Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

U mnie Gmina zapowiedziała podwyżki śmieci... czekam na list. :E

 

Plus z tego absurdalnego i głupiego systemu kaucyjnego u mnie jest taki, ze przechodzę na saturator. Butelek nie bede w stanie w 100% wyeliminować, ale do -90% pewnie zejdę. Żona z bólem ale tez zrezygnowała z wody butelkowanej. 

Akceptuje nowa opłatę podatkowa na pozostałe 10% butelek w taki sposób, że nie odzyskuje ich. Wywalam do śmieci, nie patrze czy zmieszane czy segregowane bo w końcu mogę- place podatek dla operatora i niech sobie ogarnia odzysk takiej butelki. Przestaje bawić sie w śmieciarza.  ;) oczywiście butelka będzie dobrze zmiażdżona, oszczednosc miejsca w koszu musi być!

Oczywiście reszcie co pasuje trzymać i wozić puste butelki - macie do tego pełne prawo. Bawcie sie i odzyskujcie sobie kaucję. W końcu to Wasza kasa. Ja wysiadam z tego wagonika. Jestem wygodny :E

a film powyżej widziałem, recyklomaty w pelni dzialajace jak hoho. Taki obrazek to bedzie czesty widok poza miastami. 

wymyślili sobie cudowny system psia mac. :E

Edytowane przez copyname
Opublikowano (edytowane)

Stało się. Niechcący, tfu z przyzwyczajenia, zgniotłem puszkę coli... Co teraz? ja chcę moje 50 groszy.

Edytowane przez Sla
Opublikowano
6 godzin temu, copyname napisał(a):

U mnie Gmina zapowiedziała podwyżki śmieci... czekam na list. :E

 

Plus z tego absurdalnego i głupiego systemu kaucyjnego u mnie jest taki, ze przechodzę na saturator. Butelek nie bede w stanie w 100% wyeliminować, ale do -90% pewnie zejdę. Żona z bólem ale tez zrezygnowała z wody butelkowanej. 

Akceptuje nowa opłatę podatkowa na pozostałe 10% butelek w taki sposób, że nie odzyskuje ich. Wywalam do śmieci, nie patrze czy zmieszane czy segregowane bo w końcu mogę- place podatek dla operatora i niech sobie ogarnia odzysk takiej butelki. Przestaje bawić sie w śmieciarza.  ;) oczywiście butelka będzie dobrze zmiażdżona, oszczednosc miejsca w koszu musi być!

Oczywiście reszcie co pasuje trzymać i wozić puste butelki - macie do tego pełne prawo. Bawcie sie i odzyskujcie sobie kaucję. W końcu to Wasza kasa. Ja wysiadam z tego wagonika. Jestem wygodny :E

a film powyżej widziałem, recyklomaty w pelni dzialajace jak hoho. Taki obrazek to bedzie czesty widok poza miastami. 

wymyślili sobie cudowny system psia mac. :E

Fajne na początku ale dla mnie wadą jest to że woda ciągle smakuje ciągle tak samo a butelki różne kupowałem.

Opublikowano
8 godzin temu, ODIN85 napisał(a):

Fajne na początku ale dla mnie wadą jest to że woda ciągle smakuje ciągle tak samo a butelki różne kupowałem.

też mam tego obawy, ale zobaczymy jak będzie. Brat stosuje dodatkowo różne proszki typu bolero, ale to traktuję jako ostateczną ostateczność. :P 

Opublikowano (edytowane)

Wystarczy kupić sobie butle CO2 8L albo większą i odpowiednią redukcje. Mamy wodę gazowaną jak chcemy w dużo niższej cenie niż te wynalazki Soda Stream itp. 

Edytowane przez Camis
Opublikowano (edytowane)

Coś poszło nie tak bo ciągle widzę w lidlu na automacie butelki po sokach, kefirach itp. Bo ktoś przyniósł i okazało się, że jednak automat takich opakowań nie przyjmuje. Głupota? Kombinowanie? Niedoinformowanie? 

