Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@LeBomB spoko, w firmach które dbają o pracowników... pracuję w jednej firmie dużego holdingu, i jedynie co zrobili to przerwa dodatkowa 15 min, gdy jest powyżej bodajże 35...to co opisałeś to tylko tak na papierze wygląda, lub w kraju innym niż Polska, lub domowej firemce zatrudniającej 5 osób. U mnie problemem są ludzie którzy nie są zgrani, i pracodawca robi co mu się podoba i tak to niestety wygląda.

Opublikowano
9 godzin temu, Suchy211 napisał(a):

Co by to nie zmieniło, musisz przyznać, że jeżeli telewizja jest kontrolowana przez partię polityczną, to kiedy robi to PiS propaganda jest na zupełnie innym, wyższym poziomie. Nie wiem jaka jest teraz TVP, bo po pisie mam taki stres pourazowy, że nie jestem się wstanie zmusić, aby pooglądać i ocenić. Jednak zakładając że jest prorządowa postawie spora kasę, że propaganda nie jest na "AŻ TAKIM" poziomie jak obecnie w republice.

W internet PiS potrafi, ale ten co odpowiada za przekaz medialny w telewizji powinien być zwolniony.

No jest, jest. Przekaz dla debilów albo ludzi po podstawówce. Ale nie ma sensu tego po raz tysięczny powtarzać

Opublikowano

 

43 minuty temu, Ludojad napisał(a):

 

 

To może zacznę brać Vicodin, bo House też brał?

 

Opublikowano
3 godziny temu, LeBomB napisał(a):

@AndrzejTrg zdziwiłbyś się. Firmy które dbają o pracowników mają pewne rozwiązania organizacyjne, bo wiadomo że technologiczne są nierealne. Pracownicy mają przerwy co godzinę na schłodzenie się, mają zapewnioną schłodzoną wodę, możliwość wymiany tak by pracować w ciągu dnia na stanowiskach zróżnicowanych pod względem warunków itd. 

Taka ustawa to bat na "januszeksy" i ludzi którym jak czegoś nie uregulujesz przepisami, to nie pomyślą samodzielnie że komuś krzywdę robią.

 

Ale po pierwsze, te zasady są standaryzowane dla wszystkich. Po drugie standardowe zajęcia są typowe dla dużych przedsiębiorstw, gdzie pracownik faktycznie cały dzień i każdego dnia robi to samo. Do tego takie rozwiązania są często wynikiem praktyki a nie jakichś wzorków.

Natomiast MiSie których jest większość takimi rozwiązaniami dorżniesz. A przy dzisiejszym bezrobociu januszeksy po prostu tracą pracowników, bo odchodzą. kończy się tak, że komfort pracy i tak trzeba zapewnić.

Koszty związane z tymi są nierealne do zrealizowania. W najlepszym razie zapłacimy za nie w cenach produktów. W najgorszym razie kupimy produkty z kraju gdzie ter normy nie obowiązują, a sami będziemy borykać z bezrobociem i/lub dodatkowym wyludnieniem związanym z migracją zarobkową.

Ja nie mówię że warunki pracy mają być nieregulowane. Mówię, że kiedy doszliśmy do liczenia indywidualnego metabolizmu w celu zastosowania rozwiązań jak mikroklima, to to idzie już za daleko. W tej sprawie w najlepszym razie możemy poruszać się w tym samym tempie  co konkurencyjna do nas część świata.

Takie rozwiązania maja sens i szansę realizacji tylko na mocno standaryzowanych stanowiskach pracy w dużych firmach i korporacjach.

 

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, AndrzejTrg napisał(a):

@LeBomB spoko, w firmach które dbają o pracowników... pracuję w jednej firmie dużego holdingu, i jedynie co zrobili to przerwa dodatkowa 15 min, gdy jest powyżej bodajże 35...to co opisałeś to tylko tak na papierze wygląda, lub w kraju innym niż Polska, lub domowej firemce zatrudniającej 5 osób. U mnie problemem są ludzie którzy nie są zgrani, i pracodawca robi co mu się podoba i tak to niestety wygląda.

