Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
7 minut temu, Zdzisiu napisał(a):

Tak że normalna praktyką jest kupowanie mieszkania z myślą o dzieciach. Dodatkowy podatek może pozbawić tej możliwości. 

a kto broni odkładać w skarpecie i kupić jak dziecko będzie gotowe? 

Opublikowano
18 minut temu, Zdzisiu napisał(a):

Każde mieszanie w cudzych oszczędnościach to jest potencjalne skazywanie na bezdomność. 

Fajna bzdura. Taka 2/10.

 

Całe w ogóle kupowanie mieszkanie dla dziecka albo budowanie mu domu to jest taka głupota :E 

 

Zapewnienie środków - super. Ale wymyslenie, że jak dziecko ma 4 lata to ja mu kupuje mieszkanie to głupota.

Ot, najbardziej prymitywny sposób "inwestycji", który należy wyrugować z uwagi na ograniczoną podaż. 

Opublikowano
45 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Zapewnienie środków - super. Ale wymyslenie, że jak dziecko ma 4 lata to ja mu kupuje mieszkanie to głupota.

Ot, najbardziej prymitywny sposób "inwestycji", który należy wyrugować z uwagi na ograniczoną podaż. 

Tak jak jestem zwolennikiem jakichś regulacji w tym temacie, tak tu się z tobą niekoniecznie zgodzę. Kupno mieszkania dla 4 latka może mieć jakiś naciągany sens, ponieważ ceny mieszkań ciągle rosną. Lepiej jest więc kupić takie na zapas, niż czekać aż podrośnie i kupić za 2-3x tyle.

 

Poza tym to raczej nie rodzice kupujący takie mieszkanie na zapas dokładają cegiełkę do kryzysu mieszkaniowego, co prywatni 'inwestorzy', czy fundusze inwestycyjne, które masowo skupują takie nieruchomości.

 

Opublikowano (edytowane)
5 minut temu, Isharoth napisał(a):

Tak jak jestem zwolennikiem jakichś regulacji w tym temacie, tak tu się z tobą niekoniecznie zgodzę. Kupno mieszkania dla 4 latka może mieć jakiś naciągany sens, ponieważ ceny mieszkań ciągle rosną. Lepiej jest więc kupić takie na zapas, niż czekać aż podrośnie i kupić za 2-3x tyle.

 

Poza tym to raczej nie rodzice kupujący takie mieszkanie na zapas dokładają cegiełkę do kryzysu mieszkaniowego, co prywatni 'inwestorzy', czy fundusze inwestycyjne, które masowo skupują takie nieruchomości.

 

I te fundusze są w Polsce? :) 

 

 

U nas każdy kto ma trochę kasy kupuje mieszkania (patrz Stanowski). 
 

Lepiej zainwestować środki sensownie :) 

Edytowane przez GordonLameman
Opublikowano
2 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

I te fundusze są w Polsce? :) 

W Polsce nie są - i to jest jeszcze większy problem. Zagraniczne fundusze potrafią skupywać masowo mieszkania w Polsce. :) 

3 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

U nas każdy kto ma trochę kasy kupuje mieszkania (patrz Stanowski). 

Ale to już inny przypadek niż podany przez ciebie wcześniej. Tacy ludzie mają już więcej pieniędzy i na pewno nie kończą na kupnie 1-2 mieszkań.

Opublikowano
5 minut temu, Isharoth napisał(a):

Ale to już inny przypadek niż podany przez ciebie wcześniej. Tacy ludzie mają już więcej pieniędzy i na pewno nie kończą na kupnie 1-2 mieszkań.

problem w tym kraju polega na tym ze nie ma lepszej inwestycji niz beton, kazdy z minimalnym iq kupuje jak najszybciej mieszkania albo traci czekajac czy wyglupiajac sie z jakimis miernymi "inwestycjami" typu lokaty

 

polityk nie zmieni tego stanu rzeczy bo dokladnie z tego samego powodu kazdy jest zapakowany w beton

 

dostosowujesz sie albo wchodzisz w zwiazek z inflacja ;)

Opublikowano (edytowane)

Zagraniczne fundusze to mają chyba u nas Raj, bo co jak co, ale na wynajmie to można krocie robić. 

