Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 3,2 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Z tą godzinką na podróż to nic takiego. W duży mieście, przejazd autem z jednego końca miasta na drugi tyle trwa. Ja do roboty mam 30 minut i to jak nie ma korków, a jadę z sypialnej dzielnicy miasta do centrum.

 

Znajoma jak wrzuciła ofertę na sympatię to miała masę zgłoszeń od desperatów, gdzie odległość wynosiła 500km :D

Opublikowano (edytowane)
15 godzin temu, Tankietka napisał(a):

 W sumie to pozdro dla tych co chcą poznać laskę, ale max 30 minut drogi spod własnej klatki a najlepiej 15 i to hulajką xd

No tak mnie właśnie zastanawia, czemu chłopy z naszego forum to takie ciapy i ofiary losu XD

A to, że ktoś nie ma czasu, to najgłupsza wymówka ever. Godzinę mniej w Kłejka i już.

 

Kurła, ja w sobotę przy domu napieprzam kamień walonym młotem, co waży 30 kg, a tu jedna księżniczka z drugą nie pojedzie godzinę drogi na randkę xD

Żenada.

Edytowane przez Kamiyanx
Opublikowano (edytowane)
16 godzin temu, Tankietka napisał(a):

Na dobrą orgietkę (2 laski) i 3-4h mogę śmiało dojechać ; d

A potem się obudziłeś :hihot: 

Godzinę temu, Kamiyanx napisał(a):

Kurła, ja w sobotę przy domu napieprzam kamień walonym młotem, co waży 30 kg, a tu jedna księżniczka z drugą nie pojedzie godzinę drogi na randkę xD

Żenada.

Ależ Ty męski <3 

 

Niektórzy po prostu mają ten etap za sobą i im się już nie chce, albo nie są zdesperowani. Tu nie chodzi że im ciężko, po prostu mają inne priorytety, ale jak dla kogoś jazda do kobiety i randki są celem w życiu, to pewnie i pół Polski nie stanowi problemu. Tylko po co jak odpalasz Tindera i masz laskę ze swojego miasta? Nie wiem. 

Edytowane przez galakty
Opublikowano
7 minut temu, galakty napisał(a):

Niektórzy po prostu mają ten etap za sobą i im się już nie chce, albo nie są zdesperowani. Tu nie chodzi że im ciężko, po prostu mają inne priorytety, ale jak dla kogoś jazda do kobiety i randki są celem w życiu, to pewnie i pół Polski nie stanowi problemu. Tylko po co jak odpalasz Tindera i masz laskę ze swojego miasta? Nie wiem. 

Nie ma reguly, poznawalem laski na miejscu, poznawalem laski, ktore na codzien mieszkaly w innych krajach. Prawda jest taka, ze jak sie chce znalezc kogos porzadnego, kto nam odpowiada na wielu plaszczyznach - to trzeba troche tego randkowania przerobic.

To juz nie te czasy, ze poznajesz sie majac 15 lat i 'dorastasz' razem. ;)

Opublikowano
1 minutę temu, oldfashioned napisał(a):

to trzeba troche tego randkowania przerobic

W sumie to należałoby napisać gdzie kto mieszka, bo w mieście 500k to raczej nie trzeba opuszczać gminy żeby to zrobić :E 

Ale małe mieściny to trzeba dupę ruszyć, bo wszyscy wyjechali. 

Opublikowano (edytowane)
31 minut temu, galakty napisał(a):

A potem się obudziłeś :hihot: 

Nie wiem skąd takie przekonanie, ale po twoich postach tutaj mogę się tylko domyślać. Są dosyć przegrywowe.

 

Jeśli ktoś naprawdę nie jest po prostu stricte brzydki, nudny i nijaki to może spokojnie, nie płacąc ogarnąć sporo jak nie większość swoich fantazji stricte z pornoli. To nie jest żaden mit czy Święty Graal, no ale to nie można być smutnym, obrażonym, skrzywdzonym, zgnuśniałym człowiekiem który nazywa "desperacją" podjechanie do laski na drugi koniec większego miasta xd

Edytowane przez Tankietka
Opublikowano (edytowane)

Ty to pewnie z seksu już ogólnie wyrosłeś xd

 

Kolejny etap to przestać jeść i żywić się promieniami słonecznymi jak Stachurski ; d

 

PS: Trójkącik zawsze na plus jeśli nie zdradzasz.

