-
Postów
5 698 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
4
Treść opublikowana przez VRman
-
Polityka w Polsce i na Świecie - wątek ogólny
VRman odpowiedział(a) na Spl97 temat w Dyskusje na tematy różne
Z posta Camisa: Ja od dziś będę o zajączkowskiej mówił Pani Ironia. Żeby realizująca plan kremla pisała krytykę (domniemanej jeszcze) realizacji planów UE Warzecha z tuskiem ładnie przywalił w bandę Żeby tak angielskiego nie ogarniać, to trzeba się postarać. Swoją drogą, klasyk sprzed prawie stu lat: -
Niech będzie pochwalona Iza Antyczita i solucja jej najlepsza, dotychczas powstała Amen.
-
-
O, a to czemu? Każdego lokalnego Ajaja można rozbić na dwie karty? W sensie, że jeśli miałby zasilacz który to uciągnie i zwykłą, tanią płytę główną, w której można zapomnieć o dwóch slotach PCI-E 16x działających bez kompromisów, to czy wstawienie dwóch 5070ti 16GB da podobne możliwości co Ajaj postawiony na karcie 32GB? (Oczywiście pomijając gorszą wydajność)
-
Coś w tym jest. Najlepiej zacząć od standalone, ograć wszystko co tam jest w ciągu kilku lat, a dopiero potem PC. No ale tu jest haczyk, bo gracz musi się postarać, bo jak jest nieogar albo leń, to się odbije od gównianej oprawy i popierdółkowatości wielu gier, i do etapu "PC" nawet nie dojdzie. Po Red Matter 2 też człowiek by chciał porządnej interakcji i mechaniki operowania obiektami w grach na tym samym poziomie. Potem tego brak boli i denerwuje... ale lekarstwem jest pograć dłużej. Tak było w Zero Caliber i w DoE. Na początku denerwowały rzeczy zrobione na poziomie trzeciej ligii. Ale z czasem przestałem to zauważać, dostosowałem swoje ruchy i jest OK.
-
Jeśli nic o nim nie wiesz, to 90% szans, że możesz uznać, że nie istnieje. Nie róbmy offtopu. Ogólnie: to skomplikowane. Chcesz to napisz mi wiadomość na priv, to w wolnej chwili napiszę info co i jak, bo tego nie da się ująć krótko, bo jest od cholery po stronie gracza, co określi czy dla niego prawdą jest "VR nie istnieje, w ogóle szkoda czasu" czy "najlepsza rzecz jaką można kupić do grania od dekad", czy coś pomiędzy. A dalej jest jeszcze gorszy labirynt.
-
Jak ci od Astrobota, przez co zrobili grę wyróżniającą się nieskazitelną płynnością i świetną responsywnością, a nawet omijając ślepy pęd za nowinkami technicznymi, do których sprzęt jest za wolny, udało im się wcisnąć kilka rzeczy do gry, których wcześniej nie było w żadnych grach na tym poziomie. Mi Za to prawie gwarantowany jest scenariusz odwrotny. Że będzie zmarnowany ale to osobne kwestie, które niepotrzebnie łączysz. Jak sobie teoretyzujemy o sprzęcie, to można też sobie teoretyzować o zdrowej branży, mądrych wydawcach, istniejących nadal niedużych studiach pełnych ludzi z pasją i umiejętnościami itp. itd. itezet
-
Ile razy ja to słyszałem w kierunku youtuberów omawiających nadchodzące dzjełła jak Wiedźmin Netflixa, spino-ff tegoż, LotR od Amazona, masa filmów SW. I niespodzienka. Jednak ci co wyrażali obawy przed premierą mieli za każdym razem rację. Może oparli swoje oczekiwania na czymś więcej niż chęć marudzenia, hę?