Edytowane przez lokiju
Opublikowano

Żona po raz pierwszy postanowiła załapać byka za rogi ;) w Lidlu. Zapewne pół miasta ją musiało słyszeć, jak za 5 podejściem dopiero przyjęło jej butelkę po wodzie Saguaro wcześniej wypluwając komunikat, że "automat tej marki nie przyjmuje", a tak przynajmniej twierdzi :)

Opublikowano

Już w 2024 roku pisałem, że tak będzie. Drukareczka i lecim. :E 

Takie 100 butelek to dla wielu nie takie grosze to 50 zeta. 

 

W dniu 18.11.2024 o 17:24, lukadd napisał(a):

Więc jak wprowadzą te automaty w PL, to wystarczy nazbierać sobie wcześniej butelek i puszeczek. Następnie, jak już wyją napoje z zaktualizowanymi kodami i oznaczeniami drukareczka i ognień :E Janusze biznesu mogą mieć żniwa :E

Opublikowano (edytowane)

Ja tylko raz widziałem działający.

 

Tak ma być. Tak jak wielokrotnie pisałem, czym gorzej działają, tym ktoś więcej na tym zarabia. Wiec nigdy nie będą działać dobrze.
Pewnie mamy jakieś szroty z demobilu z Niemiec :heu:

 

Może @lukadd mógłby je porównać na ile da się porównać z dostępnych zdjęć i nagrań? 

