Skocz do zawartości

musichunter1x

Użytkownik
  • Postów

    3 329
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez musichunter1x

  1. Przecież to pomija się w każdej grze Capcomu. Niech w końcu ktoś zrobi kolejny rodzaj ataków przeciwników, których obrażeń nie można uniknąć oraz system osłony i zarządzania energią, która odpowiada za mobilność, atak i osłonę. Wtedy zwiekszanie zdrowia miałoby sens, gdy chce się przyjąć obrażenia na klatę, aby zadać obrażenia lub czegoś użyć. Hakowanie wystarczy zastąpić lub odstawić na bok, a skupić się na zarządzaniu energią. Ktoś to sensownie rozwinął od czasów Crysis? Marzy mi się taki lepszy FTL w czasie rzeczywistym.
  2. Na moje to wymienił zalety, a nie wady, poza warstwą scenariusza/ fabuły. Sam pisałem że poddałem się jeśli chodzi o pisarzy Capcomu. Wkurwiają mnie tylko, gdy niszczą tym istniejące postacie i światy, ale Pragmata ma lekki ton i PG13 to więcej im wybaczę... Oh, jednak PG16 to już trochę gorzej to przełknąć. Dziwne że kompletnie nie widział niskiej jakości scenariuszy walki w RE9 oraz wtrórności, bo projekty przeciwników były beznadziejne...(Edit. Mam na myśli etapy poza lecznicą, ale ta też ma swoje wady.) Ale od dawna wiem, że on nadaje się do zgrywania z produkcji, a nie analizy. Miejscówki nie są pamiętliwe oraz wyglądają niczym z drukarni, bo tak właśnie działa ten świat, a nasza postać nawet mówi że tego nie lubi. Struktura niczym w DMC 1, gdzie przechodzi się z areny do areny to coś za czym tęskniłem. Gra jest komentarzem odnośnie braku serca w twórczości, a sami twórcy mówili że projektowali miejscówki aby wyglądały jak wygenerowane przez AI... Najwidoczniej osiągnęli swój zamiar, ale krytyk woli analizować głębię braku skarpet.
  3. Trochę nie rozumiem kolesia lub właśnie rozumiem, ale go obrażę. Gra w byle chłam i mówi że nie takie złe np. Suicide Squad, SW: Outlaws oraz inne takie, ale wystarczy że coś nie jest papką z taśmy produkcyjnej i ma azjatyckie naleciałości kulturalne to już gra je marna. Kojarzę to jeszcze z czasów PClab.
  4. Już to znalazłem w momencie pisania, ale to nadal wybór "umiejętności", zamiast leniwego stałego ulepszenia co 5% na poziom. System ulepszeń i umiejętności wydaję się być hybrydą RE6 oraz raid mode z Revelations. Właśnie coś takiego chciałem, bo niecierpiałem masy poziomów ulepszeń z Revelation, doceniając różnorodność. W RE6 uwielbiałem ulepszenia / umiejętności, które działały całościowo, bez ulepszenia wszystkiego z osobna, ale wiele było bezsensownych, przez co wybierało się tylko kilka. Pragmata wydaje się łączyć zalety obu systemów umiejętności i ulepszeń. W przyszłość system hakowania mogą zastąpić lub uzupełnić żywiołami, uszkodzeniami wroga, kombinacjami niczym hakowanie zależnymi od sytuacji i wroga... Niech w końcu ruszą inne projekty oparte na stałych, odnawialnych zasobach zamiast zbieractwie, z ograniczonymi statystykami, ale rozwiniętymi funkcjonalnościami. Nawet Monster Hunter na tym skorzystałby, bo niecierpiałem zbieractwa i grindu zasobów, ale uwielbiałem dobór ekwipunku i polowania. Edit. Może zabiorą się w końcu za Lost Planet.
