Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

opinia zbieraczy jest taka ze liczba puszek/butelek w śmietnikach sie nie zmieniła wiec sobie zbierają kasę drugą stroną.Świetnie ktoś sobie to wymyślił brać bardzo duze pieniądze ze sklepu i duze ze śmietnika .System na pewno bedzie rozwijany %-)

Opublikowano (edytowane)
10 minut temu, ODIN85 napisał(a):

Jak idę do tego typu sklepu to nie po żarcie czy picie.

Tak samo jak zajeżdżasz na stację zatankować. Jeden kupi sobie coś na drogę przy okazji przepłacając, drugi podjedzie specjalnie do biedry, żeby oszczędzić 1 zł.

Edytowane przez 209458
Opublikowano
W dniu 14.02.2026 o 22:54, LeBomB napisał(a):

Od początku chodziło o zamknięcie obiegu części surowców wtórnych, bo im bardziej zamknięty obieg, tym wyższy poziom recyklingu i przetwarzanie.

To coś słabo domykają lub bardzo wybiórczo chcą to przetwarzanie robić.

Są jakiekolwiek plany, żeby w system były włączone np. butelki po płynach do prania? Jak nie, to dlaczego, to inny PET czy HDPE i nie trzeba domknąć obiegu?

2 godziny temu, 209458 napisał(a):

Ja tam ekspertem nie jestem, ale słyszałem, że recykling plastiku długoterminowo nie ma sensu (nawet jak przetworzysz średnio 2-3 razy i tak trafi ostatecznie na wysypisko), ale brnie się w to bo jest silne i bogate lobby producentów opakowań. W końcu zakaz używania tworzyw sztucznych do pakowania dotknąłby pewnie z 80-90% rynku.

Owszem, nie da się w nieskończoność, choć są jakieś badania w tym kierunku. Nie na wysypisko, szkoda paliwa jak można napędzić spalarnie, które potrafią generować prąd i ciepło. Przystosowane piece elektrowni mogą przyjmować miks paliwa z plastikiem.
Z tym się nie zgodzę. Są możliwości produkowania opakowań biodegradowalnych, kwestia rozwoju technologii w tym kierunku. Producenci nadal będą produkować opakowania ale z innych materiałów.
W branży komputerowej widać takie zmiany i zamiast styropianowych wypełnień jest karton. W innych, producenci, którzy dbają o markę też przestawili się na kartony, a ci co nie dbają dalej walą w plastikowych blistrach.

2 godziny temu, 209458 napisał(a):

Domyślam się, że tu raczej problemem będą automaty śmierdzące resztkami

Napoje to cukier, będzie fermentować, karmić bakterie itp. Tak czy siak będzie trzeba takie automaty okresowo czyścić i dezynfekować. Kubły na śmieci też od czasu do czasu myją.

Opublikowano
3 godziny temu, Bono_UG napisał(a):

Napoje to cukier, będzie fermentować, karmić bakterie itp. Tak czy siak będzie trzeba takie automaty okresowo czyścić i dezynfekować. Kubły na śmieci też od czasu do czasu myją.

czego  takiego nie bedzie ,sytem bedzie ledwo wykorzystywany

Tu chodzi o zarobek a nie żeby ktoś wrzucił butelke

 

Doprosić to sie nie mozesz zeby w inposcie ekran przetarli a ty takie chcesz im urzadzać fiflaki...

Opublikowano
3 godziny temu, Bono_UG napisał(a):

Są jakiekolwiek plany, żeby w system były włączone np. butelki po płynach do prania? Jak nie, to dlaczego, to inny PET czy HDPE i nie trzeba domknąć obiegu?

Najlepiej byłoby przetwarzać wszystko co się da, ale czasem po prostu się nie opłaca lub nie ma u nas instalacji do tego, dlatego proces został odłożony w czasie.

To że np. małpki nie są włączone i nieco innych spożywczych opakowań to też błąd wprowadzania tego systemu, bo tak, mogłyby być od razu. 

Butelki po płynach niby się da, ale potem zużywa się dużo wody by to oczyścić, bo niektóre płyny się nie wypalą, nie odparują.

