Skocz do zawartości

VRman

Użytkownik
  • Postów

    4 873
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Treść opublikowana przez VRman

  1. Witam Pytanie o dwa laptopy, bo dla siebie i dla kolegi pytam. Najważniejsze to SKĄD/OD KOGO, bo tu nie chcę się wkopać. Kolega do netu i prostego Excela (700-1500, a nawet więcej ale moim zdaniem do tych zastosowań więcej to marnowanie kasy) chce to wstawić do salonu i ma większy budżet. Tu się liczy, żeby to z TV fajnie działało i nie hałasowało oraz dawało radę z netem do 2030r. oraz bardzo lekkich zadań w Excelu lub jego darmowym odpowiedniku. Oczywiście przydałoby się, żeby był kompatybilny z Win11, ale nie jest to absolutnie konieczne, bo w razie czego płatności można puścić z telefonu. Od biedy może być nawet miniPC, ale jak się rozejrzałem, to nie bardzo to ma sens, bo w podobnej cenie się da dostać lapa a to zawsze dobrze móc choćby wyjść z tym na posiedzenie na kiblu na przykład Ja (400-900): Lap do netu. Wymagane: - touchpad który nie wkurza ludzi którym się mocno pocą dłonie, nienajgorszy ekran, brak problemów z klawiaturą bo lubię pisać długie posty. - Absolutne minimum klasy CPU: Intel Haswell, ewentualnie jeśli by był ekran 17" lub większy, to może jakiś Skylake z serii 6000. Na AMD się nie znam, ale na pewno nic sprzed Ryzena 1, a i tutaj ważne żeby nie pobierał znacznie więcej prądu niż konkurencja w podobnej cenie i nie wiem jak z supportem dla nowoczesnych stron. Ma wyświetlać wszystie strony komfortowo nawet w 2028r. a nie wywalać błędy że CPU/GPU czegoś nie obsługuje. - Ekran: minimum 1600x900, 15.6 ale preferowane 17 lub więcej cali bo słabo widzę i nie wyobrażam sobie 1080p nawet na 17". Mile widziane nasycone żywe kolory i absolutnie nie może być to jeden z tych badziewii, na których ekran przez chyba powłokę antyodblaskową, wydaje się być pokryty piaskiem czy jak to nazwać. Kilka lat temu kolega kupił Lenovo za 2000zł i to była absolutna poracha. Ma być co najmniej OK, żaden badziew. - sprawne wyjście na monitor HDMI lub DP, USB się nie liczy, bo mam stary monitor. - 8GB RAM lub więcej, preferowany dual-channel choćby jako opcja - w przypadku 17" mile widziana opcja podpięcia drugiego dysku SATA to bym zezłomował starego lapa, którego wykorzystuję do napraw dysków znajomych jak im padną - bateria fajnie jakby była OK, ale może nie być, a jak starczy na 15 minut, żeby przenieść pod inne gniazdko to już dobrze - sprawne conajmniej dwa porty USB 3.0 lub nowsze. Najlepiej sprawne 3. Do tego muszą to być porty działające w pełni, a nie mające problemy z dyskiem w kieszeni, z którym nie ma problemu inny laptop. I nie ma być fochów z odpalaniem pena z innym OSem, gdy inny lap potrafi wystartować z tego samego pena - cicha praca przy przeglądaniu netu (nie dotyczy tych za 400zł oczywiście, bo cudów nie ma) i nieirytująco głośna pod dużym obciążeniem (jak np. zarzucę edycję video) - wszystko OK z zasilaczem. Nie ma być chińskiej grzejącej się kaszany, kabel nie ma wymagać naprawy bo się rozsypuje itp. Mam kilka starszych sprzętów, więc jakby to jakiś pasujący 19V to mogłoby nie być zasilacza Chodzi o to, żeby się nie wpakować w kupno poleasingowego z ukrytą wadą i potem marnowanie czasu i nerwów. nieistotne plepleple: Nie mam dużych wymagań, bo mam już trzy kompy w domu. Chodzi tylko o to, żeby obniżyć rachunki bo idą podwyżki a mój staruszek do netu niestety potrafi wciągnąć 150+W a jak chodzi naście godzin dziennie to się nazbiera. Jak mu włączę tryb "eco" to z kolei korzystanie z netu poza stronami napisanymi dobrze (jak to forum) zaczęło przypominać używanie modemu 14400 w latach 90tych. Bez sensu żeby w ciągu 3 lat zmarnowało mi to tyle kasy co zakup lapa, a lap przy okazji będzie wygodniejszy i zajmuje mniej miejsca. Na razie znalazłem w pobliżu jakiegoś starego złoma za 800zł, I7-6700HQ, 16GB RAM, GTX 90cośtam M, 17". To właśnie te 17" mnie kusi, do tego to lap gamingowy więc nawet znośne głośniki, ale wiek i potencjalne problemy ze wsparciem dla WebGL2 (to się przydaje choćby do przycięcia filmiku przez stronkę online) i sprzedający wygląda niezbyt wiarygodnie (opis jakby handlarzMirek o samochodzie pisał ) Ale dało mi to pomysł czy może nie lepiej właśnie jakiegoś starego, ale 17". Nie wiem czy ja dam radę korzystać z 15,6" bo wzrok mi się lawinowo pogarsza z każdym miesiącem, ale w sumie nie wiem czy w ogóle będę dużo z tego korzystał. Raczej będzie najczęściej podpięty pod monitor, stąd mimo słabego wzroku rozważam 15.6" z 900p czy 1080p.