  5. Się zdziwisz jakie są tam roboty i jak to wygląda przy gromadach Wymienię kilka z pierwszych godzin drugiej lokacji: Robot strzelający rakietą, możesz ją hakować i walnie w niego Szybki robot, który robi za turlającego się szkieletora z Dark Souls Duży robot z wieloma atakami, który może odpalić zagłuszanie hakowania i wtedy musisz trafić 4 pola aby to wyłączyć. Mój ulubiony, na dodatek ma różne słabe punkty, te najlepsze na plecach i wtedy chyba daje więcej zasobów? Jakieś tam jeszcze, oprócz tych obecnych w demo. Zasięg hakowania stał się problemem w niektórych starciach, co znowu urozmaica walki. Edit. Jeśli zrobią Megamana, ale w klimacie albumów Protomen, gdzie ma podobne systemy i amunicja jest ograniczona przez tępo odnawiania zasilania oraz dorzucą bardziej interaktywne otoczenie i współpracujących przeciwników + wydarzenia w tle to trafią na kopalnię złota i chwały. Pragmata przywraca mi wiarę w Capcom, tylko niech zmienią pisarzy od poważnych rzeczy, bo RE leży i zdycha pod tym względem od RE2R / RE6 poza RE7.
  6. A dobra, pomyliło mi się z G-Virus Birkina, który szukał kandydata na nosiciela. Przecież Nemesis to nie Tyrant. RE4R może to nadal dobra gra, ale chciałbym aby Capcom wymagał więcej od siebie, a nie szedł po linii najmniejszego oporu, przy małym nakładzie wysiłków oraz niezwracaniu uwagi... Chwalenie czegoś takiego tylko pcha ich w złym kierunku, po czym kończymy z kolejnym projektem systemów na odwal w RE9 i niemalże kopiuj wklej od czasów RE2R.
  7. Po kilku godzinach, gdy już nie musiałem męczyć się z dostrojeniem gry to miło zaskoczyła mnie projektami przeciwników. Demo naprawdę nie pokazuje na co stać tą grę. Zrobiłem "wyzwanie" w pokoju za czerwoną kartą i prawie mnie ubili, bo wlazłem bez przygotowania. Jednak przydaje się korzystanie ze wszystkiego co się ma, a czuć to dopiero w "mieście", po dorzuceniu mocniejszych przeciwników i gromad. Tak, można pokonać przeników bez większych problemów w powolny, lichy sposób skacząc i biegając jak głupi, ale szybkie starcia po prostu są tutaj świetne. Potencjał w tym szkielecie rozgrywki jest ogromny, a czuć że AI przeciwników tam raczkuje, ale zobaczę co będzie później oraz na wysokim poziomie trudności. W końcu Capcom coś nowego sklekotał... A jaki to ma potencjał na zrobienie z tego nowego Megamana. Przyszłe wersje tych systemów i przeciwników będą znakomite, a jeśli jeszcze więcej tego dołożą to będzie bogactwo projektów niczym w RE:Revelations 2, a może nawet przebiją. Diana wydaje się trochę upierdliwa i żenująca, ale w sumie rozumiem Japończyków... W końcu jakoś muszą podbić ilość urodzeń w Japonii. Wydajność jest całkiem dobra na rtx3060ti gddr6x, ale ma duży rozrzut. Czasem daje radę 1440p z dlss quality RT, innym razem zapycha się bez RT. 4k DLSS P czasem działa dobrze, a potem potrafi niedomagać. 1440p DLSS Q bez RT już nie ma problemów, może poza drobnostkami, ale wyłączenie shadow cache pomogło, a wydajności starcza. Na pewno mogą poprawić optymalizację, bo używa mało ramu... Ciekawych wrogów w RE to Capcom chyba nie miał od czasów RE:R2, od biedy nowy system zombie w RE2R też ujdzie, ale było to zbyt powtarzalne, aby z tym konkurować. Edit. W sumie robotyczne projekty mogą ominąć ograniczenia silnika, bo kiedyś mówili, że transformacje przeciwników są bardzo kosztowne na RE Engine... Ale mechaniczne zmiany przez przesuwanie elementów wyszło im całkiem dobrze.
  8. Na razie nic nie powiem, bo męczyłem się z ustawieniem gammy, przez kolejne spartolenie gry AAA. W końcu zainstalowałem RenoDX i pozbyłem się części " mgły"złego zestrojenie gry przez devów... Polecam od razu jest lepiej. Drobne problemy audio, ale zmieniłem źródło i chyba jest już dobrze... Nienawidzę współczesnych ustawień wyświetlacza i audio w grach, są niejasne i ponazywane dla debili z USA. Trafiło mnie już jedno zażenowanie, ale niech będzie... Leniwie i bez zaangażowania przeszli scenariuszem od stracenia kompanów do "teraz bawię się z Androidem" w trakcie 3 minut, ale niech będzie.