To że w jednej firmie w której pracujesz, wcale nie oznacza, że tak jest wszędzie. Mam dość obszerny ogląd w tej kwestii i powiem Ci tylko tyle, że zdziwiłbyś się.

24 minuty temu, Suchy211 napisał(a):

Takie rozwiązania maja sens i szansę realizacji tylko na mocno standaryzowanych stanowiskach pracy w dużych firmach i korporacjach.

 

Czyli sprowadzasz temat do tego, że nie regulujmy nic, bo małe firmy, które być może mają gdzieś prawa pracownika i jego zdrowie mogą upaść... Lepiej niech takie firmy "produkują" ludzi z chorobami zawodowymi, traktują ludzi jak traktują itd.

Koszty nie muszą wiązać się z dużymi inwestycjami. W wielu przypadkach wystarczy po prostu niewielka reorganizacja stanowisk pracy i mówię o reorganizacji czasu i ludzi na stanowiskach, a nie inwestycjach technicznych, bo to też wystarczy.

24 minuty temu, Suchy211 napisał(a):

Po drugie standardowe zajęcia są typowe dla dużych przedsiębiorstw, gdzie pracownik faktycznie cały dzień i każdego dnia robi to samo. Do tego takie rozwiązania są często wynikiem praktyki a nie jakichś wzorków.

Szacujesz zatem średni lub maksymalny metabolizm. Wszystko jest w normach, wystarczy pomyśleć i zapoznać się z normami, a nie ślepo patrzeć w przepis. 

Widzisz. Z jednej strony czepiasz się, że to już za duża regulacja, a z drugiej strony wymagasz żeby ta regulacja była bardzo szczegółowa określająca niemalże wszystkie możliwe do wystąpienia przypadki. Zatem czego oczekujesz? Żeby ludzie myśleli, czy brali przepis tylko "stąd dotąd" i koniec, bo wszystko ma być opisane? Jak tego drugiego, to nie dziw się, że będą wchodziły coraz większe regulacje, bo tym samym sam stwierdzasz, że wielu jest niezdolnych do użycia rozumu, żeby pomyśleć że coś komuś może szkodzić.

 

Powiem tak, wyją januszeksy i ludzie którym nie pasuje wszystko i tyle. Bardzo dobrze. Ja widzę co się dzieje w niektórych firmach i jak się to odbywa. Tam gdzie właściciel wie jaką wartością jest dobry i zdrowy pracownik, to dba i takie rozwiązania i wymagania ma już dawno wprowadzone. To bat na tych, którzy mają pracownika w głębokim poważaniu, bo jak nie pasuje, to sobie wezmą następnego i następnego itd.

Powiem więcej, są różne programy w ramach których przedsiębiorcy i mniejsi i średni mogą wziąć dofinansowanie na poprawę warunków pracy. Może się wreszcie niektórzy zainteresują i realnie coś wprowadzą. 

@Ludojad czego się spodziewasz? Jak chcesz dotrzeć do społeczeństwa, które wiedzę czerpie z paradokumentów, tiktoków i innych bzdur?

Edytowane przez LeBomB
  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano

Posłanka z Koalicji zaproponowała, żeby sprawdzać prawo jazdy na stacjach paliw. Ma to przede wszystkim być pomysł na walkę z osobami jeżdżącymi mimo zakazu sądowego.

 

W sumie czemu nie. Skoro inaczej się nie da.

Opublikowano

W obliczu tego, co widzę (ogrom sytuacji) i matołów bez uprawnień, jestem za!

