Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Najlepszy był skaner w przycisku blokowania.

16 minut temu, Rafik7 napisał(a):

Problemem nie jest cena. Od dawna kupuję szkła ochronne za mniej więcej 5 zł sztuka. Problemem foli jest kiepska ochrona i to, że się rysuje momentalnie.

 

A można było zrobić czytnik z tyłu jak chociażby w Huawei P9 i nie byłoby problemu z czytnikiem. Lepsze jest wrogiem dobrego :P

.

Opublikowano
3 minuty temu, galakty napisał(a):

z tyłu był niewygodny

Niby czemu ? Nie czaję tego kompletne. Palec naturalnie wpadał na czytnik. Nawet jak nie trafiłem za pierwszym razem (co po przyzwyczajeniu nie występowało) to łatwo było go odnaleźć bo był minimalnie głębiej niż plecki. Huawei miał to tak dobrze ogarnięte, że działał za każdym razem. Po przesiadce na telefon z czytnikiem pod ekranem (Lg G8X) przestałem go używać bo on wiecznie nie ogarnia. Byłem zmuszony do powrotu do zwykłego wzorka. Żona używa teraz tego Asusa i też widzę, że przesiadła się na wzorek bo ten czytnik w przycisku częściej nie działa niż działa. Próbowałem ostatnio Samsunga A56 i S24 i w obu czytniki pod ekranem są równie dziadowskie co w moim obecnym telefonie (testowane ze szkłem ochronnym). Nie widzę na tym polu żadnego postępu.

  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano
15 godzin temu, galakty napisał(a):

No to już Ci mówię, leży telefon na biurku i chcę odblokować - nie mogę.

Leży na ładowarce bezprzewodowej - nie mogę.

Leży w uchwycie samochodowym - nie mogę.

 

3x nie. 

Przecież nie używasz tak telefonu cały czas :E Zazwyczaj masz telefon w ręku. Co do uchwytu w aucie: kto obsługuje telefon jak nawigację z przed 20 lat xD ? Wszystko da się ogarnąć głosowo :) Podporządkowanie podstawowej funkcji pod ekstremalne przypadki właśnie tak się kończy. Funkcja staje się ułomna i działa wybiórczo.

Opublikowano
44 minuty temu, galakty napisał(a):

Jak nie umiesz dyskutować poza nabijaniem się z drugiej strony to przestań

Przepraszam, żadne nabijanie :) Może kwestia mikrofonów w twoim aucie. U mnie działa to świetnie. Telefonu w trakcie jazdy nie ruszam.


Zmierzam do tego, że czytniki pod ekranem pomimo upływu lat są dalej gorsze niż stare czytniki dedykowane. Do mnie nie trafia argument, że mogę odblokować telefon, który leży na biurku/ładowarce bez jego podnoszenia, bo ten czytnik jest tak beznadziejny, że nie ogarnia mojego palca średnio 7 razy na 10. Mam dodaną maksymalną liczbę palców i z każdym czytnik radzi sobie wybiórczo do tego stopnia, że dałem sobie z nim spokój i po prostu odblokowuję telefon wzorkiem. Jak pisałem wcześniej testowałem Samsunga S24 i A56, które też nie ogarniają tak prostej rzeczy niezawodnie. Odblokowanie twarzą niby super, ale wystarczy gorsze światło i wracamy do punktu wyjścia.

 

Tak przy okazji to właściciele A56 i S24, którzy użyczyli mi te telefony na krótkie testy, również narzekali na czytniki. Oboje mieli ustawione odblokowanie twarzą + pin/wzorek. Po tym wnioskuję, że palce mam raczej normalne :jupi: i to zdecydowanie kwestia czytników pod ekranem. Szczególnie, że Huawei P9 był na tym polu bezbłędny już prawie 10 lat temu.

 

Dostosowanie czytników do tych kilku sytuacji o których piszesz spowodowało, że w pozostałych scenariuszach, stanowiących zdecydowaną większość, czytniki pod ekranem są gorsze (takie mam doświadczenia). A że w dzisiejszych czasach biometrii używa się do odblokowywania aplikacji (np. bankowych) to z tego również musiałem zrezygnować. No faktycznie deal życia :E

Opublikowano (edytowane)

Serio spróbuj telefonu z ultradźwiękowym czytnikiem, ja też nie byłem zadowolony z czytników pod ekranem (miałem zawsze optyczne) ale odkąd mam S24U to ten czujnik działa w 9 na 10 przypadków i jest super szybki (i aktywny, nie trzeba podnosić ekranu, odblokowywać tylko pacnąć palcem w miejsce gdzie się znajduje).

 

Chociaż i tak muszę przyznać, że wolałem czytniki na tyle obudowy bo były w zasadzie bezbłędne.

 

No ale tak już jest, że dużo rozwiązań w telefonach nie służy temu aby było jak najbardziej praktyczne tylko żeby telefon designersko wyglądał.