Edytowane przez Tankietka
Opublikowano (edytowane)
11 godzin temu, galakty napisał(a):

Tylko po co jak odpalasz Tindera i masz laskę ze swojego miasta?

I tym sposobem do męskich młociarzy, jurnych amatorów trójkątów oraz leniwych kłejkarzy dołączył on, samiec alfa z tysiącem dopasowani na Tinderze. :E Tak jakby to było bardziej realne niż trójkąt godzinę drogi od domu... :P Ech, prawdziwy klub erotomanów-gawędziarzy. 

Edytowane przez Zas
Opublikowano
10 godzin temu, Zas napisał(a):

I tym sposobem do męskich młociarzy, jurnych amatorów trójkątów oraz leniwych kłejkarzy dołączył on, samiec alfa z tysiącem dopasowani na Tinderze. :E Tak jakby to było bardziej realne niż trójkąt godzinę drogi od domu... :P Ech, prawdziwy klub erotomanów-gawędziarzy. 

Nie no bez jaj, w dużym mieście umówić się na Tinderze to nie jest problem :E Chyba że się szuka modelki no to już trzeba mieć 2 metry i Porsche :hihot: 

Opublikowano
12 godzin temu, Zas napisał(a):

Ech, prawdziwy klub erotomanów-gawędziarzy. 

Dlaczego gawędziarzy? Jeśli ktoś pragnie KMK bez płacenia u prostytutek, niech działa to w końcu się uda. To naprawdę nie jest rocket science i jakieś nieosiągalne coś.

Opublikowano
14 minut temu, Tankietka napisał(a):

jakieś nieosiągalne coś

Mówisz to do red/blackpilowców :E

15 minut temu, Tankietka napisał(a):

To naprawdę nie jest rocket science i jakieś nieosiągalne coś.

Przy naszych statystykach chłopów odcietych całkowicie od seksu, to zaraz będzie :E

Opublikowano
2 godziny temu, huudyy napisał(a):

Mówisz to do red/blackpilowców :E

Przy naszych statystykach chłopów odcietych całkowicie od seksu, to zaraz będzie :E

ale skąd wiesz że to są jacyś pillowcy? statystyka tego nie ujawniała, a tych którzy nie mieli bliskich kontaktów z kobietami do któregoś tam roku życia (do 25? 30? nie pamiętam) nie było wcale mało procentowo i pamiętam, że gordon z kolegami właśnie pisali, że to na pewno są jacyś mizogini i incele hahaha

 

W dniu 26.05.2026 o 09:20, Kamiyanx napisał(a):

Kurła, ja w sobotę przy domu napieprzam kamień walonym młotem, co waży 30 kg, a tu jedna księżniczka z drugą nie pojedzie godzinę drogi na randkę xD

Żenada.

ale co ma jedno do drugiego? jak mam dwie godziny przeznaczyć na jazdę do jakiejś randomowej panny vs na zrobienie czegoś pożytecznego, no to rachunek jest raczej prosty

btw może warto zainwestować w jakiegoś dewalta? jak masz skaliste podłoże to dużo lepiej ci pójdzie rozłupywanie tego niż trzaskanie młotem

Opublikowano (edytowane)
9 minut temu, nozownikzberlina napisał(a):

ale skąd wiesz że to są jacyś pillowcy

Po jakości wstawek niektórych userow można sie domyślić, z kim się rozmawia. 

 

Jeśli coś wygląda jak kaczka, chodzi jak kaczka, kwacze jak kaczka... 

12 minut temu, nozownikzberlina napisał(a):

tych którzy nie mieli bliskich kontaktów z kobietami do któregoś tam roku życia (do 25? 30? nie pamiętam) nie było wcale mało procentowo i pamiętam, że gordon z kolegami właśnie pisali, że to na pewno są jacyś mizogini i incele hahaha

Jakaś część na pewno ¯\_(ツ)_/¯ 

Edytowane przez huudyy
Opublikowano
W dniu 27.05.2026 o 13:05, nozownikzberlina napisał(a):

jak mam dwie godziny przeznaczyć na jazdę do jakiejś randomowej panny vs na zrobienie czegoś pożytecznego...