-
- w niższej cenie - dla Nvidii na pewno - pozamiata - w testach AI na pewno W kontraście do tego optymizmu jest pesymizm: może nic nie pozamiatać w ciągu 3,5 do 5,5r. (są jeszcze gorsze, np. w ogóle brak kart na rynek konsumencki, bo NV dla takiego plebsu co ma tylko jakieś 3000$ na kartę, to może użyć Intela albo Samsunga Nie widzę żadnych szans na 40%, zresztą na 30% też. Nie bez poważnego podbicia TDP. Przecież 3nm ma dać śmieszne 10-15%, nie więcej. Jak zapytasz Nvidię o zmiany w segmencie GPU do rasteru to Nvidia odpowie - zmiany w czym? Nie znam takiego benchmarku AI. Uhm. Dlatego 99% gier na niej się opiera, a do jakiegoś 2032 większość gier będzie robiona tak, aby uciągnęło to stare PS5. Rasteryzacja nie schodzi na dalszy plan, tylko po prostu od 3.5r. Nvidia nie wydała następcy, w którym zechcieli laskawie cokolwiek zmieniać, co widzisz po wydajności 5080 vs 4080. AMD? Też nie ma co mówić, że raster się nie liczy tylko dlatego, że 90x0 wreszcie dostało jakiś (od biedy) używalny upscaller. Raster zszedl nie tyle na dalszy plan, co zszedl ze sceny w zarządzie AMD i NV zaślepionym setkami miliardów do zarobienia w AI, a te pierdololo Nvidii powtarzane przez platnych klakierów w Digital Foundry i entuzjastów AI, to kompletna bzdura, mająca nas przygotować na bliskie zeru poprawy w rasterze jakie nas czekają w przyszłości. To jakby GF6 miał wydajność "tradycyjnego" rasteru jak GF4 4600, ale za to 10x szybsze shadery i ktoś mówił, że teraz to tylko shadery się liczą. No bzdura totalna. Zajrzyj na YT i wpisz "VR". To świetna karta do VR z tego powodu, że... przydałoby się 4x więcej wydajności a 5090 jest po prostu najmniej za wolna. W VR jak Cię stać, zdecydowanie warto mieć 5090.
-
Dużo w tym "to zależy". Dobre wykorzystanie to też pojęcie względne.
-
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
VRman odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
nie ważne. Każdy przed śmiercią wyeliminuje conajmniej jednego drona choćby był kulawym pijakiem albo minę albo granat -
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
VRman odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
To, albo się po prostu (nadal) szykują do tej ważniejszej wojny Obywatele rosji vs. mafia u władzy Po to ten zamordyzm, inwigilacja, zmuszanie do MAXa (jak to Meissner ładnie ujął "agent FSB w twojej kieszeni", walka z VPNami itp. Obywatel Wielkiej Rassiji ma być karmiony tylko jedynie słusznym przekazem! -
Yup. Nadal cudowny Unreal Stutter na PC jak cholera, a na klocku Xbox Series Shit poniżej 720p przy popsutym oświetleniu. Do tego na żadnej konsoli nie trzyma stałego 60. Captains log Jest rok 2026. Niektórzy z naszych nadal mają nadzieję. Mówią, że w każdej chwili doleci US Enterpatch, który pokona wojska Stutteru. Nie potrafię już na nich patrzeć. Ten obłęd jest przerażający. Pojawiają się myśli czy czasem się nie zdezinstalować (ja pamiętam te głosy cenionych fachowców w internetach "to dopiero pierwsze gry na UE5. Na pewno te problemy naprawią" No. To się nanaprawiaaaali
-
To nie są groźby karalne? Za ukradzenie kabla straszyć nasłaniem teściów?