I sam najem drogi i podatki niskie.

I Rządy, które robią wszystko, żeby ten stan podtrzymać.

I Naród głupi co w sumie chce, żeby tak było.

No bo jak chcesz wyrównywać szanse lub umożliwiać ludziom realizować podstawowe potrzeby to jesteś Komuch, nie?

 

@kubikolosTo, że nas banki porabiają to kolejny temat... I podatek Belki... cały system jest stworzony by inwestować w beton... tylko do kiedy? No bo ktoś musi wynajmować, a to i drogi interes i media coraz droższe, bo zamiast Bloków Atomowych budujemy Bloki Inwestycyjne.

Edytowane przez Szambo
Opublikowano
17 godzin temu, GordonLameman napisał(a):

No, nie widzę. A Ty widzisz powód dla którego miały być tańsze? Byłeś i sprawdziłeś? :) 

Bo ja sprawdziłem :)

https://ec.europa.eu/eurostat/databrowser/view/sts_copi_q/default/table?lang=en

Ale osobiście nie sprawdziłeś, a dane z eurostatu to wiesz...Po za tym, na stosunek ceny do zarobku wpływa wiele czynników które wymieniłem wcześniej. No i proponuje jednak wrócić do głównego pytania na które Szambo nie odpisał tylko wkleja tabelki które same w sobie są nie na temat.

18 godzin temu, Szambo napisał(a):

Przecież liczby masz...

Jakie liczby??? Przeciez nie wiesz nawet w jakim kraju jest kataster i w jakim wymiarze a Ty wklejasz pierwsza lepszą tabelkę z googla nie na temat? Odpisz konkretnie na pytanie które zadałem.

17 godzin temu, 209458 napisał(a):

No to nie zazdroszczę dawnych czasów ludzi bezdomnych.

Daruj sobie. W tamtych czasach wielu ludzi mieszkało na kupie w oczekiwaniu na mieszkania, a bezdomnych to chyba teraz jest więcej.

17 godzin temu, 209458 napisał(a):

Nie kłamię, że nie budowano, to ty się czepiłeś mieszkań.

Pisałem wyraźnie o nieruchomościach a nie samych mieszkaniach.

Opublikowano (edytowane)

Ok, oficjalnie wprowadzamy w Polsce:

 

PODATEK ANTYKATASTRALNY.

 

Minister Paszyk przedstawia założenia programu:

 

- Biedni sprzedający mieszkania, nie mogli sprzedać ich za 520k, więc dzięki aktywnej polityce rządu będa mogli je sprzedać za 680k... to aż 160k wsparcia dla rządu.

 

- Ci co chcą kupić - kit z nimi - 10k na kwartał może się załapie, że kupi to samo mieszkanie mając tą samą ratę, a reszta rata do góry o 1000 złotych, bo Banki też przymierają głodem - też na coś zasługują.

 

Tak to teraz wygląda:

 

m1.jpg.8d133f53b97b98da019f168598abf32d.jpg

 

Ale po co się ograniczać:

 

m2.jpg.c63706a5491ccf8b38e86ebdffa210b3.jpg

Edytowane przez Szambo
Opublikowano (edytowane)
15 minut temu, huudyy napisał(a):

Oho, wyznawca chłopskiego rozumu co wie lepiej jak największa sondazownia EU :E

Trzeba brać poprawkę, pamiętam ich dane na temat motoryzacji w Polsce i średniej wieku. Tylko, że policzyli wszystkie auta, także te które od lat nie jeżdżą.

Edytowane przez Cappucino
Opublikowano
11 minut temu, Cappucino napisał(a):

Trzeba brać poprawkę, pamiętam ich dane na temat motoryzacji w Polsce i średniej wieku. Tylko, że policzyli wszystkie auta, także te które od lat nie jeżdżą.

To nie wina eurostatu, że cepik nie wykreśla trupów z rejestru. 

Don't hate the player, hate the game 

Opublikowano (edytowane)
5 minut temu, Karister napisał(a):

Nikt nie broni, ale kto chciałby się frajerować?