  2. nikt nie jest w stanie podać odpowiedzi na pytanie ile to potrwa, ale niestety realne, że ponad rok, a nawet dwa. A może nawet więcej.
  3. No nie przełożysz DDR4ek do AM5, niestety tam tylko DDR5. Płyta - każdy ma inne "minimum" ale jeśli chodzi o samą wydajność i sekcję zasilania, żeby nie musieć się obawiać w przyszłości, że np. 12800X3D tam nie wstawisz, bo nie wydoli - to np. Gigabyte Eagle b650, 2 miechy temu 490-540zł w sklepach, teraz to nie wiem, ale powinno być bez zmian.
  4. Najtańsza płyta "nie gówno" pod AM5 to ok 500-550zł. Jak kupisz monitor 240Hz to przydałby się najszybszy proc, 9800x3d, ew. 7800x3d, o ile w ogóle będziesz grał w gry, w których da się skorzystać z zalet HFR (HFR = high frame rate) Tylko że RAMy właśnie z 350 poleciały na 1300 i dalej leeeecą...
  5. Brałbym 5070tkę, niestety Zotac Solid bywał po 2300-2400, ale teraz od 2400-2500
  6. Projektant laptopa:
  7. @ITHardwareGPT Poprosimy analizę posta wyżej pod kątem występowania w niej różnych punktów ruskiej propagandy. Może to pomoże, jeśli moderatorzy jeszcze tego konta nie zbanowali. A powinni. Dawno temu.
  8. Sorry, ale mnie nie przekonałeś. Interes to chce zrobić Trump. Dla siebie i swoich. Nie dla Ameryki. Nawet się już ostro zaczadzona Magowcem Marjorie Taylor Greene ostatnio na ten temat odpaliła. Tutaj nawet młody szczurek, którego nie raz krytykowałem i nadal krytykuję za jakieś akademickie pierdololo o strategiach państw, zamiast dostrzec, że Trump ma to wszystko głęboko w dupie i zacząć patrzeć na to pod kątem Trump-zdrajca (czy to interesów USA na rzecz swoich czy interesów wszystkich na rzecz rusków, whatever) zaczyna powoli mieć przebitki, i jest już moim zdaniem światełko w tunelu, że coś zrozumie przed końcem kadencji Trumpa. Dla mnie to młody szczurek z dużą wiedzą książkową, ale bez przełożenia na OBECNE realia. Ale jednak jest profesjonalnym, zawodowym politologiem czy kim tam, więc go posłuchaj, jeśli nie chcesz mnie. Nawet on już przyznaje, że to co robi Trump jest mocno na rękę ruskim. Teraz masz oficjalne wpisanie ruskich ataków na EU w strategii USA. Unia zła. Unia faszystowska. Unia niszczy wolność i musi się rozpaść (co retweetował z serduszkiem i "Zgadzam się" Miedjewlew) Teraz już oficjalnie będą wpierać pewne partie poza USA. Przypadkiem tylko te, którym łby ledwo wystają ponad ruskie gówno. No sorry, ale zaczęło się od wyśmiewania mojej oceny sytuacji jak w Twoim poście wyżej, a kończy się moim śmiechem w stronę tych, do których nawet dziś, nadal nic nie dociera i nadal myślą, że to jakieś tam stretegie państw. Trump tak dba o losy USA jak Putin o życie swoich obywateli w Ukrainie. Niby tak mieli źle, więc zmielił pół miliona swoich i okaleczył kolejne pół, w imię wojny z Ukrainą. Przecież to jest nonsens tak u fiutina jak i u Trumpa, który był na tyle durny, że nawet w wywiadach mu się wymsknęło, że "drain the swamp" wymyślił mu ktoś inny, i w ogóle na początku to mu się nie podobało. Przed polityką też tak nie bardzo styl jego życia pasował do chrześcijańskich i rodzinnych wartości. No i teraz od roku masz niemal codzienne wskazówki gdzie ma Trump losy kraju. Dla niektórych to chyba dopóki na czerwonym dywanie Trump nie uklęknie i ucałuje buty fiutina, to nic nie dotrze.