Właśnie cały myk polega na tym by panna przestała być randomowa. Ja zawsze jechałem do panny jak już gadka dobrze się kleiła w necie. Było widać zainteresowanie, wspólne tematy, otwartość, to nie było problemu jechać nawet 2h. Tego będę się trzymał zawsze bo to dobry prognostyk dla rozwoju relacji.

Z zimnym sercem odrzucam osoby które odpowiadają jednym wyrazem, albo muszę sam ciągnąć rozmowę przez tydzień. Serio wolę gadać do ściany niż męczyć się rozmową z takimi osobami. 

Opublikowano
W dniu 27.05.2026 o 13:05, nozownikzberlina napisał(a):

ale co ma jedno do drugiego? jak mam dwie godziny przeznaczyć na jazdę do jakiejś randomowej panny vs na zrobienie czegoś pożytecznego, no to rachunek jest raczej prosty

No nie wiem, czy ty masz tyle pożytecznego do roboty, patrząc po liczbie postów na tym forum i w jakich działach.

No offense.

1 godzinę temu, Totek napisał(a):

Właśnie cały myk polega na tym by panna przestała być randomowa. Ja zawsze jechałem do panny jak już gadka dobrze się kleiła w necie. Było widać zainteresowanie, wspólne tematy, otwartość, to nie było problemu jechać nawet 2h. Tego będę się trzymał zawsze bo to dobry prognostyk dla rozwoju relacji.

Z zimnym sercem odrzucam osoby które odpowiadają jednym wyrazem, albo muszę sam ciągnąć rozmowę przez tydzień. Serio wolę gadać do ściany niż męczyć się rozmową z takimi osobami. 

Nom, ja też piszę z kimś dłuższą chwilę. Przecież nie trzeba się od razu umawiać z "randomami". W ogóle nie lubię tego określenia. To trochę, jakby ktoś się wywyższał i robił z siebie panisko. A związki/relacje to kompromis.

Opublikowano
10 minut temu, Kamiyanx napisał(a):

No nie wiem, czy ty masz tyle pożytecznego do roboty, patrząc po liczbie postów na tym forum i w jakich działach.

No offense.

no to oczywiste, że nie wiesz. Bo skąd miałbyś wiedzieć, lol.

 

1 godzinę temu, Totek napisał(a):

Właśnie cały myk polega na tym by panna przestała być randomowa. Ja zawsze jechałem do panny jak już gadka dobrze się kleiła w necie. Było widać zainteresowanie, wspólne tematy, otwartość, to nie było problemu jechać nawet 2h. Tego będę się trzymał zawsze bo to dobry prognostyk dla rozwoju relacji.

Z zimnym sercem odrzucam osoby które odpowiadają jednym wyrazem, albo muszę sam ciągnąć rozmowę przez tydzień. Serio wolę gadać do ściany niż męczyć się rozmową z takimi osobami. 

gadka dobrze się kleiła w necie - ale gadka może się kleić od pierwszego zdania, a może się też nigdy nie skleić. To w jakim wymiarze to oceniasz?

 

 

Opublikowano

@nozownikzberlina jeśli widać że druga strona stara się podtrzymać rozmowę, czyli dodaje do tematu nowe wątki, wtrąca swoje przemyślenia, jednocześnie konstuując zdania w taki aposób bym miał punkt zaczepienia podczas odpowiadania. Wtedy to się godka klei :cool: Coś jak tutaj na forum, cytujesz, odpowiadasz, podpuszczasz drugiego, ale taki sposób pisania wymaga uwagi i myślenia. Dlatego to dla mnie dobry wyznacznik zaangażowania. 

 

Nigdy nie miałem randki z osobą która odpowiadała mi wyrazami, nigdy bym się z taką osobą nie umówił. Nawet jak pierwsze spotkanie wychodziło przeciętnie to i tak dawałem szansę na drugie.

