Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
5 godzin temu, Dimazz napisał(a):

Musi być bardzo słabo z nowymi filmami że przywracają postacie i aktorów których uśmiercili.

To jeszcze Cavill jako superman, Bale jako batman i Caine jako alfred i jesteśmy w domu

Raczej kasa się nie zgadza to wracają na stare śmieci...

Opublikowano (edytowane)

Ratowanie dupy żałosnym fanserwis slopem. To będzie najgorszy film w historii kinematografii.

 

@Dimazz

 

MCU zalicza finansowego flopa za flopem, dodatkowo wybryki Jonathana Majorsa rozwaliły plan na szóstą czy tam siódmą fazę, więc na kolanie klecą jakieś gówno bez ładu i składu. Według pewnych plotek, film ciągle nie ma kompletnego scenariusza i część aktorów nagrywa stockowe ujęcia, które mogą być wykorzystane w różnych scenach i kontekstach. 

 

People Are Stunned By Alan Cumming's Honest Description Of What It's Like Filming A Marvel Movie Nowadays https://share.google/NJIoxh0uXEP3R67jC

 

‘Avengers: Doomsday’ Is Still Filming Without a Finished Script — World of Reel https://share.google/q7cZrDgJOElhHPccO

Edytowane przez Lypton
  • Upvote 1
Opublikowano

Może poczekajmy aż film się pojawi, zanim na nim krzyżyk postawimy.

Zresztą jeśli ten film nie wypali to będzie definitywny koniec MCU.

 

Z tymi wtopami tez bym nie przesadzał, bo Thunderbolts czy Gurdians of the Galaxy volume 3 były spoko. O Deadpool & Wolverine czy No Way Home chyba tez nagle wszyscy zapomnieli. Z nowszych porudkcji to Fantastic Four byl znacznie lepszy niz sie mozna bylo spodziewac.

Przede wszystkim zaczynamy mieć nowe postaci które są ciekawe i chce się je dalej oglądać, żeby je ugruntować trzeba czasu i filmów. To było siłą pierwszej ekipy właśnie.

Marvel za dużo rzeczy naraz zaczął robić i to moim zdaniem spowodowało zmęczenie materiału.

Kompletnie niepotrzebne seriale, chociaż niektóre były całkiem dobre jak Wanda Vision, Loki czy Moonlight.

Z seriali trzeba było zrobić pełnoprawne filmy, a same filmy rozłożyć bardziej w czase aby ludzie się zdarzyli sami nakręcić.

 

Co do finansów to raczej oczywiste ze oni już nie powtórzą tego co było przed End Game. Tamci bohaterowie i cały hype był budowany latami, tego się nie da powtórzyć w 30 sekund. Zresztą ten sam błąd popełniło DCCU i Warner ze swoim filmami.

Niestety uderzyła im woda sodowa do głowy, co się często zdarza jak odniesiesz sukces. Śmierć Stana Lee który najwyraźniej trzymał to wszytko w garści i uruchomienie Disney+ tez tutaj dołożyły swoje 5 groszy, wymuszenie na ludziach wykupienia jego subskrypcji aby obejrzeć seriale, bo siłą rzeczy nie można było tego zobaczyć w kinie było strzałem w kolano.

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

Finansowo wypali, to pewne - pierwszoplanowa, stara gwardia MCU przyciąga ludzi do kin. Jakość filmu nie ma kompletnie znaczenia. Trzech Spider-Manów spotka się na planie? Cyk, 2 miliardy. Deadpool i Wolverine razem? 1,5 miliarda. Nowa Fantastyczna Czwórka? Panie Reedeczku, dla Pana tylko 0,5 miliarda. Thunderbolc, Thunderkolc, tak? 400 milionów to maks.

Edytowane przez Lypton
  • Haha 1
Opublikowano

W nowych Avengersach najzabawniejsze jest to, że Downey Jr. pasuje do Dr Dooma jak pięść do nosa. Bardziej bezczelnej decyzji nie można chyba było podjąć i nawet wśród dość fanatycznych miłośników uniwersum, wywołało to mieszane uczucia. Straszna tanizna, chyba że jakimś cudem potwierdzą się dzikie teorie, że grać go będzie ktoś inny, w ramach plot twistu. A jest masa aktorów, którzy w tej roli by się sprawdzili.

