Skocz do zawartości

The Last of Us Part II Remastered - PS5, PC


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
W dniu 9.07.2025 o 01:22, Keller napisał(a):

Device hung to u mnie było w Mass Effect gdy nie miałem pliku stronicowania x1.5 do ramu.

U mnie bez problemu przeszedłem The Last Of Us Part i i Part 2, a do tego któregoś Mass Effect bez pliku stronicowania (przy 64GB RAM), więc to raczej nie to.

Opublikowano
8 godzin temu, Kadajo napisał(a):

Ten sam debil odpowiadał częściowo za historie w 1  ale wtedy nie dano mu 100% wolności twórczej i jak widać po części drugiej była to bardzo słuszna decyzja.

Za najnowsza grą ND tez w dużej mierze stoi ten debil wiec spodziewam się niezłego pasztetu od strony fabularnej.

Czyli debila artystę też trzeba powstrzymać, nawet jeśli w nie w całości to w pewnych momentach. W pierwszej grze to się udało i wyszło arcydzieło, a w drugiej puścili go samopas i oto skutki. Wyszło w II połowie gry fabularne gówno.

7 godzin temu, Phoenix. napisał(a):

gra na 20h-25h korytarzowa

5 godzin temu, ShaDow_Pro napisał(a):

Ja lubiłem sobie zwiedzać i podziwiać miejsca i grafikę, skończyłem w niecałe 40h.

A ja pozwiedzałem jeszcze bardziej ten świat gry i znajdowałem wszystko co w nim było (każdą ścianę obszukałem i półkę), więc wyszło ponad 70 godzin.

  • Haha 1
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

Wczoraj byłem świeżo po przejściu gry, więc nie chciałem dłużej się rozpisywać, ale dzisiaj napiszę konkretnie co uważam za dobre, a co za złe w tej grze. Wymienię tylko zalety i wady w myślnikach żeby wszystko było przejrzyste.

Oczywiście pod spodem same SPOILERY więc jak nie graliście to w żadnym razie nie czytajcie.

 

Zalety:

 

- długość gry to dla mnie pewna zaleta, bo na poziomie trudności NORMALNY (3 stopień trudności) maksymalnie dokładne ukończenie gry zajęło mi ponad 70 godzin. Znalazłem ponad 90-95 procent wszystkich ukrytych rzeczy, które można było znaleźć (kartki z bohaterami, monety, listy, zasoby), bo to było również moim celem. Gra o 70 procent dłuższa od pierwszej części

- grafika to arcydzieło na najwyższych ustawieniach jakości (mam monitor 32 calowy o rozdzielczości 2560x1440), czyli albo to najlepsza wizualnie (najbardziej realistyczna) gra na świecie, albo ścisła czołówka takich gier. Świat jak prawdziwy, a jedynie chwilami dało się zauważyć pewne wady wizualne czy animacji które nie pasują do prawdziwego świata

- prawie doskonała pierwsza połowa gry, bardzo wciągająca pod każdym względem, prawie nic mnie nie denerwowało do połowy gry (pomijam pomysł fabularny odnośnie Joela)

- oczywiście postać Ellie była zapewne nie tylko dla mnie ale dla 90 procent graczy główną motywacją do tej gry (skoro już nie mogłeś grać Joelem)

- szczęśliwe zakończenie z Diną to zmyłka dla gracza, bo we wszystkich innych grach takie byłoby zakończenie, ale tutaj zrobili kolejny rozdział który miał wszystko niestety rozwalić, ale tego co najważniejsze nie zmienił

 

Wady:

 

- gra wybitnie na jeden raz i do wyrzucenia (wcześniej grając mówiłem sobie że przejdę ją jeszcze w kolejności chronologicznej po ukończeniu, ale obecnie po przejściu tak gównianej fabuły i rozwaleniu postaci Ellie mi się odechciało)

- cała główna fabuła to motyw idiotycznej zemsty zamiast skupić się najważniejszym problemie świata gry, czyli szukaniu lekarstwa na epidemię (mogliby na przykład wymyślić sposób żeby Ellie nie musiała umrzeć w celu zrobienia szczepionki)

