Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Suchy211 Tylko że pokazałes przykłady, ale na to że zmiany w prawie pracy i jego stosowaniu, takie jak omawiana są niezbędne. I jeszcze sporo rpacy przed nami jako krajem i społeczeństwem.

 

Przy okazji na to, jak często wygląda takie ukryte dyskryminowanie kobiet. Nie mogą awansować na część stanowisk, bo to "typowo męskie otoczenie/stanowisko/dział firmy" i "nie zrozumieja żartów, mężczyźni będą odwalać akcje" itd.

 

 

Opublikowano (edytowane)

@BadalamannJest dokładnie odwrotnie. Formułując zespół dobierasz ludzi tak aby pasowali do siebie. Cechy z pozoru obiektywne, tak jak na odpowiednie "papiery" nie zawsze są tymi najistotniejszymi, wręcz przeciwnie. Znając stanowisko na które szukasz pracownika często może okazać się, że na przykład pierwsze skrzypce grają określone cechy psychofizyczne. A kompetencje są do nauczenia. 

A tak przyjdzie mi kandydat który będzie się chciało za mną sądził twierdząc że ma lepsze kwalifikacje, podczas gdy dla mnie wystarczającym powodem jest to, że go zwyczajnie nie chce. 

Co do za filozofia do nadawania komuś prawa bycia wybranym poprzez odebranie komuś prawa wyboru.

Jak się umawiasz na randkę, to też każdej dajesz szansę? Czy sobie jednak wybierasz według własnego upodobania?

 

A i dopecyzuj dlaczego pokazałem, że te zmiany są niezbędne.

Edytowane przez Suchy211
Opublikowano
8 godzin temu, Suchy211 napisał(a):

@LeBomBJajco a nie wymyślam. Podałem ci miks delikatnie zmienionych sytuacji do jakich dochodziło u nas w firmie. Cyrki tylko z tego były. Każda z tych osób już nie pracuje. Niektóre zostały zwolnione, inne same nie wytrzymały atmosfery jaka się wokół nich wytworzyła. Sorry, ale to ty masz infantylne i idealistyczne podejście i ewidentnie brak co obycia ze stosunkami międzyludzkimi jakie potrafią wystąpić w organizacji.

 

Poza tym z tego co piszesz ten przepis jest faktycznie po Jajco. No i po co nam puste przepisy? Które nie robią nic innego jak prowokują tworzenie tak zwanych sztucznych warunków. 

@LeBomB
Już Ci dobrze napisał, że ten przepis nic nie zmienia w tym, że zatrudniasz kogo chcesz.

 

Po prostu nie może być dyskryminacji w ogłoszeniach i rekrutacji. Ot, tylko tyle.

Ale koniec końców wybierasz tego kto ci pasuje do zespołu. Jak koneicznie chcesz kobietę - to zaprosisz kobiety na rozmowę.

 

Niemniej jednak o życie rodzinnie wypytywać ich nie możesz (o męża/ chłopaka, dzieci, psy koty). 

Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, GordonLameman napisał(a):

 

Niemniej jednak o życie rodzinnie wypytywać ich nie możesz (o męża/ chłopaka, dzieci, psy koty). 

Wiem, że nie można i nie chodzi mi o to aby było można. Bardziej o możliwość wyboru kryteriów według jakich dobieramy pracowników do zespołu. A doświadczenie mówi, że nie zawsze te moralnie czy politycznie najbardziej poprawne są tymi najlepszymi. Dzisiaj bezosobowe neutralne oferty pracy z uważaniem co się pisze w ogłoszeniu, i nie chodzi o jakieś rzeczy typu "długość penisa we wzwodzie" tylko rzeczy typu płeć, czy wskazanie jako cechy pożądanej wysokiej teżyzny fizycznej, czy na przykład niskiego wzrostu czy małej wagi, z powodów czysto praktycznych. (Trochę mi się przypomina tutaj pewna afera z aktorami z karłowatością. Gdzie do roli karła nie można preferować, no cóż, aktorów z karłowatością. Nie wiem czy to ostatecznie przeszło).

59 minut temu, blabla123 napisał(a):

Kiedyś to były czasy. Patrzysz na CV ze zdjęciem i od razu wiesz czy potencjalny debil czy nie. Teraz nawet zdjęć nie dodają :E 

Ja się boje, że to się skończy na randce w ciemno. A pierwszego dnia pracy zobaczysz człowieka, którego znasz i zupełnie nie trawisz, czy wręcz nienawidzisz. To jest nadanie komuś prawa bycia wybranym poprzez odebranie komuś prawa wyboru. Nie tędy droga.