Nikt, ale chyba musimy coś zrobić? Ja wiem, że betonowe złoto to jedyna forma inwestowania dla Janusza p0laka, ale do cholerny - są obligacje, akcje, lokaty, giełda, forexy, krypto, kruszce i waluty - MACIE ALTERNATYWY w przeciwieństwie do Polaków, zwłaszcza młodych, których nie stać na własne mieszkanie. A przyrost naturalny leci na pysk... 

 

Zasadniczo kataster od 3 mieszkania jest to poświęcenie, na które jestem gotów ( ͡° ͜ʖ ͡°) uszczuplenie majątku  0,8% prawdopodobnie najbogatszych nie boli mnie jakoś. 

Edytowane przez huudyy
Opublikowano

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Są alternatywy i są mieszkania. Jak ktoś woli wybrać te drugie, jego sprawa IMO. Katastralny i tak zostanie przerzucony na tych, co wynajmują, czyli ich nie stać na własne mieszkanie, dzięki czemu nie będzie ich stać jeszcze bardziej. Młodzi też mają alternatywy IMHO. Nie każdy musi mieszkać w Warszawie w nowym budownictwie. Znam parkę, co robi razem w budżetówce i kupili 130m2, bo wybrali tańsze miejsce oraz rynek wtórny.

Opublikowano (edytowane)

Po ewentualnym wprowadzeniu tego podatku interesująca sytuacja byłaby w małych miejscowościach turystycznych takich jak na przykład Karwia. Znajomi mają tam mieszkanie. O ile wiem to go nie wynajmują. Korzystają oni i ich dzieci. Na stałe mieszkają w Warszawie więc muszą dojeżdżać. Karwia ma niecały tysiąc mieszkańców. Popyt na mieszkania tworzą w większości turyści. Dodatkowe opodatkowanie może ich zniechęcić do zakupów.

 

W 2016 na początku czerwca roku byłem w Hiszpanii na wyspie "Isla Canela". Spory ruch w hotelach, a w apartamentach pustki. Odniosłem wrażenie, że nawet 20% nie jest zajęte, raczej bliżej 10%. W sumie to nie za bardzo jest tam po co mieszkać na stałe.

Edytowane przez indexinfio
Opublikowano (edytowane)
10 minut temu, Karister napisał(a):

Nie każdy musi mieszkać w Warszawie w nowym budownictwie.

Nie każdy Warszawiak z kilkoma mieszkaniami musi oczekiwać, że ktoś będzie wykonywał niskopłatne zawody, które pozwalają mu dobrze funkcjonować, ale których nie zauważa krzycząc, że kataster to zło.

Bo w sumie po co wykonywać niskopłatny zawód w Stolicy, skoro nikt nie zadbał o miejsce do spania dla ludzi.

 

Od kiedy ten Kraj stał się aż tak egoistyczny?

 

Patrzcie szerzej, a nie tylko na czubek własnego nosa.