Edytowane przez bleidd
Opublikowano
6 minut temu, bleidd napisał(a):

Serio spróbuj telefonu z ultradźwiękowym czytnikiem, ja też nie byłem zadowolony z czytników pod ekranem (miałem zawsze optyczne) ale odkąd mam S24U to ten czujnik działa w 9 na 10 przypadków i jest super szybki (i aktywny, nie trzeba podnosić ekranu, odblokowywać tylko pacnąć palcem w miejsce gdzie się znajduje).

Pisałem wyżej. S24 też nie ogarniał za dobrze (miał naklejone szkło ochronne).  

2 godziny temu, galakty napisał(a):

To się wymieni ekran albo telefon

U mnie Huawei poszedł w odstawkę właśnie dla tego, że pękło mi szło w ekranie (jedyny raz jak rozwaliłem ekran). Fachura od naprawiania telefonów odmówił wymiany bo powiedział, że nie ma już dostępu do oryginalnych części (w grę wchodziła też wymiana baterii) i on mi nie da gwarancji na jakiś chiński gówniany zamiennik. Pomimo jego ostrzeżeń kupiłem niby oryginały na Ali, wymieniłem sam (P9 nie jest klejony tylko złożony na zatrzaskach i dwóch śrubach) i niestety przekonałem się, że miał rację. Bateria trzymała krótko i padła po około 4 miesiącach. Ekran był bardzo ciemny i nieostry. W dzień ciężko było korzystać z telefonu. Teraz temat części niby powinien wyglądać lepiej. Duże firmy deklarują lepszą naprawialność swoich urządzeń. Jak jest w rzeczywistości wolałbym się nie przekonać.

W dniu 13.10.2025 o 14:10, galakty napisał(a):

Nigdy nie stłukł mi się ekran w telefonie, jak dbasz tak masz.

No właśnie ja chcę dbać dając szkło na ekran i nie mogę bo czytnik jest gówniany i nie działa z dodatkową ochroną.

Opublikowano

Ze szkłem niestety już nie jest tak różowo z działeniem czytnika, bez szkła działa jak talala. No tak jest niestety, musisz z tym handlować albo iść w jabko z FaceID, ewentualnie Pixele mają jeszcze face-unlock, który może być ustawiony jako zabezpiecznie biometryczne (apki bankowe itp)

  • Upvote 1
Opublikowano

Przy ultradźwiękowych szkło psuje działanie czytnika i tyle. Ja mam jakąś folię nakładaną w punkcie GSM i działa błyskawicznie (S23), rys nie widać ale ja nie szuram telefonem po blatach, chodnikach czy plażach więc problem mnie omija. Może mam po prostu dobrą folię, nie wiem nawet co naklejał ale trochę kosztowała. 

 

8 minut temu, bleidd napisał(a):

jabko z FaceID

To mnie kusi trochę, tym bardziej że podstawowa 17 ma już LTPO. 

Opublikowano

Telefony to teraz centrum zarządzania. Apka bankowa, do monitoringu, do zarządzania wszelkimi smart urządzeniami, komunikatory, zdjęcia, przeglądarka w której jestem pologowany wszędzie.. Raczej slabo by było jakbym np. zgubił telefon i przypadkowa osoba by sobie hasała po nim radośnie.

  • Like 1
  • Upvote 3
Opublikowano
W dniu 16.10.2025 o 06:55, bleidd napisał(a):

Raczej slabo by było jakbym np. zgubił telefon i przypadkowa osoba by sobie hasała po nim radośnie.

Nawet się nie da korzystać z tych opcji bez PINu/odcisku palca. Nie wierzę że ktokolwiek dzisiaj ma telefon bez żadnej blokady, brzmi nierealnie. 

