Skocz do zawartości

Auto na krótkie dystanse, bezawaryjne. 100tyś zł.


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
1 godzinę temu, AudRob napisał(a):

Ok. Mazdy są dobre ale gniją.

Audi też nie są  święte tyle że tam tyko bolączka błotników

No według mnie tak. Jako 10 letnie używane nie biorę ich w ogóle pod uwagę. Miałem kumpla co jego Mazda 6 zaczęła rdzewieć jak szalona.

Opublikowano
Godzinę temu, trepek napisał(a):

Dzisiaj bede widzial sie ze szwagrem, ktory ma Karoqa 1.5 TSI od nowosci i spytam sie, czy juz 100 tys km przekroczyl :) z tego co wiem to totalnie bezawaryjny woz z niskim spalaniem. 

Ja się waham między Mazdą 2.0, VW/Seat 1.4-1.5 albo Kia 1.4TGDI. Póki co jakoś VW do mnie przemawia najbardziej, Mazda będzie mułem, a do Kia straciłem zaufanie i chyba czas na coś innego :E 

  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, galakty napisał(a):

Kuga używana z 1.5EB to cykająca bomba raczej, jeszcze w leasingu... ;) 

Potwierdzam i też odradzam. 1.5EB to jeśli samemu się użytkowało i robiło wymiany oleju rok/10tys z uprzednim serwisem po ok 3k. I jeśli się dbało. To tak, chętnie bym przytulił i to w manualu. Swojej nie mogłem wykupić a polift to jednak już nie to samo...

Edytowane przez Petru23
Opublikowano

Sorry ale czego oczekujesz od 2.0TFSI oraz napędu 4x4 gdzie wiadomo o problemach? Ja nie mówię że to złe auto, ale na litość boską temat brzmi "krótkie dystanse i bezawaryjne", a ten zestaw tego nie spełnia :E 

Jak dorwiesz z małym przebiegiem i historią serwisową - fajnie. 

Opublikowano

@galakty

Bo pociąg "krótkie dystanse" już odjechał. Ostatnim razem jak tu zaglądałem temat obracał się woków krążowników szos klasy minimum C. 

Ja na miejscu autora trzymałbym się już tego Camry i w ogóle rozpoczął etap drugi poszukiwań, tj. jeżdżenie i przymierzanie się do aut które mu odpowiadają. 

Ja już ogólnie mam wizję jak ten temat się zakończy. Jeszcze trzy miesiące dyskusji, potem albo rezygnacja zakupu, albo dość losowy zakup auta w kolorze czarnym lub czerwonym. Za dużo razy już to widziałem, aby myśleć inaczej. 

  • Upvote 2
Opublikowano
1 minutę temu, Suchy211 napisał(a):

@galakty

Bo pociąg "krótkie dystanse" już odjechał. Ostatnim razem jak tu zaglądałem temat obracał się woków krążowników szos klasy minimum C. 

Ja na miejscu autora trzymałbym się już tego Camry i w ogóle rozpoczął etap drugi poszukiwań, tj. jeżdżenie i przymierzanie się do aut które mu odpowiadają. 

Ja już ogólnie mam wizję jak ten temat się zakończy. Jeszcze trzy miesiące dyskusji, potem albo rezygnacja zakupu, albo dość losowy zakup auta w kolorze czarnym lub czerwonym. Za dużo razy już to widziałem, aby myśleć inaczej. 

To nie u mnie. Kupię to co będzie mi się podobać a jak nic nie znajdę to za pół roku kupię albo nowe albo właśnie to camry za 170. 

Generalnie zmiana jest już postanowiona ale nie jest mi niezbędna i tyle. To jest bardzie nagroda coś co będzie mi dawać radość a nie narzędzie żeby byle jechało. 