- idiota od fabuły wymyślił sobie, że Joel ratuje Abby od zarażonych żeby ta kilka minut później go w nagrodę torturowała i zabiła (w dodatku Joel nie torturował jej ojca lekarza, a po prostu go szybko zabił żeby zabrać Ellie na co w ogóle palant od fabuły nie zwrócił uwagi jakby to było bez znaczenia). Już nie mówiąc o tym że ten ojciec Abby wcale nie był dobry, bo z zimną krwią chciał poświęcić życie Ellie nie pytając się ją o zdanie. Mimo że z gry wynikało że Ellie by się zgodziła to jednak dobra osoba by się spytała)

- irytujące blokowanie terenu w grze polegającej na szukaniu wielu ukrytych rzeczy (wystarczy że skoczysz za płot, przejdziesz przez drzwi i już ci gra blokuje możliwość powrotu, na całą grę około 3-4 razy bardzo mnie to wnerwiło bo chciałem się cofnąć a nie mogłem)

- brak wielu automatycznych zapisów nie pozwala ci się cofnąć gdy coś ominiesz i chcesz wrócić tylko trochę wcześniej (gra ci jedynie robiła jeden zapis najnowszy). Były zapisy ręczne ale było trzeba ciągle o nich pamiętać, a do tego były durnowate bo nie pamiętały na przykład zabranych zasobów, czyli to nie były dokładne zapisy konkretnego stanu i miejsca.

- Manny zabiera list od Abby żeby nie mogła go przeczytać (kretyn który to wymyślił zapewne pomyślał sobie, że to będzie zabawne, ale nie, to nie było zabawne)

- idiota od fabuły w II połowie gry zmusił gracza żeby kierował znienawidzoną postacią Abby przez pół gry bo uważał że dzięki temu gracze ją polubią i zaakceptują jej motywację. W rzeczywistości prawie każdy miał ją gdzieś i te Blizny (Serafitów) przez całą grę i oczekiwał takiego zakończenia jak z Norą w szpitalu czyli żeby Ellie ją maksymalnie brutalnie zajebała (tak w ogóle to była najlepsza scena z udziałem Ellie)

- idiota od fabuły na końcu II połowy gry wymyślił sobie że zrobi z Ellie złego bossa i gracz kierując Abby będzie musiał z nią walczyć i pokonać (zapewne ten imbecyl pomyślał sobie, że to będzie niezła beka z graczy robiąc im coś takiego czyli ich maksymalnie denerwując)

- prawie nieśmiertelne główne postacie po obu stronach, gdyż po ciosach które otrzymały, od walenia głową o podłogę czy postrzałów, przebicia strzałami, pocięcia nożami, to powinny zdechnąć kilka razy, a nie żyć praktycznie bez uszczerbku na zdrowiu (Tommy, Dina, Abby, Ellie)

- ta tępa kreatura od fabuły (mająca w dupie zarówno graczy jak i logikę) stwierdziła że Ellie która ponownie przemierzyła cały kraj żeby zabić morderczynię Joela, to na końcu ją uratuje, żeby trochę z nią powalczyć i dać sobie odgryźć palce, po czym ją puści wolno, a sama wróci do domu bez kilku palców. I należy dodać że Ellie ledwo żyła, była poważnie ranna, a potem jak gdyby nic po puszczeniu Abby wolno, ponownie przemierzyła pół kraju wracając w dobrej formie do domu (podróże leczą według idioty odpowiedzialnego za fabułę)

- dlatego nie wiem dlaczego nikt nie powstrzymał tego kretyna od fabuły. Przecież taką grę tworzy mnóstwo osób, a fabuła powinna być konsultowana z wieloma osobami biorąc pod uwagę zarówno logikę postaci jak i to żeby graczom się podobało (zabicie Abby nic by nie zmieniło dla Ellie, nie stałaby się przez to ani gorsza ani lepsza, a po prostu zadanie zostałoby wykonane i oczywiście miałaby wielką wdzięczność brata Joela)

- nie wiem dlaczego tak doskonale przyjęta przez graczy pierwsza gra musiała być zryta fabularnie i pod względem postaci w kontynuacji

