Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

To jest bardzo dobra gra, choć walka różni się nieco od tej z produkcji From Software.

Nie ma rolowania- uniki mają charakter "uślizgów".

Co przy graniu wyłącznie na uniki wymusza permanentne pilnowanie swojej pozycji względem bossów w trakcie walki.

 

Generalnie, z tego co wiem, ten tytuł i tak się sporo zmienił od premiery.

Na premierę "startowe" uniki były mocno upośledzone i trzeba było je dopiero rozwijać drzewkiem umiejętności.

Sporo ludzi na to narzekało, więc po kilku miesiącach deweloperzy wzmocnili unikanie.

Ale i tak warto blokować niektóre ciosy, bo bez tego co ciężsi bossowie mogą sprawić sporo trudności.

 

Edit: I potwierdzam że przedmioty miotane bywają bardzo przydatne. :D

Edytowane przez Paw79
  • Like 1
Opublikowano

Wczoraj miałem okazję więcej pograć(1.5h :/ ), Tamburmajora pokonałem za 2 razem, ale wiem że to tutorialowy boss. Teraz chyba jestem przed Szalonym Osłem ale wczoraj obowiązki wezwały i nawet nie wszedłem aby zobaczyć z czym się go je :E Ale tak walka różni się, ale nie jakoś specjalnie, fajnie że jest więcej możliwości podczas walki, uniki-rolle jakoś nie odstają za bardzo od Soulsów, parrowanie hmmm poćwiczyłem trochę na tych manekinach i nawet zaczęły wychodzić, jest to jednak dość pomocne i zacznę stosować częściej. Po ER muszę przyzwyczaić się do zamkniętego świata, ale co jest bardzo fajne, czuję Soulsy i to jest najważniejsze :D i rodzi się to pytanie czy iść dalej z ergo czy się cofać do gejzera i ta nuta niepewności i adrenalinki jest piękna. 

Opublikowano

to nim tam zaglądnę to trochę minie :) ale wsumie spoko, będzie można sobie te parowanie poćwiczyć, bo jak wspominałem to w soulsach z tego nie korzystałem, a tutaj to się przydaje... bo te parowanie mi dupsko uratowało przy tych marionetkach z mieczem :D 

Opublikowano

Bez przesady, to jeden z najłatwiejszych soulslike’ów, dobry dla kogoś, kto nie miał wcześniej styczności z tym gatunkiem. Dwóch bossów sprawiło mi problemy, głównie ostatni, gdzie parowanie naprawdę się przydaje, oraz trochę ten, do którego wchodzi się po drabinie.

  • Like 1
Opublikowano

Ja taki casul który korzysta gdzie można z pomocy npców czy duchów w soulsach, ułatwia sobie granie i nigdy nie farmiłem jak głupi, jedynie jak potrzebuję to zdarzy się wbić z 2-3lvle, ale większości dobijam dusze, bo nie chcę iść na bossa by je stracić, to ubiję kilka mobów by zrobić lvl up. To jest moja taktyka i idzie jak idzie, nawet w Lies of P, który lubi taktykę na kontrach, powiem że nawet mi wychodziło sparować bossa, choć wolałem robić uniki, bo nie byłem w tym najlepszy. Dla mnie to szkoda czasu farmić tyle godzin, zapewne w takich grach jestem lekko ponad lvl ale nigdy przesadnie nie byłem. W nowe lokacje, bossy to wolałem iść na czysto bez dusz, dlatego dobijałem lvl up(gdy było ok 40-50% do lvl inaczej nie zawracałem sobie głowy) i wtedy szedłem dalej. 
Nie grałem w dodatek, nie wiem jak tam jest i jaka trudność.

  • Like 1
Opublikowano
18 minut temu, DITMD napisał(a):

Bez przesady, to jeden z najłatwiejszych soulslike’ów, dobry dla kogoś, kto nie miał wcześniej styczności z tym gatunkiem. Dwóch bossów sprawiło mi problemy, głównie ostatni, gdzie parowanie naprawdę się przydaje, oraz trochę ten, do którego wchodzi się po drabinie.