 

Marvela nadal czasem oglądam, ale już raczej w akcie desperacji, jak się nie chce człowiekowi szukać czegoś sensownego na już. Ostatnie kilka lat, w zasadzie tak od 2014-2016 roku, to okrutna bieda. I właśnie wspomniana desperacja. Przykład, Deadpool & Wolverine, gdzie twórcy starając się być na siłę śmiesznymi i po linii najmniejszego oporu sprzedając fanserwis w postaci wyciągania trupów z filmowych trumien, zapomnieli zrobić dobry film. Na luźne, płytkie popcornowe jednostrzałowce zawsze znajdzie się u mnie miejsce, ale Marvel już takich nie robi. Monetyzują w nieudolny sposób lata wyciskania z Avengers & friends ostatnich soków.

  • Upvote 1
Opublikowano

Jak nie ma różnicy, to po co go brać i płacić 100 baniek za dwie kolejne części Avengersów? Bezsensowne palenie kasy, choć oczywiście kim ja jestem, żeby to oceniać. Zwyczajnie, jak do tej pory, dobrze radzili sobie z doborem aktorów do roli. Tutaj śmierdzi kolesiostwem i fanserwisem na kilometr. 

Opublikowano

Natasha jakoś nie wróciła do tej pory ;)

Chciałbym tylko zauważyć ze Robert Downey Jr. to aktor, a nie Tony Stark :D

 

Osobiście uważam ze wkręcenie go w role Victor'a Von Doom jest dosyć ciekawym konceptem i jestem bardzo ciekawy jak to rozegrają. To właśnie powinno być esencja multiversa.

Sam Victor Von Doom to arcywróg Fantastycznej czwórki.

Z tego co pamiętam to Fantastyczna czwórka nie pochodzi z Ziemi 616, a więc Victor Von Doom może sobie wyglądać jak Tony Stark, bo czemu nie, pamiętajmy ze on tylko dla nas będzie wyglądał jak Tony Stark.

I właśnie to może być siłą tego rozwiązania, bo widzowi będzie trudno ogarnąć, że "Tony Stark" jest nagle zły.

Tak jak w GOTG vol.3 mamy Gamore ale to nie jest Gamora która była zakochana w Star Lordzie co nadaje im ciekawą dynamikę.

 

Cały multivesre właśnie miał się opierać na konceptach "What If..." i bardzo kiepsko to zostało wykorzystane, praktycznie wcale.

I to nie jest tak ze ktoś właśnie wraca, bo żadna z tych postaci nie jest ta która zginęła.

Na tym to właśnie ma polegać. Oni tylko wyglądają jak te postacie, ale dzięki temu, że jest multiverse można nagle z nimi zrobić coś zupełnie innego, zrobić z nich złoczyńców, bohaterów. Kompletnie kogoś innego niż byli w wersji którą znaliśmy pierwotnie, czyli z Ziemi 616.

  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

I Natasha nie wróci, bo Scarlett swego czasu pozwała Disneya (i wygrała ugodą przedprocesową) i od tamtej pory stosunki między nimi są dosyć chłodne, głównie ze strony aktorki. Ostatnio odrzuciła rolę w aktorskiej wersji Zaplątanych. Deklarowała też, że zamierza grać w kolejnych projektach franczyzy Jurassic World (nie dziwota, finansowo radzi sobie znacznie lepiej niż ostatnie MCU, a jako nowa twarz marki zapewne ma bardzo korzystną umowę) i DC skaperowało ją do nowego Batmana.

Edytowane przez Lypton
Opublikowano (edytowane)

Wiadomo, ale Scarlett - w odróżnieniu od Evansa i RDJ - poza MCU radzi sobie dobrze. Natasha nie była też koniem pociągowym franczyzy. A za Black Widow, już po ugodzie, zgarnęła w sumie 60 baniek.

 

Disney by chciał, ale nie za drogo, Scarlett by mogła, ale drogo. Pat.

Edytowane przez Lypton
Opublikowano

Nie jest krytyczna wiec nie zawracają sobie tym głowy ale ludzie pewnie by ja tez chętnie zobaczyli nawet jako Camo.

