Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Teraz, Badalamann napisał(a):

Przecież banalnie łatwo się da sprawdzić czy nieruchomość jest zamieszkana czy nie.

Jak jest zużycie prądu lub gazu oraz wody to jest zamieszkała, nie to pustostan.

 

To dużo prostsze niż wycena wszystkich nieruchomości, która jest podstawą katastru.

Ale żartujesz teraz?

 

A co jeśli, ktoś ma w tym pustostanie podłączony router? Albo światło ledowe? 

Pobór prądu jest, a mieszkanie stoi puste.

 

 

Dodatkowo - Spółki energetyczne musiałyby przekazywać dane osobowe do rządu w sprawie pustostanów co jest koszmarem prawnym, technologicznym i faktycznym. 

 

 

nie, to bardzo głupi pomysł. 

Opublikowano

@GordonLameman Czepiasz się na siłę. 

To żaden problem. Spokojnie można ustalić minimalne zużycie potwierdzające zamieszkanie. Nawet z prądem. A przede wszystkim z wodą, chyba że ktoś nie korzysta z toalety ani się nie myje.

 

Do tego w ten sposób "uderzono by" tylko w pustostany, wymuszając ich wejście pod najem lub sprzedaż.

Weryfikacje można przerzucić na samorządy, one też dostałyby kasę(całość lub znaczną część) z wprowadzonego podatku.

Opublikowano
15 minut temu, Badalamann napisał(a):

@GordonLameman Czepiasz się na siłę. 

To żaden problem. Spokojnie można ustalić minimalne zużycie potwierdzające zamieszkanie. Nawet z prądem. A przede wszystkim z wodą, chyba że ktoś nie korzysta z toalety ani się nie myje.

To jest rozwiązanie po prostu głupie. Bo komuś i tak się opłaci zuzyc więcej wody/pradu niż płacić za pustostan :rotfl2:

 

15 minut temu, Badalamann napisał(a):

Do tego w ten sposób "uderzono by" tylko w pustostany, wymuszając ich wejście pod najem lub sprzedaż.

Weryfikacje można przerzucić na samorządy, one też dostałyby kasę(całość lub znaczną część) z wprowadzonego podatku.

Własnie przez takie myślenie polska legislacja i system podatkowy czy prawny są dziurawe jak sito oraz nadmiernie skomplikowane. 

Opublikowano
3 godziny temu, 209458 napisał(a):

Owszem. Jeżeli trzymanie mieszkań jako lokaty kapitału stanie się mniej atrakcyjne to będzie więcej mieszkań dla ludzi, którzy potrzebują go przed wszystkim, żeby w nim zamieszkać. Podatek skłoni tez właścicieli pustostanów, żeby ogarnęli chociaż ich wynajem.

Wskaz mi kraj gdzie nieruchomości mocno staniały i zalały rynek. :E, podziwiam tych co wierzą w takie bzdury.  Co najwyżej poskutkuje wzrostem cen najmu.

Cytat

Podatek skłoni tez właścicieli pustostanów

Ale to jest problem z dużymi instytucjami o czym wspomniałem wcześniej a nie zwykłych obywateli co się dorobili i zainwestowali. Ich mieszkania nie stoją puste.

Ten podatek byłby po prostu kolejnym skokiem na kasę, nic więcej.

Opublikowano
1 godzinę temu, Badalamann napisał(a):

@GordonLameman Czepiasz się na siłę. 

To żaden problem. Spokojnie można ustalić minimalne zużycie potwierdzające zamieszkanie. Nawet z prądem. A przede wszystkim z wodą, chyba że ktoś nie korzysta z toalety ani się nie myje.

 

Do tego w ten sposób "uderzono by" tylko w pustostany, wymuszając ich wejście pod najem lub sprzedaż.

Weryfikacje można przerzucić na samorządy, one też dostałyby kasę(całość lub znaczną część) z wprowadzonego podatku.

Znów proponowanie rozwiązań komunistycznych rodem z PRL , a potem zdziwienie ze jest gorzej niż było

Opublikowano
3 godziny temu, GordonLameman napisał(a):

Bzdura.

 

Podatek katastralny jest przede wszystkim po to, żeby zaprzestać "betonowych" inwestycji. 