  9. O... kolejny przypadek, który wcale nie jest dowodem na to, że ruscy mają Trumpa (czy Elona) w garści. Tak jak wcześniej wyłączenie przez Trumpa obrony USA przed cyberatakami rosji to też był przypadek. Same czerwonodywanowe przypadki... To tylko walka o prawicowe ideały! (sam jestem przeciwnikiem debilizmów Unii, ale lepsze UE niż ZSSR)
  10. A co to był za wpis? Jak "lubię placki" to nic dziwnego. Sam był dał lajka.
  11. Chyba kiedyś na tej stronie byłem, ale dzięki. Jeszcze raz później tam zajrzę. Tymczasem z przyrostem kamienia na dnie, metalowo gorzki smak zanika. Albo złapałem Covida
  12. Absolutnie NIC. Albo z całym NATO lub przynajmniej z mocnym i sensownym układem Europy, albo wcale. Jako sama Polska? Definitywnie NIC.
  13. Ci "jutuberzy" to najczęściej są kompletni debile bez żadnej wiedzy. Spojrzy taki na słupek AVG i powie, że jest git. A że były jakieś ścinki, coś nie doczytało na czas, to kit. Poza tym takie rzeczy to trzeba długo testować, bo jak gra ma memory leak to może wyleźć po godzinie grania. Ogólnie 16GB to już dość często za mało. Nie to, że jak kiedyś Syndicate bez 4MB RAMu się po prostu nie odpalał, ale do normalnej gry (na tyle na ile sama gra pozwala, bo crapy na UE zawsze będą mieć przycinki) to jednak trochę za mało. W końcu tyle to mają same konsole, a tam wykorzystanie pamięci jest często lepsze. Mi winda potrafiła chodzić OK na 4GB RAMu, a jak wstawiłem 16GB to przy przeglądarce zjadającej 9GB wywaliło mi error, że RAM sie skończył
  14. Jacy youtuberzy? Daj znać, żebym wiedział co wyłączać po 1s jak na nich trafię Żeby pisać, że 16GB wystarcza to trzeba być mocno niedoinformowanym. Chyba, że do grania na lowest i w stare gry. I będąc graczem, który jest pewien, że absolutnie nigdy nie będzie chciał grać w jakąś nowość, która jest tragicznie niezoptymalizowana. Z 24GB by można jeszcze dyskutować.
  15. Eh.. tak to jest niestety. Im więcej wiesz tym trudniej wybrać, bo ciągle gdzieś jakiś zonk wyłazi. Nie Ty pierwszy przez to przechodzisz i nie ostatni A ja już sobie własnie myślałem, czy nie dopłacić do 1000W jak będę w (odległej) przyszłości montował sobie kompa, żeby przy karcie pokroju 4090 była cisza w grach. Przecież tyle co 4090tka to może brać 6080tka albo 7070Ti. Eh.. chyba po prostu będę kupował ten który będzie akurat najtańszy i będzie miał te 750W i pasywkę przy oglądaniu filmów/necie lub grach indie. A jak będzie kiedyś potrzeba więcej prądu to się zmieni. Do tego czasu pewnie nową wtyczkę do kart wprowadzą
  16. A polecisz jakiś? Ten widzę od 900zł (łojezu ) ale nawet tyle można by wydać raz na dekadę, jeśli byłby dobrej jakości. Niestety: wskaźnik wody oznacza, że woda sobie wesoło chlupocze po plastikowym elemencie, więc 900zł kompletnie w błoto, chyba, że ktoś kupuje to jako broń miotaną albo do oglądania w kuchni.
