Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
55 minut temu, LeBomB napisał(a):

Nie wiem czy pamiętasz takie czasy, ale kiedyś niedziele w wielu branżach były wolne. Sklepy w soboty też były zamknięte, potem w latach 90. sklepy w soboty były czynne do 12-13 i jakoś wszyscy żyli, dawali radę. Jak się zaczęły budować markety i galerie handlowe, to przyszła "moda" na niedzielne wypady do galerii.

Pamiętam, że soboty były normalnymi dniami pracy, ba nawet chyba szkoły były czynne.

Sklepów zamkniętych w soboty nie kojarzę, zamykających się wczesnym popołudniem owszem, ale i teraz takie są.

 

Powiem tak, skoro ludzie chcieli robić zakupy w niedzielę, to był na to popyt. Prawa rynku zmieniły godziny otwarcia sklepów i tyle.

14 minut temu, Suchy211 napisał(a):

To nigdy nie był, nie jest i nie będzie wybór, niezależnie od tego co powiesz.

To jest wybór i zawsze będzie.

Napiszę to jeszcze raz, nikt nie zmusza do pracy w handlu, ba generalnie nikt nie zmusza do pracy.

Nikt nie zmusza na godzenie się na dowolne warunki pracy w handlu, jeżeli ludzie pracują w niedzielę, to znaczy że się na takie warunki zgodzili.

 

Ponoć ludzi do pracy w sklepach brakuje, więc zatrudniający się mają możliwość presji na warunki zatrudnienia. Zatem dlaczego godzą się na na rozwalone weekendy?

Dla mnie to oznacza, że po prostu im taka robota w dni zwykle wolne nie przeszkadza, że wyżej stawiają możliwość zarabiania niż wolnego. Dlaczego im to odbierać?

 

Jeżeli są obawy o nadużywanie pracowników, o brak zapewnionego im odpowiedniego odpoczynku, to można to uregulować.
Np. zapisać że należą się minimum dwa wolne weekendy w miesiącu. że stawki za pracę w weekend są odpowiednio wyższe.

Właściciele sklepów to sobie przekalkulują, co im się opłaca, co nie.

21 minut temu, Suchy211 napisał(a):

A pracownicy tych marketów? Niech się walą. Niech chodzą sami na spacer kiedy ich bliscy są w pracy lub w szkole kiedy oni mają wolne.

Ale zdajesz sobie sprawę, że branż gdzie grafik w rodzinie się rozjeżdża jest znacznie więcej?

Ba są takie, gdzie rodzina się nie widzi przez większość tygodnia, czy nawet kilka tygodni.
Powiem więcej, wiesz jak ciężko się z kolegami z pracy umówić na rower w weekend? A to jakaś impreza rodzinna, a to coś innego, a to żona/dziewczyna już coś zaplanowały. No po prostu się nie da ;)

 

Każda praca ma swoją specyfikę i niedogodności. Sam niby jestem pracownikiem biurowym i po 5x8h mam wywalone. No ale są okresy, kiedy trzeba pracować poza biurem, bywa że cały tydzień (roboczy), czasem kilka z rzędu w rozjazdach (niektórzy tak potrafili ponad miesiąc).

Skoro nadal pracuję w tym samym miejscu, to się godzę na takie warunki, to mój wybór i prawo generalnie nie daje mi tutaj żadnej ochrony przed takimi ciągłymi delegacjami. Nie widzę zatem podstaw, do tego żeby handel był jakoś uprzywilejowany w tym względzie, że mają mieć zagwarantowane wszystkie weekendy wolne.

 

Wspomniane więzy społeczne, to już wybór samych ludzi. Jeżeli widząc jak dana praca wpływa na kontakty z rodziną czy znajomymi, to chyba ważą co jest istotniejsze. Jak wybierają pieniądze i pracę, to chyba ich wolny wybór, więc czemu zmuszać do czegokolwiek i robić im na siłę dobrze?

Czasami mam wrażenie, że większość obrońców praw pracowników handlowych kompletnie nie pyta tych pracowników czego by chcieli, tylko ciągną swoimi przekonaniami czy "sumieniami".

Opublikowano
2 godziny temu, voltq napisał(a):

Czy 4850 zł brutto gdzie 4666 zł brutto to najniższa krajowa to jest dobra płaca ? To z tobą jest coś nie tak jeżeli tak uważasz

A gdzie ja napisałem że uważam, że dobra? Nigdzie. Tylko przynajmniej nie próbuję się oszukiwać, że część ludzi i tak będzie zarabiało najniższą krajową. Jak wszystkim podniesiesz pensję do 7000 zł bo taką uznasz za godną, to te 7000 zł stanie się najniższą i wszystkie koszty podskoczą o tyle, że te 7000 będzie warte tyle co teraz 4000 zł. Błędne koło.

Co do ludzi zatrudnianych na umowę zlecenie w marketach, to nie wiem gdzie tak robią, bo też znam osoby pracujące w sklepach różnych dużych sieci i wszyscy mają umowę o pracę.