- i jeszcze na końcu dodam coś co może być dla niektórych zabawne, ale również mi wyglądało na celowe zagranie debili odpowiedzialnych za tą grę żeby tylko wkurzyć graczy i mam tu na myśli sceny erotyczne. Nikt oczywiście po tej grze tego nie oczekiwał, ale jeśli już zrobili takie sceny to dlaczego pokazują ohydną wizualnie postać nago, czyli Abby (dosłownie jej brzydkie cycki pokazali bez cenzury), a już nie chcieli pokazać żadnej konkretnej nagości z ładną Elli mimo że też były z nią sceny erotyczne i w tej grze była dorosła. Kolejne irracjonalne posunięcie twórców pokazując ich skrajny imbecylizm i złośliwość zarazem. Pokażmy nagość tej którą każdy ma gdzieś, ale nie pokazujmy nagości tej którą polubiło 90 procent graczy

 

Grafika 10/10

Muzyka 8/10

Postacie 6/10

Fabuła 3/10

Edytowane przez Misticzx
Opublikowano (edytowane)
5 godzin temu, Kadajo napisał(a):

Z panem D. problemy na tle "artystycznym" były już za czasów Uncharted.

Wpisałem do sztucznej inteligencji Google sformułowanie "dlaczego twórca fabuły the last of us part 2 okazał się idiotą" i otrzymałem bardzo ciekawą odpowiedź. 

Cytuję:

 

Cytat

Neil Druckmann, współtwórca i scenarzysta The Last of Us Part II, stał się obiektem intensywnej krytyki (a przez niektórych graczy nazywany jest "idiotą") głównie z powodu radykalnych decyzji fabularnych, które podzieliły społeczność.

Oto kluczowe powody, dla których twórca spotkał się z tak negatywnym odbiorem:

  • Los Joela: Największym punktem zapalnym była brutalna śmierć Joela na samym początku gry. Krytycy twierdzą, że postać ta – znana z ogromnej ostrożności – zachowała się nienaturalnie lekkomyślnie, ufając grupie obcych ludzi, co uznano za "lenistwo scenariuszowe" mające jedynie zszokować gracza.
  • Zmuszanie do gry Abby: Decyzja o graniu przez połowę czasu postacią, która zabiła ulubieńca fanów, została odebrana przez wielu jako próba "siłowej empatii". Gracze czuli frustrację, będąc zmuszanymi do rozwijania i lubienia bohaterki, której nienawidzili.
  • Wprowadzanie "ideologii" (tzw. Woke): Część odbiorców oskarża Druckmanna o przedkładanie poprawności politycznej nad jakość fabuły. Kontrowersje wzbudziły wątki LGBT+ oraz wygląd Abby, który uznano za nierealistyczny w świecie postapokaliptycznym.
  • Fałszywy marketing: Naughty Dog w zwiastunach sugerowało, że Joel będzie towarzyszył Ellie w jej podróży (używając cyfrowo zmodyfikowanych scen), co odebrano jako celowe oszukiwanie klientów.
  • Zakończenie i "cykl przemocy": Wiele osób uznało finał za niesatysfakcjonujący. Po przejściu przez setki starć i zabijaniu przypadkowych wrogów, fakt, że Ellie oszczędza Abby w ostatniej chwili, był dla wielu nielogiczny i sprawiał, że cała podróż wydawała się bezcelowa.
  • Reakcja na krytykę: Postawa Druckmanna w mediach społecznościowych – często defensywna lub prześmiewcza wobec niezadowolonych fanów – dodatkowo zaogniła konflikt. 

 

Edytowane przez Misticzx
Opublikowano
6 godzin temu, Misticzx napisał(a):

A ja pozwiedzałem jeszcze bardziej ten świat gry i znajdowałem wszystko co w nim było (każdą ścianę obszukałem i półkę), więc wyszło ponad 70 godzin.

I o to chodzi, jak sprawia fun i wciąga to super, każdy może przechodzić ile chce. Nie czaję gadania że gra na 25h, ja zrobiłem w około 40, a inny zrobi w 70, każdy ma swoje tempo. 