-
Możesz sobie podmienić CRT na OLEDa 500 albo LCD z Pulsarem. na tych współczesnych ekranach, przy odpowiednim FPS też by się dało w pełni cieszyć tym gatunkiem i rozpierdzielem choćby wszelkie mechaniki i animacje przekleili 1:1 z wersji sprzed 20 lat. A jak grałeś rok temu to z CRT shaderem czy bez? Bo bez prawdziwego lub symulowanego kineskopu to pierwsze dwie części wyglądają 10, nie.. 100x gorzej niż to jak to wyglądało wtedy. Można zresztą sobie odpalić nawet gameplay na YT i odpalić shaderglassa, choć tego pokazu rozpierdzielu w ruchu się w ten sposób nie da rady dostzec. Co do cenzury to nie pamiętam w GoWie nic takiego, czego nie byłoby dziś. No może połowa postaci się w remake'u bardzo opali na wczasach w Grecji. Dobra, może dam sobie szansę: - może (bardzo długie i szerokie może) zagram jeśli przynajmniej będzie trzymać 120fps, zachowa widok z góry i "oszukiwanie" w oprawie dzięki umocowanej niemal na stałe kamerze oraz nie będzie na Unreal Engine 5
-
Oj było sporo takich, choć nie na tym forum, bo tu (czy raczej: na labowym forum) nie spędzałem wtedy za wiele czasu, to nie wiem jak "tutejsi", ale nie raz mnie wyzywali za bycie przeciwnikiem postępu i nostalgikiem, bo cyfra jest super Gdzieś z dekadę (a może dwie ) temu zaglądałem na GamesRadara @Stjepan Nie ma mowy. Akurat wtedy jest premiera Oculus Rifta 2 z 200° FOV. Będę grał jak szalony. No i znowu zrobią z tego serial anime
-
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
VRman odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
A tutaj wcale nie wytłumaczenie, czemu Trump ma ponoć tak naciskać na Ukrainę aby zakończyć do lipca: -
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
VRman odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
Niech NATO 4.0 zrobią od razu - z zapisami prawa VETA wszystkiego przez Rosję. -
No to (dźwięk nakręcania mechanicznego zegarka) i odliczamy do mementu gdy ktoś znajdzie reckę niepochlebną z krytyką za coś, a w specyfikacji się znajdzie kartofel. Będzie wtedy "aha! mam cię!" i jazda. I nie ważne, że specyfikacja nie będzie wcale tłumaczyła wszelkiech problemów na jakie napotkał recenzujący grę gracz. Będzie pchanie narracji aby dyskredytować WSZYSTKIE głosy krytyki tak jak tworcy gównianych seriali/gier/filmów też kreują swoje narracje, że wszyscy to rasiści, foby czy piwniczaki, nawet gdy nie tłumaczy to nawet 1% krytycznych ocen i tragicznej sprzedaży. Obyś miał rację, ale uważam, że czeka Cię niemiła niespodzianka. Choć.. może sprawa z Bordlerlansami wybije innym z głowy tego typu pomysły. Oby Nie musi być, bo napisałem to w kontekście sytuacji, gdy ktoś widział tylko zalety a wyszło, że wad było od cholery. Ale raczej czytasz te sensowne, a nie jakieś IGNy, Kotaku, GameRanty, Polygony, PPE.pl czy inne gówno.