2 godziny temu, Bono_UG napisał(a):

Powiem tak, skoro ludzie chcieli robić zakupy w niedzielę, to był na to popyt. Prawa rynku zmieniły godziny otwarcia sklepów i tyle.

Bardzo dużo osób po galeriach w niedzielę po prostu chodziło, nie robiąc żadnych zakupów. Obrotowo w niektórych miastach było to kompletnie nieopłacalne. 

Znów po prostu obracamy się w potrzebach i wymaganiach mieszkańców dużych miast, zapominając że miasteczka i miejscowości po kilka czy kilkanaście tysięcy mieszkańców też obecnie mają markety i nie wszędzie jest taka potrzeba by były czynne, a są czynne bo muszą, choćby ze względu na przynależność do jakiejś sieci.

 

 

Opublikowano
2 godziny temu, Bono_UG napisał(a):

To jest wybór i zawsze będzie.

Napiszę to jeszcze raz, nikt nie zmusza do pracy w handlu, ba generalnie nikt nie zmusza do pracy.

Nikt nie zmusza na godzenie się na dowolne warunki pracy w handlu, jeżeli ludzie pracują w niedzielę, to znaczy że się na takie warunki zgodzili.

 

Ponoć ludzi do pracy w sklepach brakuje, więc zatrudniający się mają możliwość presji na warunki zatrudnienia. Zatem dlaczego godzą się na na rozwalone weekendy?

Dla mnie to oznacza, że po prostu im taka robota w dni zwykle wolne nie przeszkadza, że wyżej stawiają możliwość zarabiania niż wolnego. Dlaczego im to odbierać?

Jeść i pić też nie mówisz. Umrzesz jak nie będziesz tego robił, ale nie musisz. Jest tylko jedna rzeczy którą wszyscy musimy bezwzględnie. Wszystkie pozostałe są warunkowe. Jestem kierownikiem niższego/średniego szczebla i wiesz co. Po kilku razach gdy ktoś odmówi, po prostu dostaje z buta i już. Szukamy kogoś innego. Znajdzie się to się znajdzie, nie to robimy po porostu mniej i tyle. Zdarzało się że prezes przychodził na zbiórkę i pytał o chęć pracy w niedzielę. "Tak prezesie, oczywiście prezesie". A co ja się płaczu i jazgotu nasłuchać musiałem kiedy prezes wyszedł to moje.

Opublikowano
3 godziny temu, LeBomB napisał(a):

Bardzo dużo osób po galeriach w niedzielę po prostu chodziło, nie robiąc żadnych zakupów. Obrotowo w niektórych miastach było to kompletnie nieopłacalne. 

Znów po prostu obracamy się w potrzebach i wymaganiach mieszkańców dużych miast, zapominając że miasteczka i miejscowości po kilka czy kilkanaście tysięcy mieszkańców też obecnie mają markety i nie wszędzie jest taka potrzeba by były czynne, a są czynne bo muszą, choćby ze względu na przynależność do jakiejś sieci.

Zgoda z jednym wyjątkiem. Na tzw. prowincji ludzie naprawdę czasem wolą zrobić tę niedzielę jeszcze, bo dodatkowe kilka groszy jest. I za bardzo nikt nie patrzy na to, że tzw. kierownictwo wymaga, bo i tak chętni zawsze są.

@Suchy211 Wiesz co, tego to nigdy nie rozumiałem. Taki "prezes" to powinien być zagryziony w tych mniejszych połecznościach za wyzyskiwanie ludzi, że powinien sam zrezygnować. A jednak ludzie lgną do niego, podlizują się

Opublikowano (edytowane)
55 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Spora w kwestii tego jak się to robi. 
Zabijałeś kiedyś karpia?

Karpia nie ale inną rybę tak i nie wiedzę różnicy gdzie ona została zatłuczona. Po za tym jeżeli ty myślisz że jak się rybę ubije humanitarnie w jakiś inny sposób to jest lepiej dla rybki i mniej cierpi to nasłuchałeś się głupot wymyślonych chyba przez sprzedawców tych ryb i chyba tylko po to żeby skruszyć sumienie takich jak ty. Dla ryby takie coś to jest cierpienie w każdym przypadku. Chcąc oszczędzić cierpienia rybom to trzeba było całkowicie wprowadzić zakaz sprzedaży ryb. Ale idąc tym tokiem myślenia to i na inne zwierzęta też by to trzeba było zrobić. W tedy to chyba jadł byś samą trawę.

Edytowane przez sabaru128
Opublikowano
48 minut temu, NotQuite napisał(a):

Zgoda z jednym wyjątkiem. Na tzw. prowincji ludzie naprawdę czasem wolą zrobić tę niedzielę jeszcze, bo dodatkowe kilka groszy jest. I za bardzo nikt nie patrzy na to, że tzw. kierownictwo wymaga, bo i tak chętni zawsze są.