Z tego co pamiętam spor z Disneyem był o film "Black Widow" który w czasie pandemii bardzo szybko trafił na streaming co podobno kontrakt naruszało czy ona ze stramingu miała mniejsze tantiemy wiec stracila sporo kasy na tym ruchu.

No cóż sztuka sztuka ale biznes is biznes. Zawsze tak było ale dziś to wyjątkowo godzi w dobra.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Nawet jeśli to fake - a pewnie tak jest, bo teraz wszystko w temacie ME4 dobrze się klika - i tak byłoby grubiej. Na początek - co miałeś w Veilguardzie?    Miałeś body scars - czyli blizny po mastektomii - takiego czegoś nigdy w życiu nie widziałem w żadnym kreatorze w żadnej grze; miałeś wyjątkowo limitowane opcje powiększenia damskich atrybutów - jedna naprawdę hojnie obdarzona przez naturę streamerka legalnie zapytała Bioware, dlaczego nie może odtworzyć swoich rozmiarów biustu w grze w kreatorze i dostała bana; miałeś zaimki; miałeś opcje zmiany dialogów na jakieś trans-friendly; miałeś Taash i cały jej wątek; miałeś dyskusje ideologiczne i genderowe; miałeś pompki; wszystkie trudne tematy z poprzednich gier - niewolnictwo, wykorzystywanie seksualne, gwałty - przypomnij sobie wątki dzielnicy elfów w Denerim - czy eksponowana lubieżność kobiet - prostytutki, orgie grupowe, różnorakie propozycje seksualne - wszystko wycięte i pominięte, nawet wpisy lore gry totalnie zmienione i dopasowane do "modern audience".    A tam była tylko Corinne, która jedynie dostosowała historię "Tricka" do nowych standardów Bioware. Tutaj zaś miałeś jedną z najbardziej obsesyjnych i zwichrowanych osób w tematach lewicowych, która pisała scenariusz do ME4 od 3 lat. Kolego, ta gra byłaby dostosowana do "modern audience" na takim poziomie, że Veilguard przy tym to byłby pikuś. Tam była Taash, a tu dostałbyś połowę galaktyki w wersji gender. Kilka dni temu ta cała Valente - bo jest ona atakowana ze wszystkich stron, że zapewne to po przeczytaniu jej scenariusza EA od razu podjęło decyzję o zamknięciu studia - wyraźnie podkreśliła w jednym ze swoich wpisów, że stworzyła "galaktykę wolną od uprzedzeń i otwartą dla wszystkich" - coś w ten deseń. Wszyscy wiemy co to znaczy.    Dla mnie to jest niepojęte, jak studio które robiło w swoim czasie tak dobre gry, które dosłownie rządziło w swoim czasie na rynku gejmingowym, zmieniło się w taki syf.  Bo takie coś napisała Kala Elizabeth, która od lat ma taką obsesję na punkcie Bioware i Mass Effect że szkoda gadać. Jej opinia jest warta tyle samo to ten rzekomy przeciek. 
    • No tak, walka z bossami ratuje ten tytuł. Cała reszta taka sobie.
    • Podobno fake, ale kogo to w sumie obchodzi. Liczą się emocje (i kliki).  
    • Za PiSu zlikwidowano lub przemianowano szereg instytucji stanowiących jądro polskich służb, właśnie po to by zastąpić swoimi. O raportach Macierewicza druzgocących WSI i powiązanych funkcjonariuszy (razem ze źródłami osobowymi) nie wspominając. 
    • No nie do końca, w ramach zapełniania Okęcia konkluzja zmieniła się minimum 15 lat temu.  CPK - presja też ale nie tylko. Trzeba przyznać PiSowi że za ich czasów temat ruszył, trzeba im odebrać że ruszył w sposób typowo pisowski - amatorska wizja, masa propagandy, rozprowadzanie pieniędzy pod spodem. Zostało to w dużej mierze naprawione (na plus), na minus - są opory w kwestii finansowania.   Płot na granicy trzeba było nie kontynuować tylko de facto rozebrać bo to było podszyte korupcją gówno dla propagandy które imigranci przepiłowywali brzeszczotami za 2 zł (Niemcy przechwytywali więcej migrantów na niechronionej granicy z Polską niż my na "chronionej" z Białorusią). Teraz w końcu powstaje dobrze zaprojektowana zapora która w końcu zaczęła działać.  
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}