 

Było dużo zabawnych sytuacji np pół rodziny w oknie jak wyciagałem laskę z bloku %-), albo propozycja bym się zajął koleżanką na czas wyjazdu, lub propozycja wspólnego pójścia na mszę świętą, ale dobrze to wspominałem nawet dzień po :D

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Test wydajności Wiedźmin 3: Dziki Gon Remaster - Podsumowanie PPC    "Wiedźmin 3 Dziki Gon Remaster z włączonym Ray Tracingem Quality, nawet w rozdzielczości 1920x1080 bezlitośnie chędoży najmocniejsze karty graficzne, bowiem około 50-60 klatek na sekundę zapewniają dopiero GeForce RTX 4080 / GeForce RTX 5080. Włączenie upscalingu Balanced wyraźnie obniża poprzeczkę wymagań sprzętowych, dzięki czemu płynna rozgrywka na podobnym poziomie staje się możliwa na GeForce RTX 4070 Super / Radeon RX 9070. Trudno to jednak nazwać dobrą optymalizacją. Dodatkowy wzrost FPS zapewnia wprawdzie Frame Generation, jednak trzeba uważać na wartość bazową - jeśli będzie zbyt niska, wzrasta częstotliwość występowania artefaktów, a opóźnienia systemowe stają się odczuwalne. Dlatego użytkownikom kart graficznych zapewniających 30-40 klatek na sekundę po aplikacji upscalingu, generator klatek niewiele pomoże. Przy rozdzielczości 2560x1440 bez wspomagaczy rozsądnym minimum okazuje się GeFoce RTX 4090, dopiero z nimi rozgrywka nabiera sensu na GeForce RTX 5070 Ti / Radeon RX 7900 XTX / Radeon RX 9070 XT. Przynajmniej w  rozdzielczości 3840x2160 sprawa jest prostsza, ponieważ bez upscalingu absolutnie żadna karta graficzna nie zapewnia stabilnych 40 klatek na sekundę, natomiast upscaling w najlepszym wypadku pozwala dołączyć GeForce RTX 4090 do GeForce RTX 5090, jako modeli nadających do maksymalnych ustawień... Zaraz, zaraz... Jakich maksymalnych ustawień? Oprócz Ray Tracingu jest przecież jeszcze Path Tracing! Fakt... Wolałbym go przemilczeć, aczkolwiek z tego przywileju nie skorzystam.   Path Tracing to prawdziwy masakrator, wciągający GeForce RTX 5090 na przystawkę w rozdzielczości 1920x1080, gdzie flagowy Blackwell nie zawsze utrzymuje 60 klatek na sekundę. Po włączeniu DLSS Balanced można jeszcze od biedy pograć na GeForce RTX 4070 Ti Super, zachowując niezłą jakość obrazu i bazę FPS-ów pod generator klatek. W rozdzielczości 2560x1440 takim rozsądnym minimum będzie GeForce RTX 5080, natomiast w 3840x2160... sami wiecie czego potrzeba. NVIDIA ma jeszcze dodatkową przewagę nad konkurencją za sprawą funkcji Ray Reconstruction, która poprawia jakość odszumiania, a jeśli warunki sprzyjają możemy odpalić Multi Frame Generation do mnożnika x6 włącznie. Summa summarum - Path Tracing to ciekawostka, która niewiele wnosi względem Ray Tracingu, radykalnie podnosząc wymagania".    
    • A skąd mamy wiedzieć? Sprawdzałem na innych kompach i działa normalnie po najnowszych aktualizacjach.
    • Samuel L. Jackson to głównie na Marvelu jechał bo tak to tylko kino klasy B a teraz to już C 
    • Przypominam kolejny raz, na powyższych zrzutach ekranu prawie całe światło to bezpośrednie oświetlenie słoneczne, na które nie ma wpływu to, czy używane jest RT/PT. W związku z tym różnica po włączeniu PT/RT będzie widoczna tylko w jakości cieni i odbić, ewentualnie w jakości oświetlenia zacienionych miejsc przez niebo i światło rozproszone.
    • @ODIN85 wyślij "starej"     
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...