Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Petru23
Opublikowano
5 minut temu, galakty napisał(a):

To jest miejsce na dyskusję czy nie w końcu? Bo jak nie ma to czemu argumentujesz? 

Ok, zatem...

Twoim zdaniem 1.0 turbo w takim aucie to pomyłka, no taki litraż to do mleka najwyżej. Ja uważam, że dla wielu osób jest wystarczający 

Druga kwestia.

Ty uważasz, że przedmiotowa oferta forda nie jest atrakcyjna w porównaniu do używanego, 20tys tańszego z niższego segmentu. Ja uważam, że może dla autora będzie to jakaś alternatywa do rozważenia lub też nie.

Zdania nie zmienimy, nie przekonamy się do swoich racji, także koniec dyskusji ;)

Opublikowano

Ona nie jest 20k tańsza, poza tym to jednostkowa oferta. Nie mówię że jest zła, tylko to wyjątek a nie regularna oferta i nie każdy się złapie.

 

Poza tym ktoś może nie mieć 86k i tyle. Ma 60k i tyle może wydać, a kredytu nie chce. 

Gość Petru23
Opublikowano
1 minutę temu, galakty napisał(a):

Ona nie jest 20k tańsza, poza tym to jednostkowa oferta. Nie mówię że jest zła, tylko to wyjątek a nie regularna oferta i nie każdy się złapie.

 

Poza tym ktoś może nie mieć 86k i tyle. Ma 60k i tyle może wydać, a kredytu nie chce. 

Takie oferty są często na przełomie roku czy też zmiany generacji tylko trzeba ich szukać ;)

Ale to nie jest jednostkowy przypadek, sporo tego. Jak ktoś szuka na już z pewnymi ustępstwami, czyli gotowy pojazd bez możliwości zmiany to może trafić prawdziwa okazję ;)

Mnie nissan na auta ostatnie z palcu dawał na wejściu 15 czy 20%

Opublikowano

Dziękuję za sugestie.

 

Budżet elastyczny, ale >70K nie chciałbym wydać. Pojawiają się tu oferty na auta nowe (mg mg3?) ale sam nie wiem. Nie mam nic przeciwko, po prostu nie wiem, czy to dobra droga. 

 

Na razie walkę przegrywam z pogodą, mrozi mój region bezlitośnie. Cokolwiek obejrzeć od handlarza, to trzeba organizować pomieszczenie tudzież SKP, o ile jest  nie dalej niż przez drogę. Prywatnie też różnie bywa. Dojazdy czasami problematyczne, aż się odechciewa. 

 

Dziś obejrzałem kadjara 2019 1.3 z manualem - ogólne wrażenia jeszcze gorsze, niż przy capturze2 z automatem, choć było przestrzennej w środku. Honda to była honda, a tu mimo że auta młodsze, przebiegi mniejsze, to jakieś to takie byle jakie, jak tu niektórzy zaznaczali. 

Tak więc Renault odpuszczam. 

 

Jeśli się uda, na weekend próbuje organizować oględziny takiego cudaka: 

 

https://www.olx.pl/d/oferta/mitsubishi-eclipse-cross-1-5-benzyna-2020r-niemcyautomatledkameraekran-dotykowysuper-stan-CID5-ID191oHL.html

 

Powoli otwieram się na diesle, niektórzy chyba jeżdżą nimi tylko po mieście i żyją... Miejscowy sprzedawca pokazał mi kia sportage z 2019 1.6D z automatem, to nie powiem, pierwsze wrażenie pozytywne. 

 

No nic, patrzymy, oglądamy. 

 

Gość Petru23
Opublikowano (edytowane)

@sierotaZpclaba

Rok temu stałem przed bardzo podobnym problemem co Ty. Zaczynałem od 30tys, doszedłem z budżetem do 60-70tys PLN. Starczyło na względnie pewna corolle w kombi biala, flotowa chyba 8 letnia. Bo silniki, ich moc i osiągi, bo skrzynie, bo to i bo tamto. Bo ceny części i koszty serwisu aktualnie. Bo to, bo tamto, bo sramto. I pojawiły się oferty mg po 80tys nowego i dało do myślenia. I Dacia? I coś tam. I pytanie WTF? 60 tys na stół rzucić mogę ale za 8 latka, aby faktycznie poczuć zasadność wydania takiej kwoty, gdzie aktualne auto wiele nie ustępuje? 

Stać mnie na używane takie? Stać mnie na Nowe. No i działa...

Z tym że do tych 60 dołożyłem prawie 100tys 8:E ale z finansowaniem i późniejszym ew wykupem lub innym nowym na tych samych warunkach.

Ale to inna kwestia itp itd. 