Pytania:
a) czy to zgodne z prawem (i tu już słabo),
b) jeżeli typ nie ma prawka, to co może zrobić lalka za ladą stacji - ewentualnie życzyć mu szerokiej drogi,

c) nikt o zdrowych zmysłach, a bez kwitów, nie będzie tankował osobiście,
d) jak z kupowaniem fajek i energetyków - zaplaci pan za mnie za 5 dych drugie 5 dla pana?,

itd. itd. trudny temat.

Opublikowano
20 minut temu, Winter napisał(a):

Posłanka z Koalicji zaproponowała, żeby sprawdzać prawo jazdy na stacjach paliw. Ma to przede wszystkim być pomysł na walkę z osobami jeżdżącymi mimo zakazu sądowego.

 

W sumie czemu nie. Skoro inaczej się nie da.

Desperacki pomysł. Nie podoba mi się :( 

  • Upvote 1
Opublikowano

Trzeba coś z tym robić, niemniej, to kolejne cedowanie obowiązku pilnowania czegoś, na kolejnego.
Będzie opór materii. Lalka miałaby obowiązek informowania poli o blachach i pojeździe natychmiast (robi wiec robotę poli, a nie zajmuje się swoją za ladą, itd itd. 

Opublikowano
6 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Desperacki pomysł. Nie podoba mi się :( 

Bo jesteśmy w desperacji. Niektórzy mają po 20 zakazów i zero konsekwencji.

Opublikowano
16 minut temu, Suchy211 napisał(a):

Nie przeczytałeś do końca? Czy celowo zacytowałeś wybiórczo? Jedno z tych 2 musi być prawdą.

Doczytałem, ale myślenie, że coś takiego może funkcjonować wyłącznie w standaryzowanych korporacjach jest właśnie sprowadzaniem tematu do stanu, w którym pozwala się na istnienie firm, które mają w głębokim poważaniu warunki w jakich pracują ludzie. Ponadto skoro piszesz to:

Godzinę temu, Suchy211 napisał(a):

Mówię, że kiedy doszliśmy do liczenia indywidualnego metabolizmu w celu zastosowania rozwiązań jak mikroklima, to to idzie już za daleko.

To jeśli ktoś ma określony mikroklimat na stanowiskach pracy, to wie również jaki dla danego stanowiska został przyjęty metabolizm, czyli połowa roboty z głowy, pozostaje teraz na podstawie tych danych zadbać o ludzi. Tylko tyle, Ty natomiast twierdzisz, że to niewykonalne i olbrzymi problem, na który większości firm nie stać. Nie, nie stać ich na choroby zawodowe pracowników, tylko jeszcze o tym nie wiedzą. Nie stać ich na odszkodowania, w wyniku udarów cieplnych, przemęczenia pracowników, czy innych konsekwencji zdrowotnych. Jak pisałem wcześniej, to wyjście na przeciw coraz gorętszym okresom letnim jakie mamy w kraju.

Proponowane przepisy tylko trzeba poprawić, bo tu się zgadzam, że mają trochę baboli, ale sama idea jest jak najbardziej właściwa. 

 

Jak ktoś budował halę kilkadziesiąt lat temu, to temperatury na hali może były latem w miarę w porządki. Obecnie te temperatury mogą być znacznie wyższe, bo i na zewnątrz dochodzą do wyższych wartości. Pojawia się zatem problem, bo kiedyś na hali latem mogło być 30-35 stopni, a teraz wcale niewykluczone, że może przekraczać 35 czy dochodzić do 40, nawet jeżeli proces produkcyjny nie uległ zmianie. A że nie ma górnego limitu temperatury dla pracy, będą pracodawcy, którzy wyjdą z założenia że nie muszą z tym nic robić. Dadzą ludziom wodę i będą uważali że problemu nie ma. A problem będzie, tylko będzie się budował w organizmach pracowników.

 

Samo określenie parametrów mikroklimatu gorącego to za mało, potrzebny jest górny limit przy zastosowaniu określonych środków zapobiegawczych.