19 minut temu, Jaycob napisał(a):

Olej Odina, on wiecznie uprawia grind na tych samych mobach godzinami, żeby być nadlevelowanym, a potem pisze, że łatwo. :E 

Spokojnie ja na niego biorę dużą, a nawet bardzo dużą poprawkę :)

24 minuty temu, Reddzik napisał(a):

Ja taki casul który korzysta gdzie można z pomocy npców czy duchów w soulsach, ułatwia sobie granie i nigdy nie farmiłem jak głupi, jedynie jak potrzebuję to zdarzy się wbić z 2-3lvle, ale większości dobijam dusze, bo nie chcę iść na bossa by je stracić, to ubiję kilka mobów by zrobić lvl up. To jest moja taktyka i idzie jak idzie, nawet w Lies of P, który lubi taktykę na kontrach, powiem że nawet mi wychodziło sparować bossa, choć wolałem robić uniki, bo nie byłem w tym najlepszy. Dla mnie to szkoda czasu farmić tyle godzin, zapewne w takich grach jestem lekko ponad lvl ale nigdy przesadnie nie byłem. W nowe lokacje, bossy to wolałem iść na czysto bez dusz, dlatego dobijałem lvl up(gdy było ok 40-50% do lvl inaczej nie zawracałem sobie głowy) i wtedy szedłem dalej. 
Nie grałem w dodatek, nie wiem jak tam jest i jaka trudność.

To ja podobnie jak mi mało dusz brakowało, to też farmiłem, ale tylko tyle ile było potrzebne. Najgorzej jak już wbiłem na bossa z duszami... to skupiałem się aby je zebrać na początku i temu zamiast skupić się na walce, to skupiałem się na zebraniu dusz... i to się zawsze źle kończyło, jak już powiedziałem sobie olać dusze, to już po walce do zebrania było całe 0 :) ale do tego już przywykłem, ale pierwsze takie tracenie doprowadzało do szewskiej pasji :P

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
36 minut temu, Reddzik napisał(a):

Ja taki casul który korzysta gdzie można z pomocy npców czy duchów w soulsach, ułatwia sobie granie i nigdy nie farmiłem jak głupi, jedynie jak potrzebuję to zdarzy się wbić z 2-3lvle, ale większości dobijam dusze, bo nie chcę iść na bossa by je stracić, to ubiję kilka mobów by zrobić lvl up. To jest moja taktyka i idzie jak idzie, nawet w Lies of P, który lubi taktykę na kontrach, powiem że nawet mi wychodziło sparować bossa, choć wolałem robić uniki, bo nie byłem w tym najlepszy. Dla mnie to szkoda czasu farmić tyle godzin, zapewne w takich grach jestem lekko ponad lvl ale nigdy przesadnie nie byłem. W nowe lokacje, bossy to wolałem iść na czysto bez dusz, dlatego dobijałem lvl up(gdy było ok 40-50% do lvl inaczej nie zawracałem sobie głowy) i wtedy szedłem dalej. 
Nie grałem w dodatek, nie wiem jak tam jest i jaka trudność.

Ja w tego typu gry gram w grudniu jak wszystko już przejdę.

Ostatnio w Wuchangu 20h wbijałem lvl bo nie dawałem rady z bossem:red:

53 minuty temu, DITMD napisał(a):

Bez przesady, to jeden z najłatwiejszych soulslike’ów, dobry dla kogoś, kto nie miał wcześniej styczności z tym gatunkiem. Dwóch bossów sprawiło mi problemy, głównie ostatni, gdzie parowanie naprawdę się przydaje, oraz trochę ten, do którego wchodzi się po drabinie.

Trudność tego po drabinie polegała tylko na tym że było 5 mobów do wbijania lvl:E

Edytowane przez ODIN85
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

Ja też nie bawię się w farmienie, uczę się movesetu bossa, potem uniki, parowanie i tyle. Grind przed bossem to już easy mode. W większości przypadków, jak już to ogarniesz i wyjdzie ci w walce, bossowie są karceni i nie mają nic do powiedzenia.

Edytowane przez DITMD
  • Like 1
Opublikowano

Otoż to, i ile czasem by trzeba było grindować... już pomijając fakt, że jak już się bossa nauczysz to czy masz 1lvl, czy 20 leveli ponad "normę" to już go się klepie :) w takich grach grindowanie jest bez sensu, ponieważ jak się bossa nie ogarnia to tutaj wwuj wyższy lvl może :kupa: dać. 