Opublikowano
3 godziny temu, Bono_UG napisał(a):

Owszem, nie da się w nieskończoność, choć są jakieś badania w tym kierunku. Nie na wysypisko, szkoda paliwa jak można napędzić spalarnie, które potrafią generować prąd i ciepło. Przystosowane piece elektrowni mogą przyjmować miks paliwa z plastikiem.

No to widać społeczeństwa lepiej przyjmują selektywne znoszenie butelek niż spalarnię śmieci w sąsiedztwie. Plus, budując spalarnię nie możesz za bardzo udawać, że dążysz do węglowego "net zero".

3 godziny temu, Bono_UG napisał(a):

Z tym się nie zgodzę. Są możliwości produkowania opakowań biodegradowalnych, kwestia rozwoju technologii w tym kierunku.

Nie wiem, co chciałeś wyrazić, ale dla mnie to brzmi jak: można produkować, ale nie można, bo nie ma technologii gotowych do wdrożenia, może kiedyś powstaną. Do tego nie wiem czy sklepy będą chciały towary, których opakowania biodegradują na półkach.

3 godziny temu, Bono_UG napisał(a):

Producenci nadal będą produkować opakowania ale z innych materiałów.
W branży komputerowej widać takie zmiany i zamiast styropianowych wypełnień jest karton. W innych, producenci, którzy dbają o markę też przestawili się na kartony, a ci co nie dbają dalej walą w plastikowych blistrach.

Napoje to cukier, będzie fermentować, karmić bakterie itp. Tak czy siak będzie trzeba takie automaty okresowo czyścić i dezynfekować. Kubły na śmieci też od czasu do czasu myją.

W branży spożywczej ja raczej zauważam trend, że jest torebka papierowa, ale z plastikowym okienkiem,żeby ładniej wyglądało. I do tego plastikowe rękawiczki jednorazowe. Albo opakowanie z papieru, ale podklejonego jakimś tworzywem, żeby nie naciągało tłuszczem.czy innymi nieestetycznymi rzeczami.

Opublikowano
13 godzin temu, LeBomB napisał(a):

Butelki po płynach niby się da, ale potem zużywa się dużo wody by to oczyścić, bo niektóre płyny się nie wypalą, nie odparują.

A resztki napojów odparowują? Plastiku raczej się nie wypala.
Gdzie nie spojrzę na opisy przetwarzania plastiku, to butelki się mieli, a potem myje. Czy to będzie pet czy hdpe to chyba bez różnicy - metoda ta sama.

Ile wody idzie ciężko mi powiedzieć ale wątpię, żeby zaschnięta cola łatwo się wypłukiwała.

14 godzin temu, 209458 napisał(a):

Nie wiem, co chciałeś wyrazić, ale dla mnie to brzmi jak: można produkować, ale nie można, bo nie ma technologii gotowych do wdrożenia, może kiedyś powstaną. Do tego nie wiem czy sklepy będą chciały towary, których opakowania biodegradują na półkach.

Technologie są, być może za słabo rozwinięte bo nie ma na to presji. I w tym sęk, że dorzuca się opłaty, kaucje, zakazy, a brak nacisku na alternatywne materiały.

No jakoś sklepy mają pełno produktów w opakowaniach biodegradowalnych i nie maja z tym problemu - papier, karton (skórki owoców i warzyw ;) ). Większość plastików biodegradowalnych potrzebuje specjalnych warunków kompostowania, żeby się rozłożyć. Nikt by nie wprowadzał do obrotu opakowań, które by psuły się na półkach.

14 godzin temu, 209458 napisał(a):

Albo opakowanie z papieru, ale podklejonego jakimś tworzywem, żeby nie naciągało tłuszczem.czy innymi nieestetycznymi rzeczami.

To jest właśnie efekt tych zakazów torebek foliowych. Zawijają niby w papier, a faktycznie w papier powleczony plastikiem, więc jeszcze gorsze połączenie, które kompletnie nie nadaje się do przetworzenia.