-
Dla mnie mogą iść do diabła nawet w takiej wersji jak opisałeś. Ja bym chciał tak: Dać lepsze tekstury ale w tym samym stylu, więcej geometrii, tryb dla 240 czy nawet 500fps, no może filtr CRT i koniec. Jak zmienią choćby oświetlenie to wybiorę emu + CRT shader. Choć kurde mimo 2 dekad jakoś nie chce mi się jeszcze w to grać ponownie. To była tak wspaniała gra, że się wryła w banię. Nie zapomniałem jeszcze wystarczająco dużo, no i GoW to jeden z tych bardzo niewielu wyjątków, w których mi fabuła w grze nie zwisała kompletnie, a niestety znam już całą historię. Jeśli jakimś cudem nie spierdzielą tej nowej wersji i gra będzie dawała radę chodzić w przynajmniej 240fps, to bardzo polecę posiadaczom OLEDów 240 czy Pulsarów, bo z rozmyciem to ta gra jest nudna jak flaki z olejem. Za to przy żylecie w ruchu ta cała rozpierducha naprawdę bawi i fajnie się na to patrzy. To główna przyczyna przez którą po GoW Ascension postanowili zmienić typ gry na TPP. Top-down slasher po prostu na gównianych LCD 60Hz nie ma żadnej racji bytu. Przynajmniej nie jako gra na 9-10 na 10 pod każdym względem, bo rozumiem że reszta gry mogła komuś wystarczać. Szanse że zrobią remake tak, żeby mi się podobał, oceniam na 0,00001%. Pewnie zmielą to z miernotą i zapakują w parówę zwaną TPP. Ale nie szkodzi. To jak ta gra wgniatała w glebę gdy była nowością na PS2 to jedno z najfajniejszych growych wspomnień. Zdawało się, że mamy do czynienia z momentem ala Ben Hur* w filmach. Taki rozmach, taka jakość, taka epickość. *) to chyba Ben Hur był pierwszą mega-produkcją Hollywoodzką w tym gatunku? Czy może to Gone with the Wind wcześniej? No w każdym razie coś z lat ok. 1940-1960
-
-
Interpretuj jak chcesz, ale czepiaj się o to, czego w tekście nie było. Jak na ironię zarzuciłeś mi wyolbrzymienie problemu, wyolbrzymiając moją wypowiedź. Tak, wiem. Ja zawsze źle piszę, bo to co się ktoś domyśli sam z siebie i kompletnie nietrafnie to moja wina. Muszę pisać jednak te posty na 100 stron, i pisać o każdej możliwej błędnej interpretacji, bo inaczej to będzie moja wina. Dziwnym trafem 90% tych co mi to "wytykali" uwielbia się co chwilę do kogoś przyczepiać, bo coś sobie domówili w czymś poście. Oczywiście są przypadki, gdzie się do misinterpretacji sam przyczyniam, ale pewnie 10x mniej niż mi "wytykacze" wytykali. @ITHardwareGPTStreść koledze aferę w necie odnośnie tego jak developer czy CEO firmy robiącej Borderlands 4 chciał wciskać ludziom kit, że gra jest świetnie zoptymalizowana, tylko ludzie są głupi i próbują odpalać na starym i za słabym sprzęcie. Przecież napisałem jasno w poprzednim poście: uważam, że na bank pojawią się cwaniacy, którzy będą to wykorzystywać dla swojej narracji czyli "nie ma problemu, jak ci źle chodzi to jesteś gupi i masz za stary sprzęt!" i "wszyscy krytykujący naszą wspaniałą grę za rzekomą słabą optymalizację to trole i głupki, które nie rozumniejom że gra jest dla nowych kompów, a nie dla ich rzęchów". jezu, to była tylko analogia... Co złego jest w tych przykładach? W branżach rozrywkowej jest już niemal taki syf jak w polityce. I te same metody. Oczywiście, że znajdą się tacy debile. Tak jak w przypadku czarnej Syrenki narracja poszła na podstawie jednego brzydkiego gościa po 40tce zbierającego figurki Marvela itp. że "stare dziady, piwniczaki spłakały się o kolor skóry postaci w bajce, która jest dla dzieciarni, a nie dla nich". Czy ta narracja miała sens? Oczywiście, że nie. Czy wyłowili sobie "dowody" pod tezę i starali się kręcić na tym narracje, że tak wygląda cała krytyka? Jak najbardziej. A tu wchodzi PR, więc wystarczy zatrudniony jeden debil/idiotka z tych "nawiedzonych" bezczelnych