  • Upvote 1
Opublikowano
39 minut temu, DITMD napisał(a):

Ja też nie bawię się w farmienie, uczę się movesetu bossa,

Ja nie mam też takiej ochoty, siły i samozaparcia by się skupiać aż tak na walce i uczyć się wszystkiego na swoich błędach. Po kilku nieudanych próbach odpalam YT z walką z danym bossem i to nie musi być jakiś super speedruner, nawet zwykły wyjadacz, który się męczy i oglądając taką walkę dopatruję się plusów minusów nawet własnych błędów- ja swojej gry nie nagrywam., wtedy dopatruję się czy dany unik zrobić w prawo lewo czy może sparować jak się uda itp. Tak analizuję walkę, czasem na filmiku wydaje się "przecież to takie proste, banalne" potem odpalam grę i staję do walki z bossem, który mnie nadal leje ale to oglądanie trochu pomogło, bo już za kilka prób go ubijam, a tak musiałbym się z nim męczyć, samemu bym się powoli wściekał, a to nie na tym polega granie.  

Korzystam z wszelkiej pomocy w grach soulslike, bomby, łuk, czasem jakieś blokowanie moba jak się uda, atakowanie z wysokości a on nic mi nie może zrobić, lurowanie łukiem po jednym zamiast wskoczyć do walki z kilkoma naraz. Boss to wiadomo, mniej więcej opisałem jak to wygląda. Zdarza się pomęczyć z godzinę, może dłużej ale nigdy za długo, bo na to nie mam cierpliwości, odpalenie YT pomaga zrozumieć słabe i mocne strony bossa jak i samemu zobaczyć co się zrobiło źle. 
W Elden Ringu trzeba było jakoś kombinować, szczególnie dodatek to był masakryczny. Dlatego też w większości grach tego typu idę pod siłę, tank z tarczą o ile gra pozwala.  

  • Like 1
Opublikowano

To ja robię podobnie, tylko analizuję na tubie :) puszczam sobie SL1 no parry itp itd i oglądam, jak już mam dość. Najbardziej to zapadła mi w pamięci walka z Midirem, gdzie miałem całą kartkę A4 napisaną, co kiedy robi i jak unikać :E po 3 dniach udało mi się gada zabić. A walka na filmiku to zawsze banał jest :E tak właśnie się napaliłem na DS3, gdzie już samo dojście do pierwszego bossa było wyzwaniem, później xxx prób pokonania go i jak już padł, to druga faza... ale jak sobie poradziłem, to myślę że teraz już z górki będzie... :rotfl2::metal: a prawda okazała się bardzo brutalna :D .

 

Co do pomocy, to staram się grać bez tzn duchy czy przywoływania. I tak ER przeszedłem, choć już przy Radhanie miałem zamiar przyzwać łzę, ponieważ druga faza była by w miarę spoko, ale tych błyskawic i świateł było za dużo, naprawdę :kupa: tam widać i już mnie frustracja wzięła. W trylogii DS-ów czasem mnie też frustracja brała i próbowałem cheesy... nosz awruk to było trudniejsze niż same walki z bossami i przy DS2 zrobiłem dwa razy przy Manusie to go z łuku zapierdzieliłem( chyba 300 albo 500 strzał :E ) i przy gangsquadzie... to ich tam ganc popierdzieliło i olałem te dwa wilki z dodatku, wiadomo raczej dlaczego... popieprzone renifery :E

  • Like 1
Opublikowano

Ja nigdy tak nie robię, żeby tłuc bossa tak długo aż padnie. Jak nie mogę przejść danego bossa, to robię sobie przerwę od gry, potem wracam z czystą głową i go klepię. Nie męczę się godzinami z bossem, bo to nie ma sensu. Czasami też zdarza mi się odpalić YT, żeby obczaić taktykę na danego bossa, po czym wracam do gry i rzadko kiedy ją stosuję  :E

Opublikowano (edytowane)

Ja gram po swojemu., Odin po swojemu. Używam tego co daje gra, czy to ułatwia mocno czy nie ale taki jest ten system, mi to pasuje. Nie wywyższam się czy ubiłem solo czy nie, są bossy gdzie nie ma nikogo do przywołania więc gram tak jak na to pozwala gra. 
Na przykład taki średni soulslike o nazwie Steelrising w który grało się bardzo fajnie, pamiętam jak używałem bomb na bossy, jednego pokonałem samymi bombami nawet się nie zbliżył, "cheesy"? No tak, ubity? Tak. Korzystam z tego co daje gra, a czy to jest ułatwienie czy nie to już inna sprawa, na pewno nie mam zamiaru utrudniać sobie gry, która jest w sama sobie "trudna"( tutaj w "" bo każdy z nas ma inną tolerancję na to słowo), akurat Steelrising nie było trudną grą, a wręcz banalną jak porównamy do Lies of P, i nie mam na myśli przez używanie bomb, bo były one drogie i miałem ich tylko kilka, tylko jednego bossa tak udało się załatwić. Gra nie była trudna, mi się podobała, miała to coś w sobie.

