Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
1 godzinę temu, Element Wojny napisał(a):

Czytam właśnie ten reddit, jeden wielki rzyg, Ci ludzie są albo wyjątkowo tępi albo zwyczajnie głupi, udając albo nie widząc różnicy między tym, jak Bioware adaptowało relacje/wątki romantyczne w pierwszym DA czy ME, a jak zrobili to w Veilguardzie. Zrobić coś z klasą, a zrobić coś nachalnie; zrobić coś opcjonalnie, albo wymusić to fabularnie - to są takie małe rzeczy, które robią wielką różnicę. 

 

Szkoda mi czasu na to buractwo, niech się głaszczą po plecach i płaczą dalej, że w tematach Cyberpunka na Judy nikt jakoś nie krzyczy.  

Lepiej bym tego nie ujął. Grałem w gejguarda I ta gra obcieka tęczą, dialogi, gesty, animacje, kolorystyka, wszystko tam było zniewiesciale. Do obrzydzenia wręcz. To bioware nie było w stanie już nic normalnego wyprodukowac, a teraz drame robią że co to się stało. 90% komentujących nawet kie grało w Me1 czy da1 itp czy nawet gejguarda. Ot zrobiła sie gówno burza to sobie ponarzekajmy że legendę zamknęli...  Nazwę zamknęli i nic więcej. Dobrze, że ta ekipa 🏳️‍🌈 nie zrobiła ME5 bo byłaby śmierć serii totalna. 

  • Upvote 1
Opublikowano
5 minut temu, aureumchaos napisał(a):

Lepiej bym tego nie ujął. Grałem w gejguarda I ta gra obcieka tęczą, dialogi, gesty, animacje, kolorystyka, wszystko tam było zniewiesciale. Do obrzydzenia wręcz. To bioware nie było w stanie już nic normalnego wyprodukowac, a teraz drame robią że co to się stało

A dziwisz się? Przez ostatnie 10 lat dowieźli 3 gry - 1 średniaka, 1 fatalną i 1 absolutnie tragiczną. A kasa z EA płynęła. Żadne studio nie dostało takiego kredytu zaufania jak Bioware, żadne. Kiedy Andromeda sflopowała, i anulowano DLC, a serię odłożono na półkę, podniosły się pierwsze głosy że mogą tego nie przetrwać. Wywalono kilku dyrektorów, odeszło sporo weteranów, porobiono rotacje tu i tam, ale przetrwali. Kiedy Anthem zaliczył mega flopa, znowu skończyło się rotacjami, odeszło kilku ważniaków, kilku weteranów odpuściło i poszło w swoją stronę, a chwilę potem był kolejny wielki reset. Lata mijały, premiera Veilguarda, flop absolutny. To, że wtedy Bioware nie zostało zamknięte całościowo, a jedynie wywalono ekipę od Veliguarda, było już cudem samym w sobie, bo każdy już wiedział że Bioware jest skończone. A mimo to dali im prawie 2 lata, żeby pracowali nad nie wiadomo do końca czym (na ten moment mamy jedynie trailer CGI), a kasa nadal płynęła.

 

Już nikt nigdy nie będzie miał tak dobrze, jak oni. Nikt nie dostanie 10 lat, nikt nie dostanie 3 szans.