14 godzin temu, 209458 napisał(a):

No to widać społeczeństwa lepiej przyjmują selektywne znoszenie butelek niż spalarnię śmieci w sąsiedztwie. Plus, budując spalarnię nie możesz za bardzo udawać, że dążysz do węglowego "net zero".

Bo nie mają pojęcia jak to działa i w głowie mają jakieś starego typu, które faktycznie potrafiły śmierdzieć lub efekty wrzucenia do zwykłego pieca.

Spalarnia nie jest elementem redukującym emisje (choć przy bioplastiku może i tak). Przede wszystkim pozwala na pozbycie się materiałów bardzo długo się rozkładających, zmniejsza rozrost wysypisk. Nie jest to idealne ale przynajmniej jest jakiś zysk ze śmieci w postaci energii. Ostatnio w Gdańsku taka spalarnia pomogła w utrzymaniu ogrzewania miejskiego jak jeden z kotłów elektrociepłowni miał awarię.

Opublikowano
7 minut temu, Bono_UG napisał(a):

A resztki napojów odparowują? Plastiku raczej się nie wypala.

A bo na myśli miałem proces aluminium :P Nie zmienia to faktu, że po skruszeniu, żeby wytworzyć granulat i tak trzeba poddać plastik procesowi termicznemu, co sprawia, że nawet jakby jakimś sposobem po całym procesie technologicznym zostały jakieś resztki napojów, to odparują. 

Ale ogólnie łatwiej wymyć zaschniętą colę niż detergenty. Do tego w detergentach masz różne chemikalia, które mogą migrować, co sprawia, że zaraz trzeba by dzielić butelki na te po płynach do naczyń, po płynach do klibla itd. żeby móc to potem wykorzystać. Z napojami aż takiego problemu nie ma. 

 

12 minut temu, Bono_UG napisał(a):

Zawijają niby w papier, a faktycznie w papier powleczony plastikiem, więc jeszcze gorsze połączenie, które kompletnie nie nadaje się do przetworzenia.

No tu fakt, że zamieniono na coś gorszego.

Opublikowano
Godzinę temu, Bono_UG napisał(a):

Większość plastików biodegradowalnych potrzebuje specjalnych warunków kompostowania, żeby się rozłożyć. Nikt by nie wprowadzał do obrotu opakowań, które by psuły się na półkach.

Właśnie jak wymaga zbyt specjalnych warunków to biodegradowalność traci sens,bo w praktyce się nie rozłoży. Jak wykazały badania dotyczące tych rozpuszczalnych woreczków w których są pakowane proszki do prania czy zmywania. Miejskie oczyszczalnie nie mają warunków, żeby je rozłożyć do końca (temperatura,szczepy bakterii), więc płyną sobie potem jako mikroplastik rzekami do morza.

Opublikowano
W dniu 16.02.2026 o 13:16, JeRRyF3D napisał(a):

Piękne zagranie. 

Tylko czekać jak inne sieci wymuszą na dostawcach zmianę opakowań.

Ogólnie pomysł kaucyjny wyłącznie dla opakowań niezgniecionych to pomyłka. To teraz jeszcze poproszę o system kaucyjny dla tacek do mięsa, kobiałek od jajek etc.

Jak już udupiać konsumenta i robić z niego śmieciarza to na maksa.   

Opublikowano
4 godziny temu, 209458 napisał(a):

Właśnie jak wymaga zbyt specjalnych warunków to biodegradowalność traci sens,bo w praktyce się nie rozłoży. Jak wykazały badania dotyczące tych rozpuszczalnych woreczków w których są pakowane proszki do prania czy zmywania. Miejskie oczyszczalnie nie mają warunków, żeby je rozłożyć do końca (temperatura,szczepy bakterii), więc płyną sobie potem jako mikroplastik rzekami do morza.

Z tego co wiem, to proszki, płyny do prania, zmywania są pakowane w "woreczki" żelatynowe i problemem nie jest ich rozkład w oczyszczalni, a tężenie w kanalizacji, co ją zatyka.

Na ile się orientuję, to nie ma plastików rozpuszczalnych w wodzie, a na pewno nie tak szybko, żeby to się stało podczas cyklu prania, czy zmywania. Te specjalne warunki, to kompostownie z odpowiednią temperaturą i wilgotnością.