 

Może, tylko, że te betonowe inwestycje to branża budowlana z wieloma miejscami pracy i niemałym wpływem do budżetu. Jej załamanie i upadek pewno były ratunkiem dla państwa...:E.

Lepsze to niż inwestowanie w złote czy inne żelastwo.

2 godziny temu, Badalamann napisał(a):

Jakby ktoś chciał "walczyć" z samymi pustostanami, to wprowadziłby podatek tylko od nich.

Ale trzeba zacząć od tego, gdzie ci bezdomni dla których brakuje tych mieszkań? Polska się wyludnia, czyżby dla inżynierów z afryki?

Opublikowano
2 godziny temu, Badalamann napisał(a):

Jakby ktoś chciał "walczyć" z samymi pustostanami, to wprowadziłby podatek tylko od nich.

jakby się zastanowić to też bez sensu pomysł. po prowadzeniu podatku pustostany nagle nie zaczną być remontowane i zamieszkane. prędzej ludzie zaczną je zrównywać z ziemią niż w nie inwestować.

Opublikowano
22 minuty temu, Cappucino napisał(a):

Może, tylko, że te betonowe inwestycje to branża budowlana z wieloma miejscami pracy i niemałym wpływem do budżetu. Jej załamanie i upadek pewno były ratunkiem dla państwa...:E.

Lepsze to niż inwestowanie w złote czy inne żelastwo.

Ciekawa opinia...

Mówisz o tej Branży Budowlanej, która najczęściej robi "legalne" wałki na podatkach?

Wiesz... przerzucanie materiałów i usług na firmy z ryczałtem i fikcyjne usługi?

 

Ale dobra... załóżmy, że płacą gigantyczne podatki i wcale nie zatrudniają ludzi na czarno.

 

Nie uważasz, że jak ta branża się załamie to coś innego zapełni to puste miejsce?

Opublikowano

@Szambo Czego by nie mówić, budowlanka jest bardzo ważnym elementem gospodarki - zarówno ta branża wpływa na ogólną kondycję państwa, jak i ogólna kondycja państwa wpływa na budowlankę. 

Jeżeli "przekrętowa" budowlanka by upadła...to co miałoby ją zastąpić? Budowlanka "nagle" w pełni uczciwa, z dobrego serca obniżająca swoje marże, zatrudniająca na godziwych warunkach, itd? ;) 

Opublikowano
1 minutę temu, jagular napisał(a):

@Szambo Czego by nie mówić, budowlanka jest bardzo ważnym elementem gospodarki - zarówno ta branża wpływa na ogólną kondycję państwa, jak i ogólna kondycja państwa wpływa na budowlankę. 

Jeżeli "przekrętowa" budowlanka by upadła...to co miałoby ją zastąpić? Budowlanka "nagle" w pełni uczciwa, z dobrego serca obniżająca swoje marże, zatrudniająca na godziwych warunkach, itd? ;) 

To Państwo stworzyło im takie rozpasłe warunki funkcjonowania.

 

I teraz tkwimy w takim miejscu, że nie ma za bardzo sposobu, żeby coś z tym zrobić.

 

Każdy po kolei przedstawia pomysły, a potem następuje siarczyste NIE, bo to tylko pogorszy sytuacje dla przeciętnego Kowalskiego nie mającego swojego mieszkania.

 

Tak w ogóle mówimy o krajach gdzie fukcjonuje podatek katastralny. A w jakich nie funkcjonuje? Takich poważnych.

Opublikowano

Państwo...czyli kto? :)

A może to po prostu dochodowy biznes tak w ogóle w państwie, w którym jest wystarczająco dużo ludzi, żeby mieszkania za wielkie pieniądze kupować?

Może po prostu, tak jak w innych krajach, zamożność ludzi poszła do góry, ale obszary atrakcyjne pod zabudowę mają taką samą powierzchnię "od zawsze", co powoduje windowanie cen lokali mieszkalnych?

Opublikowano (edytowane)
11 minut temu, jagular napisał(a):

Państwo...czyli kto? :)

A może to po prostu dochodowy biznes tak w ogóle w państwie, w którym jest wystarczająco dużo ludzi, żeby mieszkania za wielkie pieniądze kupować?