kłamców, a się doczekasz przykładów tego typu zachowania i nawijania makaronu na uszy. Nie wiem, mało recek czytam od deski do deski, a wymagania sprzętowe bardzo często są kompletnie oderwane od rzeczywistości. Czasem zawyżane, czasem zaniżane, czasem w jednej tablce są podawane odpowiedniki 2x wolniejsze/szybsze niż sprzęt drugiej firmy. Nie twierdzę przecież, że wprowadzenie tego nie będzie miało zalet. Ale dystrybucja cyfrowa zamiast pudełek też miała, a zobacz gdzie skończyliśmy przez tą "zaletę". Dobra, bo się rozgadaliśmy, a prawda jest taka, że nie powinienem reagować na Twojego posta. Mam bardzo kiepski dzień, nie wyspałem się, wkurzony jestem jak cholera na fachowca, który spierdolił robotę i nie chce oddać kasy i ogólnie niepotrzebnie się w ogóle zaczynałem ten temat. Było lać. Co też trochę za późno zrobię od teraz I sorry, że odpisywałem "na żywo". Przeczytałbym najpierw to bym nie napisał połowy niepotrzebnie w tym poście
-
hehehe że jak? Ja miałem kasetę VHS z jakimś horrorem "Mucha" o człowieku, który się teleportował z muchą w teleporcie i się zmutował. A wcześniej był taki film, w którym jechała para w deszczu i mieli wypadek. Strasznie ta scena mnie ruszała wtedy, aż potem przez lata czułem niepokój gdy jechałem gdzieś podczas deszczu. A, i jeszcze w latach 80tych leciały różne seriale i było chyba takie coś jak "nikogo nie ma w domu" i był odcine, w którym dzieciak nie mógł zakręcić kranu. Myślałem, że wszystkich tam w tym telewizorze zaleje na śmierć, a potem miałem traumę taką, że jak lala się woda do wanny, to chcąc zakręcić pomyliłem kurek i myślałem, że nie działa. Przez dwie sekundy myślałem, że zaraz się świat skończy, bo wszystkich zaleje i w ogóle w najlepszym wypadku rodzicie mi nogi z dupy powyrywają za zalanie domu.
-
Przynajmniej nie jęczę, bo mi jakiś post nie pasuje. I nie robię sobie urojeń, że w czyjejś wypowiedzi jest narzekanie na "atak pazernych wydawców na biednego, szarego gracza". Po prostu wiem, jak to zostanie wykorzystane, podałem nawet przykład na takie zachowanie, jako podstawę do takiej opinii. A reagujesz jakbym zrobił felieton na temat zła na świecie i sił piekielnych wychodzących z piekła aby nam popsuć gry. Nie napisałem przecież, że nie ma pozytywnych stron. Przecież to oczywiste, każdy to wie, więc po cholerę o tym pisać? A laikom i tak to gówno powie o tym jak gra będzie chodzić, bo oni spojrzą i zoabczą "procesor i7, karta osiem giga!" a w drugą stronę to odpalą dwie gry na raz, discorda, przeglądarkę z 150 zakładkami, osiem innych pierdół, siedem launcherów, dwa typy aktualizacji w tle i... i tak im nie będzie chodziło tak jak się spodziewali. A ci co chcą się dowiedzieć, to mają już nie tylko googla, ale i chaty gpt, u których bez płacenia dostaną w ciągu 5s całe info. Zalety więc jakieś są, ale chcesz to se zrób screenshota i zapytaj za rok czy nie było przypadków ala gość od Borderlandsów. Przecież mówimy tu o latach 20tych XXIw. Dziś się ośmiesza krytykę gówniancych seriali czy filmów, poprzez nazwanie krytyków rasistami czy homofobami, czy tam patrarchalnymi wrednym zwolennikami białej supremacji. Jak się gra nie podoba to tylko i wyłącznie jest to wina review bombingu I tak dalej. Żyjemy w tym świecie. Jest rok 2026. Na serio jesteś optymistą w tej kwestii, że wydawca, dev czy oplacone "dziennikarstwo growe" nie wskaże na 5 recek od debila który chce zagrać w GTA VI na Integrze intela z roku 2010 i 4GB RAM, aby w ten sposób pchać narrację "nie ma problemu, wszystko git, wszystko dobrze robią" i "to tylko ludzie ze starym sprzętem narzekają? Ja tu widzę negatywy, więc o nich napisałem. Po prostu.
