Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
37 minut temu, Kadajo napisał(a):

Pierwszy wentylator Noctua kupiłem w 2009 roku i nadal działa jak nowy. 

O to chwali się. Przypomniałeś mi, że mam jeszcze w pudełku Noctua Redux NF-P14R REDUX1500PWM. 
Muszę go wystawić i parę innych gratów bo akurat mam na to czas, na pewno komuś posłuży.

Opublikowano

Nigdy nie użyłem innych wersji niż tych brązowych. Ciekawy jestem czy one pod jakimś względem są gorsze. 

Najchętniej to bym potestował sobie sporą ilość wentylatorów które są na rynku ale nie stać mnie na takie zabawy a w patologię kupowania aby potem zwracać też jakoś nie za bardzo chce się bawić.

A przyznaję że mam dość specyficzne potrzeby których praktycznie nikt nie testuje.

Opublikowano

@Kadajo Jeżeli chodzi o sprzęt do PC to wentylatory akurat zawsze były dla mnie bez polotu. Wziąć coś co w testach wypada w miarę cicho i ma niski RPM, zamontować, ustawić krzywą i zapomnieć.
Jak się kiedyś zużyje to wymienić i dalej jechać do przodu. Nie chciałoby mi się testować wentylatorów tak szczerze.... jeszcze jak to mówisz patologię kupowania robić, nabrać garść i opierać się na 14 dniowym zwrocie.
Mi jakoś godność nie pozwala ;) 

Opublikowano

Ja ta za początków PC to miałem takie pralki ze szkoda gadać, i myślałem ze w PC to normalne. Wcześniej AMIGA bez wentylatorów wiec szok był.

Kiedyś pojechałem do kumpla to był jakoś 2002/3 rok i u niego stal składak na Pentium 4 i pierwszy raz w życiu nie słyszałem ze PC pracuje, to było mega.

I to wtedy, od tego momentu właśnie zacząłem "chorować" na ultra cichego PC. Pamiętam jak wróciłem do domu i odpaliłem swojego PC i jak zaczął wyć to normalnie przez okno go chciałem wywalić.

 

Pamiętam swoje pierwsze "ciche" chłodzenie Pentagram freezone... ah jakie to były piękne czasy odkrywania tego wszystkiego i uczenia się :lovin:

 

0fa345e445198ae3cd7803297208

  • Like 1
Opublikowano

@Kadajo Kiedyś ktoś myślał o kulturze pracy... po prostu jak działało to działało i "tak miało być".
Takie chłodzenie jak wrzuciłeś miałem ale chyba ze srebrnymi żeberkami (albo jakieś mieszane były), z rok temu robiłem w domu akcję pozbywania się starej elektroniki i akcesoriów, to poleciało wszystko hurtem na gabaryt.
Oczywiście ktoś się przykleił i śmieciarka nie dojechała jak już wszystko było zabrane ;) 

A co do ciszy w komputerach pamiętam jak przy zwykłych składakach typu obudowa Codegen + zasilacz Codegen + boxowe chłodzenie AMD i jakiś diabelski wentylator wywiewający w budzie człowiek miał nagle styczność z markowym komputerem typu Dell/IBM itp. które potrafiły być mega ciche. Wtedy było zdziwko: "on się uruchomił?" 

Opublikowano

Tak czytam o wentylatorach jak piszecie to fakt, Arctic to takie budżetowe minimum, wszystkie sztuki(P12 ARGB), które przeszły mi przez ręce działały idealnie, zero dźwięków z łożysk. Fluctusy za to są dla mnie skreślone. Teraz mam drugie podejście do Light Wingsów, miałem kiedyś 4x140 w Shadow Base 800, ale sprzedałem budę i wymieniłem na inną, teraz znowu kupiłem zestaw, dodatkowo na procku podmieniłem, i mam efekt wizualny, o który mi chodziło a do tego jest cicho jak ustawiłem pod siebie, łożysko niby rifle, ale ja nic nie słyszę. Kumpel miał jakiś czas temu NH-D15, bardzo fajne chłodzenie, ale nie wyróżniało się specjalnie bardziej od wentyli Bq, które przerabiałem. Może trafiły mi się po prostu same dobre sztuki ;) Miałem fazę też na cały zestaw z NFkami G2, ale przy tym Light wingsy wszyły za pół darmo :P

  • Upvote 1
Opublikowano
22 minuty temu, sideband napisał(a):

Powrót do korzeni zaczęli je stosować od radków 4870/4890.