Opublikowano (edytowane)

a skąd wiesz co mi daje radość w aucie? 

to mój ostatnio post w tym temacie na tą chwilę jak coś kupię to dam znać. można powiedzieć że temat wyczerpany :E 

 

@galakty poważnie. :) Nowa Camry po FL ma całkiem inny środek jak te starsze toyoty. ma już nowe systemy multimedialne i w pełni cyfrowe zgary. nieba a ziemie do tego dużo lepsze materiały w środku. 

jak pisałem tamten post to nie spoglądałem w ogóle na auta za 170k. 

no i hybryda 5 generacji robi robotę :P 

Teraz, galakty napisał(a):

Poważnie? :E 

  

 

 

Edytowane przez Gret
  • Like 1
Opublikowano

Poważnie? :E 

  

4 minuty temu, Gret napisał(a):

a skąd wiesz co mi daje radość w aucie? 

 

W dniu 4.09.2025 o 21:01, Gret napisał(a):

Na elektryka nie mam budżetu a hybrydy typu toyota odpadają bo nie zdzierżę ich środka. Osiągami nie chciałbym się cofnąć w porównaniu do Laguny tj. 9.4s do 100km/h.

 

  • Upvote 1
Opublikowano
26 minut temu, Gret napisał(a):

no i hybryda 5 generacji robi robotę :P 

Przejedź się najpierw... To działa bardzo specyficznie, włącza silnik i wyłącza w różnych momentach, jedziesz stabilnie 60-70 km/h na tempomacie i raz ciszej, raz głośniej, generalnie nie dla kogoś kto lubi motoryzację. 

  • Like 1
Opublikowano
Teraz, galakty napisał(a):

Przejedź się najpierw... To działa bardzo specyficznie, włącza silnik i wyłącza w różnych momentach, jedziesz stabilnie 60-70 km/h na tempomacie i raz ciszej, raz głośniej, generalnie nie dla kogoś kto lubi motoryzację. 

Tak samo jak benzyna / dieslem.

Jedziesz na tempomacie i jak ma pod górkę to dodaje gazu. To samo robi hybryda, musi odpalić silnik żeby utrzymać prędkość. O ile dobrze pamiętam to to da się wyłączyć przyciskiem "EV" i wtedy pojedzie tylko na hybrydzie 

Opublikowano

Sorry ale nie wiesz o czym mówisz, zresztą nie pierwszy raz. Nie chce mi sie nawet Tobie tłumaczyć, bo wiesz lepiej jak zawsze. 

A tryb EV przemilczę, bo również pojęcia nie masz. Nie jechałeś nigdy albo nie pamiętasz. 

Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, galakty napisał(a):

Sorry ale nie wiesz o czym mówisz, zresztą nie pierwszy raz. Nie chce mi sie nawet Tobie tłumaczyć, bo wiesz lepiej jak zawsze. 

A tryb EV przemilczę, bo również pojęcia nie masz. Nie jechałeś nigdy albo nie pamiętasz. 

xD

Udało ci się chociaż znaleźć ten przycisk na tej krótkiej przejażdżce?

Znalazłeś tryb czerwony?

Znalazłeś tryb B?

 

;)

42 minuty temu, trepek napisał(a):

EV to wymuszanie trybu elektrycznego. Daje troche wiekszego boosta na krotka chwile.

I o ile dobrze pamiętam to pozwala jechać na samym elektryku.

 

Tak to zapamiętałem jak pisze ai:

 

"Tryb EV (Electric Vehicle) w Toyocie RAV4 Hybrid, zwłaszcza w wersji
Plug-in Hybrid (PHEV), pozwala na jazdę wyłącznie na prądzie, oferując zasięg do około 75-100 km w zależności od warunków, przy prędkościach do 135 km/h, co zapewnia bezemisyjną jazdę w mieście; w zwykłej hybrydzie bez wtyczki tryb ten działa krócej i jest bardziej ograniczony, przełączając auto na napęd elektryczny na krótkich dystansach. W modelu PHEV jest to pełnoprawny tryb elektryczny, przełączany przyciskiem, a po rozładowaniu bateria płynnie wraca do trybu hybrydowego. 
Jak działa Tryb EV?