Edytowane przez Reddzik
Opublikowano (edytowane)

Grind to nie żaden easy mode, a jedynie większy margines błędu. :E Nawet z wysokim levelem zbierzesz bęcki, jeśli nie nauczysz się movesetu i timingu. 

Dlatego podoba mi się system w Sekiro, nie da się przefarmić grę, a liczy się tylko czysty skill.  

Jak nie ogarnie się: parowania, timingu, łamania postury to się utknie. 

Edytowane przez Jaycob
  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

Jeśli konkretnie przygrindujesz, boss może paść na strzała lub dwa i w zasadzie nie musisz się niczego uczyć, bo zginie zanim zdąży stanowić jakiekolwiek zagrożenie dla ciebie. Im dłuższa walka, tym masz większe szanse na to, że popełnisz błąd i zginiesz, szczególnie jak jesteś na niższym levelu, masz mało hp, a boss ma ataki, które mają cię na hita.

Edytowane przez DITMD
Opublikowano
8 minut temu, DITMD napisał(a):

Ja nigdy tak nie robię, żeby tłuc bossa tak długo aż padnie. Jak nie mogę przejść danego bossa, to robię sobie przerwę od gry, potem wracam z czystą głową i go klepię. Nie męczę się godzinami z bossem, bo to nie ma sensu. Czasami też zdarza mi się odpalić YT, żeby obczaić taktykę na danego bossa, po czym wracam do gry i rzadko kiedy ją stosuję  :E

A to ja też takim masochistom nie jestem, jak w danym dniu kilka razy mi nie poszło, to olewałem i oglądałem jak go biją na SL1 :) to mi zawsze jakiś taki boost dodaje, oni go bez levelowania robią to ja z levelowaniem nie dam rady? :D 

 

Też staram się korzystać z tego co gra oferuje, ale sobie powidziałem że będę walczył sam i się tego trzymam, nie że to uwłacza moje umiejętności ale takie moje postanowienie i niechcę aby było "łatwo" Co do mojego grania, to też nie używam itemów, jedynie lecznicze, ale jakieś buffy itp itd to może z ciekawości skorzystałem, i też trzymałem na czarną godzinę, która nie nadeszła :E

Opublikowano
6 minut temu, DITMD napisał(a):

Jeśli konkretnie przygrindujesz, boss może paść na strzała lub dwa i w zasadzie nie musisz się niczego uczyć, bo zginie zanim zdąży stanowić jakiekolwiek zagrożenie dla ciebie.

Chyba na NG+, gdzie masz wyśrubowane statystyki, bo przy pierwszym playthrough nigdy boss nie padł mi na hita - dwa. 

Opublikowano

Sekiro nie zagram, nie podoba mi się rytmiczna gra, bo to nie ma nic wspólnego z soulsami. Kiedyś jak miałem RX 570 8GB w 2019, to testowałem "demo"- pograłem, bo lubię japonistykę, takie klimaty ale to gra rytmiczna, która wymaga i polega tylko na parowaniu, skakaniu to nie dla mnie. Po kij mam katanę, którą używam tylko do zadania "zabójczego" uderzenia, które zje kropkę życia i zaczynamy od nowa. Nie mogę rzucić się na przeciwnika i zaciachać go kataną, bo praktycznie nic nie zada obrażeń, wszystko polega na zdjęciu postury z przeciwnika, a by to zrobić trzeba unikać, skakać czy parować ciosy= rytmiczna gra. 

Lies of P jest świetny, mi się podobało mimo, że dosyć często padałem, w nowe lokacje wchodziłem powoli, by nie zostać zaskoczony przez jakiegoś niemilca. 

Opublikowano
14 minut temu, Jaycob napisał(a):

Chyba na NG+, gdzie masz wyśrubowane statystyki, bo przy pierwszym playthrough nigdy boss nie padł mi na hita - dwa. 