  9. Niedługo w końcu to ruszę... Musiałem wyrzeźbić blaszkę w dłubanej obudowie komputera, bo port HDMI GPU od TV nie chciał wejść. W końcu ponarzekam lub pochwalę coś na premierę bezpośrednio ze swoich doświadczeń.
  10. Praktycznie to samo zrobiono z Leonem, Chief - Brian Irons, Claire w RE2R i postaciami w RE4R, budując płytą emocjonalność małym wysiłkiemi bez uwagi lub wypruwając je z kultowości. O klimacie i małej skali sam wspominałem... Mówiłem o pozytywnej spójności rozgrywki / gameplay-u. Zawiedli z pokazaniem miasta w chaosie i świeżych skutków katastrofy. Z tobą to już straciłem dostatecznie dużo czasu, szczególnie że praktycznie w ogóle nie znasz oryginałów, powiązań, a rozmowę o wykonaniu elementów zbywasz paroma ogólnikami, lub powtarzaniem "jest lepsze, bo tak i większość lubi". Nawet nie wiesz po co Nemesis te "macki"... Jak już miał tam być fanserwis to z chwytem udami na zombi i strojem, choć mi to wisi, bo bardziej martwi mnie emocjonalny fanserwis, który niszczy wydarzenia i postacie, robiąc z nich maskotki oraz skorupy do marnych wspominek i odniesień, zamiast budowy charakterów lub kultowych scen i ciekawego świata. Zwracasz uwagę głównie na grafikę i "production value", a na projekt patrzysz powierzchownie, nie mówiąc o scenariuszu.
  11. Nie zrozumiałeś? Przechodziłem to wielokrotnie i podałem czas ze steam.... Można przejść demo w kilka minut, co też robiłem. Samo demo ma kilka rysunków Diany, które reagują na spełnienie wyzwań lub speedruna. Są bonusowi przeciwnicy na windzie, czwarta broń na uboczu, testowanie speedrunów, w tym pominięcia fragmentów, testowanie mechanik itd. Zszedłem do chyba 5 minut z hakiem. Teraz jak widzę speedrun na 5:51 to zdecydowanie zrobiłem to sprawniej. (Edit. Może nie w całości, bo mój czas to 5:57.) Edit. Może 5 godzin wynika z siedzenia w menu lub coś, ale wracałem do tego w kilku dniach, bo przyjemnie było sobie to szybko przejść.
  12. Powtarzam to już setny raz, dobre gry Capcomu są porządnie zaprojektowane pod wielokrotne przejścia przez zabawę systemami, poprawianie swojej efektywności lub stylu, speedruny lub inne wyzwania. Z godzinę to pewnie testowałem ustawienia, aby zobaczyć kiedy przekracza 8gb.
  13. Sam zdziwiłem się jak wolno, jsk na niego. Najwidoczniej moje 5 godzin w demie zrobiło swoje.
  14. RE3R bardziej klei się kupy, będąc spójniejsze projektowo. Zmarnowali potencjał małą skalą i paroma duperelami.... Oh, jeszcze stracił klimat na rzecz stylu Hollywood. Bardzo dobry montaż zbioru krytyki RE4R. Przypomniało mi się stwierdzenie, że obecnie masy nie grają bo są fanami lub gra Capcomu jest wyjątkowo dobra, lecz chcą po prostu doświadczyć kulturowego fenomenu.... Grają w to co będzie popularne, aby być na czasie i mieć wspólny temat. https://youtu.be/e-KAA6b2qWQ?is=1JHGgBL0QRAMRVB8 Miałem wrzucić wcześniej, als zapomniałem.
  15. Już wyleczyłem się z oglądania tych wielkich recenzji z przeróżnych serwisów. Liczą się tylko samodzielne kanały, które przeważnie nie dostają gry wcześniej, bo nie włażą w dupę. Ongbal nawet zwrócił uwagę na tą grę, a to jakiś koleś co nagrywa popisy tylko w grach z parowaniem, więc może system walki przyciągnie wyjadaczy.... Lub mamy posuche w grach z parowaniem.
