Skocz do zawartości

Vulc

Użytkownik
  • Postów

    2 223
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez Vulc

  1. Gra będzie dostępna w GP, więc jak ktoś ma aktywnego, grzechem byłoby nie zerknąć. Nie zapowiada się na nic porywającego, ale takiego przygodowego settingu ostatnio za często nie dostajemy. Obadam na premierę jak to wygląda. Wczesny dostęp bez RT - może i drogo, ale za to biednie. Wiadomo, dla niektórych to groszowe sprawy, ale zachęcanie twórców do takich absurdów, nic dobrego nikomu nie przyniesie.
  2. No tak, każdy gra ostatecznie jak chce. Natomiast po ulepszeniu konia i rozwoju Heńka, masz w pewnym momencie tak wysoki limit, że ten problem przestaje istnieć. To jest przecież esencja gier rpg, progress postaci z czasem i związana z tym satysfakcja, że na początku byłeś leszczem w łachmanach, a teraz jesteś panisko w full plate armor na dorodnym koniu + juki po brzegi wypchane szmelcem. Gry, które podchodzą do tematu pragnienia, obciążenia czy otrzymanych ran w sposób bardzo powierzchowny lub nawet tych kwestii nie poruszają, stanowią zdecydowaną większość. Fajnie, więc że pojawiają się produkcje oferujące coś więcej na tym gruncie. Ja też nie jestem zwolennikiem upierdliwych mechanik, byleby można było się pochwalić jaka to gra nie jest "realistyczna". Tutaj początek jest męczący, a później robi się już luźniej.
  3. Death Stranding jest jakie jest, ale oprawę audio ma topową.
  4. Chociażby ten: https://www.nexusmods.com/kingdomcomedeliverance/mods/121?tab=posts Podstawowy nie działa, ale w komentarzach jest workaround.
  5. Używałem też moda na celownik podczas strzelania z łuku i sorted inventory. Plus można pobawić się z modami na poprawę oprawy, doczytywanie tekstur, etc. Bardzo uważałbym z modami, które mocno ingerują w mechaniki gry. Chociażby właśnie unlimited save czy unlimited weight. Ja wiem, źe brak F5 może być uciążliwy, ale system butelek do zapisywania stanu gry ma sens i na dłuższą metę nie stanowi ograniczenia. Sznapsy znajduje się regularnie, później można je warzyć za pomocą alchemii. Podobnie z wagą ekwipunku, którą częściowo rozwiązują juki konia. Oprócz tego limit ciężaru zwiększasz podnosząc współczynnik siły czy za pomocą perków. Rozumiem, że dla kogoś może być to zbyt irytujące i po to przecież mamy mody, żeby temu zaradzić, ale stanowi to istotny element założeń gry. Na dłuższą metę nie tak problematyczny jak się początkowo wydaje.
  6. Nie dziwię się, że się odbiłeś, sporo ludzi ma problem z przebrnięciem przez początkowe etapy. Zwłaszcza jak zaczynasz już właściwą część po prologu i nie masz w zasadzie... nic. A gra z pewnością nie ułatwia startu, strasząc wysokimi cenami i dość upierdliwymi na pierwszy rzut oka mechanikami. Za to jak niewiele gier na rynku, oferuje masę satysfakcji płynącej z rozwoju postaci, zdobywania coraz lepszego wyposażenia i progresowania fabuły, podczas której prosty Heniek, nie