Opublikowano

Wyżej pisałem przecież że tak będzie. Miałem dostęp do wersji USA ale jednak cebula wygrała i 2k zł taniej zrobiło swoje, dopłata niewarta tych kilku % na baterii. Mi w zupełności wystarcza bateria EU, mimo mocnego korzystania z telefonu, jeszcze nie miałem sytuacji w której miałbym mniej niż 20% baterii pod koniec dnia, a półtorej dnia korzystałem do 15%. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Jesteś pewien tego pogrubionego? Bardzo trudno jest to wyłapać i w zasadzie można to tylko usłyszeć. Dawno nie jechałem elektrycznym Mercedesem, więc teraz nie będę mówił na pewniaka, ale Tesla nie używa rekuperacji do końca (nikt tego nie robi, bo się nie da). Zatrzymywanie odbywa się na innej zasadzie.
    • @nozownikzberlina, powiem Ci tak. W dużej firmie technologicznej, gdzie robię za tech leada, mamy do dyspozycji tuzin narzędzi AI. Różne IDE, mnogie agenty, w tym te CLI, tryby YOLO itd., itp. Kod od AI jest tak dobry jak dobry jest prompt. Do tego każdy model ma swoje wady i zalety, jak wszystko. Przykładowo, jednego używasz do wygenerowania opisu systemu na podstawie dokumentacji. Drugiego zaś do wygenerowania prompta dla modelu trzeciego, który ma kontekst całego projektu wraz z readme typowo pod AI, w którym jest opis, jak ma robić, na czym się skupiać i dlaczego. Taki jeden wygenerowany prompt, poza tymi readme, to jest często kilka albo i kilkanaście stron A4 tekstu. Tam nie jest opisane, co chcesz zrobić, tylko jak i dlaczego. Wraz z wyszczególnieniem architektury, podziału modułów, klas, podejściem do problemów współbieżności, wymaganiami pod kątem wzorców projektowych, SOLID i wszystkim innym, o czym myślałby dobry programista. W ten sposób można mieć bardzo dobre wyniki. AI stworzy cały feature i 90% takiego kodu jest dobre. Trochę szlifów, poprawek i jest. Da się dostać bardzo dużo. Problem korzystania z AI często znajduje się między kresłem a monitorem. Czyli nadal potrzeba programisty, który ma wiedzę. Po prostu nie musi on już tego wszystkiego od zera klepać. Koszty takiego jednego prompta? Czasem roczny zapas tokenów z jakiegoś taniego planu.  W przypadku planów enterprise, które mamy, i tak czasem słyszę od backendowca, który akurat robi front, że dzisiaj bierze się za coś innego, bo skończyły mu się tokeny.  I ten front potem i tak wymaga review kogoś, kto faktycznie się na nim zna. Tak więc @Wu70 ma rację w tym, co pisze. AI to nie jest "zrób za mnie, bo ja nie umiem". To jest "zrób za mnie, bo mi się nie chce klikać po klawiaturze, ale powiem ci, jak i dlaczego".   W ten sposób praca w IT się zmienia. Już od dawna dobry programista nie jest tylko od klepania kodu, ale także od wielu innych rzeczy. Zaoszczędzony czas można spędzić na ogarnianiu wymagań biznesowych, optymalizacji, infra as a code, CI/CD, komunikacji sieciowej, observability i wielu innych. Czyli zamiast pięciu ról coraz popularniejsza robi się ta pod tytułem software engineer. Natomiast nie jest to spowodowane bezpośrednio rozwojem AI. Big techy już od dawna do tego tak podchodzą. Teraz się to po prostu popularyzuje w mniejszych firmach. Czy ta praca dzięki temu staje się łatwiejsza? Nie, wręcz przeciwnie. Żeby te rzeczy dobrze robić z pomocą AI, trzeba je znać i rozumieć, tak samo jak opisałem to z programowaniem jako takim. Trzeba wiedzieć jeszcze więcej o wszystkim wokół. Czy AI zastąpi programistów? Bezpośrednio pewnie nie, ale ci z szeroką wiedzą o całym ekosystemie IT, korzystający z AI, zastąpią tych, co stoją w miejscu i dalej chcą po prostu pisać kod. Potrafię sobie wyobrazić mniejszy zespół ogarniaczy z narzędziami AI w miejscu większego zespołu średniaków. Czy jest marchewka dla tych ogarniaczy? Chyba jest... Revolut dla seniora daje jakieś 600k netto rocznie dla seniora na B2B zdalnie, Netflix w Wawie 1M rocznie brutto na UoP, a Elastic 380k USD netto rocznie na B2B zdalnie. Do  tego budżety na obiadki, szkolenia, prywatną opiekę medyczną, plany emerytalne i pakiet akcji. Jasne, to są topowe oferty, nie dla każdego, ale na takiego staffa za te 40-50k netto miesięcznie da się załapać w niejednym miejscu, jak ktoś ma już dobrego expa i skilla.   Zahaczając jeszcze o Vibe-Coding, owszem, da się wygenerować różne programy, nie będąc programistą, ale to po prostu będzie jakoś tam działać i tyle. Nie powstanie w ten sposób kod, który w prawdziwym systemie mógłby pójść na produkcję z powodu lipnego security, problemów ze skalowalnością, braku testów, braku sensownej architektury i wielu innych.   Czy za dekadę albo dwie AI faktycznie sama będzie umieć postawić cały system wraz z infrastrukturą i otoczką? Ja wątpię, ale jedyna słuszna obecnie odpowiedź to IMHO "uj wi".  Na razie te firmy od AI nie są nawet rentowne. Równie dobrze może się to skończyć jakimś kryzysem i ostudzeniem podniety na kolejne dekady. Wszak algorytmy AI istniały już w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku, a ich popularyzacja nastąpiła dzięki rosnącej mocy obliczeniowej sprzętu. A tego obecnie brakuje, podobnie jak energii.
    • No i git trzeba sprzedawać bo zaraz będą się kłócić .😊 A może dadzą 3 koła nie wiadomo?
    • W Golfie 3 był na środku "tyłu", pod obciążeniem się włączał. 
    • Idealny temat do poruszenia w mediach przez "rzetelnych i niezależnych" dziennikarzy jakich mamy w tym kraju .
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...