Często wystarczą dobre przedmioty i buffy, nie musisz mieć nie wiadomo jak wyśrubowanych statystyk. W Eldenie ludzie biją bossów na strzała bez żadnego levelowania. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • @Phoenix. Bardzo upraszczasz do poziomu własnego nosa.
    • Wersja 9.1: (data wydania 24.10.2026) >>POBIERZ<<   Strona projektu -> https://wowo89.de/pl/tuningwindows11 Nazwa: TuningWin11(wowo89)-9.1 25H2 Wersja: 9.1 Data wydania: 24.10.2026 System: Windows10 & Windows 11 Typ: aplikacja GUI .exe Autor: wowo89     Zmiany względem wersji 9.0: - Poprawiono zadania DNS, Search Indexing Guard i starszego Latency Booster w Win10/Win11: tylko jedno wykonanie po restarcie, z usunięciem zadania przed rozpoczęciem pracy. - Dodano usuwanie znanych stałych zadań poprzednich wersji przed wykonaniem akcji z EXE lub BAT, bez usuwania zadan systemowych i innych programów. - Błąd czynności lub brak folderu aplikacji nie powoduje jej ponawiania przy następnych startach. Przy błędzie usuwania zadanie jest wyłączane, a błąd raportowany. - Naprawiono ikonę paska tytułu Win11: jest osadzona w aplikacji i dostępna także w wydaniu jednoplikowym EXE. - Wyróżniono Wsparcie autora w Win11 przyciskiem z ikoną serca i kontrastowym kolorem. - Dodano Ustawienia w GUI Win10 i Win11: automatyczna skala interfejsu oraz 80%, 90%, 100%, 110% i 125%. - Dodano zapamiętywany tryb kompaktowy i zapis ustawień wyglądu dla bieżącego użytkownika. Dopasowano początkowy rozmiar okna do obszaru roboczego monitora; przy ręcznej skali dostępne jest przewijanie interfejsu. Przebudowano interfejs Win10 i Win11: niski nagłówek, płaskie panele robocze, oddzielny pasek stanu i uporządkowane przyciski. Po zapisaniu skali zmienia się także rozmiar okna, z ograniczeniem do obszaru roboczego monitora. W wąskim oknie log przechodzi pod listę akcji, a przyciski poleceń układają się w dwóch rzędach. Usunięto przycinanie przycisków i ich napisów; sprawdzono 216 wariantów układu PL/EN/DE dla obu wersji. Przycisk Ustawienia jest stale dostępny w nagłówku obu wersji aplikacji. Zmieniono numer wersji aplikacji z 9.0 na 9.1. Ustawiono datę wydania wersji 9.1 na „24.10.2026”. Zmieniono nazwę głównego skryptu Windows 11 na „TuningWin11 9.1(wowo89).bat”. Zmieniono nazwę głównego skryptu Windows 10 na „TuningWin10 9.1(wowo89).bat”. Zaktualizowano GUI Windows 11 tak, aby uruchamiało skrypt BAT wersji 9.1. Zaktualizowano GUI Windows 10 tak, aby uruchamiało skrypt BAT wersji 9.1. Zaktualizowano tytuły okien, nagłówki i teksty informacyjne GUI dla wersji 9.1. Zaktualizowano komunikaty o brakującym pliku BAT, aby wskazywały pliki wersji 9.1. Zaktualizowano metadane projektu WinUI do wersji 9.1.0 / 9.1.0.0. Zaktualizowano metadane launcherów TuningWin11 i TuningWin10 do wersji 9.1.0.0. Zaktualizowano nagłówki pomocniczych skryptów APP oraz APP-Win10 do wersji 9.1. Zaktualizowano tekstowe pliki paczki dystrybucyjnej dist do wersji 9.1. Phone Link / Smartphone-Link po naprawie korzysta z jednorazowego uruchomienia RunOnce po następnym restarcie, bez dodawania stałego zadania do Harmonogramu zadań. Naprawa Phone Link / Smartphone-Link usuwa ewentualne stare zadania harmonogramu powiązane z TuningWin i Phone Link. Punkt 3 „Tuning RetroPC” w edycjach Win11 i Win10 został przeniesiony z BAT bezpośrednio do EXE. W punkcie 3 poprawiono profil RetroPC: nie wyłącza już ScheduledDefrag/TRIM, ustawia lżejszy tryb usług na manual, zachowuje zgodność Phone Link i czyści TEMP rekurencyjnie. Punkt 3 wykrywa teraz profil dysku systemowego HDD/SSD oraz typ komputera laptop/desktop i pokazuje wynik w logu. Dla systemów na HDD punkt 3 