Może po prostu, tak jak w innych krajach, zamożność ludzi poszła do góry, ale obszary atrakcyjne pod zabudowę mają taką samą powierzchnię "od zawsze", co powoduje windowanie cen lokali mieszkalnych?

No a kto podjął decyzję, że najem mieszkania jest niżej opodatkowany niż praca.

Oczywiście to nie jest opinia mnie jaka jakiegoś randoma z internetu tylko Prof. Gwiazdowskiego. To uważa za największy błąd, który powoli doprowadził do takiej sytuacji jak teraz.

 

No ale plumkanie na necie nic nie da.

 

Będzie już tylko gorzej. Mieszkania będą drożeć, Czynsze będą drożeć, Służby Publiczne w dużych ośrodkach Miejskich będą obniżać poziom... chyba, że ściągniemy całą masę imigrantów gotowych mieszkać na spółkę w pokoikach po 5 osób, albo dojeżdżać po 100 km do pracy.

 

Możemy udawać, że skutki uboczne rozpiździaju na rynku mieszkaniowym nikogo nie dotkną.

 

PS. Tak w ogóle śmiechłem... Pamiętacie jak to Mentzen opowiadał, że chce NFZ zrobić u nas na modłę Singapuru, bo tam mniej procentowo do PKB wydają, a mają dobrą służbę zdrowia... Singapur ma najwyższą stawkę podatku katarstralnego...

Edytowane przez Szambo
Opublikowano

Czy ten profesor wynajmuje mieszkanie, w którym mieszka? Mało prawdopodobne, prawda? :) 

Taką ustawodawczą "niedogodność" rozwiązuje się przeniesieniem dodatkowych kosztów na wynajmujących, czyli podwyższeniem czynszu. Ponieważ dotyczyłoby to praktycznie wszystkich posiadaczy, nie byłoby jak od tego problemu uciec - chyba że jakiś posiadacz, z jakiegoś powodu, by zgodził się na obniżenie zysku.

 

Mentzen jest człowiekiem memem przeczącym sobie samemu. 

 

Mieszkasz w kraju, który się rozwija, jest atrakcyjny i coraz bogatszy. Takie są realia mieszkaniowe w takich krajach.

Opublikowano
17 minut temu, Cappucino napisał(a):

Może, tylko, że te betonowe inwestycje to branża budowlana z wieloma miejscami pracy i niemałym wpływem do budżetu. Jej załamanie i upadek pewno były ratunkiem dla państwa...:E.

Lepsze to niż inwestowanie w złote czy inne żelastwo.

Ale trzeba zacząć od tego, gdzie ci bezdomni dla których brakuje tych mieszkań? Polska się wyludnia, czyżby dla inżynierów z afryki?

Nie bezdomni a np. mieszkający z rodzicami, dojeżdżający w korkach z kartoflisk pod miastem, kiszący się w patoapartamentach, albo wynajmujący pokoje w mieszkaniu na spółkę. Jest wile miast które wciąż się rozwijają i jeszcze będą, a w tych wyludniających się nikt nie kupuje mieszkań na inwestycje. Chętnych na mieszkania nie zabraknie, a nawet chwilowe spowolnienie w budowlance będzie lepsze niż bańka jaka była np. w Chinach. najwyżej prezes deweloperki będzie musiał zbierać cit dłużej na kolejnego merola do kolekcji.

17 minut temu, voltq napisał(a):

Znów proponowanie rozwiązań komunistycznych rodem z PRL , a potem zdziwienie ze jest gorzej niż było

Pewnie młody jesteś i nie pamiętasz, ale w PRL i bloku wschodnim nie było nigdy podatku katastralnego w takiej formie. Po części dlatego, że tam ogólnie stawiano raczej na państwowa czy spółdzielczą własność mieszkań.

19 minut temu, Cappucino napisał(a):

Wskaz mi kraj gdzie nieruchomości mocno staniały i zalały rynek. :E, podziwiam tych co wierzą w takie bzdury.

No w 2008 w USA czy UK staniały całkiem konkretnie. Ale ogólnie to nikt nie mówi o zalaniu tylko o zwiększeniu podaży. Nawet nieduży wzrost dobrze zrobi rynkowi.