  17. Dobra i zła wiadomość. Najpierw dobra: Racket Pinball nie został porzucony. Robią nowy stół! Zła wiadomość: niestety na pierwszy rzut oka (oczu bo w 3D jest przecież;) niestety rodzi obawy, że dwa dobre stoły robili inni ludzie niż ten gówniany "Space" i niestety ten który zobaczyłem wczoraj w grze (można obejrzeć, ale nie można jeszcze grać) bardziej wygląda jak ten Space. Graficznie kaszana, jakby zamiast pod Q2 robili pod Questa 1. To rodzi ogromne obawy, ale stół ma wyjść w Q1 2026 (czyli realnie koniec marca) więc może jeszcze coś dopracują. Z drugiej strony... robili pół roku jeden stół jeszcze będą go dopracowywać i robić pewnie minigierki kolejne 3 miechy? Chyba tam sprzątaczkę oddelegowali do prac nad grą. Chcę mieć nadzieję, więc ją mam, ale... W każdym razie. Stół będzie o samochodach. Silniki, wyścigi, te klimaty. O uroku stołów Wild West i Pirates nie ma co nawet marzyć w takim razie, ale żeby był w połowie tak fajny jak te dwa to będzie super. Gorzej jak będzie tylko 2x lepszy od Space, to nie pogram w to nawet godzinę. Niestety śmierdzi mi to sytuacją w Walkabout Minigolf, gdzie od roku prawie nie ma już fajnych stołów. Same sklejanie nowych ze starych pomysłów/elementów + jakieś pierdoły + jakieś zmiany lokacji. Kupiłem wczoraj najnowszy bo akurat wyszedł. 20zł które mogłem mądrzej wykorzystać, np. kupując piwo (choć nie piję piwa) oryginalność: 0 fajność: 3/10 grafika: 3/10 Poza rzygogenną dla nieprzyzwyczajonych do VR zmianą kamery nie ma żadnej nowości. Duże i małe kulki już były, znowu nowa mapka bez polotu, a kupiłem nawet nie patrząc, bo myślałem, że akurat temat Alice in Wonderland daje pole do kreatywności. Grę sprzed 24 lat bardzo miło wspominam. Ale niestety. Kiszka. Dobre chociaż to, że latem wyszła zajebista mapka Olympus, więc jeszcze nie jest tak, że minął rok bez dobrej nowej mapki ale wyraźnie widać spadek jakości. W WM wyraźnie nie pracują już te same osoby nad nowymi mapkami co kiedyś, albo już im się nie chce. I obawiam się, że to samo zobaczymy w kwestii nowego stołu do Racket Pinball.
  18. Nie, bo jak zagotuję w dobrym garnku albo w plastikowym czajniku (o dziwo, albo to kwestia że już nabrał kamienia ) jest wszystko w porządku. Dosłownie porównywałem zagotowaną wodę w obu jeden zaraz po drugim, żeby się upewnić, czy nie poleciało z kranu coś. Co do 304. No na papierze na pewno wszystko jest OK
  19. Ale u nas na to już za późno. Zaraz do władzy dojdzie pisuaria z konfami i swoich chlebodawców nie zbanują. A na kanale zero filmik o tym, że Brauniarzom rośnie. Ilość ludzi jakich widzę, dosłownie zakochanych w Kanale Zero robi się już przerażająca. Nie klikałem, bo mam fajny dzień i nie chcę sobie nastroju psuć, niech ktoś inny obejrzy i da znać, czy video jest laurką/reklamą dla Brauniarzy jak się obawiam, że jest.
  20. Aha. A to przepraszam No nie wiem, czy podróby. Jest jeszcze kwestia siły zmysłów smaku i węchu. Dla przykładu ja mam 5x lepszy niż brat, który twierdzi, że z jego węchem i smakiem wszystko w porządku. Pamiętam, że za dzieciaka mnie zawsze wołali żebym spradził czy coś w lodówce jeszcze jest OK czy już trzeba wyrzucić, bo ja wykrywałem, że już się psuje znacznie prędzej niż reszta rodziny. Nie zamierzam dyskredytować Twojej opinii, ale trzeba zapytać, bo to nie jest jakoś strasznie wyraźny smak, ale czuć. Ja czuję bardzo wyraźnie, szczególnie, że piję przegotowaną wodę, czystą, bez nawet herbaty. Tak lubię. Także jakbyś był tak dobry i dopisał jeszcze czy słoń Ci nie nadepnął na u.. znaczy na nos, to byłbym jeszcze bardziej wdzięczny za wypowieź w wątku i z góry dzięki. BTW. Czajnik jest w pełni metalowy. No z cypkiem plastikowym niestety, ale małym. Choć.. kij wie czy w środku tego mechanizmu nie ma go więcej. Ten kupiłem https://www.pepper.pl/promocje/czajnik-elektryczny-philips-series-5000-hd939590-1172203 Kiedyś miałem porządny na gaz, gruba blacha. Woda nie miała smaku. Kilka tanizn za 20-60zł się przewijało i zawsze było czuć jakby się metalową rurę lizało a nie piło zwykłą przegotowaną wodę. I w tym to samo choć może nie aż tak.
