Karister
Użytkownik-
Postów
439 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Karister
-
Eh… ja to wiem. Jak ktoś uważa, że listwa chroni przed piorunem, to znaczy, że nie poświęcił dwóch minut na Google. Albo minuty na wpisanie do AI, bo ta pisze dokładnie to samo. Zawsze gdzieś coś może nie zadziałać, więc nie zaszkodzi mieć. Nikt nie jest ekspertem od wszystkiego, ale dostęp do podstawowych informacji dzisiaj trudny nie jest.
-
Zakładałem, że to oczywiste, że listwa robi za trzecie / kolejne zabezpieczenie. Producent sobie podaje inne normy i teoretyczne wartości w warunkach laboratoryjnych. Nie sądzę, że kupującemu będzie się to chciało czytać i porównywać. To jest listwa przeciwprzepięciowa, nie przeciwpiorunowa i nikt o zdrowych zmysłach nie będzie tutaj oczekiwał ochrony przed burzą.
-
Dzięki. Ostatecznie wziąłem coś podobnego od Vogel.
-
IMO te: https://sklep-brennenstuhl.pl/26-premium-protect-line. Pod kątem ochrony. Czy coś przestanie buczeć/piszczeć - hard to say. Taga Harmony ma też nową serię listew z filtrami i kondycjonerem. Czy coś to daje - nie wiem, ale fajnie wygląda. Zawsze można sprawdzić i ewentualnie zwrócić.
-
Można skompensować, ale FR to nie wszystko, jeśli chodzi o dobre brzmienie. Dlatego zrobienia akustyki pomieszczenia to nie zastąpi.
-
Dla potomnych. Jako że jeden z moich dwóch RME ADI-2 DAC całkiem się zepsuł i szukam opcji naprawy, zacząłem się rozglądać za zastępstwem. Topping DX5 II jednak nie. Kopia RME, ale gorsza. Niby podobny wyświetlacz z podobnymi bajerami, ale wszystko sprawia wrażenie niedopracowanego, o wiele mniej opcji, uboga konfiguracja. Ogólnie bida. Największy minus dla mnie to brak crossfeed. Nie potrafię już bez tego słuchać na słuchawkach. W związku z tym rozważałem ruch w drugą stronę. Zabrać RME ze stereo do toru słuchawkowego, a nowy DAC wrzucić do stereo. Testowałem Topping Centaurus. Też w sumie raczej biednie w ustawienia, ale tutaj wielu bajerów mi nie potrzeba. Odpadł przez jedną głupią rzecz. Klikając po menu pilotem, bardzo łatwo jest przestawić tryb z PRE na DAC. I wówczas bez potwierdzenia, bez jakiegokolwiek ostrzeżenia idzie pełna głośność na końcówkę mocy. Szkoda przypadkowo stracić sprzęt i słuch. W sieci ludzie piszą o tym problemie od kilku lat w innych DAC Toppinga. Niby twierdzą, że słyszą feedback, ale wyraźnie na niego leją. Bez dodatkowego preampa bym nie zaryzykował użytkowania tego sprzętu. Na plus trigger in oraz out. Wygodne. Niebawem będzie jeszcze Topping D900. Mógłby być, ale tu z kolei jedno wyjście jest zawsze PRE, a drugie DAC. IMO bez sensu. Uniemożliwi to łatwe zbudowania systemu 2.2. Do tego jest tylko biały. Ładny, ale nie pasuje mi do reszty elektroniki. Soft i UI to samo, co w powyższych DACach. Pod koniec roku EverSolo ma wypuścić dokokszony DAC (Z10) i streamer (t8). Może wtedy jakiś upgrade. Póki co powrót do zmian w torze słuchawkowym. Obecnie poluję na możliwość przetestowania Luxsin X9. Pierwsze słyszę o tej firmie, mają aż jeden produkt. Wyczytałem, że to to samo, co EverSolo. Patrząc po sieci, to może być to. Dobre parametry pracy, jest PEQ, jest crossfeed i do tego wyjście 4.4mm. Dla mnie idealnie. Wszystko to, co w RME plus w końcu miałbym jeden kabel do DAC i DAP. Do tego ładny wyświetlacz, bogate w funkcje menu i wiele "smart" bajerów typu dopasowywanie wzmocnienia do wykrytych słuchawek (nie działa na XLR). Jest też trigger in/out, ale w przypadku toru słuchawkowego dla mnie bez znaczenia. Wstępnie zacieram ręce.