Na zleceniu tak, na umowie o pracę obecnie nie ma żadnych dodatków jeżeli 40 godzinny tydzień pracy nie zostanie przekroczony.

 

@sabaru128 jeżeli nie widzisz różnicy między wyjęciem z wody i zabiciem ryby, a targaniem jej w reklamówce, rzuceniem w domu nie wiadomo gdzie, nie wiadomo czy się najpierw udusiła, czy może ktoś robi to w jakiś chory sposób, to nie ma o czym dyskutować. 

Opublikowano
18 minut temu, sabaru128 napisał(a):

Karpia nie ale inną rybę tak i nie wiedzę różnicy gdzie ona została zatłuczona. Po za tym jeżeli ty myślisz że jak się rybę ubije humanitarnie w jakiś inny sposób to jest lepiej dla rybki i mniej cierpi to nasłuchałeś się głupot wymyślonych chyba przez sprzedawców tych ryb i chyba tylko po to żeby skruszyć sumienie takich jak ty. Dla ryby takie coś to jest cierpienie w każdym przypadku. Chcąc oszczędzić cierpienia rybom to trzeba było całkowicie wprowadzić zakaz sprzedaży ryb. Ale idąc tym tokiem myślenia to i na inne zwierzęta też by to trzeba było zrobić. W tedy to chyba jadł byś samą trawę.

Oczywiście, że oszczędzasz im cierpienia jeśli robią to profesjonaliści.

to jest kretynska tradycja, z którą należy zerwać. Wszystkie inne ryby kupujemy zabite. Czemu Karpia chcesz mieć żywego? 
jakie jest logiczne uzasadnienie?

Opublikowano (edytowane)

Ale Ty wiesz, że z tego nic nie będzie? On już poprzednio brzęczał o Grenlandii i nie poczynił żadnych kroków w tym kierunku.

 

To jest niesamowite jak wszyscy zdają się wiedzieć, że Trump jest królem mówienia i nierobienia bardziej niż jakikolwiek inny polityk... A jednocześnie wklejają jego pieprzenie jakby miało to oznaczać koniec świata. :lol2:

 

 

 

A pozostając w temacie...

 

:E

Edytowane przez crush

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Bardzo lubię Wiedźmina 3, ale nie jestem wyznawcą, bez obaw.  Zresztą nie szczędziłem też krytyki przy okazji jego premiery, bo był mocno niedopracowany, łącznie z najgorszymi bugami - uniemożliwiającymi ukończenie zadań. Później ukazał się C2077 i bańka pękła. Nikt tego nie neguje i nawet na Labie nie było o to specjalnej spiny. Nie skomentuję więc kwestii gównoburzy.   Natomiast, jak zwykle, masz oczekiwania niewspółmierne do realiów, Panie wiecznie niezadowolony.  W3 od lat jest graficznym benchmarkiem, oprawa świetnie się starzeje i nadal cieszy oko. Na premierę odbiór grafiki był zdecydowanie pozytywny, powiedziałbym nawet skrajnie entuzjastyczny. To, że gra ma słabszej jakości tekstury, zdarzają się miejsca gdzie brakuje detali, która produkcja tego nie ma? Redom udało się to bardzo dobrze zamaskować i wielokrotnie ich za to chwalono. W związku z tym poniższego zdania...   Wcale mnie nie zdziwi jeśli W4 będzie klapą, a oczekiwania, że gra będzie zachwycać grafiką nie rozumiem zupełnie. Nawet nie wiem na jakiej podstawie ktoś może mieć takie nadzieje.    ... zupełnie nie rozumiem. Serio, zadajesz takie pytanie po świetnie wyglądającej (zwłaszcza jak na open world) trójce, która sprzedała się w ponad 60 milionach egzemplarzy? Nadzieja na to, że i w czwórce ten element będzie stał na równie wysokim poziomie, jest całkowicie naturalna. Nie każdy siedzi na tyle głęboko w temacie, aby wiedzieć o zmianie silnika, natomiast same oczekiwana graczy są w pełni logiczne i zrozumiałe.
    • Dla mnie ten system turowy to mega opcja. Fajna odskocznia od beat-em-upów i ciągłego naparzania. Ciekawe klasy i skille, a ciosy specjalne to już w ogóle mistrzostwo.  
    • Nie zmieniałem, płyta główna zaniża pobór prądu przez procesor i odczyt w programie jest zaniżony.    Różnice między sekcjami zasilania to kilka watów.        B760 ITX od ASRock bzdury pokazuje, na Z690 takie same ustawienia PL1/PL2 i wszystko się zgadza.       Dla 90W CPU pobór prądu z gniazdka to      Dobrze, że ASRock B860 ITX nie ma takich problemów jak B760 ITX.   Lecz tutaj porównanie jest tych platform, więc B860 wygrała konfrontację z B760, która pójdzie do żyda.  
    • Ta gra jest chora   
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...