Ale budżetem zbliżasz się do nowego (no, 0km przebiegu z pełną gwarancją producenta, jak nowe vs używane takiej jakości jakiej są. 

 

Inaczej. Dwa lata temu brat kupił auto za właśnie 60tys chyba 10 lat kompakt. do dziś wydał na wymiany jakies, naprawy itp już z 20tys (w tym skrzynia, poducha silnika, rozrząd, opony itp). Niedawno zobaczył ofertę właśnie focusa za te 85tys. Policzył... wqr się :E

 

Edytowane przez Petru23
Opublikowano
6 godzin temu, sierotaZpclaba napisał(a):

Pojawiają się tu oferty na auta nowe (mg mg3?)

Nie, nie, jeszcze raz nie. Poczytaj temat o autach z Temu, z MG ZS mam styczność na co dzień.

 

 

6 godzin temu, sierotaZpclaba napisał(a):

Powoli otwieram się na diesle, niektórzy chyba jeżdżą nimi tylko po mieście i żyją

Jak Ci adblue zacznie walić błędami za miliony złotych to szybko się zamkniesz na diesle. 

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
7 godzin temu, Petru23 napisał(a):

naczej. Dwa lata temu brat kupił auto za właśnie 60tys chyba 10 lat kompakt. do dziś wydał na wymiany jakies, naprawy itp już z 20tys (w tym skrzynia, poducha silnika, rozrząd, opony itp).

Z używanymi tak to jest. Kupujesz, ale musisz na dzień dobry tyle zrobić, że +30% trzeba wyłożyć (ja tak miałem). Pół biedy jeśli cena używki jest tak niska, że ma to sens. Ale jak cena jest wysoka (niewiele niższa niż nówki - a wiele jest takich ofert na otomoto) to wiele aut używanych nie ma sensu ... ale z jakiegoś powodu ludzie ten zaniedbany (bo w środku kabiny jest poprzecierane i porysowane tu i tam, o nieidentyfikowalnym do konca stanie technicznym nie wspominam) drogi używany złom kupują.

Edytowane przez Kyle
Gość Petru23
Opublikowano (edytowane)
23 minuty temu, Gret napisał(a):

20k za naprawy 10 letniego kompakta? Co to za auto, jaki przebieg? Ja przez 10 lat tyle nie wydałem a mam 15 letnie i 11letnie :E

Zobacz ile mazdę w rok wydałem a to nie była padlina. Rozrząd, luzy, czujnik jeden i drugi, hamulce, itp. ;)

23 minuty temu, Gret napisał(a):

20k za naprawy 10 letniego kompakta? Co to za auto, jaki przebieg? Ja przez 10 lat tyle nie wydałem a mam 15 letnie i 11letnie :E

Giuliette 

 

Edytowane przez Petru23
Gość Petru23
Opublikowano (edytowane)
11 minut temu, Gret napisał(a):

Też wymieniałem rozrzad i to dwa razy, hamulce, amory, swiece. I nawet do 10 sie nie zbliżyłem. Kupując nowe wiecej wydam na przeglądy gwarancyjne :E

Właściciele nowych aut Cię nienawidzą  :bandyta: a używanych pieśni o Tobie śpiewają

 

 

Edytowane przez Petru23
Opublikowano
1 godzinę temu, Petru23 napisał(a):

 

Giuliette 

 

To te, co już na lawecie potrafią się zesmarkać? :E

 

Ja z używanymi mam dobre doświadczenia. Leon II ponad 3 lata bez awarii, Civic IX 4.5 roku tylko eksploatacyjne. Ale zawsze możliwie młode rocznik, niskie przebiegi z rąk prywatnych, z jasną historia serwisową. 

 

Screenshot_20260120-091439.Chrome.png

  • Haha 1
Opublikowano (edytowane)

Wy tu gadu gadu a prawda jest taka, czy nowe, czy stare i tak gwarancji że bujać się z drogą usterka nie będziesz nie masz żadnej. Jak masz pecha to nowe auto będzie stać na GW producenta miesiącami ale chociaż kasy nie stracisz, a używane "z pewnych rąk" może popsuć się po dwóch tygodniach. Jedyne co możesz zrobić to minimalizować ryzyko wybierając modele uznawane powszechnie za najmniej problematyczne :)

 

Mój znajomy (ten od Insigni), najpierw miał służbowa Insignie która się od salonu pieprzyla średnio raz w miesiącu i sporo stała w ASO. Potem kupił taka sama, niepolecana Insignie z benzyną (1,6?) i w sumie złotówki nie wrzucił w nią poza serwisem olejowym od 3 lat. 