Edytowane przez Suchy211
Opublikowano (edytowane)
5 minut temu, Suchy211 napisał(a):

Wiem, że nie można i nie chodzi mi o to aby było można. Bardziej o możliwość wyboru kryteriów według jakich dobieramy pracowników do zespołu. A doświadczenie mówi, że nie zawsze de moralnie czy politycznie najbardziej poprawne są tymi najlepszymi. Dzisiaj bezosobowe neutralne oferty pracy z uważaniem co się pisze w ogłoszeniu, i nie chodzi o jakieś rzeczy typu "długość penisa we wzwodzie" tylko rzeczy typu płeć, czy wskazanie jako cechy pożądanej wysokiej teżyzny fizycznej, czy na przykład niskiego wzrostu czy małej wagi, z powodów czysto praktycznych. (Trochę mi się przypomina tutaj pewna afera z aktorami z karłowatością. Gdzie do roli karła nie można preferować, no cóż, aktorów z karłowatością. Nie wiem czy to ostatecznie przeszło).

 

Możesz stosować dowolne kryteria, ale to nie może być kryterium dyskryminacyjne. Mamy takie przepisy od 1996 roku w Kodeksie Pracy :) 

 

 

I to co teraz się wprowadza nie jest z tym powiazane.

 

 

 

Gdyby ktoś nie miał dość głupoty Trumpa:

 

image.png.5904ee2295f21a18a1930b01cc6c76de.png

Edytowane przez GordonLameman
Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, Badalamann napisał(a):

@Suchy211 Nie pisałem o randkowaniu tylko zatrudnianiu czy awansowaniu pracowników. To dziedzina regulowana prawem pracy. Które jest między innymi po to, by nie było dyskryminacji ze względu na płeć, religię, kolor skóry czy orientację seksualną.

To randkowanie to taka trochę przenośnia. 

A odnośnie tej dyskryminacji, przecież to już mamy. 

Tymczasem to bezosobowe traktowanie ofert to kolejny krok i OBIECUJĘ CI, że będzie kolejny. Aż dojdziemy do dnia, w którym pracodawca będzie miał do wyboru zatrudnić osobę której nie chce, albo wcale. Według twoich doświadczeń, co w takich sytuacjach robią MiŚ-ie?

 

44 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

Możesz stosować dowolne kryteria, ale to nie może być kryterium dyskryminacyjne. Mamy takie przepisy od 1996 roku w Kodeksie Pracy :) 

 

 

I to co teraz się wprowadza nie jest z tym powiazane.

 

Dobrze, cofnijmy się krok wstecz do sytuacji którą podałem. Z tą księgową powiedzmy (mężata, dzieciata), która nie jest już tylko pracownicą, ale przez wieloletnią współpracę koleżanką, której los nie jest pracodawcy obojętny. Czy wolno mi będzie zatrudnić jej koleżankę, albo powiedzmy mężczyznę którego znam, ale z przeciętnymi kwalifikacjami, ale jest zupełnie nieatrakcyjny i niezainteresowany kobietami, czy jednak będę musiał zatrudnić lepiej wykwalifikowanego, ale amanta, albo kobietę o zupełnie nieprzystających cechach osobowościowych? Bo znam naszą księgową i wiem kogo ona jest wstanie znieść a kogo nie?

Co jeśli nasza księgowa NIE CHCE do współpracy pomocnika o określonej płci i nie zamierza nawet brać takich osób pod uwagę. 

Dla mnie pracownik który jest jest ważniejszy niż jakikolwiek który mógłby przyjść. Dlaczego wiedząc już z doświadczenia, że formułując zespoły mieszane trzeba zachować ostrożność mam ryzykować, że za chwilę nie będą miał ani tego pracownika, bo po prostu sobie pójdzie, oraz księgowej, bo jej się życie rozsypie i też się zwolni? Czy to będą kryteria dyskryminacyjne? 

Jak się skończy proces, jeśli na przykład 5 kandydatów uzna sobie, że jest lepszym kandydatem i będzie z nami sądzić o to czy to one powinny zostać zatrudnione czy nie? Powinienem wtedy zwolnić pracownika którego chce? A zatrudnić którego nie chcę? U nas panuje prosta zasada, pracownik którego chcemy, albo wcale i po prostu ograniczamy określoną działalność. 

 

Reasumując, ja rozumiem te potrzeby równego traktowania i tak dalej, ale z buciorami wchodzić za daleko też nie można. Gdyby jedynym kryterium niezgodnym była sama płeć czy wyznanie, to ok. Ale na przykład sama płeć już niesie za sobą szereg zmiennych, jak siła fizyczna, zręczność, wytrwałość, cechy osobowościowe, stosunek jaki do siebie mają obje płci i tak dalej które są czynnikami i zmiennymi podczas wyboru. Dlatego na przykład wskazanie jako pożądanych określonych cech powinno być dozwolone, a zamiana tego to o krok za daleko. 

