ja bym powiedział, że wszyscy po równo siedzą z nosami w telefonach. Może poza najstarszymi dziadkami. Z tą różnicą, że młodsi to już nie potrafią normalnie iść tylko muszą być wpatrzeni w komórkę a milenialsi jeszcze nie ale tylko siądą to zaraz komórczak w łapę i durne Tiktoki. 

Opublikowano

Komórki to wierzchołek góry. Kolejne pokolenia stają się coraz bardziej wycofane ze wszelkich aktywności. Prawko to już nie jest must have, na studia też coraz mniej idzie. Coraz bardziej widzę jak ludzie chcą tylko w spokoju odpękać pracę jak najmniejszym nakładem wysiłku, wyjść i skupić się na sobie. Zaczyna nastepować pewien rodzaj izolacji, niby w spoleczeństwie ale udajemy że nikogo nie ma obok. Dzięki telefonom zaczyna nam wystarczać płytszy rodzaj relacji. Sam zaczynam się na tym łapać coraz częściej. Zmiany społeczne są daleko idące a dzietność to tylko jeden z elementów który zaczyna klękać. 

Opublikowano
Cytat

Do 2060 roku co trzeci Polak będzie miał powyżej 65 lat. Starzejemy się najszybciej w UE

Dane dotyczące demografii Polski na tle reszty Unii Europejskiej są wyjątkowo przykre. Nie dość, że pod względem dzietności jesteśmy obecnie najsłabsi, to jeszcze żaden naród wspólnoty nie starzeje się tak szybko, jak nasz. Jak tak dalej pójdzie, do 2060 co trzeci Polak będzie uznawany za seniora.

https://www.fxmag.pl/gospodarka/do-2060-roku-co-trzeci-polak-bedzie-mial-powyzej-65-lat-starzejemy-sie-najszybciej-w-ue

 

 

do-2060-roku-co-trzeci-polak-bedzie-mial

Opublikowano
3 godziny temu, nozownikzberlina napisał(a):

Nawet zwierzęta nie będą się rozmnażać w skrajnie niesprzyjających warunkach. 

Moim zdaniem właśnie te niesprzyjające warunki powodują że ludzie bardziej się rozmnażają. Niż przy dobrobycie.

Opublikowano
15 minut temu, nozownikzberlina napisał(a):

Taki przykład. Mój wujek nie będąc milionerem, a kierowcą w PKS'ie i alkoholikiem, dał radę postawić każdemu swojemu dziecku dom w tamtym okresie.

A Ty ile masz dzieci i ile domów dla nich postawiłeś? 

Ale ja doskonale zdaję sobie sprawę z tych różnic. Tyle że kierowca PKS żeby wybudować te domy musiał “załatwiać” dużo rzeczy z pracy :) 

 

Jeszcze nic nie wybudowałem bo młoda ma 3 miesiące. Mam czas.

Opublikowano (edytowane)
15 godzin temu, sabaru128 napisał(a):

Moim zdaniem właśnie te niesprzyjające warunki powodują że ludzie bardziej się rozmnażają. Niż przy dobrobycie.

8 godzin temu, GordonLameman napisał(a):

Czyli mówisz, że lata 50 XX w. w Polsce to był raj? :) 

Dostęp do informacji (internet), usunięcie żelaznej kurtyny, poszerzenie światopoglądu, = wygodnictwo + większa świadomość.
Kiedyś nie miałeś świadomości, że dla bliźniaków potrzebujesz 2 wózków najlepiej ze wspomaganiem elektrycznym, że w chacie bez ciepłej wody też da się wykąpać dzieciaka i ile kosztuje wychowanie jednego smerfa.
Dziś tiktoki i inne w 60 sek weryfikują wiedzę, jak to robią inni, co mają = czego ja nie mam = entuzjazm spada, przychodzi refleksja. 