  • Upvote 1
Opublikowano
2 minuty temu, JeRRyF3D napisał(a):

Odpalcie TT albo inne YT i zobaczcie jak on (nie)działa niestety.

Tzn co nie działa?.

 

4 minuty temu, Winter napisał(a):

Niektórzy mają po 20 zakazów i zero konsekwencji.

To akurat wina sądów.

Opublikowano
Teraz, Camis napisał(a):

Tzn co nie działa?.

Mechanika. Sprawdzenie eDowodu, to sprawdzenie QR kodu, czego w zasadzie nikt nie robi.
Ludzie zerkają "wzrokowo" na podobieństwo / autentyczność apy, a są na rynku ponoć apy po 20 zł !, które sprytnie udają eDowód (nie do rozpoznania fizycznie bez weryfikacji QR kodu).
Więc jak ktoś tylko "patrzy" na eDowód, to psu w zad, taka kontrola.

Opublikowano
28 minut temu, Winter napisał(a):

W sumie czemu nie. Skoro inaczej się nie da.

Da się, ale znów ktoś powie, że to za dużo regulacji, koszty itd. :D 

Ja bym wprowadził między stacyjką/przyciskiem start, a komputerem/układem zapłonowym, zaplombowany i odpowiednio montowany czytnik prawa jazdy i wymienił prawka na takie z warstwą elektroniczną. Coś jak w piątym elemencie, że wkładasz prawko i dopiero odpalasz auto. Oczywiście system łatwiejszy i nieintegrowany z jakąś bazą, a jedynie odczytujący to co zapisane w warstwie elektronicznej prawka. Jak policja odbiera prawko, to albo fizycznie zabiera dokument, albo programuje warstwę tak, żeby czytnik odczytał że prawko jest nieważne. 

Ale po kolei:

1. obowiązek montażu urządzenia byłby dla aut rejestrowanych w Polsce

2. Wymiana prawka dotyczyłaby wszystkich, niezależnie od tego ile jeszcze ich prawko jest ważne lub czy zostało zabrane czasowo.

3. Jak ktoś ma prawko okresowe i ważność ma na rok lub mniej, to od razu robi badania i dostaje na kolejny okres, jak ktoś ma jeszcze na dłużej niż rok, to może zrobić od razu badania i dostać na nowy okres, albo tylko wymienić prawko

4. Urządzenie montowane byłoby przez warsztaty, ale jego prawidłowość montażu musi być potwierdzona na przeglądzie. 

5. Od wejścia przepisów, właściciel pojazdu ma 12 miesięcy na montaż urządzenia lub do czasu następnego przeglądu, jeżeli przegląd pojazdu odbył się w ostatnim miesiącu od wejścia w życie przepisów.

6. Stacje diagnostyczne i policja będą wyposażone w karty/urządzenia sprawdzające prawidłowość działania czytnika. Każda próba modyfikacji lub obejścia działania czytnika wykryta w trakcie kontroli przez policję = automatyczna konfiskata samochodu, nie ważne czyj to samochód. W przypadku gdy zostanie to wykryte na przeglądzie, należy wezwać policję w celu dodatkowej weryfikacji, jeżeli zostanie to potwierdzone, konfiskata pojazdu.

7. Próba obejścia działania czytnika lub jego modyfikacji jest przestępstwem zagrożonym dodatkowo (oprócz konfiskaty pojazdu) grzywną od 30000 do 50000 zł lub karą pozbawienia wolności do 3 do 5 lat. 

8. Karę ponosi właściciel pojazdu, chyba że udowodni, że w momencie pożyczenia/wynajęcia lub innego udostępnienia pojazdu, system działał prawidłowo. (można by to zrobić jadąc na komisariat lub stację diagnostyczną i poprosić o weryfikację działania potwierdzoną wydrukiem - jak w przypadku alkomatów).

 

Wiadomo, to ogólny zarys, wiele kwestii jeszcze trzeba by opisać i dopracować, ale nie chodzi o to, żeby tu teraz szczegółowe ustawy tworzyć.