  16. Ludziee, tak trudno wygooglać promocję? Zawsze działają tylko z nowymi seriami, ponieważ to promowanie sprzedaży nowych modeli, a nie grupa wsparcia dla właścicieli Nvidia...
  17. Dalej patrzysz w kategorii dobra i zła? Tam oba reżimy są złe, co nie zmienia że to nielegalna wojna napastnicza, która tylko skonsolidowała społeczeństwo, bo zagrożenie egzystencjalne jest ważniejsze od jednoczenia się przeciwko strażnikom rewolucja islamskiej.... Teraz do głosu doszli tam młodsi, bardziej zradykalizowani w skutek ataków i śmierci swoich mentorów. Israel nie potrzebuje wyroków by zabijać, a popierasz i ich agresję, bo słyszysz złe rzeczy tylko o jednej stronie? Czytałem trochę o historii reżimu w Iranie oraz jego zmianach i strukturze rządów. Są tak jakby dwa rządy cywilny z wyborów oraz strażnicy rewolucji, którzy nawet decydują kto może kandydować. Wybrani przez ludność są znaczenie bardziej umiarkowani i powoli reżim popuszczał, ale na razie w sprawach gospodarczych, gdzie negocjacje i rozmowy dalej widział jako oznakę słabości. Atak na Iran w czasie rozmów tylko utwierdził ich w tym przekonaniu. Reżim wynika z dojenia regionu przez mocarstwa latami, stąd takie organizacje zdobyły poparcie. Bombardowania mają to zmienić? Raczej tylko pogorszą...
  18. Skoro już badam temat, to pobawię się w amatorski artykuł, bo ktoś może powiedzieć - "Syjoniści zradykalizowali się po 1936r, ponieważ arabskie powstanie zaczęło ich atakować.." Ale jak doszło do niechęci Arabów względem osadników? "Pierwsi" osadnicy byli na przełomie XIXw ~1882r i kupowali ziemię od miejscowych... Skąd problem? Ziemia była dzierżawiona wieśniakom, którzy tracili pracę i z czasem domy. Dochodziło do ataków arabskich wieśniaków na żydowskich rolników. W 1891r był pierwszy protest "elity", która chciała zakazu żydowskiej imigracji i sprzedawania im ziemi. Od ~1901r i ~1904r syjoniści wprowadzili "podbój pracy i ziemi", wywierano presję by zatrudniać tylko swoich, nawet jeśli są drożsi oraz fundusz wykupywał ziemię, jako niezbywalna własność narodu żydowskiego, zakazując pracować nie-Żydom na tym terenie. To wszystko było jeszcze pod upadającym Imperium Osmańskim, ale w 1908r zaczęła powstawać arabska prasa, gdy zelżała cenzura i ostrzegano o syjonistycznym zagrożeniu. Nie mylili się, ponieważ ilość osadników szybko rosła, dalej sprzedawano ziemię, w skutek czego ludzie trafiali do slumsów. Umiarkowaną stroną arabską byli głównie bogatsi i miastowi przedstawiciele, m.in. sprzedający tą ziemię, więc masy czuły do nich niechęć i mordowano ich we powstaniu arabskim 1936r. Do tego czasu Izraelskie siły samoobrony wyznawały zasadę powściągliwości, ale brytyjskie siły już niekoniecznie, które mocno spacyfikowały powstanie. Oliwy do ognia dolała obietnica niepodległego państwa dla Arabów w 1915r, złożona przez Brytyjczyków w zamian walkę przeciw Imperium Osmańskiemu. Oczywiście obietnica była niejasna, co przyczyniło się do sporu i nieufności wobec Brytyjczyków / obcych. W 1917r Deklaracja Balfoura obiecała Żydom miejsce w Palestynie. W 1920r powstał Histadrut - organizacja budująca infrastrukturę społeczną, ale tylko dla swoich... Nie tylko praca, ale również banki, szkoły, opieka lekarska, gdzie Arabowie nie mogli być członkiem do lat 50. Przy rosnących zamieszkach utworzono własne siły samoobrony - Haganah, co przypieczętowało podziału regionu na dwa, wrogie obozy. Wcześniej głównie Brytyjczycy i Arabowie mieli pilnować porządku. 