  • Like 1
  • Thanks 1
Opublikowano

Lizać  ściany to przechodzę w takim czasie jak pisałem, granie 70h to jest gruba odklejka i chyba stanie po 5min w każdym miejscu w  grze w której lokacje są zamknięte jak klatki i nie ma co robic nawet 😂 Wiec mi to tam rybka bo może sobie ktoś i 100h przechodzić tylko żeby w tym był cien jakiegokolwiek sensu ;) 

  • Confused 1
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, Phoenix. napisał(a):

Zeby wiecej takich "idiotow" tworzylo takie gry :yuppie:

Widziałem wiele opinii że takie wydziwianie fabularne rozwaliło tą grę. Twórca fabuły chciał ją jak najbardziej skomplikować, a wyszła z tego niestrawna fabularnie papka i męczenie graczy którzy nienawidzili Abby i chcieli jej jak najgorszej śmierci. Zrobili pod koniec gry totalną idiotkę z Ellie, czyli rozwalili rewelacyjną bohaterkę. W pierwszej grze wszystko było spójne, proste i logiczne w porównaniu z kontynuacją. Pierwsza gra wzbudzała ogromne emocje, ale to były emocje pozytywne (nie było nienawiści do twórców fabuły mimo wyjątkowo smutnego zamordowania córki Joela). W tamtej grze praktycznie nie było na co narzekać, bo pierwsza gra nie wnerwiła ogromnej ilości graczy jak ta kontynuacja. Z tej kontynuacji zadowoleni są głównie ci którzy po prostu lubili Abby, bo też byli tacy którzy nawet woleli Abby z jakiegoś powodu. Im to się może podobać, ale nie tym którzy uwielbiali Ellie.

 

Poza tym przerażającą ilość gówna lgbt dopieprzyli do tej kontynuacji.

 

- Ellie LESBA (niech będzie tą lesbą, to już mi obojętne, ale jej cycki mogli pokazać tak jak pokazali cycki obrzydliwej wizualnie Abby w scenie seksu)

- Dina  BISEKSUALISTKA (zawsze jakaś korzyść że Bi bo dała się zapłodnić przez chłopaka i ma przynajmniej dziecko). Z drugiej strony Ellie o tym nie wiedziała wcześniej, więc Dina zachowała się jak totalna suka będąc z Ellie, ale  ukrywając przed nią relacje z tamtym co zginął w pół sekundy

- Abby tego bym się akurat nie czepiał bo nie uważam że napakowana baba była czymś co można określić jako lgbt (jak facet udający kobietę w sporcie), to już raczej czepianie się graczy

- Lev (Lily) - najbardziej obrzydliwy pomysł z cyklu LGBT w wykonaniu tego świra odpowiedzialnego za fabułę. Jakaś płaska 13 latka która poczuła się chłopcem, więc ogoliła łeb na łyso. Czub robił fabułę i mimo że chciałbym pisać pozytywnie to po prostu się nie da, po tym co odwalono, a było pełno różnego rodzaju niedorzeczności i absurdów fabularnych (lgbt to szczegóły, bo to co napisałem wcześniej w myślnikach było dużo ważniejsze dla mnie)

 

 

Edytowane przez Misticzx
Opublikowano

Jak kazda gra, jednym sie poodba, a innym nie, mi ten "szokujacy" scenariusz sie poodbal, a gra tak jak miala wywolac wiele burzliwych emocji to wywlala czyli spelnila swoja role i zalozenia tworcow ;)  Gdyby nie wyciek gry przed premiera pewnie by zbierala kapke mniej batow :D 

 

 

  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano
8 godzin temu, ShaDow_Pro napisał(a):

I o to chodzi, jak sprawia fun i wciąga to super, każdy może przechodzić ile chce. Nie czaję gadania że gra na 25h, ja zrobiłem w około 40, a inny zrobi w 70, każdy ma swoje tempo. 

Znam chłopa, który przeszedł całe Silent Hill 2 Remake SPACERUJĄC, bez biegania (poza sekcjami gry, które do tego zmuszały). :E Tak więc wszystko jest możliwe, jednak ciężko uwierzyć, że ktoś grając normalnie wyciąga tak dużą ilość godzin z tak korytarzowej gry jak TLOU 1/2. Może zbyt wysoki poziom trudności i musi powtarzać sekcje - wtedy to jest zrozumiałe ale na normalu nie potrafię sobie tego wyobrazić.