-
Wciąż - nawet jeśli to monitory - nie zagrają dobrze, jeśli miejsce odsłuchu jest na strzałce albo węźle jakiejś częstotliwości. Studia nagraniowe korzystające z monitorów nie rezygnują z adaptacji akustycznej dlatego, że korzystają z monitorów, a nie kolumn. Wciąż są to głośniki, których dotyczą te same prawa fizyki i magicznie nie zagrają zawsze dobrze, bo są monitorami. Wciąż grają w pomieszczeniu, które wpływa na brzmienie. Mody nie dotyczą tylko subbasu.
-
Dobrej klasy monitory schodzą nisko. Ok, inny budżet, ale są takie. Swoją drogą tandetne kolumny też nie schodzą nisko. Ponadto w zaadaptowanym akustycznie pomieszczeniu brzmią one dobrze w określonym miejscu, więc pompowanie całego pokoju basem nie ma sensu. No chyba, że ktoś szuka buczenia i dudnienia, to spoko.
-
To samo pomieszczenie? Brzmi jak akustyka. Kiedyś słuchałem bardzo dobrrej klasy kolumn w pokoju odsłuchowym i było mega dobrze. Dwa tygodnie temu poprosiłem o odsłuch większego modelu z tej samej serii. Dali mi pokój o 10m2 bez sensownej adaptacji. Wyższy bas dudnił, subbas wyszedł na spacer do pokoju obok. Zmusiłem się do przeskipowania playlisty do końca i wyszedłem znudzony. Sprzedawca zajarany pyta mnie "i jak, i jak wrażenia?". Mówię mu, że te kolumny są za duże do tego pomieszczenia i dudni. A on na to "no, dudnią one tu, ale je do niego wstawiamy, bo jest ładny". No, beczunia. Wstawiają hi-end do pokoju, w którym wiedzą, że nie grają, ale jest ładny.
-
Jeśli chodzi o 42. sekundę, to raczej się nie ma co dziwić. Do efektywnego odtwarzania rejonu 40Hz trzeba trochę więcej niż małe monitorki. Poza tym drugie tyle do powiedzenia ma akustyka pomieszczenia. Jak Edifiery i kolumny nie stoją w tym samym miejscu i nie są słuchane w tym samym punkcie, to nie ma czego porównywać.
-
Hej, ma ktoś może doświadczenie z wieszaniem dużych TV na ścianie? Mam 100" 75kg ze standardem VESA 600 x 400. W polskich sklepach znalazłem jedynie Uchwyt SLIM GOTZE & JENSEN TM7121FMS. Nada się? Na Amazonie jest tego więcej, ale opinie nie zachęcają. Ktoś coś a nuż zna?
-
Demografia Polski - System Emerytalny
Karister odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
Tyle że to sama prawda. Wrzask, chlew i plątanie się pod nogami. Od lat jeżdżę do hoteli dla dorosłych. Zupełnie inny wypoczynek. -
Archiwizacja zdjęć i filmów na płytach Blu-ray 50GB
Karister odpowiedział(a) na CozyHog temat w Nośniki danych
Temat backupa wraca niczym bumerang raz na kwartał. Moje trzy grosze: Archiwizacja danych na jednym medium nigdy nie jest bezpieczna. Dyski SSD czy pendrive to nie jest dobry pomysł, jeśli ma to leżeć 10-20 lat w szafie. Te nośniki degradują się, jeśli nie mają zasilania przez tak długi czas. Osobny PC z dyskami wewnętrznymi to też nie jest dobry pomysł. Podczas awarii zasilacza dysk też może zakończyć swój żywot. Chmura to jest niezły pomysł. Napisałbym, że dobry, gdyby nie OVH, które nie tak dawno temu pokazało, że nie umie odzyskać danych swoich użytkowników po awarii serwerowni. Fajna ta ich chmura. Taka bez dobrze zrobionej replikacji. Płyty są ok, ale ich nagrywania to rak. Ja bym wybrał dysk HDD leżący w szafie plus chmura (ale taka prawdziwa, a nie serwerek z dostępem przez Internet) i jednak sprawdzał to raz na rok czy dwa. Ewentualnie dwa dyski, jak komuś szkoda kasy na chmurę. Leżące w innych szafach. I na koniec dla przypomnienia: RAID to nie backup. -
Zakup mieszkania od dewelopera
Karister odpowiedział(a) na Isharoth temat w Dyskusje na tematy różne
Bądźmy realistami. Domy się teraz buduje małe nie dlatego, że taki jest lepszy, tylko dlatego, że jest drogo i mało kto ma na to kasę. Ja bym chętnie jeszcze dorzucił z 50m2 do swoich 200m2. Na sprzątanie jest masa sposobów. Jak nie masz zagraconych przestrzeni oraz masz wiszące meble lub w zabudowie, to robot sobie dobrze radzi. Do kurzów na blatach oraz czyszczenia armatury i ceramiki można kogoś zatrudnić. -
Ciekawe, czy sztuka z wrodzoną wadą. Pamiętam tę mękę z nią.