potrafiący nawet czytać, staje się coraz ważniejszą figurą. Zbieractwo oczywiście tutaj mamy, przykładowo na ziołach można się całkiem sensownie dorobić w początkowym etapie, choć jest to czasochłonne. Polecam mod usuwający animację schylania się, co usprawnia cały proces i nie ingeruje zbyt mocno w mechanikę. Warto też popchać fabułę do przodu zanim zacznie się zwiedzanie okolicy, w ten sposób dorobimy się dość szybko pierwszego konia, który jest kluczowy ze względu na ograniczenie wagowe postaci. Walka nie jest tak skomplikowana jak się wydaje. W tym miejscu zdecydowanie pomagają potyczki treningowe z kapitanem Bernardem w Ratajach, gdzie przy okazji można w łatwy sposób podbić sobie statystyki. Najważniejsze, żeby się na początku nie zniechęcić. Gra oferuje sporo random encounterów gdzie chociażby po taniości - za pomocą łuku - można ubić kilku kumanów i zyskać fajne elementy pancerza. Jak już dołoży się do tego jakiś sensowny miecz, całość staje się momentalnie dużo bardziej strawialna.
  7. W końcu jakieś konkretne artefakty wypadły. Mam Sprężynę, która trochę zwiększyła mi max ciężar ekwipunku, ale hitem jest Płynna Skała, według opisu legendarna sztuka. Znaleziona w jakiejś randomowej, kwasowej lokacji na Wysypisku - max odporność chemiczna i na promieniowanie. Teraz można się bawić. Po najnowszym patchu zero problemów z crashami jak na razie. Z włączonym FG spadki klatek nie są już tak dotkliwe, ale na pewno zauważalne.
  8. Uwielbiam te słodkie pierdzenie: Cała branża stoi przed podobnymi trudnymi decyzjami, jednak często skala ich wpływu jest znacznie większa. Będziemy nadal pracować nad ewolucją naszej organizacji, aby dostosować ją do zmian rynkowych, mając na uwadze długoterminową perspektywę. Kto stoi przed trudnymi decyzjami? 😄 Nie branża, ale firmy typu Ubi, które swoją nieudolną polityką wydawniczą i decyzjami co do kierunku w jakim mają podążać ich produkcje, same się w takiej pozycji postawiły. A teraz jest zwalanie winy na kryzysy, problemy, mowę nienawiści ze strony samych graczy i inne cuda. A jak wygląda dostosowywanie się do "zmian rynkowych", to już kilkanaście przykładów było.
  9. Na pewno zniknęło migotanie ekranu przy włączonym FSR3.0. Gra wydaje się stabilniejsza, ale już po poprzednim patchu crashe u mnie się skończyły.
  10. Odyssey jest absurdalnie rozwleczone, tutaj ewidentnie postawiono na wielkość mapy, żeby można było się pochwalić cyferkami - wliczając powierzchnie mórz, gra jest bodajże 3 razy większa od Origins. I pewnie tyle samo razy bardziej nużąca.
  11. To już jest sroga, clickbajtowa prostytucja. Serio.
  12. Yep, gra ma miejscami też spore problemy z dźwiękiem, zwłaszcza z pozycjonowaniem przeciwników. Nie raz w jakieś wiosce głos wrogów - typowe "wiemy, że tam jesteś" - słyszę jakby dochodził ze środka chaty w której obecnie przebywam. Chwilę później dochodzi już gdzieś z dalszej części wioski.
  13. Vulc