Czego na pewno brakuje, to ujednoliconego systemu oznaczenia takich opakowań. Wziąłem na próbę takie worki na śmieci bio i na samych workach brak jakichkolwiek oznaczeń, że nadają się do kompostowania. Bez etykiety ciężko rozpoznać, choć w dotyku są inne niż standardowe.

Opublikowano (edytowane)
29 minut temu, Paarthurnax napisał(a):

poproszę o system kaucyjny dla tacek do mięsa, kobiałek od jajek etc.

Jak już udupiać konsumenta i robić z niego śmieciarza to na maksa.   

Już jest taki system :D

 

Przedstawiam nowego hiciora: kompostowniki. Mało kto o tym wie, ale jest nowy pojemnik na bio, który realnie jest kompostownikiem. Za korzystanie jest duża zniżka 15% więc dużo osób dało się wkręcić. Potem małym druczkiem mamy, że śmieciarze tego nie odbierają, musimy śmierdziela wieźć na PSZOK (rzecz jasna z dowodem osobistym, opłatą za śmieci i dowodem miejsca zamieszkania, no i wynająć ciężarówkę - PS. jeśli łajzy nie zabiorą mojego aku jako odpadu elektronicznego to wywalę im to pod bramą, nie będą organizował sterty dokumentów).

Edytowane przez sino
Opublikowano

@sino

ja nie o kompoście tylko o opakowaniach - na szczęście jak wypierdzielę kobiałkę do zmieszanych to nie będzie tragedii to samo z tacką od mięsa ale zaraz wpadną na pomysł że trzeba je myć i segregować... 

 

@janek25

2 minuty temu, janek25 napisał(a):

50/50

czy Tobie chodzi o połowę ceny kaucji, czy 100% ceny i co ma do tego 80 gr - skrót myślowy skrótu myślowego...

Opublikowano
Godzinę temu, Paarthurnax napisał(a):

Piękne zagranie. 

Tylko czekać jak inne sieci wymuszą na dostawcach zmianę opakowań.

Ogólnie pomysł kaucyjny wyłącznie dla opakowań niezgniecionych to pomyłka. To teraz jeszcze poproszę o system kaucyjny dla tacek do mięsa, kobiałek od jajek etc.

Jak już udupiać konsumenta i robić z niego śmieciarza to na maksa.   

Ja rozumiem że tacki polistyrenowe po mięsie ci śmierdzą w plastikach. Ale co ty robisz z jajkami, że nie możesz wytłoczek normalnie do papieru wywalić?

57 minut temu, Bono_UG napisał(a):

Z tego co wiem, to proszki, płyny do prania, zmywania są pakowane w "woreczki" żelatynowe i problemem nie jest ich rozkład w oczyszczalni, a tężenie w kanalizacji, co ją zatyka.

Na ile się orientuję, to nie ma plastików rozpuszczalnych w wodzie, a na pewno nie tak szybko, żeby to się stało podczas cyklu prania, czy zmywania.

Ja mówię o poli-(alkoholu winylowym). Tu jest taki przeglądowy artykuł omawiający wyniki bada https://www.packagedsustainable.com/post/is-polyvinyl-alcohol-pva-biodegradable-or-does-it-cause-microplastics Z tego wychodzi, że większość ląduje w osadnikach, ale sporo płynie dalej. A to z osadników też trafia w różne miejsca. O zatykaniu rur nie zalazłem info.

57 minut temu, Bono_UG napisał(a):

Czego na pewno brakuje, to ujednoliconego systemu oznaczenia takich opakowań. Wziąłem na próbę takie worki na śmieci bio i na samych workach brak jakichkolwiek oznaczeń, że nadają się do kompostowania. Bez etykiety ciężko rozpoznać, choć w dotyku są inne niż standardowe.