-
@j4z , dzięki. No tak, to są Meze Empyrean II. Słucham różności. Bardzo często wracam do klasyki pop-rock lat 80-90, czyli Sting, The Police, Queen, Dire Straits, Tina Turner, Roxette, Phil Collins, Genesis, Michael Jackson, Paul McCartney, Lenny Kravitz, Jon Seceda, Hall & Oates, Santana, Tanita Tikaram, Tasmin Archer, Billy Joel, Eton John, Sandra, Kim Carnes, Paula Abdul, Tasmin Archer, Simply Red, The Alan Parson Project itd itp. Synth pop w stylu Pet Shop Boys czy Alphaville też dla mnie spoko. Generalnie taki 80s & 90s mega-mix. Poza tym jazz (np. Candy Dulfer, Lee Ritenour, Snowy White & The Flames, Robert Cray), R&B/Soul (np. Billy Ocean, Zucchero), reggae (np. Inner Circle). Czasem coś nowszego, jak Rihanna, Savage Garden czy Anastacia. Bywa i alternatywa jak Imagine Dragons, Machester Orchestra, Hanne Boel, Vanessa Fernandez, Marta Sanchez, Tash Sultana, Sohn, Moby, Welshly Arms, Rag’n’Bone Man i inne. Na koniec sountracki i instrumentalna nowoczesna, czyli Hans Zimmer, Zack Hemsey, Two Steps From Hell, Brand X Music, Alexandre Desplat, Ramin Djawadi. Jak widzisz, sporo tego jest, a to tylko wierzchołek góry lodowej. Nie słucham ciężkiego rocka, Hip-Hopu/Rapu i metalu. Do ciężkiego brzmienia bym tych słuchawek nie polecił. Jak ktoś jest przyzwyczajony do gaminowego, podbitego mid-basu, to się rozczaruje. Tutaj jest nacisk na mruczący, ładnie rozciągnięty subbas bez dominacji nad resztą pasma. Jest nieco dołu, który pozwala na relaksacyjny, długi odsłuch, ale to nie jest mocno basowe brzmienie i jest też dużo angażującej, choć niemęczącej góry. Niemęczącej dla mnie, bo lubię, jak cyka ipsyka. Na pewno będzie sporo osób, którym się to nie spodoba. Także jest sporo wysokich tonów, ale z drugiej strony potrafią też uderzyć mocnym basem z trzewi, jeśli faktycznie takie jest nagranie. Przynajmniej w padach duo, bo w welurach basu jest faktycznie niedużo. Z ciekawości zamówiłem jeszcze skórzane (te, co dają do Elite). Prawdopodobnie dociążą brzmienie. Dla mnie spójne, niemal idealne granie oferujące wiele smaczków, ale bez skrajnej przesady w którąkolwiek stronę. Brzmieniowo są blisko moich poprzednich HiFiMAN Arya Organic. Ciut mniej basu, ale za to lepiej rozciągniętego i lepiej kontrolowango plus przyjemniejsza dla mnie barwa wysokich tonów. Do tego są mega wygodne i oferują premium look & feel. Ogólnie szukałem właśnie czegoś o podobnym brzmieniu do moich HiFiMANów, równie wygodnego, ale lepiej wykonanego i w końcu się udało. U mnie grają z RME ADI 2 DAC FS. Można się pobawić PEQ i jeszcze więcej wyciągnąć z zestawu. Poza tym crossfeed jest dla mnie zbawieniem przy słuchaniu na słuchawkach, a nie stereo. To jest już w drodze. Buduję chatę z pokojem odsłuchowym projektowanym przez doktora akustyki, więc pewnie to są moje ostatnie i jednocześnie najfajniejsze słuchawki. Pomimo nie tak dużych różnic względem Arya Organic sprawiły, że znowu chce mi się siedzieć w fotelu tylko po to, aby słuchać. Pomimo że nie porównywałem jednocześnie, to jedyne, na co bym jeszcze rozważał jeszcze wymianę to Focal Utopia 2022. Bardzo mi utkwiły w pamięci. Za to te Meze są wg mnie dużo lepsze od chwalonych pod niebiosa i trzy razy droższych Abyss 1266 czy Raal Immanis pod kątem dźwięku. Pod kątem wygody nokaut.