    PlayStation 5/5 PRO

    No ba. Podziemia były fajnym dodatkiem do singla, potrafiącym zaangażować graczy na kolejne godziny. Fakt, zrobionym trochę tak na doczepkę, nie czarujmy się. Nie było tam nic innowacyjnego, ale formuła Soulsów taka od lat nie jest. Nie jest takie Elden Ring, a i tak sprzedaż idzie w miliony, natomiast same gry budzą niezmiennie bardzo duże zainteresowanie i generują masę contentu. Czy Bloodborne zyskałby na jakimś remasterze w 60 klatkach? Na pewno. Czy to będzie skok na kasę podszyty sentymentami? Oczywiście. Takie czasy, już chyba każdy przywykł do tego, że remasteruje i rimejkuje się wszystko na potęgę. Mając jednak wybór, zdecydowanie wolałbym aby skupili się na Bloodborne 2.
  14. Można się jak najbardziej zgodzić, zresztą poziom poprzednich odsłon już był wcześniej poruszany. Pytanie tylko czy nie powinniśmy wymagać więcej od produkcji, która wychodzi kilkanaście lat później. Czasy się zmieniają, a nawet pomijając problemy czysto techniczne (które twórcy tak ochoczo przenieśli ), gra ma kłopot z rzeczami tak podstawowymi jak sprzedanie fabuły, o czym wspominał już @Isharoth. Przy czym nawet jak ktoś grał w Stalkery wcześniej, niekoniecznie będzie pamiętał lokacje i postaci z 15 lat wstecz. Ja, mówiąc szczerze, pamiętam je słabo. Gra nie wprowadza praktycznie żadnych znaczących usprawnień do rozgrywki, a przecież lata modowania trylogii to raczej bogate źródło pomysłów. Daleki jestem od twierdzenia, że wszystko powinno robić się bardziej przystępnym, z myślą o nowych graczach. Jedno z drugim nie musi się wzajemnie wykluczać, można przemycić nowe rozwiązania pozostając w "duchu" serii, a wyzwanie regulować choćby poziomem trudności. Obecnie gra ma problem z trafieniem do jakiejkolwiek z grup, bo dla nowych nadal może być zbyt toporna mechanicznie (co doskonale widać po popularności modów), a zbyt lajtowa dla starych wyjadaczy. Ja tym ostatnim nie jestem, a i tak mój survival skończył się w grze kilka godzin temu, bo z apteczek i jedzenia mógłbym zbudować pawilon, a mając dodatkowo 200k na koncie, raczej nie ma się co martwić o przyszłość. Nie znaczy to, że kończę zabawę z tym tytułem, bo nadal oferuje on ten charakterystyczny dla serii klimat. Swoisty magnetyzm pchający do przodu, w poszukiwaniu kolejnych anomalii, zachęcający do przeczesywania kolejnych, opuszczonych zakładów, zmierzając nieuchronnie ku północy i majaczącej w oddali elektrowni. To akurat, na szczęście, nie uległo zmianie. Dodatkowo nowy patch i fixy z Nexusa, pozwoliły mi w końcu ustabilizować całość w powiedzmy akceptowalnej postaci.
  15. Niestety nie poprawiła, większość wentylatorów i tak ma jakieś swoje patenty tłumiące dźwięk, specjalne ramy, gumowe elementy w miejscu na śrubę, etc. Poszedłem też w tym kierunku i dawałem od strony wentylatora gumowe dystanse różnej grubości - bez zauważalnego rezultatu. Może jestem przewrażliwiony na tym punkcie (no dobra, prawie na pewno ), ale momentalnie łapię odmienną - w stosunku do poprzedniej obudowy - pracę wentylatorów.
  16. Vulc