 

Tą "randkę w ciemno" z kandydatami uważam za tak prawdopodobną za jakiś czas, że niemal jestem gotów się założyć, że to w końcu wejdzie. 

 

Znowu jednak, to jest dyskusja na poziomie światopoglądowym i będziemy się tak przerzucać i nikt nikogo do niczego nie przekona. 

Edytowane przez Suchy211
Opublikowano
44 minuty temu, Suchy211 napisał(a):

Dobrze, cofnijmy się krok wstecz do sytuacji którą podałem. Z tą księgową powiedzmy (mężata, dzieciata), która nie jest już tylko pracownicą, ale przez wieloletnią współpracę koleżanką, której los nie jest pracodawcy obojętny. Czy wolno mi będzie zatrudnić jej koleżankę, albo powiedzmy mężczyznę którego znam, ale z przeciętnymi kwalifikacjami, ale jest zupełnie nieatrakcyjny i niezainteresowany kobietami, czy jednak będę musiał zatrudnić lepiej wykwalifikowanego, ale amanta, albo kobietę o zupełnie nieprzystających cechach osobowościowych? Bo znam naszą księgową i wiem kogo ona jest wstanie znieść a kogo nie?

A kto mówi, że nie możesz? :) 

44 minuty temu, Suchy211 napisał(a):

Co jeśli nasza księgowa NIE CHCE do współpracy pomocnika o określonej płci i nie zamierza nawet brać takich osób pod uwagę. 

Dla mnie pracownik który jest jest ważniejszy niż jakikolwiek który mógłby przyjść. Dlaczego wiedząc już z doświadczenia, że formułując zespoły mieszane trzeba zachować ostrożność mam ryzykować, że za chwilę nie będą miał ani tego pracownika, bo po prostu sobie pójdzie, oraz księgowej, bo jej się życie rozsypie i też się zwolni? Czy to będą kryteria dyskryminacyjne? 

Jak się skończy proces, jeśli na przykład 5 kandydatów uzna sobie, że jest lepszym kandydatem i będzie z nami sądzić o to czy to one powinny zostać zatrudnione czy nie? Powinienem wtedy zwolnić pracownika którego chce? A zatrudnić którego nie chcę? U nas panuje prosta zasada, pracownik którego chcemy, albo wcale i po prostu ograniczamy określoną działalność. 

Ja w ogóle nie wiem o czym piszesz. Myślę, że ty też nie. :) 

 

Zatrudniasz kogo chcesz. Nikt tego nie sprawdza. Dopiero tak naprawdę kandydat, którego odrzuciłeś może mieć z tym problem. Np, jeśli mu powiesz, że wygląda jak pół dolnej części pleców zza krzaka. Wtedy może cię pozwać o dyskryminację.

 

44 minuty temu, Suchy211 napisał(a):

Reasumując, ja rozumiem te potrzeby równego traktowania i tak dalej, ale z buciorami wchodzić za dlatego też nie można. Gdyby jedynym kryterium niezgodnym była sama płeć czy wyznanie, to ok. Ale na przykład sama płeć już niesie za sobą szereg zmiennych, jak siła fizyczna, zręczność, wytrwałość, cechy osobowościowe, stosunek jaki do siebie mają obje płci i tak dalej które są czynnikami i zmiennymi podczas wyboru. Dlatego na przykład wskazanie jako pożądanych określonych cech powinno być dozwolone, a zamiana tego to o krok za daleko. 

A kto wchodzi z buciorami? Wbrew temu co tam wyżej halucynowałeś - nie ma urzędu ds. zatrudniania, który zatwierdza wybory w firmach :E 

Każdy zatrudnia kogo chce, a jedynie niezatrudniony kandydat może próbować coś robić z dyskryminacją. Dlatego jest dość istotne, aby zachować sobie przez 3 lata dokumenty z rekrutacji - np. wynik testu, który kandydat wypełnił. 

 

I tyle.

 

44 minuty temu, Suchy211 napisał(a):

Tą "randkę w ciemno" z kandydatami uważam za tak prawdopodobną za jakiś czas, że niemal jestem gotów się założyć, że to w końcu wejdzie. 

No i mylisz się tu jak hubio. 

44 minuty temu, Suchy211 napisał(a):

 

Znowu jednak, to jest dyskusja na poziomie światopoglądowym i będziemy się tak przerzucać i nikt nikogo do niczego nie przekona. 

Tylko różnica jest taka, że mnie mimo wszystko zdarza się doradzać firmom z zakresu prawa pracy, a i sam robiłem niedawno rekrutację do swojego zespołu, a ty coś tam wyżej zmyślałeś, nie mając niestety pojęcia jak to wygląda od strony praktycznej i prawnej. 