  21. Witam w moim wątku, w którym 99% osób będzie miało bekę z jego istnienia, a odpowiedzi pewnie nie uzyskam, ale trudno Otóż... długo szukałem czajnika, dzięki któremu będę pił wodę, a nie wodę z syfem. Mikroplastik okazuje się wcale nie taką pierdołą. Faktycznie szkodzi i faktycznie lepiej się tym nie faszerować, a ja mam już i tak potężne problemy ze zdrowiem i kolejne dokładanie do nich to ostatnie czego potrzebuję. Chciałem kupić na gaz, ale są same chińskie z gównolitu. No dosłownie żadnego normalnego. Wymacałem chyba ze trzydzieści (no nie wymacałem, sprawdzałem ciężar) i wszystko jak te najtańsze ze 29,99zł w Biedronce. Szukałem w końcu takiego na prąd, ale całego metalowego. Xiaomi odpadły, bo sporo komentarzy, że woda śmierdzi nawet po tygodniu używania, to samo w opisach innych modeli, albo jak nie to, to znowu "rdza w środku już po miesiącu". Chciałem kupić jakiś droższy, ale wywiało. W końcu kupiłem jakiegoś Philipsa czyli chińską markę, bo chinole ich przejęli. Czajnik za ok 200zł I zgadnijcie jak smakuje woda? Ano po kilku dniach i 6 zagotowaniach wali tak samo jakąś blachą/metalem jak te najtańsze gówna na gaz z Biedronki. I tu mam pytanie z tytułu, bo nie wiem czy odsyłać do sklepu ten badziew. Da się w ogóle kupić coś normalnego? Mogę dać i 300zł za czajnik, o ile woda z niego nie będzie mnie podtruwać, a o tym, że mało co z garnków i czajników przechodzi porządne testy i się okazuje, że walą tam stopy srające tablicą Mendelejewa to czytałem już nie raz. Osobom, które przeczytały zamiast po samym początku przejść do tradycyjnej szydery z góry dziękuję.
  22. Ruscy powołają się na prawo! Te prawo którego przestrzegali atakując Ukrainę? Te prawo które przestrzegali dokonując zbrodni wojennych? Te prawo którego przestrzeganie jest u nich słynne odnośnie w zasadzie chyba wszelkich umów jakie podpisywali przez ostatnie 110 lat? A może przejęcia zagranicznych majątków z chęci zemsty na zachodzie za pomoc Ukrainie i wycofywanie się z rosji też były zgodne z prawem? Pisałem już. Nie karmcie troli. Dyskutujmy na jakimś poziomie, bo to nie wątek kabaretowy
  23. Wszystkich czekających na RAMy z Amazona z tego miejsca serdzecznie przepraszam. Fakt, że ja zamówiłem komplet 2x16GB DDR5 zmniejsza szasne o 99%. Sorry. Jak się opinia publiczna doprosi reakcji odpowiednich instytucji i zaczną się dobierać do dupy za monopol, to może za rok do dwóch. Ale jak nikt nie kiwnie palcem w obliczu ewidentnie anty-konsumenckich i nielegalnych praktyk, to może to potrwać faktycznie te 4-5 lat. Przy czym 2-3 od momentu gdy inni uznają "o k... chyba oni faktycznie nie zamierzają zwiększać produkcji, szybko George, budujemy swoją fabrykę jak najszybciej!" O ile produkcja pamięci nie jest tak trudna jak produkcja chipów ogólnie, bo jak nikt nawet nie ma szans postawić fabryki to jesteśmy ugotowani na pół dekady lub dłużej.
  24. Heh.. Czyli do poważnego latania potrzeba więcej, ale mi na szczęście starczy, bo nie jestem fanem samolotów, a latania i raczej nie będę w ogóle latał pasażerskimi, bo po co ograniczać sobie pole widzenia (lepiej jakiś szybowice czy coś małego, z czego więcej widać) a i modów nie będę instalował. Samo włączenie VR nie podnosi automatycznie wymagań. A teraz przy podbitych cenach może developerzy się też trochę bardziej przyłożą. (pewnie nie ) BTW. Pamięta ktoś recenzje w Secret Service gry z gatunku "symulatory lotu" gdzie w opisie było "gra wymaga sporo pamięci. Twórcy gry przy jej tworzeniu korzystali z komputera wyposażonego w aż TRZYDZIEŚCI DWA megabajty pamięci!" Mi się to wryło w... pamięć.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...