    PlayStation 5/5 PRO

    Na pewno PSSR będzie się rozwijać i w nowych grach powinno to wyglądać lepiej. Teraz wyraźnie lepią to wszystko na szybko, żeby tylko pochwalić się kolejną grą ze wsparciem dla Prosiaka. Skalowanie to, stety bądź niestety, przyszłość także na konsolach. Zerknąłem na powyższy filmik (tak 40% we fragmentach) - jakiś typek komentuje filmik innego typka (xD), rzucając regularnie wulgaryzmami, dziwnymi opowieściami, porównaniami z tyłka i jakimiś podstawowymi informacjami, podawanymi w otoczce głębokiej mądrości. Naprawdę ktoś to ogląda?
  17. Gwoli ścisłości, on odszedł z Arkane. Obecnie prowadzi swoje własne studio i coś tam dłubią.
  18. Ja na razie jeszcze na etapie Remake'u, na święta dopiero ruszę z tematem jak podomykam to co teraz mam na tapecie.
  19. Gra nie wygląda na żadną konkurencję dla niczego co produkuje Sony poprzez swoje studia. Wygląda za to jak dziesiątki innych gier free to play. Nie mam pojęcia czy pozew przejdzie w sądzie, ale jasne - niech się bawią jak mają ochotę. Z pewnością mają środki.
  20. Animacje, muzyka, oprawa - wszystko wygląda właśnie jak jakaś tandetna podróba. Wątpię, żeby Sony przejęło się tym bublem, ewidentnie czerpiącym "inspirację" z ich produkcji.
  21. Nie dzieje się bo A-life nie jest aktywny, nie że grze brakuje rpg-owych mechanik. No nie jest, o tym właśnie mówię. A fajnie jakby coś jednak urozmaicało drogę do lokacji. Dotarłem do Rostoku, tam jest ten typ, który kupuje czerwony sprzęt. Oczywiście za grosze, ale można kilka tysięcy zgarnąć. Na zachód od miasta jest składowisko helikopterów, a kawałek dalej - podążając torami - tunel z ekipą noszącą całkiem niezły sprzęt. Zgarnąłem tam dwie maski przeciwgazowe, dwa pancerze, G37 i snajperkę.
  22. Jasne, każdy będzie postrzegać to inaczej. Nie mam nic przeciwko wysiłkowi, pod warunkiem że jest on sensownie wpleciony w gameplay. Tutaj na pustkowiach nie dzieje się kompletnie nic, więc takie bieganie ze złomem od lokacji z powrotem do bazy, na dłuższą metę robi się męczące. Jak wyżej kolega zauważył, spotkanie innych stalkerów jest rzadkością, a jak już się pojawiają to w strasznie naciąganych okolicznościach. Tak miałem w jednej z fabryk chemikaliów na zachodzie. Stalker spacerował sobie spokojnie przed moimi oczami podczas gdy z wież strażniczych żołnierze pruli do mnie z karabinów wyborowych. Nie wydawał się w żaden sposób świadomy tego co się wokół dzieje. Zresztą ta ekipa na wieżach magicznie się zrespiła po tym jak ogołociłem jeden z baraków, ale to w tej grze standard. O slotach na artefakty pisałem w kontekście tego, że to jedyna rzecz, która nam daje jakieś dodatkowe korzyści. Jasne, części ludzi to w zupełności wystarczy, w pełni to rozumiem. Ja jestem otwarty na nowe pomysły, które osadzone w tym świecie, niekoniecznie sprawiałyby wrażenie skopiowanych z innych gier "żeby coś było". Wszystko jest kwestią realizacji.
  23. Pod skosem, demontowali jeden wentyl albo jakieś hardcorowe akcje typu wycinanie części obudowy wentylatora. Tym bardziej warto o tym pamiętać i sprawdzić kompatybilność przed zakupem.
  24. Czy ktoś się doszukał jak działa pancerz w tej grze? Nie pamiętam z poprzednich części czy poszczególne statystyki się sumują w przypadku duetu maska+kamizelka vs zestaw full body. Zakładam, że obrażenia fizyczne są indywidualne dla ciała i głowy w przypadku rozdzielanie na maskę i kamizelkę, ale co z resztą odporności? Gra w żaden sposób tego nie tłumaczy, a teraz znalazłem fajny pancerz od razu z maską i nie wiem czy będzie lepszy od tego co mam.
  25. Jest chyba delikatnie lepiej po nowym patchu, na razie na 3h gry ani razu mnie nie wywaliło. Co się nie zmieniło to skoki klatek, ale po wgraniu jakiegos fixa z NM przynajmniej ponownie działa FG. Istny rollercoaster. Po jakichś 20 godzinach kilka słów o gameplay'u. Grałem przed premierą tej gry w KC: Deliverance i może częściowo z tego powodu cały czas mam wrażenie, że brakuje w Stalkerze elementów właśnie z tej gry. Precyzyjniej, brakuje elementów erpegie. Wiem, że to dla niektórych konserwatywnych fanów zabrzmieć może jak herezja, ale mamy przecież namiastkę erpegowej ekonomii, mamy ekwipunek, coś na kształt statystyk. Dlaczego nikt nie poszedł więc o krok dalej? W KCD można naprawiać sprzęt "w drodze", tutaj taka opcja też by się przydała. Jakieś podstawowe perki, właśnie typu naprawa przedmiotów czy lepsze działanie apteczek, etc. Mamy artefakty, ale max 5 slotów to ostatecznie niewiele. Jedzenie mogłoby się psuć tak jak w KCD. Generalnie więcej przedmiotów jednorazowego użytku powinno mieć działanie rozciągnięte w czasie, tak jak te prochy zwiększające udźwig. Na przykład energol, który poza walką jest praktycznie bezużyteczny, bo przy większym obciążeniu pasek staminy podczas biegania spada momentalnie. Jedna puszka daje więc jakieś 10 dodatkowych sekund sprintu, to tyle co nic. A przecież człowiek cały czas lata załadowany gratami pod sufit i przemierza się w ten sposób spore odległości. Przydałby się jakiś wskaźnik zmęczenia, który zachęcałby do szukania miejsc odpoczynku w opuszczonych lokacjach. Regularnie odnoszę wrażenie, że gra jest dość mocno uproszczona pod wieloma względami, choć wydając nową część, było miejsce na wprowadzenie usprawnień i rozbudowanie całości o nowe elementy survivalowe. Tutaj wszystko jest ledwie "liźnięte". W dzisiejszych czasach, gdzie mamy mnóstwo bardzo udanych hybryd gatunkowych, aż się prosiło o dorzucenie czegoś ekstra. Gra potrafi wciągnąć i równocześnie powoduje niedosyt.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...