    W RAV4 Plug-in Hybrid (PHEV):
        Aktywacja: Włączasz go przyciskiem EV, gdy bateria jest naładowana.
        Jazda: Auto napędzane jest wyłącznie silnikiem elektrycznym, cicho i bez spalin.
        Zasięg: Do ok. 75-100 km (WLTP), zależy od stylu jazdy i warunków (miasto lepsze).
        Prędkość: Możliwa jazda do 135 km/h na prądzie.
        Przełączenie: Gdy bateria się rozładuje, system automatycznie przechodzi w tryb hybrydowy (HV)."

 

Ogólnie fajny napęd, szkoda tylko, że na elektryku, przy niskiej prędkościach brzmi jak statek ufo

Edytowane przez wallec
  • Haha 1
Opublikowano
3 godziny temu, galakty napisał(a):

Przejedź się najpierw... To działa bardzo specyficznie, włącza silnik i wyłącza w różnych momentach, jedziesz stabilnie 60-70 km/h na tempomacie i raz ciszej, raz głośniej, generalnie nie dla kogoś kto lubi motoryzację. 

Raz "lubisz motoryzację", gdzie jest ciszej i głośniej (przyśpieszanie przy zwykłej skrzyni i DSG, a nie jednostajny dźwięk CVT), a raz "lubisz motoryzację" gdzie jest jednostajny dźwięk (jazda ze stałą prędkością i przełożeniem, przy stałym nachyleniu podłoża ze zwykłą skrzynią lub DSG). :hmm:

49 minut temu, trepek napisał(a):

EV to wymuszanie trybu elektrycznego. Daje troche wiekszego boosta na krotka chwile.

"boost" (przyśpieszenie) powinien być nie gorszy w trybie hybrydowym w aucie z e-CVT lub innym CSH, niż w trybie wymuszonym elektrycznym.

Gość Petru23
Opublikowano
3 godziny temu, Suchy211 napisał(a):

@galakty

Bo pociąg "krótkie dystanse" już odjechał. Ostatnim razem jak tu zaglądałem temat obracał się woków krążowników szos klasy minimum C. 

Ja na miejscu autora trzymałbym się już tego Camry i w ogóle rozpoczął etap drugi poszukiwań, tj. jeżdżenie i przymierzanie się do aut które mu odpowiadają. 

Ja już ogólnie mam wizję jak ten temat się zakończy. Jeszcze trzy miesiące dyskusji, potem albo rezygnacja zakupu, albo dość losowy zakup auta w kolorze czarnym lub czerwonym. Za dużo razy już to widziałem, aby myśleć inaczej. 

Ale dyskusji nie z autorem wątku ale zrobienie z niego coś na wzór blabli z wątkami osobistymi ;)

Opublikowano
19 minut temu, wallec napisał(a):

W modelu PHEV jest to pełnoprawny tryb elektryczny, przełączany przyciskiem, a po rozładowaniu bateria płynnie wraca do trybu hybrydowego. 

W zwykłej hybrydzie jak wciśniesz tryb EV też masz tryb w 100% elektryczny ... tyle, że przejedziesz znacznie krótszy odcinek "elektrycznie", niż w pluginie, nie wspominając o elektryku.

  • Like 1
Opublikowano
25 minut temu, wallec napisał(a):

xD

Udało ci się chociaż znaleźć ten przycisk na tej krótkiej przejażdżce?

Znalazłeś tryb czerwony?

Znalazłeś tryb B?

 

;)

I o ile dobrze pamiętam to pozwala jechać na samym elektryku.

 

Tak to zapamiętałem jak pisze ai:

 

"Tryb EV (Electric Vehicle) w Toyocie RAV4 Hybrid, zwłaszcza w wersji
Plug-in Hybrid (PHEV), pozwala na jazdę wyłącznie na prądzie, oferując zasięg do około 75-100 km w zależności od warunków, przy prędkościach do 135 km/h, co zapewnia bezemisyjną jazdę w mieście; w zwykłej hybrydzie bez wtyczki tryb ten działa krócej i jest bardziej ograniczony, przełączając auto na napęd elektryczny na krótkich dystansach. W modelu PHEV jest to pełnoprawny tryb elektryczny, przełączany przyciskiem, a po rozładowaniu bateria płynnie wraca do trybu hybrydowego. 
Jak działa Tryb EV?