-
To jest tylko poglądowa grafika... Syreny to raptem jeden z przykładów, a kosiarki też są różne. Z kalkulatorem na pewno wszystko jest tak, jak trzeba. Znajdziesz takich w sieci multum. To są zwykłe wzory z logarytmem. Jedynie trzeba uważać na to, że strony o słuchawkach raz podają dB/mW, a raz db/V i radośnie zamieniają pojęcia czułości, efektywności i skuteczności. Dlatego warto patrzeć na jednostkę. Może nie tak jest coś z Cube 2? Szybkie Google i podobno siedzi w nim Wolfson WM8776. Wedle tej strony - http://alldatasheet.com/html-pdf/90473/WOLFSON/WM8776/1495/6/WM8776.html - ma 0.9 VRMS. Wynik denny. Choć wciąż nie aż tak denny, aby nie dało się osiągnąć normalnej głośności. Nie aż tak głośno, abyś czuł ból. Nie wiem tylko, czemu miałbyś chcieć go czuć.
-
Głośno, cicho to już jest pojęcie subiektywne, wiec się nie odniosę. Obiektywnie przyjmuje się +/- takie wartości, jak tu: https://salemaudiologyclinic.com/decibels-and-hearing-loss/. 70-80dB to jest już hałas i dla mnie takie natężenie dźwięku jest uciążliwe. Z drugiej strony 60dB uznaje się za raptem średnią utratę słuchu. A 60dB to jest w uj. 60dB to jest 64 razy głośniej i wymaga milion razy więcej mocy. Mam nadzieję, że nie pokiełbasiłem obliczeń. Każde +3dB wymaga dwa razy tyle mocy, a każde +10dB to dwa razy głośniej. Słuch to może być jeden z powodów. Skopana karta dźwiękowa może być kolejnym. Ukryte ustawienia robiące gdzieś -30dB jeszcze kolejnym.
-
Ależ już je miałeś podane kilka razy, paniczu. 80dB dla 1kHz (bo dla tej częstotliwości są zazwyczaj podawane wszystkie wartości) to jest uciążliwie głośno dla człowieka, co nie ma skopanego słuchu. Powiedzmy, że lubisz bas, który człowiek słabo słyszy, więc go podbijasz o 10dB. Muza też ma go często podbitego o 10dB względem reszty pasma. Wychodzi 100dB, jak ma być głośno. A do normalnego użytkowania możesz śmiało IMHO dać o 10-20dB mniej.
-
Serio. Jakbyś wpisał jakieś sensowne dane i je łaskawie pokazał, a nie zostawiał default do uszkadzania słuchu, to by wyszło coś zupełnie innego. Ale ok - Realtek się zesrał, bo nie zagrał 110dB, które naprawdę szybko może uszkodzić słuch. W takim razie mój RME się codziennie zesrywa, bo go trzymam na low power mode z miernym 1.7VRMS na wyjściu i faktycznie nie mogę uszkodzić sobie ani słuchu, ani słuchawek.
-
Mój się nie posrał. Popatrzcie sobie, jak wpływają impedancja i efektywność - którą z uporem maniaka ignorujecie - słuchawek na wymagania względem wzmaka: https://www.headphonesty.com/headphone-power-calculator/. Dla czepialskich - tak, są jeszcze izofony, więc możemy sobie doliczyć ze 20dB headrooma.
-
No i wszystko ok - wiem, że VRMS to wartość uśredniona, impedancja też nie jest stała plus sporo innych niuansów. Można dyskutować, czy słuchawki z takiej dziurki grają dobrze, czy źle. Tak, jak pisałem - nie będę tego czynić z opisanych wcześniej powodów. Możemy przyjąć, że mogą zagrać, źle, co nie znaczy, że cicho w większości przypadków.