Edytowane przez Szambo
Opublikowano

Uważasz, że ktoś wykonujący niskopłatny zawód, powinien dostać nowe mieszkano w stolicy, bo tak? Sorry, ale socjalizm się skończył i nie każdy może mieć wszystko, bo mu się należy. Ktoś zarabia, to kupuje sobie nową chatę, ktoś nie zarabia, to żyje skromniej.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Punty reputacji   Za to emotki z uśmiechem są przydatną funkcjonalnością forum.     Jak się da to najlepiej połączyć opcję reakcji, choć nei wiem czy to technicznie wykonalne, ale najlepiej jeśli już ten bezużyteczny ranking miałby zostać, to może osobno - przycisk "pomógł w wątku komputerowym", np. ikonka klucza i śrubokręta.  - osobny przycisk do reakcji, nie liczących nic nigdzie do niczego. Jak ktoś wrzuca śmieszny filmik, to przy scrollowaniu całych podstron, warto się zatrzymać jak się zobaczy kilka reakcji z "".   Punkty reputacji są bez sensu po części dlatego, że często ludzie faktycznie pomocni bywają mocno toksyczni, więc "reputacja" to złe słowo.    Jak bardzo ktoś jest pomocny. To tak.  Ale najlepiej to w cholerę to wywalić. Przecież tu są stare dziady, których nic nie obchodzą takie pierdoły jak "poziom reputacji".
    • A tej jedynej strony tematu nie przeczytałeś. 😀  
    • "Miał życzenie od Shenrona" - właśnie Piccolo albo się z kimś scala, albo życzeniami sobie podnosi lvl  Nie jak pozostali, trening trening trening  
    • @TheMr. Toż to inny monitor niż Paladyn wrzucił    Ale tak, jak to u nas, podatek od nowości. Głównie za sprawą małej dostępności, bo pierwsze batche lecą głównie na zachód.
    • Gordon no nic bot nie zaorał  Dobrze pamiętałem, że ok 10% przedsiębiorców chce iść na etat. Jest 12% i osób, które są niby na własnym ale tak naprawdę mają jednego klienta (coś jak ty  ) 26% co mnie nie dziwi. Co do 2 kwestii o marzeniach przejścia na "swoje" napisałem, że z d. no i były z d. ale jeszcze podrążę...   I kolejny raz proszę o mniej agresji w dyskusji i eliminowanie słów typu "kocopoły", "brednie" itp. Myślę, że stać cię na bardziej kulturalną rozmowę  A czasami mam wręcz wrażenie, że strasznie emocjonalnie to traktujesz.    @ITHardwareGPT dziękuję za te dane. Ale czy możesz poszperać bardziej i sprawdzić czy w badaniach psychologicznych z Europy lub USA padło pytanie czy osoby na etacie marzą o czymś swoim typu własny biznes? Restauracja, usługi? Bo stwierdzenie, że ktoś będąc na etacie nie chce być samo zatrudniony sugeruje raczej wyłącznie kwestie podatkowe, a nie zmianę stylu życia i całego życia. I nie to miałem na myśli pisząc o marzeniach, że ktoś obecnie pracuje na etacie, a niby marzy mu się zmiana formy na działalność, wykonując wciąż tą samą pracę. Wiem, że filmy to słabe źródło, ale w co 2 amerykańskim filmie bohater docelowo chce założyć własny biznes. Chyba, że tu są jeszcze różnice z Europą.   @GordonLameman tak uważam, że powinna być pomoc państwa dla najmniejszych przedsiębiorców. I nie tylko pomoc ale wspieranie i zachęcanie i to już zachęcanie od poziomu szkolnego. Uważam, że własna działalność, co wiele razy pisałem powoduje bycie szczęśliwszym, wydajniejszym niż praca gdzieś. W całym wątku jaki założyłem dowodziłem, że brak narzucenia 3 zmianowego, szkodliwego dla zdrowia systemu pracy, brak przymusu pracy w określonych godzinach daje znacznie większą wydajność. Ok. były osoby które de facto mają to samo na etacie i przyjmuję te argumenty. Ale i one wciąż są zależne od tego czy nie zmieni się np. zarząd firmy dla której pracują albo wytyczne i to wszystko im zniknie jednym smsem. Jak było z pracą zdalną na Allegro. Ludzi powinno się zachęcać wszystkimi możliwymi sposobami żeby rozwijali siebie, budowali własne firmy, a nie służyli komuś. Takie jest moje zdanie.   Podzielę się osobistą refleksją, że gdyby nie życie i de facto coś co mnie do tego zmusiło nie założyłbym własnej DG te 21 lat temu  Wydawało mi się będąc na etacie, że wszystko jest dobrze. Zanim nie miałem własnej DG po prostu nawet nie miałem pojęcia "jak to jest", a szczególnie, że mocno straszono i wciąż się straszy ludzi. Nie miałem też nigdy w rodzinie nikogo kto miał coś swojego. Wszyscy zawsze na etacie i to jeszcze w budżetówce. Tata nauczyciel. Mama spółki skarbu państwa (ale nisko  ) i też nauczycielka. Dalsza rodzina nauczyciele. Jedynie wujek po podstawówce miał własną firmę, ale we Francji i to założył w czasach u nas PRLu więc to dla mnie była zupełna abstrakcja. Reasumując nie miałem absolutnie żadnych wzorów. Wszystko zrobiłem sam
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...