stosuje mocniejszy profil RetroPC: wyłącza SysMain i Windows Search, aby ograniczyć pracę dysku w tle. Dla laptopów punkt 3 ustawia łagodniejsze czasy zasilania na baterii, zamiast bezwarunkowo blokować uśpienie jak na desktopie. Punkt 3 pyta, czy zachować Phone Link / Smartphone-Link; przy odpowiedzi „Nie” może włączyć pełniejsze ograniczenie aplikacji w tle. Punkt 3 dodatkowo ogranicza sugestie, Spotlight, Widgets/News/Chat/Copilot, Delivery Optimization i cache graficzne dla lżejszej pracy na starszych komputerach. Punkt 3 ma teraz wybór profilu RetroPC: Bezpieczny, HDD / stary PC oraz Extreme. Profil HDD / stary PC włącza tryb minimum pisania po dysku: ogranicza wyszukiwanie web/cloud, ostatnie pliki, częste foldery, kolejki WER i aktualizacje czasu ostatniego dostępu NTFS. Profil Extreme dodatkowo ogranicza wybrane usługi tabletu, udostępniania internetu, Xbox, OneDrive, map, opinii użytkownika i zadania raportowania, aby mocniej odciążyć bardzo stare komputery. Rozbudowano punkt 13 „Cofanie ustawień do fabrycznych”, aby odwracał nowe ustawienia z profili RetroPC, HDD / stary PC i Extreme. Punkt 13 przywraca teraz domyślne ustawienia NTFS, wyszukiwania, OneDrive, Delivery Optimization, AI/Copilot/Recall, Spotlight, powiadomień, prywatności aplikacji i zadań harmonogramu. Punkt 13 usuwa dodatkowe wpisy Explorera tworzone przez tuning, w tym folder GodMode z pulpitu i zmianę widoczności OneDrive w panelu bocznym. Przywracanie Phone Link / Smartphone-Link w punkcie 13 nie otwiera już automatycznie Microsoft Store; naprawia konfigurację i pozostawia instalację aplikacji mechanizmowi przywracania usuniętych aplikacji. Naprawiono punkt 14 w wersji EXE WinUI: debloat jest wykonywany bezpośrednio przez program i nie uruchamia już restartu z sekcji BAT. Dodano zabezpieczenie w skryptach BAT, aby wywołanie punktu 14 z trybu GUI nigdy nie restartowało komputera automatycznie. Uzupełniono paczkę dist o pomocniczy skrypt czyszczenia Spotify używany przez punkt 14 z poziomu EXE. Naprawiono zatrzymywanie usług Windows Update podczas czyszczenia, aby skrypt nie czekał na ręczne potwierdzenie zatrzymania usług zależności. Poprawiono usuwanie folderu Windows.old na niemieckich systemach: narzędzie takeown dobiera teraz właściwą odpowiedź dla języka systemu zamiast wymuszać tylko „Y”. Poprawiono naprawę kodowania logów winget, aby niemieckie znaki nie wyświetlały się jako uszkodzone sekwencje. Poprawiono przewijanie logu w EXE: po dopisaniu nowych wpisów widok pozostaje przy ostatniej linii zamiast wracać na początek. Dodano ochronę przypiętych skrótów paska zadań podczas czyszczenia, RetroPC, debloatu i uruchamiania fragmentów BAT z EXE, aby nie znikały m.in. Task Manager i Eksplorator plików. Dodano bezpiecznik dla Microsoft Edge przy usuwaniu aplikacji: Edge jest pomijany, gdy nie wykryto innej zainstalowanej przeglądarki. Poprawiono nazwę pozycji Panel sterowania w menu prawokliku pulpitu: EXE przekazuje język do skryptu, a wpis jest dodawany po polsku, angielsku albo niemiecku zgodnie z wybranym językiem aplikacji.     W folderze znajdują się dwa pliki: * TuningWin11.exe - do używania tylko na najnowszej wersji systemu Windows11 25H2 * TuningWin10.exe - dostosowany i dopasowany tak aby poprawnie działać na wszystkich wersjach systemu Windows 10 oraz na Windows11 do wersji 24H2
    • Niektorzy lubia  w zlotym papierku i mowic na to miod  A skoro ten marketing dziala ksiazkowo  to nic sie na lepsze nie zmieni.  Walka w kisielu 
    • @8V32 PcLab @Kyle Uspokójcie się obaj, albo obu zabiorę prawo wjazdu na forum. 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}