Pamiętam te czasy. Już nie pamiętam czemu omijałem te karty wtedy - czy to chodziło o głośność, temperatury, czy już wtedy niechęć do MSI...
Tak czy siak z tej serii miałem Sapphire 4890 oraz referenta 4870x2 - jak widać po tym drugim, to nie miałem zbyt wysokich standardów akustyczno-temperaturowych stąd nie wiem dlaczego jednak na Cyclone patrzyłem z przymrużeniem oka.

Opublikowano
4 minuty temu, Kadajo napisał(a):

To przecież oczywiste co oni robią, zdobywają rynek. Jak kiedyś Xiaomi.

Jak już będzie tak jak trzeba zaczną golić tak samo jak Noctua ;)

Myślę, że inne firmy mają oddech na karku dosyć mocno. 
No i ciężki orzech do zgryzienia dla tych co tylko "zlecają" w chinach. 
Takie Endorfy już pewnie ma niewesoło.

Opublikowano
30 minut temu, wrobel_krk napisał(a):

Jest taka zasada żeby wyciąć konkurencję trzeba oferować coś poniżej cen rynkowych. Jak to chińska firma to tam rząd może dopłacać bezpośrednio albo pośrednio bo tam sterują wszystkim.

Może i tak jest. No tak czy siak przy produktach Thermalright dostajemy "tak wiele, za tak niewiele". Jedynie modeli i podwersji chłodzeń mają tak dużo, że zgłupieć można aby się odnaleźć ;) 

@Kadajo Porównałem sobie opisy na stronie Thermalrighta. 
Derbauer na filmiku co wrzucałeś recenzuje chłodzenie: Burst Assassin 120 Vision BLACK
Posiada ono m.in. wentylator:

TL-C12B V2 FAN Spec:
Dimension: L120 mm x W120 mm x H25 mm
Rated Speed: 1500 RPM±10% (MAX)
Noise Level: 25.6 dBA
Air Flow: 66.17 CFM (MAX)
Air Pressure: 1.53 mm H2O (MAX)
Connector: 4 Pin (PWM Fan connector)
Bearing Type : S-FDB Bearing

Takie same wentylatory mam u siebie w Phantom Spirit 120.
Jak widać po powyższym teście wypadły porównywalnie do tych z chłodzenia noctua.
Może V1 były stosunkowo gorsze, bo ktoś pisał o tym wcześniej i ja nie mogłem pojąć "co oni chcą od tych wentylatorów?"

5 minut temu, Kadajo napisał(a):

I w każdym radiatorze kamery i mikrofon gratis :hihot:

Taaa... jak już sensory myszek wyłapują głos. 

Opublikowano
7 minut temu, sideband napisał(a):

Akurat wrzucałem na peppera jak za tyle wskoczyło. Sam to chłodzenie nabyłem za 195zł i też było warto ale teraz normalnie to jest tak jak mówisz - killer.
Jeszcze wentyle jak na teście co wrzucał @Kadajo - jest zacnie.

Opublikowano

@Lameismyname w TR jest taka loteria podobno ze ciężko stwierdzić co dostaniesz.

Ale idą w dobra stronę.

 