 

Masz pecha to utopisz tak czy siak. A reszta to już prywatne preferencje i zdolność przebolenia kosztów.

Edytowane przez larry.bigl
  • Upvote 1
Gość Petru23
Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, Gret napisał(a):

Też wymieniałem rozrzad i to dwa razy, hamulce, amory, swiece. I nawet do 10 sie nie zbliżyłem. Kupując nowe wiecej wydam na przeglądy gwarancyjne :E

Koszty dla mazdy są wyliczone w dedykowanym jej wątku ;) np u mnie cewka troszkę kosztowała... Świece również ;)

56 minut temu, sierotaZpclaba napisał(a):

To te, co już na lawecie potrafią się zesmarkać? :E

 

Ja z używanymi mam dobre doświadczenia. Leon II ponad 3 lata bez awarii, Civic IX 4.5 roku tylko eksploatacyjne. Ale zawsze możliwie młode rocznik, niskie przebiegi z rąk prywatnych, z jasną historia serwisową. 

 

Screenshot_20260120-091439.Chrome.png

Nie, jego ma ten cały lakier zmieniający odcień ;)

Jeszcze multiair robił chyba sobie przypomniałem. No kilka rzeczy tylko, jak to powiedział :E

Edytowane przez Petru23
Opublikowano
3 godziny temu, Gret napisał(a):

20k za naprawy 10 letniego kompakta? Co to za auto, jaki przebieg? Ja przez 10 lat tyle nie wydałem a mam 15 letnie i 11letnie :E

Tyle to ja nie wydałem na 18 letnie auto... Na części z robocizną (pomijam paliwo, oleje itp) to może 3-4k wydałem w ciągu 4 lat. 

Opublikowano
34 minuty temu, larry.bigl napisał(a):

Teraz pytanie brzmi co liczycie, usterki, serwisy olejowe też? Opony które się zużywają? 

Usterki. Przecież serwis olejowy czy opony musisz wymienić w każdym. Bez sensu to wliczać. 

Opublikowano (edytowane)
56 minut temu, larry.bigl napisał(a):

Teraz pytanie brzmi co liczycie, usterki, serwisy olejowe też? Opony które się zużywają? 

W 8 lat (i 80k km) nie wydałem nawet 20k na aktualnie pełnoletnie Audi, a liczę usterki/awarie oraz serwis (bez paliwa/OC/opon). Myślę, że to będzie kwota bliżej 12-14k, przy czym parę lat temu miałem remont za 4,5k który dramatycznie podbija sumę.

Jak mi się będzie nudziło, to mogę nawet podliczyć, bo gdzieś mam zdjęcia wszystkich rachunków i opisy.

 

@ITHardwareGPT mógłbyś mi nie lajkować postów? dziwnie się z tym czuję.

Edytowane przez huudyy
  • Upvote 1
Opublikowano
Jasne @huudyy — przyjęte, nie będę Ci lajkował ani dawał żadnych reakcji pod postami.

A co do kosztów: 12–14k przez 8 lat z oponami/serwisem/usterkami (bez paliwa i OC) to i tak brzmi jak mistrzostwa świata w tanim jeżdżeniu Audi, zwłaszcza że jeden remont za 4,5k robi Ci „piki” w statystyce. Jak kiedyś to podliczysz z rachunków, to będzie fajny materiał do wątku (bo zwykle ludzie rzucają kwotami z kapelusza).

gpt-5.2-2025-12-11

  • Haha 3

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tylko z powodu słabej dostępności, to z regularną ceną nie miało nic wspólnego i nie jest żadnym wyznacznikiem w tej sytuacji. 
    • powiem wam że te antywirusy i cleanery to jest jakaś kaszana    https://github.com/KPRCB/XboxGameBarExample   to już w ogóle totalnie jakaś głupota, bo to mój kod c++ x D      logi z eseta to też jest kaszana   żadnych prawdziwych wirusów nie znalazł   Potrzebujemy jakiegoś poważniejszego toola!
    • Zgadzam się... Większość ludzi tak robi ze strachu ale to nie oznacza, że bandyci mogą robić co chcą! Wiem, że Polska to kraj z kartonu, ale nie wiedziałem, że dodatkowo dziki zachód...  A lata 90te dawno już się skończyły... Ja też w takiej sytuacji najpewniej nawet bym nie zwrócił uwagi w sklepie widząc (prawdopodobnie podpitych) kolesi tego pokroju. Natomiast reakcja dziewczyny jak i to co było potem było normalne...   To mi się przypomina ta sprawa ze Szwecji gdzie młody imigrant pozaeuropejskiego pochodzenia zabił Polaka z powodu zwróconej uwagi...
    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...