2 godziny temu, Badalamann napisał(a):

@GordonLameman Czepiasz się na siłę. 

To żaden problem. Spokojnie można ustalić minimalne zużycie potwierdzające zamieszkanie. Nawet z prądem. A przede wszystkim z wodą, chyba że ktoś nie korzysta z toalety ani się nie myje.

 

Do tego w ten sposób "uderzono by" tylko w pustostany, wymuszając ich wejście pod najem lub sprzedaż.

Weryfikacje można przerzucić na samorządy, one też dostałyby kasę(całość lub znaczną część) z wprowadzonego podatku.

Zdziwiłbyś się jak bardzo ludzie potrafią zejść z oszczędności. Poza tym już Gordon pisał, że to strasznie upierdliwe, bo każde media rozlicza inny podmiot i zbierani tych danych  byłoby mocno upierdliwe. A samorządy już teraz maja ogromne problemy z weryfikacją rozliczania opłat za śmieci tam gdzie jest to od osoby liczone. Podobnie fikcją jest weryfikacja abonamentu tv, choć pomysły były różne, nawet takie, żeby listonosz sprawdzał roznosząc pocztę.

Opublikowano

Tak jak byśmy mieli za mało podatków. Czyste złodziejstwo.

 

Co innego gdyby to miało zastąpić inne podatki jak dochodowy i VAT. Ale to i tak potrzebna by była masa regulacji żeby nie wywołać fali bezdomności i rujnowania oszczędności życia.  

Opublikowano
22 minuty temu, Szambo napisał(a):

Nie spodziewałem się aż tylu obrońców praw Landlordów :)

 

No ale my w Polsce bardzo nie lubimy nowych podatków i danin... szczególnie gdy mają dotyczyć bardziej majętnych.

Kataster gdy wejdzie, to z czasem będzie od każdej nieruchomości.

I będzie wyższy niż początkowy.

 

"landlordowie" sobie poradzą. Maja nieruchomości inwestycyjne w dobrych lokalizacjach. Wrzucą większość o ile nie całość katastru w koszty, tzn przerzucą na najemców.

Opublikowano (edytowane)
23 minuty temu, Badalamann napisał(a):

"landlordowie" sobie poradzą. Maja nieruchomości inwestycyjne w dobrych lokalizacjach. Wrzucą większość o ile nie całość katastru w koszty, tzn przerzucą na najemców.

W których najemców to przerzucą?

Chodzi Ci o tych młodych co siedzą z rodzicami, bo ich nie stać już teraz na wynajem?

Czy o tych Polaków, co znikają w tempie 100k rocznie?

 

Jeśli mamy takie podejście do tematu to przestańmy się pierdzielić z tym wszystkim.

Wprowadźmy podatek dla tych złych młodzieniaków co siedzą w chatach z rodzicami i nie chcą płacić miłym Landlordom za wynajem. :)

 

@Cappucino No masz rację. ARMIA BEZROBOTNYCH!!!! Proszę moderów o usunięcie tego tematu, bo jeszcze jakiś Deweloper się obrazi i pozostawi nam ARMIĘ BEZROBOTNYCH!!!!

 

Z drugiej strony... masz trochę racji, bo poza Betonowym Złotem to jakiś inwestycji w tym Kraju to za dużo nie budujemy.

Edytowane przez Szambo
Opublikowano
13 godzin temu, 209458 napisał(a):

Nie bezdomni a np. mieszkający z rodzicami, dojeżdżający w korkach z kartoflisk pod miastem, kiszący się w patoapartamentach,

Wiesz, od lat 80 mówi się w tym kraju o brakujących mieszkaniach, i jak to wtedy miało sens tak teraz to zwyczajnie pompowana bajeczka. Jak pisałem, Polska się wyludnia a mieszkań w ostatnich latach przybyło bardzo dużo, tak samo jak domów stawianych we własnym zakresie co widać nawet w każdej wiosce.