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

Sprawdziłem sobie moje czasy przejścia gier ze Steama. Zwykle mam około dwa razy więcej niż niż to co podaje How Long to Beat.

TLOU 1 - 32 godz., Silent Hill 2 62h, Cronos 49h. Pewnie 1/3 tych czasów to bezczynność. Sporo dokłada też fakt, że gram zwykle sesje po 30-60 minut a gry przechodzę przez wiele miesięcy i kilkanaście gier na raz. 

Edytowane przez tgolik
Opublikowano (edytowane)

Bo pewnie masz dużo afk, steam czas ci liczy jak odchodzisz od kompa, a gra jest włączona, czy zminimalizowana. 

 

Zresztą jak Ty jedną grę przechodzisz przez 2-3 lata to pewnie przy sesjach ~raz na miesiąc gdy siądziesz to najpierw pół godziny w każdej grze musisz sobie przypominać sterowanie, gdzie jesteś, co już w lokacji sprawdziłeś itd. :E 

Edytowane przez lukadd
  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

Mi steam pokazuje 40 godzin ale pewnie wraz z afk. Ganiałem tam i tu, czasem padłem musiałem wczytywać grę, często też długo siedziałem w kącie zanim zdecydowałem się na atak, ale nie ma bata by tyle godzin dobić tj 70 godzin.

Gierka jako sam gameplay mi się podobała, nie podobało mi się to co zrobili w fabule, znałem fabułę ze spoilerów- te mocne akcje, które wyszły na świat zanim gra się ukazała, czy to golf czy inne rzeczy, pamiętam jak mówili, że to nie prawda, że nie ma tego w grze, a potem okazało się, że to była prawda to co wyciekło, długo się broniłem przed graniem ale zagrałem dla samego gameplayu.
Gierka bardzo mi się podoba nawet z tym "badziewnym" podejściem do tego, że to już nie jest gra o Ellie i Joelu, typowe TLOU zeszlo na dalszy plan, a tutaj przoduje Abby i ona jest jakby na pierwszym planie, a Ellie jako ta zła przez jej nienawiść, chęć zemsty itd. Takie odwrócenie kota ogonem za pierwszą część. Ograłem ją dwa razy raz na PS5 wersja PS4, drugi na PC w lepszej oprawie- part 2, jedynkę ogrywałem 3 razy, PS3, PS4 i wersja PS4 na PS5- nie mam part 1. 

 

Oprócz gry mamy fajny serial. Czekam na kolejny sezon. 

Edytowane przez Reddzik
  • Like 3
Opublikowano
2 godziny temu, tgolik napisał(a):

Sprawdziłem sobie moje czasy przejścia gier ze Steama. Zwykle mam około dwa razy więcej niż niż to co podaje How Long to Beat.

TLOU 1 - 32 godz., Silent Hill 2 62h, Cronos 49h. Pewnie 1/3 tych czasów to bezczynność. Sporo dokłada też fakt, że gram zwykle sesje po 30-60 minut a gry przechodzę przez wiele miesięcy i kilkanaście gier na raz. 

Co Ty tyle czasu robiłeś w tej grze 🤔:E?

 

Screenshot-20260201-120853-Steam.jpg

Opublikowano (edytowane)

@lukadd

Jestem fanem The Evil Within. Napocząłem RE 7, RE: Village, najbardziej podobał mi się RE 2 Remake (skończyłem mimo, że Mr X psuł mi zabawę, gra byłaby lepsza bez niego), skończyłem RE 3 Remake - dość słaby. RE 4 Remake zmęczył mnie/znudził i porzuciłem w połowie. Z horrorów najlepiej wspominam Dead Space 1/ Remake (3 razy przeszedłem), Evil Within, Callisto Protocol i Cronos.

 

Cofając się b. daleko, dodałbym F.E.A.R, choć to raczej strzelanka.

Edytowane przez tgolik
  • Haha 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


×
×
  • Dodaj nową pozycję...