Opublikowano (edytowane)

W tym Krakowie to jest aż tak biednie że muszą kombinować jak wyciągać jeszcze więcej kaski od ludzi.

Teraz sobie wymyślili że nie będzie biletu 20 minutowego ale 15 i to za tą samą cenę.

Więc tak czy siak ktoś będzie musiał dokupić drugi za tą samą cenę lub kupić droszy na więcej minut. Jakby nie patrzeć na tym też zarobią.

 

https://cowkrakowie.pl/2025/12/zmiany-w-biletach-mpk-krakow-znika-bilet-20-minutowy

Edytowane przez sabaru128
Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, GordonLameman napisał(a):

Możesz stosować dowolne kryteria, ale to nie może być kryterium dyskryminacyjne.

Wymień nam "nieposiadającym wiedzy" kryteria dyskryminacyjne. Tylko może wysil się i trochę szerzej niż AI na głównej.

Edytowane przez Suchy211
Opublikowano (edytowane)
18 minut temu, GordonLameman napisał(a):

AI na głównej? Nie rozumiem. 
 

 

Zerknij do art. 11[3] kodeksu pracy. Akurat będziesz miał wysiłek żeby to znaleźć :) 

Dobrze, potrzebuję zatrudnić osobę, która często będzie wchodzić po drabinie, dźwigać 50 kilowe worki we dwoje, pracować w brudzie i/lub smrodzie. (Bardzo) dobrze by było, gdyby to była także osoba niska i lekka. Jak sformułować ogłoszenie o pracę, aby dawało do zrozumienia, że osoba otyła, z jedną ręką oraz kobiety jej nie dostaną jednocześnie nie łamiąc tego nowego przepisu jak i wcześniejszych dotyczących dyskryminacji?

Zanim napiszesz, że zmyślam, no nie nie zmyślam. To jest przynajmniej cząstkowy profil na jedno ze stanowisk u nas. 

 

Edytowane przez Suchy211
Opublikowano
17 minut temu, Suchy211 napisał(a):

Dobrze, potrzebuję zatrudnić osobę, która często będzie wchodzić po drabinie, dźwigać 50 kilowe worki we dwoje, pracować w brudzie i/lub smrodzie. (Bardzo) dobrze by było, gdyby to była także osoba niska i lekka. Jak sformułować ogłoszenie o pracę, aby dawało do zrozumienia, że osoba otyła, z jedną ręką oraz kobiety jej nie dostaną jednocześnie nie łamiąc tego nowego przepisu jak i wcześniejszych dotyczących dyskryminacji?

Zanim napiszesz, że zmyślam, no nie nie zmyślam. To jest przynajmniej cząstkowy profil na jedno ze stanowisk u nas. 

 

Naprawdę dalej nie rozumiesz? 
 

Skoro masz obiektywne kryterium dot dźwigania - to nie masz dyskryminacji. 

Opublikowano
9 minut temu, hubio napisał(a):

Dosyć przerażające jest to, że prawie 20% wyborców chce głosować na brauna+mentzena. Żeby się jeszcze nie okazało w przyszłości, że zatęsknimy za PiS :) 

Ale te dane nie wynikają z tego że Polacy tak kochają Brauna czy Mentzena, raczej coraz bardziej nienawidzą PISu i PO wraz z przystawkami, ludzie chcą zmian, chcą taniej energii, płatnej pracy, działającej służby zdrowia i godnej emerytury

Opublikowano
1 godzinę temu, ptys napisał(a):

Ale te dane nie wynikają z tego że Polacy tak kochają Brauna czy Mentzena, raczej coraz bardziej nienawidzą PISu i PO wraz z przystawkami, ludzie chcą zmian, chcą taniej energii, płatnej pracy, działającej służby zdrowia i godnej emerytury

I Memcen który stracił partię bo sprawozdania finansowego nie umie napisać im to zapewni? xD

Opublikowano
3 godziny temu, Zdzisiu napisał(a):

Z jednej strony jest zakaz dyskryminacji a z drugiej jakieś rozbieżności w normach ile kto w zależności od płeci może podnosić albo w wieku emerytalnym. I gdzie tu jakaś spójność przepisów? 

to proste, zapomniales o jednym: to juz pozytywna dyskryminacja

Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, GordonLameman napisał(a):

Fajna dziewczyna była, jak na standardy konfederacji. Ale jak trafiła do Europarlamentu kompletnie jej odbiła szajba, albo inaczej, pokazała czym faktycznie jest. Spokojnie mogłaby z Braunem te świece gaśnica gasić. Ale ze 2-5% nasieniowców i fanatyków za sobą do Brauna pociągnie.

Edytowane przez Suchy211

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...