Załóżmy, że wprowadzą ten podatek i właścicielom przestanie się opłacać nawet przy wynajmie, co spowoduje zanik rynku najmu. Co z ludźmi, którzy nie chcą kupować własnego mieszkania z różnych przyczyn, bo nie chcą, nie maja zdolności kredytowej, mają pracę kontraktową itd. Zastanawiałeś się nad tym? Mają iść do hotelu?

Opublikowano
2 minuty temu, Cappucino napisał(a):

Wiesz, od lat 80 mówi się w tym kraju o brakujących mieszkaniach, i jak to wtedy miało sens tak teraz to zwyczajnie pompowana bajeczka. Jak pisałem, Polska się wyludnia a mieszkań w ostatnich latach przybyło bardzo dużo, tak samo jak domów stawianych we własnym zakresie co widać nawet w każdej wiosce.

Załóżmy, że wprowadzą ten podatek i właścicielom przestanie się opłacać nawet przy wynajmie, co spowoduje zanik rynku najmu. Co z ludźmi, którzy nie chcą kupować własnego mieszkania z różnych przyczyn, bo nie chcą, nie maja zdolności kredytowej, mają pracę kontraktową itd. Zastanawiałeś się nad tym? Mają iść do hotelu?

Ale ty go nie zrozumiałeś chyba...

 

Zresztą co to za kocopoły... Masz na Zachodzie zanik Rynku Najmu? Tam Podatek Katastralny funkcjonuje.

Opublikowano (edytowane)
18 godzin temu, Szambo napisał(a):

No a kto podjął decyzję, że najem mieszkania jest niżej opodatkowany niż praca.

 

Jeśli będzie wyżej opodatkowany to jak myślisz, kto poniesie koszta? Serio taki naiwny jesteś? Czy jak producentom aut podniesiono koszta to wzięli je na siebie czy bulisz teraz za auto w salonie dwa razy tyle co 10 lat temu?

6 minut temu, Szambo napisał(a):

Ale ty go nie zrozumiałeś chyba...

 

Zresztą co to za kocopoły... Masz na Zachodzie zanik Rynku Najmu? Tam Podatek Katastralny funkcjonuje.

W kilku najbogatszych krajach, czy Polacy zaliczają się do tej elity?

I co wniósł dobrego? Gdzie masz spektakularne spadki cen mieszkań I ich nadmiar na rynku, że każdego na nie stać?

Edytowane przez Cappucino
Opublikowano
5 minut temu, Cappucino napisał(a):

Jeśli będzie wyżej opodatkowany to jak myślisz, kto poniesie koszta? Serio taki naiwny jesteś? Czy jak producentom aut podniesiono koszta to wzięli je na siebie czy bulisz teraz za auto w salonie dwa razy tyle co 10 lat temu?

Dlatego obok podatku katastralnego powinno być budownictwo komunalne z tanim wynajmem.

 

To by całkowicie wyrugowało "inwestycje w beton" i uruchomiło środki na giełdzie, IKE, IKZE, OSP. 

 

5 minut temu, Cappucino napisał(a):

I co wniósł dobrego? Gdzie masz spektakularne spadki cen mieszkań I ich nadmiar na rynku, że każdego na nie stać?

Nie ma tam przynajmniej trzymania po 10 mieszkań przez osobę ;) 