Ja wziąłem na próbę jakieś to po wyrzuceniu nadgniłego pomidora zaczął mi biodegradować w koszu - po dobie większość płynnej zawartości przeciekła przez worek.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • A co myślałeś, że będzie skok w nad przestrzeń? Hehe  Jest jak włączę generator X4 zamiast X2 hahaha wtedy jest 300fps w Path tracing ;-p   W 4k jest płynnie i o to mi chodziło. 4070ti w 4k  z patch tracing zdychała.
    • Tam sa rozne tematy , nie tylko polityka . Jak sama nazwa dzialu wskazuje ...
    • Sprawdzałem to kiedyś. Dyski samsunga posiadam to w magician były niewykrywalne. 
    • Luz. Jutro napiszę "dzień dobry" i zaraz mi będą wytykać, że "co, teraz to jeszcze specem od pogody jesteś? Tego nie da się już czytać!" Koleś mówi TRĄBKA na saksofon. Wygląda jakby był bratem Gracjana Roztockiego. Nie potrafi nawet normalnie mówić (ja jeszcze bardziej nie potrafię, ale nie pcham się przed kamerę) i pierdzili jakieś banały pomieszane z bzdurami jak o tym, że AI nie da kontroli nad tworzeniem filmu.  Gdzie Ty tam widzisz, ze robię z siebie eksperta?    Nie jestem kinomaniakiem. Ale jeśli to są kultowe sceny to gość chyba źle je dobrał, chyba, że to kanał dla kinomaniaków i zakłada, że każdy je zna ORAZ, co ważne, zgadza się z nim, że to wybitne sceny.  Kiedyś ze 25 lat temu postanowiłem oglądać to o czym gadali dwaj znani w telewizji fachowcy od filmów. Ten ze szklanką mleka mówił bardziej z sensem, ale nawet jego opinie się rozjeżdżały z moimi, a to co gada Raczek to już kompletnie.  Nie jestem kinomaniakiem i nigdy do takiego nie aspirowałem.    Ale co w tych urywkach jakie podał ten typ z filmiku jest takiego cudownego? Serio powiesz, że tej sceny z pistoletem nie zagrałoby tak samo milion miernych aktorzyn? Ja bym dał radę.  Jeśli to sceny wspaniałe, to je źle przyciął i tyle. Mnie nie przekonał, a po drugiej stronie widzę strasznie mnie irytującą cechę "ja to szukam w filmie emocjuf, to jestem elyta, filmowiec prawdziwy, a ci co oglądają popcornówki to są jacyś podwidzowie, niegodni mi czyścić butów". Pokazał scenę z kroczącym robotem. Fajni kroczących robotów powiedziliby, że całkiem spoko scena dająca im rozrywkę. Od stu lat trwają spory czym jest kino i które kino jest "prawdziwym kinem".  Te spory nigdy nie skończą. Raczek gada takie rzeczy, że jeślibym miał oglądać tylko te filmy, które chwali, to wolałbym oglądać jak farba schnie na ławce. Nie trawię gościa kompletnie, a jego kultowej niemal pozycji jako krytyka filmowego nie rozumiem. Mam swoje podejcie do filmów. W przeciwieństwie do kilku innych tematów, nie uważam, żeby moje podejście było lepsze dla ogółu. Jak uważam, że casuale nie powinni psuć nam hobby gier, tak ja nie powinienem psuć hobby oglądania wzruszających filmów ludziom, którzy to lubią. Na szczęście nic im nie grozi - nie zamierzam tworzyć żadnego filmu ani mówić ludziom co mają oglądać.   Natomiast poza Raczkiem, to wkleiłeś jakiegoś śmiesznego typa nie znającego słowa "saksofon", mówiącego "słuchajcie" i "wiecie co" chyba 50x w ciągu 20 minutowego filmiku i nieprzygotowanego merytorycznie, bo wystarczyło 10s żeby się dowiedzieć, że to co chce powiedzieć do kamery, to kompletna bzdura i kłamstwo. Ale gość tego nie zrobił. I ja ten filmik wyśmiałem.  Nie bierz tego osobiście, bo nie zamierzałem Ci "dogadywać". Po prostu szkoda, żeby ten filmik komuś innemu zmarnował czas, więc się dopisałem. Ty obejrzenie doradziłeś. Ja odradziłem. I tyle.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...