Skocz do zawartości

Clair Obscur: Expedition 33


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Fabuła skończona, zajęło mi to z włoczeniem się odrobinę jakieś 32h. Level po końcu fabuły miałem 74. Faktycznie byłem OP.

 

Teraz rozwaliłem jeszcze trochę chromatycznych nevronów i tego węża. 30 minut go biłem, bo nie miałem PA i bardzo długo zbierałem na ataki gradientowe :E 

Opublikowano (edytowane)

W tej walce raczej tak - skoro smok zabiera PA, to Szybkim krokiem nie wskoczysz w postawę wirtuoza. Poza tym cel i tak musi być najpierw podpalony.
Atakiem gradientowym jak najbardziej, ale to też wymaga określonego czasu na załadowanie (chyba, że masz buildy przyspieszające to). 
Ostatnia szansa uzupełnia wszystkie PA do maksimum.
Ze Stendahlem i bezbronnością trochę ryzyko, ale jak wejdzie krytyk, to boss pada na miejscu, e.w poprawisz na drugi raz.;) Nie przejmowałbym się za bardzo.
Dobrze mieć pikto Oszust/Cheater, a wtedy: Ostatnia szansa > Stendahl i heya, po zawodach. :E  

Edytowane przez Jaycob
Opublikowano

oszusta mam, Drugą Szansę mam. 

Jeśli ten Stendahl jest taki OP to moja walka w Bezkresnej wieży będzie dużo krótsza :E 

 

Doszedłem do etapu 6, ale byłem trochę OP na wcześniejszych etapach i cały 4 etap i 5 przeszedłem bez DMG. Tylko troche trwało bicie tych jełopów. 

Opublikowano (edytowane)

Masz takie bajery, a ich nie wykorzystujesz. :P   Sciel do zespołu to także może być game changer - z jej:
Zrzut-ekranu-11.png


Zrzut-ekranu-12.png

 

fajnie można się bawić. 
 

Double damage! 


Tak, jest OP - a wcześniej to już w ogóle był przegięty. Przed nerfem zrobiłem całą wieżę za pierwszym razem, nawet ostatni bossowie nie sprawili żadnych problemów. Padli na strzał. :) 
Skill najlepiej wrzucać na pojedynczych twardszych przeciwników, a na mobki świetnie wchodzi Phantom Strike.
No i wiadomo, najpierw dobrze ogarnąć jakąś synergię pod krytyki np. pikto z +25% kryta na podpalonych robi robotę.

Edytowane przez Jaycob
Opublikowano (edytowane)

Co to za skill jest :E 

 

Boss na 7 etapie Bezkresnej wieży idzie na dwa hity. :E 

 

 

 

Pikto sobie poustawiałem pod siebie. Muszę jeszcze ze stopami Monoco podziałać, bo teraz zauważyłem, że te skille mają tylko średnie obrażenia poza jednym atakujacym wszystkich (chyba skill ostatecznego sakapate). Powoli wydaje mi się, że Luna jest nie potrzebna, ale już zainwestowałem sporo w jej luminę xD 

Edytowane przez GordonLameman
Opublikowano

Haha, no to wyobraź sobie, co się działo przed nerfem. :E  Teraz też da się kogoś zdjąć na strzała, ale jak pisałem wyżej - dobrze ładować w krytyki, żeby zwiększyć szansę na one-shota.

A co do Lune, to też może zostać - może wtedy fajnie zadziałać z podpalaniem wszystkich (większe obrażenia i ataki krytyczne, łatwiej wejść w postawę Wirtuozy), przeciwników + Sciel do buffowania całej ekipy + podwójne obrażenia (tak, team z samych bab. :E) 
Lune też można bardzo ładnie kosić, uderzając w milionach, jak się ją odpowiednio ustawi.

Opublikowano (edytowane)

Jestem juz na etapie jak sie wyjasnilo wszystko i mam na nowo otwarty swiat. Z glownych misji walka w Lumier. Czy jest sens zwiedzac te wszystkie inne krainy i lokacje ktore sie otworzyly? Chodzi mi o sens ze strony fabularnej?

Bo jak juz pisalem wczesniej sama walka jest dla mnie nudna mordega. 

Czy po prostu moge juz leciec zalatwic koncowke?