Patrz ciemne czarne ludy bez dostępu do czegokolwiek (w tym wiedzy i świadomości) = mnożą się, jak norki. Jak i wcześniejsza Europa (bo bez dostępu do informacji = tak samo, jak "czarne lądy").
Ten czas się skończył. 

Edytowane przez JeRRyF3D
Opublikowano
17 godzin temu, JeRRyF3D napisał(a):

Kiedyś nie miałeś świadomości, że dla bliźniaków potrzebujesz 2 wózków najlepiej ze wspomaganiem elektrycznym, że w chacie bez ciepłej wody też da się wykąpać dzieciaka i ile kosztuje wychowanie jednego smerfa.
Dziś tiktoki i inne w 60 sek weryfikują wiedzę, jak to robią inni, co mają = czego ja nie mam = entuzjazm spada, przychodzi refleksja. 

To się nazywa konsumpcjonizm. Konsumpcjonizm wpoił do głowy, że noworodek/niemowlak potrzebuje od 1 dnia super wypasionego pokoiku z milionem zabawek, łóżeczkiem i innymi fancy rzeczami. A tak naprawdę (patrząc po córce) to potrzebuje ciepła i... dobrego kocyka do spania. I teraz szok - dziecko ma wywalone, czy kocyk jest w najmodniejszym kolorze sezonu czy może jest to kocyk, na którym spał ojciec dziecka będąc niemowlakiem :E 

Oczywiście dziecko (niemowlak) też ma swoje upodobania i zachcianki, które trzeba będzie kupić. Nie ma wyjścia. Dla mojej córki, podczas ząbkowania, najlepszą zabawką do gryzienia jest kabel do ładowania telefonu. Ale nie byle jaki, musi być pokryty miękką, wręcz aksamitną w dotyku gumą. Wszelkie kable w oplocie odpadają. Więc koszta są, bo taki dobry kabel do gryzienia to i 20zł kosztuje. A i fajnie aby końcówki USB nie były plastikowe ale podgumowane. No to cena do 30zł wzrasta.

Druga ulubiona zabawka małej to pognieciona butelka PET (ale nie mówcie tego Grecie!!!).

Także można by długo wymieniać czym się bawi moja córka a czym internety i mass media programują umysły rodziców, czym powinno się dziecko bawić.

Opublikowano
Godzinę temu, trepek napisał(a):

Druga ulubiona zabawka małej to pognieciona butelka PET (ale nie mówcie tego Grecie!!!).

 

ale z cienkiego czy grubego plastiku? :E

 

Godzinę temu, trepek napisał(a):

To się nazywa konsumpcjonizm. Konsumpcjonizm wpoił do głowy, że noworodek/niemowlak potrzebuje od 1 dnia super wypasionego pokoiku z milionem zabawek, łóżeczkiem i innymi fancy rzeczami. A tak naprawdę (patrząc po córce) to potrzebuje ciepła i... dobrego kocyka do spania.

od kilku lat mam ogromny problem co mogę dać moim bratanicom na urodziny, bo dziewczyny mają dosłownie wszystko - pokój zawalony zabawkami, klockami Lego, sprzętem RTV... więc daję im coś czego na codzień nie mają - mój czas. Ostatnim razem zabrałem je do Mandorii na karuzele i śmieciowe jedzenie :E zrobiliśmy wspomnienia do końca życia. A w przyszłym roku będzie Afrykarium :)

Godzinę temu, trepek napisał(a):

Także można by długo wymieniać czym się bawi moja córka a czym internety i mass media programują umysły rodziców, czym powinno się dziecko bawić.

te wszystkie Labubu, lalki LOL, czy pokemony - nie dosyć że świat programuje dzieci na konsumpcjonizm, to jeszcze na hazard...

Opublikowano

Chrześniak mojej narzeczonej to samo, zabawki co chwilę nowe, co chwilę impreza a to imieniny a to urodziny a to święta (dziecko ma 4 lata...). Wiecie gdzie najlepiej się bawi? W piaskownicy rękami, a zabawki leżą, rodzice dalej nie rozumieją w czym problem xD 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...