Opublikowano
3 minuty temu, LeBomB napisał(a):

Da się, ale znów ktoś powie, że to za dużo regulacji, koszty itd. :D 

Ja bym wprowadził między stacyjką/przyciskiem start, a komputerem/układem zapłonowym, zaplombowany i odpowiednio montowany czytnik prawa jazdy i wymienił prawka na takie z warstwą elektroniczną. Coś jak w piątym elemencie, że wkładasz prawko i dopiero odpalasz auto. Oczywiście system łatwiejszy i nieintegrowany z jakąś bazą, a jedynie odczytujący to co zapisane w warstwie elektronicznej prawka. Jak policja odbiera prawko, to albo fizycznie zabiera dokument, albo programuje warstwę tak, żeby czytnik odczytał że prawko jest nieważne. 

Ale po kolei:

1. obowiązek montażu urządzenia byłby dla aut rejestrowanych w Polsce

2. Wymiana prawka dotyczyłaby wszystkich, niezależnie od tego ile jeszcze ich prawko jest ważne lub czy zostało zabrane czasowo.

3. Jak ktoś ma prawko okresowe i ważność ma na rok lub mniej, to od razu robi badania i dostaje na kolejny okres, jak ktoś ma jeszcze na dłużej niż rok, to może zrobić od razu badania i dostać na nowy okres, albo tylko wymienić prawko

4. Urządzenie montowane byłoby przez warsztaty, ale jego prawidłowość montażu musi być potwierdzona na przeglądzie. 

5. Od wejścia przepisów, właściciel pojazdu ma 12 miesięcy na montaż urządzenia lub do czasu następnego przeglądu, jeżeli przegląd pojazdu odbył się w ostatnim miesiącu od wejścia w życie przepisów.

6. Stacje diagnostyczne i policja będą wyposażone w karty/urządzenia sprawdzające prawidłowość działania czytnika. Każda próba modyfikacji lub obejścia działania czytnika wykryta w trakcie kontroli przez policję = automatyczna konfiskata samochodu, nie ważne czyj to samochód. W przypadku gdy zostanie to wykryte na przeglądzie, należy wezwać policję w celu dodatkowej weryfikacji, jeżeli zostanie to potwierdzone, konfiskata pojazdu.

7. Próba obejścia działania czytnika lub jego modyfikacji jest przestępstwem zagrożonym dodatkowo (oprócz konfiskaty pojazdu) grzywną od 30000 do 50000 zł lub karą pozbawienia wolności do 3 do 5 lat. 

8. Karę ponosi właściciel pojazdu, chyba że udowodni, że w momencie pożyczenia/wynajęcia lub innego udostępnienia pojazdu, system działał prawidłowo. (można by to zrobić jadąc na komisariat lub stację diagnostyczną i poprosić o weryfikację działania potwierdzoną wydrukiem - jak w przypadku alkomatów).

 

Wiadomo, to ogólny zarys, wiele kwestii jeszcze trzeba by opisać i dopracować, ale nie chodzi o to, żeby tu teraz szczegółowe ustawy tworzyć.

A co jak gość z 2 promilami zabrałby dowód żonie?

Opublikowano (edytowane)

Układ idealny.
1. kto za to płaci? - zakładam, że user
2. jaki koszt? zakładam, że niemały - jak to spiąć z gracikami "jeżdżę wkoło słupa" wartości 5K?

 

Fajne. Turbo trudne do wprowadzenia.
Niemniej skuteczne i niemniej - znowy po dupie dostają wszyscy i za swoją kasę, żeby... złapać 1000 debili (?).
 

1 minutę temu, Winter napisał(a):

A co jak gość z 2 promilami zabrałby dowód żonie?

No. Tego nie przeskoczysz. Równie dobrze może szurnąć komuś w bierze.