Edytowane przez Sheenek
Opublikowano
6 minut temu, Sheenek napisał(a):

Jestem juz na etapie jak sie wyjasnilo wszystko i mam na nowo otwarty swiat. Z glownych misji walka w Lumier. Czy jest sens zwiedzac te wszystkie inne krainy i lokacje ktore sie otworzyly? Chodzi mi o sens ze strony fabularnej?

Bo jak juz pisalem wczesniej sama walka jest dla mnie nudna mordega. 

Jestem na etapie że mapa już cała widoczna, ale jeszcze nie skończyłem 2 aktu... Latam po wszystkich tych lokacjach co się pokazały od paru godzin i w zasadzie tylko walka, walka i jeszcze raz walka, poza tym nie znalazłem nic ciekawego. 

Opublikowano
5 minut temu, Element Wojny napisał(a):

Jestem na etapie że mapa już cała widoczna, ale jeszcze nie skończyłem 2 aktu... Latam po wszystkich tych lokacjach co się pokazały od paru godzin i w zasadzie tylko walka, walka i jeszcze raz walka, poza tym nie znalazłem nic ciekawego. 

Skończ 2 akt i dopiero od 3ciego będzie warto latać po świecie ;)

Opublikowano (edytowane)
3 minuty temu, lukadd napisał(a):

Ogarniesz w końcu o co chodzi. A eksploracja jest opcjonalna, ale daje możliwości, są fajne miejscówki bronie, pikto itd. Smaczki do znalezienia.

Mnie podobnie jak kolegę powyżej ten cały system walki zwyczajnie nuży; jeśli są jakieś fajne elementy fabularne, to pobawię się w eksplorację; ale jeśli tylko ładne miejscówki bronie smaczki (odziane pierdyliardem walk) to seryjnie już wolę iść prosto do finału.

Edytowane przez Element Wojny
  • Upvote 1
Opublikowano
1 minutę temu, lukadd napisał(a):

Zdecydujesz jak skończysz 2 akt :E Na razie graj, kończ go i nie marudź bo warto.

A mi co polecisz, ja juz wlasnie w 3cim jestem, moge leciec na ta wielka walke w poczatkowym miescie albo eksplorowac, tylko pytanie czy dla fabuly warto?

Opublikowano

I po co się męczyć, nie lepiej pod pakować postać, ruszyć fabułę i wrócić. 

 

Ci niektórzy napakowani bosowie są dostępni od wcześniejszych etapów gry, nie trzeba ich na siłę rozwalać jak się jest jeszcze wypierdkiem i męczyć przez 30 minut, ale gra daję taką opcję gdy ktoś się uprze :E 

5 minut temu, Sheenek napisał(a):

A mi co polecisz, ja juz wlasnie w 3cim jestem, moge leciec na ta wielka walke w poczatkowym miescie albo eksplorowac, tylko pytanie czy dla fabuly warto?

Dla fabuły pewnie nie, ale różne smaczki znajdziesz powiązane z fabułą i światem gry, lepsze bronie, nowi bosowie, picto, nowe fajnie artystycznie stworzone miejscówki.

  • Like 1
Opublikowano
16 minut temu, Sheenek napisał(a):

tylko pytanie czy dla fabuly warto?

Dla głównej fabuły nie trzeba się tym przejmować, ale jeśli chcesz bardziej wgryźć się w lore, to notatki, dialogi i wizje w lokacjach fajnie rozbudowują świat i pomagają lepiej zrozumieć całą historię.

Opublikowano

Prze finałową walką warto zrobić trochę eksploracji, tylko trzeba mieć świadomość, że raczej na pewno skończy się to grubym overlevelem. Mi to akurat nie przeszkadzało, finał to i tak formalność, zamknięcie historii. Jak ktoś chce wyzwanie to Endless Tower oferuje walki o sensownie rosnącym poziomie trudności. Świetne miejsce do eksperymentów z pikto.

  • Upvote 1
Opublikowano

Nie grałem cały tydzień dopiero wczoraj wróciłem dzisiaj skończyłem akt 1 a przynajmniej prawie... Miałem cutscenke po bossie i chwile po walce z "białowłosym" i fatal error...A save'a po bossie nie zrobiło a troche sie namęczyłem z tym bossem w jaskini. Chyba se save'a po prostu ogarne bo sie wkurwi*** :kwasny:

 