1921r przybył arabski duchowny i nauczyciel Izz ad-Din al-Kassam. Stykał się z ludnością slumsów, należał do nielicznej elity, które nie była z arystokracji miejskiej, żyjąc wśród najuboższych, których spotkał przykry los. Zyskiwał autorytet wśród nich i w ~1930r zakładał organizację militarną. 1935r Tuż przed śmiercią z rąk Brytyjczyków wyprowadził oddziały w góry. Śmierć męczennika zradykalizowała biedne masy jeszcze bardziej co doprowadziło do powstania arabskiego w 1936r i brutalnego stłumienia przez Brytyjczyków, wraz z powstaniem radykalnych bojówek syjonistycznych - żydowskich, które robiły m.in. zamach bombowe na arabskich targowiskach. Na dodatek przewijały się informacje o rozważaniu podziału Palestyny, co wzmożyło oburzenie Arabów. Syjoniści wyciągnęli złą lekcję od Brytyjczyków, że tylko przemoc lub jeszcze większa brutalność działa na Arabów... Stąd jeszcze większa eskalacja i masakry, które wymieniłem w poprzednich komentarzach. Przed 1936r zginęło tylko kilkaset osób po obu stronach w miarę równych ilościach... Ot plemienne sprzeczki o terytorium, jak to Arabowie walczyli nawet między sobą wcześniej. W powstaniu już były to tysiące, z dużą przewagą strat po stronie arabskiej, ponieważ zaangażowano 20 000 Brytyjczyków i RAF oraz 5000 żydowskich "policjantów". Skala konfliktu dotyczyła "tylko" ~1.4 miliona ludności:~milion Arabów i ~400 tys Żydów, ale ~<20 tys Arabów aktywnie walczyło, tylko 2 tys wyszkolonych bojowników i ~15 tys chłopów. Za posiadanie naboju groziła kara śmierci. Może gdyby Arabowie mieli zaufanie do Brytyjczyków lub "obcych" to przystaliby na podział Palestyny, ale wyraźnie widać dlaczego nie chcieli zaufać, choćby "oszukali" ich niejasną obietnicą z 1915r. Reszta lat jest poruszana we filmie, który linkowałem wyżej... Między innymi krótkowzroczność syjonistów, wroga obojętność na los miejscowych i większość elity arabskiej dbająca tylko o siebie oraz nadwyrężone zaufanie wobec "obcych" doprowadziły do tego. Trochę przypomina to sytuację z Ukrainą i Wołyniem, gdzie zamiast syjonizmu to komunizm lub ogólna niechęć zradykalizowały biedną ludność, ale Polska nie eskalowała.
  19. Ej panie oświecony... (Edit. Przejęzyczyłem się, bo myślałem że chodzi Ci o masakry w Izraelu. Ten atak w Australii to desperacja m.in. po ludobójstwie w Gazie.) O tym ataku z 2025 wiadomo, ale mniej znany jest fakt że służby Izraelskie wiedziały o przygotowaniach... Moim zdaniem mamy powtórkę Pearl Harbor. Na dodatek zbliżały się wybory i trzeba było dolać oliwy do ognia, aby zjednoczyć naród. Wymieniłem 52 masakry przeprowadzone przez "Izrael" od 1937r do dziś w spolerze, a w regionie mocarstwa i kolonizatorzy maczają palce od dawna. Komicy przed 9/11 nabijali się z kontroli na lotniskach i możliwości zamachu.... Skąd mieli pomysł? Bo akcje w regione do tego prowadziły i była to kwestia czasu. Wrzucam jeszcze raz bez spolera skoro zostało przegapione: 1. Haifa Massacre 1937 2. Jerusalem Massacre 1937 3. Haifa Massacre 1938 4. Balad Al-Sheikh Massacre 1939 5. Haifa Massacre 