-
Twoje prawo, ale dla mnie to są dwie różne rzeczy. Owszem z integry może być słychać różne zakłócenia z GPU czy CPU. Sam miałem z tym duże problemy, dlatego łączę DAC optykiem. Ale w sytuacji, gdy wszystko działa ok, obstawiam, że większość nie usłyszy żadnych różnic. Wiele razy już na forach mi pisano, że dźwięk się zmienia diametralnie, faktura basu, separacja, scena i bla bla bla. Potem sadzasz zawodnika z zawiązanymi oczami i klops. Wiadomo - test zły, a on i tak słyszy i się obraża. I na tym bym zakończył, bo w związku z tym nikomu na słowo nie uwierzę w jego słuch. Ludzie wielu rzeczy nie rozumieją i popełniają masę błędów w takich porównaniach. Może nie tyle mocy, bo ta zależy od podłączonej impedancji, co napięcia. I to napisałem. Ma 1.25V RMS, więc dla 33Ohm strzeliłeś blisko. Ty chcesz faktycznie prouszyć jakiś temat, czy po prostu się naparzać? Jakbyś uważnie poczytał całość, to byś zauważył, że właśnie o te dB chodziło, gdy @Send1N napisał "nawet zwykłe 32 omowe grają zbyt cicho na max głośności". Jednak nie grają cicho nawet z marnej dziurki laptopa, co widać na załączonych fotach. A co do tego, co miałem, najzwyczajniej w świecie pociskasz banialuki po próżnicy. Na wspomnianym foto masz dwie party dobrych słuchawek. Do tego miałem jeszcze Nighthawki Carbon, Audeze LCD-3, HEKi Stealth i Focal Utopia 2022. Pożyczałem do domu Abyssy 1266 i Raal Immanis. Obecnie testuję B&W 802D4 i 803D4 oraz Chario Academy Sovran do pokoju odsłuchowego. Tak poza tym odsłuchiwałem jeszcze Focali Utopia Scala, Traingli Magellan Cello, Spendorów D9.2, Sonusów Stradivari g2, Dynaudio Confidence 60 i z tuzin innych. No, w ogóle nie miałem styczności z lepszym sprzętem i nie wiem, jak on gra. Elektroniki nawet nie chce mi się wyliczać. A kroki to był osobnym temat. Tak więc, ja masz coś sensownego do napisania, to śmiało, a jak chcesz po prostu uskuteczniać pyskówkę i głupawe zaczepki, to nie ten adres. To już też miałeś wytłumaczone. Na głośnikach możesz mieć zamulony dźwięk albo badziewną akustykę pomieszczenia (z naciskiem na to drugie). Mogę kiedyś wrzucić foty i projekt adaptacji akustycznej wspomnianego wyżej mojego pokoju, to będziesz mógł napisać, że nie widziałem lepszego ustroju audio. Ale z czym tu się nie zgadzać? Ta mizerna moc (napięcie dla purystów) integry/laptopa to jest dość, aby napędzić słuchawki na normalny poziom głośności, a przytoczone wcześniej stwierdzenie, że jest za cicho na max głośności, to zwyczajna bzdura. Już sobie zmierzyłem i sprawdziłem organoleptycznie, że było zarąbiście głośno. No chyba, że dla kogoś 80dB to za mało i nie słyszy, to pora na aparat słuchowy. I jeszcze raz dla opornych - tu nie chodzi o kroki czy jakość dźwięku, tylko o całokształt "za chicho". Kiedyś inny koleś mi pisał, że jego Scarlet jest za chichy i tak samo się kręciliśmy w kółko. Ja nie wiem, co ludzi robią, że im jest za cicho.
-
Po co nagle wrzucać kolejny temat niezwiązany z głównym? Ja nie pisałem, że nikt nie odróżnia formatu stratnego od bezstratnego (aczkolwiek większość nie odróżnia nawet dla 128kbps, a dla 320kbps jest pogrom), tylko o placebo odczuwania wielkich zmian po zakupie czegokolwiek. I tu dalej twierdzę, że opowieści pod tytułem zmieniłem DAC i teraz gra tak, że o ja cię kręcę i wszystko słychać, trafią do kosza po teście ABX. Nad zjedzonym m nie ma sensu się pochylać, bo wiadomo, o co chodzi. Integry często całego W nawet nie widziały, a po podawanym VRMS wiadomo, co i jak. Wiem, jak gra z Maca i na RME. Póki laptop nie ma braków w mocy - a na normalnym poziomie głośności nie ma - gra ok. Owszem przy max głośności był problem, ale to jakby osobny temat. Zaczęło się od tego, że integry grają za cicho i tu podtrzymuję, że teoria do kosza. Tak samo podtrzymuję, że trzeba być głuchym niczym bela, aby nie usłyszeć czegoś (dajmy tych kroków w grze) przy normalnej głośności w okolicach 60dB. Oczywiście przy założeniu, że gra to dobrze realizuje, kroków nie zagłuszył wybuch granatu, a słuchawki to nie jest gamingowe kupsko, które wszystko zagłusza sztucznie podbitym, dudniącym basem. Zakup DACa cudów tutaj nie zdziała.
-
Zakup mieszkania od dewelopera
Karister odpowiedział(a) na Isharoth temat w Dyskusje na tematy różne
Kostkarka spoko, ale musi być też lód kruszony. Bez tego drinki to nie to samo. Plus zimna woda dla wygody.