Tak jak pisałem kumpel jak kupił swoje to nie mógł zejść na wentylatorach poniżej 600 RPM na początku myślałem ze cos w biosie nie umie ustawić, ale okazało się ze faktycznie to wina wentylatorów.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Po prostu każdy ma tendencję do schematu: - wybierasz to co lubisz z tego co uważasz za swoje mocne strony - te rzeczy uznajesz za najwazniejsze - używasz tego do uznania, że jesteś lepszy   Ja przez podstawówkę myślałem, że jestem lepszy od syna mechanika, bo on miał złe oceny i w ogóle to był głupi, bo mówił "zakietuję" i nie znał podstaw ortografii i gramatyki. A ja tymczasem miałem piąteczki i matkę wykształconą humanistycznie i w tym zresztą pracującą, co znaczyło tyle, że wyniosłem z domu to przekonanie, że jestem intelektualną elitą, a nie jak jakiś plebs co mówi "zebój buty" i nie ma dobrych ocen.     Do tego  społeczne wymysły typu "jesteś bogaty = jesteś lepszy" widać mocno wszędzie. Nawet tu na forum.  Do tego debile myślący, że status związku określa wartość człowieka wedle reguły - rodzina i dzieci - człowiek wspaniały, wybitny - żona - człowiek z elit - dziewczyna - normik - samotny - uuu.. przegryw, a pewnie incel, bo każdy pijak to złod... ee. nie ten tekst, sorry   Do tego masa ludzi nie ma pojęcia o tym jak jest głupia. Nie ma pojęcia nawet czym jest głupota. Najwięcej idiotów myśli, że są mądrzejsi od innych. Faktycznie mądrego rozpoznasz po tym, że ma świadomość swoich słabych stron, rozumie zawiłości głupoty i potrafi rozpoznać durne założenia jako durne.    Albo np. wygląd.   To można zrozumieć do pewnego stopnia jak spojrzeć na ewolucję, choć to bardziej płeć piękna. Gdy facet uważa, że najważniejsze jest to jak się ubiera, czy modnie, czy elegancko, czy jest w związku - to coś jest mocno nie tak z głową moim zdaniem. Może się wychował z siostrami i myśli tak jak ewolucja podpowiada siostrom na zasadzie naśladowania norm społecznych.    Każdy ma swój system wartości. Np. ja znam człowieka, który jest socjopatą, a który opiera swoją wartość na tym, że nie musi pożyczać, bo to najgorsza plama na honorze. Nie to, że kogoś oszukał czy okradł. To nie. To ZARADNOŚĆ, rozumisz pan. Ale prośba o pożyczkę to uuuu....od razu releguje pożyczającego na dno społeczeństwa.   Podałbym kilka przykładów krytyki na przykładzie błędów w myśleniu swoim i na podstawie swoich wad, ale niestety to forum jest pełne troli, którzy potem by mi nie dali spokoju.    No dobra. Jedno. Kiedyś myślałem, że każdy słuchacz disco-polo to idiota i tępak, bo jak tak można. Nie rozumiałem, że sam jestem tępy nie rozumiejąc, że czyjś mózg po prostu może nie miał szans się muzycznie rozwinąć. To trochę jak się czuć lepszym od kogoś wychowanego w dżungli i nie umiejącego mówić, a może ten ktoś lepiej sobie poradzi w przypadku apokalipsy bo będzie miał mądrość pozwalającą upolować mniej radioaktywnego zająca.  
    • W Poznaniu, po zmianie warty na wiejskiej od razu zaczęło tak działać i działa do dzisiaj. Najlepsze jest to że poczta teraz działa odwrotnie, teraz jak masz już dawno ogarnięte z zusem to po 2 tyg odbierasz pierwsze upomnienie z ZUSu o zaległości którą dawno już spłaciłeś żeby ci na konto nie wjechali. Taka odwrócona logika
    • Hej,  Generalnie to nie ma prostej odpowiedzi na ten problem .... może być wszystko -> i brak ciągłości ekranu na którymś z kabli sygnałowych, może być problem z kondensatorami filtrującymi w torze wzmacniacza (starzenie/uszkodzenie), mogą być "zimne luty" od temperatury na płycie i elementach układu co powoduje że jakiś filtr nie działa, może być skopana konstrukcja w której producent w ogóle nie dał filtrów w.cz na przed/wzmacniaczu. Miej na uwadze że te głośniki to produkt co najmniej 10 letni a może i więcej ... już w środku może się dziać wszystko. Te ferrytowe "G*&^%$" na kablach zasilających to pomogą jak umarłemu kadzidło na problem z tak poważnym wzbudzaniem "patatajów" na układzie wzmocnienia... Czasem je się stosuje jak kable zasilające są długie, żeby zmniejszyć ilość metrów "antenowych" ale to znowu nie jest remedium na problem - czasem zmniejsza dolegliwość, ale nie zniweluje problemu wynikającego z błędów projektowych czy uszkodzeń/starzenia się układów.
    • Są takie laski, że będą dawać zawsze, ale dopóki będzie im się opłacało  Nic nowego.   Tak samo jak są tacy faceci, że non stop szukają wrażeń. Też nic nowego.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...