A już taki zaciesz miałem że tego latarnika pokonałem...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • @Lameismynameme serce bije tylko w jednym kolorze ❤️ 🤣😅
    • Obejrzałem sobie ponownie Vabank 2.   Film nadal wypada świetnie.   Poziom aktorstwa, pomysłowość i kunszt scenarzysty/ów, reżysera, oprawa muzyczna, wszystko jest na wysokim poziomie. Zdołowałem się po seansie potrójnie:  
    • Szczerze mówiąc, zazwyczaj omijam szerokim łukiem liniowe produkcje nastawione mocno na fabułę. Jako fan strategii wolę, kiedy to moje planowanie i zarządzanie ekonomią mają największy wpływ na rozgrywkę, a nie scenariusz napisany od A do Z przez twórców. Ale muszę przyznać, że od dwóch tygodni całkowicie wsiąkłem w Death Stranding. Trzeba Kojimie oddać, że jego gry mają w sobie coś niesamowicie magnetycznego. Niby to tylko 'symulator kuriera', a jednak klimat, muzyka i ten specyficzny, dziwny świat sprawiają, że ciężko się oderwać od ekranu. Chyba po prostu potrzebowałem czegoś o tak innym tempie niż moje standardowe tytuły.
    • dziwne, że przy PT i DLAA u Ciebie to tak wygląda, może faktycznie te biblioteki 4.0 coś zmienią, warto pokombinować, bo Ray Reconstruction potrafi czasem nieźle namieszać w teksturach.
    • W VR i tak trzeba trzymać framerate wysoko. Do tego były headsety z "rolling scan" ale to też powoduje problemy jakich nie doświadczasz w zwykłych grach. Gdyby youtube nie kasował wystąpień Johna Carmacka i Abrasha z lat 2015-2018 to bym nawet wkleił, ale pokasowali.   Musiałbyś też dodać trochę cięższą baterię i chłodzić ten chipek Mediateka.   Do tego korpo-debile praktycznie zakopały już VR i przysypały ziemią, a to co jeszcze dostaje jakiekolwiek inwestycje, jest na OLEDach (MicroLED) lub na local dimming właśnie (i tu też ten local dimming tak pasuje do VRu jak pięść do nosa, z ruchem i tak jest problem, przynajmniej w pierwszych kilku headsetach, potem przestały się pojawiać jakiekolwiek informacje, pewnie z powodu wytycznych od producenta, że mają się zachwycać czernią i HDRem, a o tym ćśśśśś) CRT Beam Simulator w OLEDach będzie mieć sens, ale nawet w przypadku Micro-OLEDów i OLEDów w VR jest problem z jasnością, choć w przypadku tych pierwszych były już dość dawno temu buńczuczne zapowiedzi o superjasnych ekranikach. Czy coś z tego realnie wyjdzie -  pożyjemy zobaczymy.   Na LCD wychodzi w tym roku nie-VRowy headset z VRem dodanym na odwal się, czyli Valve Frame. Pomijając mój sceptycyzm czy to odegra jakąś wielką rolę w VR, jakoś nie widzę, żeby Valve chciało (w następcy, bo wiadomo że projekt Frame'a już jest zamknięty i nie da się wprowadzić zmian) ograniczać bazę potencjalnych nabywców do tylko posiadaczy kart Nvidii. Może i Radków dużo ludzi nie ma, ale z ogromnej liczby nawet te 10% to istotna grupa.   Poza tym tutaj chwalą ten Pulsar za second strobe. To w VR nie przejdzie, bo jakakolwiek strata w jakości obrazu w ruchu i jakikolwiek problem (drugi strobe to nie jest coś, co chcesz widzieć podczas grania) będzie negatywnie wpływał na odbiór VRu. Niektórym będzie dodawał do nudności a innym, wrażliwym na rozmycie, będzie powodował ból głowy. Może dałoby się to jakoś wykorzystać sensownie, ale znowu jeśli - to wtedy leniwi developerzy by pewnie robili gry ze spadkami - koniec końców wyszłoby to na złe graczom. No i ta chwalona jasność - niestety kosztem jakośći obrazu. Jakby obraz w ruchu w VR się nie liczył to Questy nie zeszłyby z frame persistence poniżej 1ms. Tymczasem póki co Pulsar to 2ms. To nadal całkiem spoko obraz w ruchu, ale nawet na TNce bywają gry, gdzie godzę się na naprawdę gównianą jasność (ciemno jak cholera) ale wolę przestawić na 1ms z 2ms. Różnica w VR będzie dużo bardziej widoczna niż przy graniu na monitorze.   Na koniec kwestia kosztów.   
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...