1939 6. Haifa Massacre 1947 7. Abbasiya Massacre 1947 8. Al-Khisas Massacre 1947 9. Bab Al-Amud Massacre 1947 10. Jerusalem Massacre 1947 11. Sheikh Burqa Massacre 1947 12. Al-Sheikh Massacre 1947 13. Jaffa Massacre 1948 14. Al-Saraya Al-Arabeya Massacre 1948 15. Semiramis massacre 1948 16. Ramla massacre 1948 17. Tabra-Tulkarem massacre 1948 18. Yazur massacre 1948 19. Jerusalem massacre 1948 20. Deir Yassin massacre 1948 21. Abu Shusha massacre 1948 22. Tantura massacre 1948 23. Lydda massacre 1948 24. Al-Dawayima massacre 1948 25. Saliha massacre 1948 26. Al-Husayniyya massacre 1948 27. Abu Kabir massacre 1948 28. Train massacre in Cairo, Haifa 1948 29. Qalunya massacre 1948 30. Nasir Al-Din massacre 1948 31. This massacre in Tiberias 1948 32. Haifa massacre 1948 33. Ayn Al-Zaytoun massacre 1948 34. Safe Massacre 1948 35. Beit Daras massacre 1948 36. Qibya massacre 1953 37. The Khan Yunis massacre of 1956 38. Jerusalem massacre 1967 39. Bahro Al-Baquar massacre 1972 40. Sabra and Shatila massacre 1982 41. Al Aqsa Mosque Massacre 1990 42. Massacre in the mosque Ibrahimi 1994 43. Jenin refugee camp massacre, 2002 44. Gaza massacre 2008 45. Gaza massacre 2009 46. Gaza massacre 2012 47. Gaza massacre 2014 48. Gaza border massacre 2018 49. Gaza border massacre 2019 50. Gaza Wehda Street massacre 2021 51. Gaza massacre 2022 52. Jenin refugee camp massacre 2023 53. Gaza genocide 2023 54. Gaza genocide 2024–2025 is still ongoing. Teraz siły IDF potrafią ucinać głowy niemowlakom... Jeśli tamtejszych Arabów widzisz jako zło wcielone to Izraelowi należy się co najmniej równe traktowanie, a można ocenić kto jest gorszy po skali zbrodni, a nie kto zaczął pierwszy... Eskalować zaczęli Syjoniści, ale pierwsze starcia wynikły chyba ze strony lokalnych plemion arabskich, które widziały masy osadników przypływających na statkach, zwolnienia nie Żydów z pracy, wykupywanie ziemi itd., w okolicy 1920-1937r, aby nie skłamać dokładną datą. Przed wojną Iran zgodził się oddać wzbogacony uran i zaniechać prowadzenia programu, ale w trakcie negocjacji ich zaatakowano, bo ktoś zrobił prezentację Trumpowi jak to prosto i szybko będzie. Edit. Jeszcze dodam mniej jednostrony materiał, gdzie prowadzący próbuje być adwokatem diabła: Można zacząć od tematu kolo 51 lub 58 minuty, jeśli ktoś chce szybko sprawdzić temat: @hubioEdytowałem jeszcze początek, bo myślałem że chodzi o atak w Izraelu, w tym również na plaży... Nie sądziłem że zalinkujesz tą błahą sprawę z Australi, przy której było parę niewiadomych, gdy o tym słyszałem na bieżąco lub czymś podobnym... Moim zdaniem będzie mnóstwo aktów desperacji i terroryzmu w skutek ludobójstwa w Gazie itp..., gdzie "legalnie" zabijają i męczą ludność cywilną, gdzie wystarczy zbliżyć się do często nieoznakowanej linii, aby być porwanych, torturowanym na przesłuchaniach i zabitym. Jest potwierdzona historia ojca z paruletnim dzieckiem, który poszedł na zakupy. Schwytano ich, a dziecku przebito stopę lub dłoń gwoździem i przypalono papierosami, ojciec nie wrócił. Krótko po ataku na Iran, w tym zbombardowaniu szkoły, jakiś kierowca wjechał w pieszych gdzieś tam. Sam z siebie..., a mógł to być ojciec pracujący zagranicą, który stracił rodzinę. Na pewno będą takie przypadki.