Edytowane przez MaxaM

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Czyli potwierdzasz to co napisałem    Wyciąganie gierek aby pasowało pod narrację. Nikomu różnicy nie zrobi te 0,8 czy 0,5 ms mniej między klatkami. 300 FPS vs 400 vs 500 to nie różnice jak między 60 vs 100 vs 200.   Tobie już od jakiegoś czasu fałdy na mózgu się degradują. Od dawna wiadomo, że to samo GPU potrafi być do 2% szybsze na platformie Intela.
    • Korupcji nikt nie pochwala, warto się jednak zastanowić, czy sytuacja z gatunku "– NABU i SAP zyskały podczas wojny ogromne wpływy – dochodzi do wniosku brytyjski "Economist". I cytuje ukraińskiego urzędnika: "Organy antykorupcyjne de facto stały się alternatywnym ośrodkiem władzy"." jest normalna. Owszem, mamy trzy duże afery (Osiedle Dynastia, Enerchoatom i teraz call-center) - zastanowiłbym się jednak poważnie dlaczego i w czyim interesie nagle tak podkręcono narrację i zrobiono ze śledztw teatr (te wszystkie autopromocyjne filmy NABU)? Skoro już tak dojrzale rozmawiamy o polityce i o tym, że nie jest czarno-biała, to warto zadać pytanie, w jakim g.... ubrudzona jest wierchuszka NABU i - przede wszystkim - czy pozbycie się teraz Zełeńskiego albo kryzys polityczny na Ukrainie są jej potrzebne. Ruskie onuce na pewno przyklasną. "Cui bono"? To tego Ukraińca wypuścili i chodzi po ulicach?  Skończ pier...ć. Da, da, Saszka, jewropejskie jelity podjudzajet braci Ukraińców do wajny! O kurde, 2,5%? To obydwa te "cytaty"? Nie, ze powinien tak robić, zwłaszcza k...a w doktoracie, ale narracja znowu wyj...a w kosmos.  Póki co to jednak pani profesór ze swoim raportem o marce Polska wypadła dużo gorzej.
    • Ścieżka Dietricha ukończona, na koncie łącznie 57h.   Z tego co widzę, zamysł jest taki, że ścieżka wybrana jako pierwsza bez względu na protagonistę jest najdłuższa głównie ze względu na ilość questów pobocznych i stosunkowo niewielkie bonusy; dopiero od drugiej wskakują potężne bonusy, które automatycznie przyspieszają zdobywanie exp'a. Do tego dochodzi fakt, że questy zrobione w jednej ścieżce nie powtarzają się w drugiej, a zamiast tego wskakują z automatu bonusy/sprzęt za ich wcześniejsze zrobienie. Grind jest - odczuwalny, ale akceptowalny w stosunku do tego co było w Three Houses. Jednocześnie poziom trudności odczuwalnie wzrósł w drugiej ścieżce.   Jeśli chodzi o wrażenia - na ten moment narracyjny majstersztyk. Mając już zrobione 2 pełne ścieżki, widzę jak bardzo się one od siebie różnią, a jednocześnie jak bardzo się uzupełniają. Fabuła Dietricha od początku do końca to była zupełnie inna historia niż u Caia - fabuła tylko w kilku miejscach przecinała się w obu historiach w wątku głównym, ale poza tym to była zupełnie inna opowieść - mroczniejsza, poważniejsza, odkrywająca zupełnie inne tajemnice, przedstawiająca zupełnie innych antagonistów i obfitująca w zupełnie inne walki z innymi bossami, na innych arenach i zasadach niż u Caia. Twórcy naprawdę bardzo się postarali, żeby gracz nie czuł że gra dwa razy to samo, jak w przypadku Three Houses. Finałowa walka u Dietricha to było naprawdę fajne i epickie starcie     Powoli zaczynam dostrzegać większy obraz całości - mam nadal sporo pytań, bo ponownie działo się sporo rzeczy których nadal nie rozumiem, ale czuję że pozostałe 2 ścieżki na nie odpowiedzą w dużym stopniu. Gra jest tak skonstruowana, że można ją niby przejść jedną ścieżką, ale kurde, nie wiem jak to miałoby działać - ścieżka Dietricha wyjaśniała mi już całkiem sporo z tego czego nie wiedziałem/nie rozumiałem w ścieżce Caia, z kolei grając tylko Dietricha przegapiłbym te wszystkie rzeczy, które u Caia były niezmiernie ważne w kontekście fabuły głównej. To jest to samo co w Three Houses, chcesz zrozumieć całą historię, to musisz przejść wszystkie ścieżki, inaczej zakończysz grę z masą pytań zastanawiając się o co w ogóle kaman - tak miałem jak skończyłem ścieżkę Dimitriego w Three Houses, gdzie w finale walczyłem z jakimiś tajemniczymi kolesiami, nie wiedząc kim oni w ogóle są, dopiero ścieżka Edelgard to wyjaśniła.   No nic, pora na Theodorę  
    • Kilka luźnych przemyśleń: Ja dotarłem do strefy ewakuacyjnej i tam już trochę czuć vibe Blade Runnera - ciemno, neony, deszcz, niesamowity tam klimat.  Nie wiem, co oni w Remedy biorą, ale też chcę.     Lubię ten otwarty świat. Aktywności trochę się powtarzają, ale sama eksploracja cały czas potrafi czymś zaskoczyć. W porównaniu do Onimushy to jest przepaść pod tym względem. Podoba mi się też, że nie ma w tej grze trzymania za rączkę. Są tylko główne cele, a jak się gdzieś dostać, jak rozwiązać zagadkę itd., to już trzeba samemu wykminić. I nikt nie mówi co 30 sekund, co mam zrobić, zero GPS-a i innych tego typu ułatwień.   I nie ukrywam, mam kiepską orientację w terenie, a odwrócona grawitacja (kiedy jezdnia jest sufitem:D) zdecydowanie mi nie pomaga. Często się w tej grze gubię.   Niektóre zagadki są naprawdę fajne, jak te z taksówkami czy obrazami w muzeum. Nic szczególnie trudnego, ale całkiem błyskotliwe. Na jednej utknąłem na kilka minut, zanim w końcu mnie olśniło.     Zrobiłem też trochę upgrade’ów - mam więcej życia, dostaję niebieskie shardy po perfekcyjnym uniku i już zaczyna się grać coraz łatwiej, wręcz momentami jest za łatwo. Chyba zaraz będę musiał pomyśleć nad zwiększeniem trudności.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...