A to prowadziłoby do jeszcze. większych patologii. Taki podatek (zastępujący inne podatki) przynakniej zahamuje normalny mechanizm rynkowy związany ze wzrostem wartości nieruchomości. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Punty reputacji   Za to emotki z uśmiechem są przydatną funkcjonalnością forum.     Jak się da to najlepiej połączyć opcję reakcji, choć nei wiem czy to technicznie wykonalne, ale najlepiej jeśli już ten bezużyteczny ranking miałby zostać, to może osobno - przycisk "pomógł w wątku komputerowym", np. ikonka klucza i śrubokręta.  - osobny przycisk do reakcji, nie liczących nic nigdzie do niczego. Jak ktoś wrzuca śmieszny filmik, to przy scrollowaniu całych podstron, warto się zatrzymać jak się zobaczy kilka reakcji z "".   Punkty reputacji są bez sensu po części dlatego, że często ludzie faktycznie pomocni bywają mocno toksyczni, więc "reputacja" to złe słowo.    Jak bardzo ktoś jest pomocny. To tak.  Ale najlepiej to w cholerę to wywalić. Przecież tu są stare dziady, których nic nie obchodzą takie pierdoły jak "poziom reputacji".
    • A tej jedynej strony tematu nie przeczytałeś. 😀  
    • "Miał życzenie od Shenrona" - właśnie Piccolo albo się z kimś scala, albo życzeniami sobie podnosi lvl  Nie jak pozostali, trening trening trening  
    • @TheMr. Toż to inny monitor niż Paladyn wrzucił    Ale tak, jak to u nas, podatek od nowości. Głównie za sprawą małej dostępności, bo pierwsze batche lecą głównie na zachód.
    • Gordon no nic bot nie zaorał  Dobrze pamiętałem, że ok 10% przedsiębiorców chce iść na etat. Jest 12% i osób, które są niby na własnym ale tak naprawdę mają jednego klienta (coś jak ty  ) 26% co mnie nie dziwi. Co do 2 kwestii o marzeniach przejścia na "swoje" napisałem, że z d. no i były z d. ale jeszcze podrążę...   I kolejny raz proszę o mniej agresji w dyskusji i eliminowanie słów typu "kocopoły", "brednie" itp. Myślę, że stać cię na bardziej kulturalną rozmowę  A czasami mam wręcz wrażenie, że strasznie emocjonalnie to traktujesz.    @ITHardwareGPT dziękuję za te dane. Ale czy możesz poszperać bardziej i sprawdzić czy w badaniach psychologicznych z Europy lub USA padło pytanie czy osoby na etacie marzą o czymś swoim typu własny biznes? Restauracja, usługi? Bo stwierdzenie, że ktoś będąc na etacie nie chce być samo zatrudniony sugeruje raczej wyłącznie kwestie podatkowe, a nie zmianę stylu życia i całego życia. I nie to miałem na myśli pisząc o marzeniach, że ktoś obecnie pracuje na etacie, a niby marzy mu się zmiana formy na działalność, wykonując wciąż tą samą pracę. Wiem, że filmy to słabe źródło, ale w co 2 amerykańskim filmie bohater docelowo chce założyć własny biznes. Chyba, że tu są jeszcze różnice z Europą.   @GordonLameman tak uważam, że powinna być pomoc państwa dla najmniejszych przedsiębiorców. I nie tylko pomoc ale wspieranie i zachęcanie i to już zachęcanie od poziomu szkolnego. Uważam, że własna działalność, co wiele razy pisałem powoduje bycie szczęśliwszym, wydajniejszym niż praca gdzieś. W całym wątku jaki założyłem dowodziłem, że brak narzucenia 3 zmianowego, szkodliwego dla zdrowia systemu pracy, brak przymusu pracy w określonych godzinach daje znacznie większą wydajność. Ok. były osoby które de facto mają to samo na etacie i przyjmuję te argumenty. Ale i one wciąż są zależne od tego czy nie zmieni się np. zarząd firmy dla której pracują albo wytyczne i to wszystko im zniknie jednym smsem. Jak było z pracą zdalną na Allegro. Ludzi powinno się zachęcać wszystkimi możliwymi sposobami żeby rozwijali siebie, budowali własne firmy, a nie służyli komuś. Takie jest moje zdanie.   Podzielę się osobistą refleksją, że gdyby nie życie i de facto coś co mnie do tego zmusiło nie założyłbym własnej DG te 21 lat temu  Wydawało mi się będąc na etacie, że wszystko jest dobrze. Zanim nie miałem własnej DG po prostu nawet nie miałem pojęcia "jak to jest", a szczególnie, że mocno straszono i wciąż się straszy ludzi. Nie miałem też nigdy w rodzinie nikogo kto miał coś swojego. Wszyscy zawsze na etacie i to jeszcze w budżetówce. Tata nauczyciel. Mama spółki skarbu państwa (ale nisko  ) i też nauczycielka. Dalsza rodzina nauczyciele. Jedynie wujek po podstawówce miał własną firmę, ale we Francji i to założył w czasach u nas PRLu więc to dla mnie była zupełna abstrakcja. Reasumując nie miałem absolutnie żadnych wzorów. Wszystko zrobiłem sam
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...