    W RAV4 Plug-in Hybrid (PHEV):
        Aktywacja: Włączasz go przyciskiem EV, gdy bateria jest naładowana.
        Jazda: Auto napędzane jest wyłącznie silnikiem elektrycznym, cicho i bez spalin.
        Zasięg: Do ok. 75-100 km (WLTP), zależy od stylu jazdy i warunków (miasto lepsze).
        Prędkość: Możliwa jazda do 135 km/h na prądzie.
        Przełączenie: Gdy bateria się rozładuje, system automatycznie przechodzi w tryb hybrydowy (HV)."

 

Ogólnie fajny napęd, szkoda tylko, że na elektryku, przy niskiej prędkościach brzmi jak statek ufo

Przecież nie piszemy o PHEV, tylko o HEV. 
 

Potwierdziles, że nie masz o tym pojęcia :( 

  • Upvote 1
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Odchudzanie odchudzaniem, ale coraz więcej elementów interfejsu jest pisanych w WebView. Dlatego np. menu start czy pasek zadań zawsze będą takie ociężałe     Ja nigdy nie miałem jakichś problemów z Windowsami, ale od jakiegoś czasu na 11 dzieją się u mnie dziwne rzeczy, których na CachyOS zainstalowanym obok po prostu nie widzę. Coraz częściej myślę o o formacie i przejściu na Cachy na stałe, bez zabawy w dual boot.   Jedyne co mnie jeszcze wstrzymuje to że Inverse Tone Mapping z Gamescope nadal nie działa do końca poprawnie na Nvidii, więc nie mam odpowiednika AutoHDR/RTX HDR w grach, a bardzo mi na tym zależy. Ale Nvidia ostatnio zabrała się za sterowniki, a ostatnio wyszła beta sterów 595 w której znów są poprawki pod HDR i zmiana mająca rozwiązać problem z wydajnością w DX12. Natomiast tone mapping z kwin działa spoko, gry odpalane w SDR nadal wyglądają świetnie w trybie HDR na pulpicie, nawet jeśli nie mogę wymusić w nich HDR.   W dodatku znalazłem takie kwiatki gdzie np. w remake Residenta 2 natywne HDR na Windowsie wygląda okropnie (co oczywiście jest winą jego implementacji przez Capcom), ale na Cachy wygląda o wiele lepiej, bez wyblakłych kolorów.
    • Tego się najbardziej obawiam. Niby twórcy próbują na różne sposoby przekonać że to nie jest taki openworld jak inne, ale jednak jego skala wywołuje u mnie niepewność co do zawartości. Na czystą logikę, nawet największe studia z gamedevu nie są w stanie sensownie wypełnić tak ogromnych światów bez generycznej zawartości.   Do Crimson Desert podejdę ostrożnie. Będę śledził jej losy ale na premierę nie zagram. Po obejrzeniu gameplayu nie znalazłem nic co by mnie zachęciło.
    • Oba odcinki nijakie. W pierwszym trochę małpy pokazali, ale na nikim to wrażenia raczej nie zrobiło. Nie wiem czy tylko mnie denerwuje postać Cate i jak jest ta rola odgrywana przez Annę. Kij w dupie i ptasi móźdżek. W pierwszym sezonie chyba Kentaro był taki, ale nie mam zamiaru sobie tego odświeżać.
    • Premiera Requiem była tym co popchnęło mnie żeby w końcu zacząć tę serię, co odkładałem już od kilku lat.   Zacząłem od remake 2 i zdążyłem ją już przejść ścieżką Leona. Teraz zaczynam z Claire. Powiedzcie mi proszę czy kolejne części, w tym Requiem, trzymają się w miarę tej samej formuły rozgrywki? Wiem jedynie że starsze części typu 5 i 6 różniły się bardziej, ale na razie w planach mam tylko remake i nowe odsłony bo za dużo tego.  
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...