  • Upvote 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Są problemy z optymalizacją CPU i GPU. To nie są jedyne problemy kiepska obsługa myszki nie mająca nic wspólnego z natywną obsługą jak w grach z PC. Także odechciewa się grać jeżeli ktoś chciał grać w np. Killzone z PS4   
    • Ehh, zacząłem moje kolejne drugie podejście do gry. Trzeba w końcu przejść drugi raz do czasu wyjścia dodatku. Teraz na switchu dodatkowo mam nadzieję uzupełniać grę z PC. Może pyknie takie połączenie. Biały Sad prawie zaliczony. Na moim konfingu na ultra RT średnio 60 fps. Nie wiem czy to dobrze czy nie, ale liczyłem na więcej.   Muszę poczytać jak wycisnąć więcej z tej starej, acz wymagającej dalej gry... 
    • I teraz takie pytanie właśnie ode mnie tutaj w kwestii sprzętowej. Czy te gry bardziej siedzą na procesorze czy na karcie graficznej? Jak to wygląda z waszego punktu widzenia i jak wy uważacie, jak jest faktycznie?   edit Od jakiegoś czasu za asystentem GPT śledzę ten wątek i te wszystkie zależności CPU, GPU i zadałem mu to pytanie, które ty tutaj na forum podałeś i jego odpowiedź jest taka jak poniżej.   Moim zdaniem masz sporo racji, szczególnie jeśli chodzi o wymagania sprzętowe i narzut związany z emulacją. Tylko że trzeba tutaj rozróżnić klasyczną emulację od rekompilacji czy portów hybrydowych, bo to jednak zupełnie inne podejścia. Dobrym przykładem jest właśnie inFAMOUS: Second Son. Jeden projekt osiąga 20–30 FPS na RTX 2060, podczas gdy inny raportuje 80–100 FPS na mocniejszym sprzęcie. To pokazuje, że wydajność zależy nie tylko od wymagań oryginalnej gry, ale również od tego, jak dobrze udało się zoptymalizować warstwę zgodności. Podobnie wygląda sytuacja z GTA V uruchamianym przez eksperymentalne projekty emulacji PS5. Są już demonstracje, w których nawet RTX 5080 nie jest w pełni wykorzystywany, ponieważ ograniczeniem okazuje się CPU i narzut związany z translacją poleceń graficznych. Co ciekawe, same optymalizacje tej translacji potrafiły już przynieść zauważalny wzrost FPS bez zmiany sprzętu. Natomiast GTA VI to zupełnie inna skala wyzwania. Jeżeli Rockstar rzeczywiście wykorzystuje niemal cały budżet CPU PS5, żeby utrzymać 30 FPS, to przy wczesnej emulacji nawet 9800X3D może mieć ciężko. Tylko że samo 30 FPS na konsoli nie oznacza jeszcze, że CPU jest wykorzystany do granic możliwości. Równie dobrze część ograniczeń może wynikać z GPU, ray tracingu czy streamingu świata. Warto też pamiętać, że PS5 i współczesne pecety korzystają z architektury x86-64, więc przy odpowiednim podejściu nie trzeba emulować każdej instrukcji procesora. Nadal pozostaje ogrom pracy związanej z API systemowym, GPU i silnikiem gry, ale potencjalnie można ograniczyć część narzutu klasycznej emulacji. Dlatego nie zakładałbym z góry, że do uruchomienia GTA VI będzie konieczny procesor pokroju 9800X3D. Dzisiejsze demonstracje często odbywają się na najmocniejszych konfiguracjach, bo projekty są jeszcze niedopracowane, a niekoniecznie dlatego, że sama gra wymaga aż takiej mocy. Według mnie największym wyzwaniem nie będzie nawet osiągnięcie 30 FPS, tylko doprowadzenie GTA VI do stanu pełnej grywalności, bez błędów grafiki, fizyki, streamingu i losowych crashy. Nie spodziewam się, że ktoś uruchomi GTA VI na PC kilka tygodni po premierze i od razu uzyska konsolową jakość. Ale patrząc na tempo rozwoju Bloodborne, Second Son i projektów emulacji PS5, nie skreślałbym takich prób w dłuższej perspektywie. Jeszcze niedawno samo uruchomienie niektórych z tych gier na PC wydawało się odległym celem, a dzisiaj dyskutujemy już o 60 czy 100 FPS. Krótko mówiąc, zgadzam się, że pierwsze próby mogą wymagać absurdalnie mocnego sprzętu. Nie zgadzam się natomiast, że na tej podstawie można przewidzieć wymagania dobrze zoptymalizowanego portu za kilka lat.   edit2  Ja osobiście natomiast myślę, że przez to, że premiera GTA 6 będzie tak potężnym wydarzeniem, wszyscy tam obecni crackerzy, hakerzy i wszyscy, którzy się tam interesują dekompilacją i rekompilacją, myślę, że zaprzęgną wszystkie możliwe zasoby, żeby udowodnić, że da się to zrobić. Oczywiście na pewno nie będzie to działać stabilnie, grywalnie, ale dla samego faktu, żeby pokazać, że da się, zrobią to.
    • na upartego można zbudować coś na ryzenie 5600, dokupić jeszcze 8gb do tej twojej i ręcznie podkręcić na te 2666/3000 powinny pojsc proc 500 płyta 300 ram 300 buda 150 zasilacz 200 radeon rx7600 1500zł i wychodzi 3tys + ewentualnie dysk 500gb 350zł  i nawet na tym pograsz w cos nowszego  ja bym i tak szukał całego używanego kompa w okolicy.
    • CVT w Toyocie hybrydowy w mieście jest super. Też lubię nim jeździć. Bardzo żwawo przyspiesza do 40 kmh. Nie zmulsiz go przy ruszaniu jak manuala. Ale na autostradzie to jest porażka. W mieście może nie wejść nigdy powyżej 5k obrotów jak nie depniesz. Za to na autostradzie obroty praktycznie są już zawsze powyżej 5k, zwalniasz spadają albo nawet jedziesz na elektryku, skończy się bateria albo jest pod górkę i znów włącza się 3 cyl na ponad 5K z wyciem. Porażka.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}