  20. @Badalamann Przecież tam region radykalizuje się na skutek czynów Izraela i Anglosasów... Na początku był niemalże plemienny opór przed osadnikami. W końcu wybuchło powstanie arabskie w 1937r, które bardzo krwawo i brutalnie stłumili Brytyjczycy i nauczyli Izrael, że z Arabami trzeba mówić z pozycji siły łamiąc ducha, a jeśli brutalność nie działa to trzeba jeszcze bardziej... Najwidoczniej jeszcze nie nauczyli się że to nie działa. Już w 1939r Brytyjczycy chcieli Arabów za sojuszników,aby nie przystąpili to państw osi, ale pamiętali masakry, więc przyłączyli się do "wroga ich wroga". Potem burdel tylko się rozkręcał, a Syjoniści dokręcali śrubę. Teraz z Libanu wygnano 800 tys ludzi ze swoich domów oraz rozpoczęto wyburzanie budynków niczym w Gazie. Nie dziwię się, że powstały organizacje terrorystyczne... W końcu terroryz to broń słabych. Izrael ns samym początku też go stosował swoim bojówkami wysadzając osiołki na arabskich targach...
  21. Izrael pomaga. To jest w ich interesie oraz oni doprowadzili do tej wojny, prowadząc jeszcze kilka innych. Ich obywatele łapani z ulicy nawet twierdzą, że trzeba wybić Arabów i gdyby dano im przycisk zlikwidowania ich wszystkich to dawno już to zrobiliby. Pytając się o śmierć i cierpienie dzieci, mówią że to przecież Arabowie. Chcą kompletnie zniszczyć potencjał rozwoju innych państw, aby być dominującą siłą wojskową oraz gospodarczą w regionie, jednoczenie prowadząc apartheid. Przecież ten syjonizm już jest blisko nazizmu, może nawet mniej cywilizowany. Wystarczy podmienić "to wszystko wina Ż" na "to wszystko wina Arabów" i mamy prawie 1:1. Jedynie rzeczywiście byli arabscy radykałowie, którzy stawiali opór walką, jak i terrorem, ale Izrael stara sie, aby ich opór był uzasadniony, robiąc to co robią. Niech ktoś potwierdzi z innego źródła, bo z jednego trudno mi uwierzyć, że Syjoniści dekapitują nawet dzieci. Było o tym we filmie wyżej.
  22. USA to chciałoby naszego wsparcia , bo mamy okręt zdolny do rozminowania terenu. Niech się wypchają. Zacząłem grzebać za źródłem tego całego chaosu i jak zwykle fałszywość brytoli dała się we znaki. Obiecali arabski rząd w jakiś tam granicach, za wsparcie we walce w 1915r. Potem Brytyjczycy pilnowali porządku w regionie, ale dodatkowo budowali zalążek pod Izrael, aby postawić region przed faktem dokonanym. Wzmacniali ich administracje, zrobili reformę prawa własności ziemi, dawano kluczowe uprawnienia gospodarcze, ułatwiano uzyskanie obywatelstwa palestyńskiego przez co "świeżacy" mieli wpływ na region... Argumentuje się, że limity imigracji z 1921r były po to, aby okiełznać opór arabów do momentu aż będzie za późno. Jest książka o tym - A Broken Trust: Herbert Samuel. W sumie ich opór był słuszny, bo teraz mają państewko, które uważa ich za podludzi, z argumentacją "ta ziemia była obiecana nam tysiące lat temu". Siły Syjonistów (heh SS) zabiły ponad 100 Brytyjczyków pilnujących porządku i raniły kilkaset do ~1948r, gdy stwierdzili że mają dość tego chlewu i porzucili region. Nawet ktoś zrobił listę 52 masakr od 1937 do dziś:
  23. Jednak jest jeszcze gorzej niż myślałem... Przypalanie niemowlaka papierosem i przebijanie stopy gwoździem, aby wydobyć informacje od ojca to pikuś. Przynajmniej nie dali rady zabić wszystkich dziennikarzy,w poprzednim roku było to około 80 ze 120 zabójstw na całym świecie.
  24. Tak Ale dialogi zależą od tego co robisz, jak szybko itd. Dodatkowo masz bonusowych wrogów na windzie, jeśli spełnisz warunki.
  25. Przecież gry Capcomu często stawiają na grywalność i narzucanie sobie wyzwań... Co prawda ostatnie RE były kiepskie w tym względzie, ale Pragmata wydaje się idealna do speedrunów lub chociaż usprawniania swojego podejścia. W demie spędziłem 5 godzin.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...