Edytowane przez JeRRyF3D
  • Upvote 1
Opublikowano
4 minuty temu, JeRRyF3D napisał(a):

Układ idealny.
1. kto za to płaci? - zakładam, że user
2. jaki koszt? zakładam, że niemały - jak to spiąć z gracikami "jeżdżę wkoło słupa" wartości 5K?

 

Fajne. Turbo trudne do wprowadzenia.
Niemniej skuteczne i niemniej - znowy po dupie dostają wszyscy i za swoją kasę, żeby... złapać 1000 debili (?).
 

No. Tego nie przeskoczysz. Równie dobrze może szurnąć komuś w bierze.

Jest opcja. Wbudować kamerkę do rozpoznawania twarzy np. w lusterko.

Opublikowano
7 minut temu, LeBomB napisał(a):

 

Ale po kolei:

1. obowiązek montażu urządzenia byłby dla aut rejestrowanych w Polsce = koszt!

2. Wymiana prawka dotyczyłaby wszystkich, niezależnie od tego ile jeszcze ich prawko jest ważne lub czy zostało zabrane czasowo = koszt!

3. Jak ktoś ma prawko okresowe i ważność ma na rok lub mniej, to od razu robi badania i dostaje na kolejny okres, jak ktoś ma jeszcze na dłużej niż rok, to może zrobić od razu badania i dostać na nowy okres, albo tylko wymienić prawko = czyli po dupie 99,9% normalnych kierowców

4. Urządzenie montowane byłoby przez warsztaty, ale jego prawidłowość montażu musi być potwierdzona na przeglądzie. = gdzie? Wydolność? (chciałem i nie mam gdzie zamontować), homologacja? wałki na świadczenie usług i urządzeń, itd itd.

5. Od wejścia przepisów, właściciel pojazdu ma 12 miesięcy na montaż urządzenia lub do czasu następnego przeglądu, jeżeli przegląd pojazdu odbył się w ostatnim miesiącu od wejścia w życie przepisów. - ja mam zabulić, aby łapać debili - średnio.

6. Stacje diagnostyczne i policja będą wyposażone w karty/urządzenia sprawdzające prawidłowość działania czytnika. Każda próba modyfikacji lub obejścia działania czytnika wykryta w trakcie kontroli przez policję = automatyczna konfiskata samochodu, nie ważne czyj to samochód. W przypadku gdy zostanie to wykryte na przeglądzie, należy wezwać policję w celu dodatkowej weryfikacji, jeżeli zostanie to potwierdzone, konfiskata pojazdu.

7. Próba obejścia działania czytnika lub jego modyfikacji jest przestępstwem zagrożonym dodatkowo (oprócz konfiskaty pojazdu) grzywną od 30000 do 50000 zł lub karą pozbawienia wolności do 3 do 5 lat. 

8. Karę ponosi właściciel pojazdu, chyba że udowodni, że w momencie pożyczenia/wynajęcia lub innego udostępnienia pojazdu, system działał prawidłowo. (można by to zrobić jadąc na komisariat lub stację diagnostyczną i poprosić o weryfikację działania potwierdzoną wydrukiem - jak w przypadku alkomatów).

 

Itd, itd. W ciul procedur, zawiłości i KOSZTÓW dla niezainteresowanych, zamiast uszczelnić prawo.
Raz zabrane uprawnienia i tylko tu jest "szansa" na recydywę. Złapany 2 raz idzie pierdzieć w pasy bez dyskusji.
Taniej, prościej, szybciej.

  • Upvote 1
Opublikowano
Teraz, huudyy napisał(a):

Zaczynamy się bawić w Chiny? 

Z jednej strony Cię rozumiem, ale z drugiej, gdy zobaczyłem ostatnio typa pijącego piwka w aucie i wiozącego dwójkę dzieci to zrozumiałem, że inaczej się nie da. Jakaś część społeczeństwa to kompletni debile i nigdy ich nie ucywilizujesz. Trzeba kaganiec założyć i tyle.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...