Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, AndrzejTrg napisał(a):

@LeBomB spoko, w firmach które dbają o pracowników... pracuję w jednej firmie dużego holdingu, i jedynie co zrobili to przerwa dodatkowa 15 min, gdy jest powyżej bodajże 35...to co opisałeś to tylko tak na papierze wygląda, lub w kraju innym niż Polska, lub domowej firemce zatrudniającej 5 osób. U mnie problemem są ludzie którzy nie są zgrani, i pracodawca robi co mu się podoba i tak to niestety wygląda.

To że w jednej firmie w której pracujesz, wcale nie oznacza, że tak jest wszędzie. Mam dość obszerny ogląd w tej kwestii i powiem Ci tylko tyle, że zdziwiłbyś się.

24 minuty temu, Suchy211 napisał(a):

Takie rozwiązania maja sens i szansę realizacji tylko na mocno standaryzowanych stanowiskach pracy w dużych firmach i korporacjach.

 

Czyli sprowadzasz temat do tego, że nie regulujmy nic, bo małe firmy, które być może mają gdzieś prawa pracownika i jego zdrowie mogą upaść... Lepiej niech takie firmy "produkują" ludzi z chorobami zawodowymi, traktują ludzi jak traktują itd.

Koszty nie muszą wiązać się z dużymi inwestycjami. W wielu przypadkach wystarczy po prostu niewielka reorganizacja stanowisk pracy i mówię o reorganizacji czasu i ludzi na stanowiskach, a nie inwestycjach technicznych, bo to też wystarczy.

24 minuty temu, Suchy211 napisał(a):

Po drugie standardowe zajęcia są typowe dla dużych przedsiębiorstw, gdzie pracownik faktycznie cały dzień i każdego dnia robi to samo. Do tego takie rozwiązania są często wynikiem praktyki a nie jakichś wzorków.

Szacujesz zatem średni lub maksymalny metabolizm. Wszystko jest w normach, wystarczy pomyśleć i zapoznać się z normami, a nie ślepo patrzeć w przepis. 

Widzisz. Z jednej strony czepiasz się, że to już za duża regulacja, a z drugiej strony wymagasz żeby ta regulacja była bardzo szczegółowa określająca niemalże wszystkie możliwe do wystąpienia przypadki. Zatem czego oczekujesz? Żeby ludzie myśleli, czy brali przepis tylko "stąd dotąd" i koniec, bo wszystko ma być opisane? Jak tego drugiego, to nie dziw się, że będą wchodziły coraz większe regulacje, bo tym samym sam stwierdzasz, że wielu jest niezdolnych do użycia rozumu, żeby pomyśleć że coś komuś może szkodzić.

 

Powiem tak, wyją januszeksy i ludzie którym nie pasuje wszystko i tyle. Bardzo dobrze. Ja widzę co się dzieje w niektórych firmach i jak się to odbywa. Tam gdzie właściciel wie jaką wartością jest dobry i zdrowy pracownik, to dba i takie rozwiązania i wymagania ma już dawno wprowadzone. To bat na tych, którzy mają pracownika w głębokim poważaniu, bo jak nie pasuje, to sobie wezmą następnego i następnego itd.

Powiem więcej, są różne programy w ramach których przedsiębiorcy i mniejsi i średni mogą wziąć dofinansowanie na poprawę warunków pracy. Może się wreszcie niektórzy zainteresują i realnie coś wprowadzą. 

@Ludojad czego się spodziewasz? Jak chcesz dotrzeć do społeczeństwa, które wiedzę czerpie z paradokumentów, tiktoków i innych bzdur?

Edytowane przez LeBomB
Opublikowano

Posłanka z Koalicji zaproponowała, żeby sprawdzać prawo jazdy na stacjach paliw. Ma to przede wszystkim być pomysł na walkę z osobami jeżdżącymi mimo zakazu sądowego.

 

W sumie czemu nie. Skoro inaczej się nie da.

Opublikowano

W obliczu tego, co widzę (ogrom sytuacji) i matołów bez uprawnień, jestem za!

Pytania:
a) czy to zgodne z prawem (i tu już słabo),
b) jeżeli typ nie ma prawka, to co może zrobić lalka za ladą stacji - ewentualnie życzyć mu szerokiej drogi,

c) nikt o zdrowych zmysłach, a bez kwitów, nie będzie tankował osobiście,
d) jak z kupowaniem fajek i energetyków - zaplaci pan za mnie za 5 dych drugie 5 dla pana?,

itd. itd. trudny temat.

Opublikowano

Trzeba coś z tym robić, niemniej, to kolejne cedowanie obowiązku pilnowania czegoś, na kolejnego.
Będzie opór materii. Lalka miałaby obowiązek informowania poli o blachach i pojeździe natychmiast (robi wiec robotę poli, a nie zajmuje się swoją za ladą, itd itd. 

Opublikowano
6 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Desperacki pomysł. Nie podoba mi się :( 

Bo jesteśmy w desperacji. Niektórzy mają po 20 zakazów i zero konsekwencji.

Opublikowano
16 minut temu, Suchy211 napisał(a):

Nie przeczytałeś do końca? Czy celowo zacytowałeś wybiórczo? Jedno z tych 2 musi być prawdą.

Doczytałem, ale myślenie, że coś takiego może funkcjonować wyłącznie w standaryzowanych korporacjach jest właśnie sprowadzaniem tematu do stanu, w którym pozwala się na istnienie firm, które mają w głębokim poważaniu warunki w jakich pracują ludzie. Ponadto skoro piszesz to:

Godzinę temu, Suchy211 napisał(a):

Mówię, że kiedy doszliśmy do liczenia indywidualnego metabolizmu w celu zastosowania rozwiązań jak mikroklima, to to idzie już za daleko.

To jeśli ktoś ma określony mikroklimat na stanowiskach pracy, to wie również jaki dla danego stanowiska został przyjęty metabolizm, czyli połowa roboty z głowy, pozostaje teraz na podstawie tych danych zadbać o ludzi. Tylko tyle, Ty natomiast twierdzisz, że to niewykonalne i olbrzymi problem, na który większości firm nie stać. Nie, nie stać ich na choroby zawodowe pracowników, tylko jeszcze o tym nie wiedzą. Nie stać ich na odszkodowania, w wyniku udarów cieplnych, przemęczenia pracowników, czy innych konsekwencji zdrowotnych. Jak pisałem wcześniej, to wyjście na przeciw coraz gorętszym okresom letnim jakie mamy w kraju.

Proponowane przepisy tylko trzeba poprawić, bo tu się zgadzam, że mają trochę baboli, ale sama idea jest jak najbardziej właściwa. 

 

Jak ktoś budował halę kilkadziesiąt lat temu, to temperatury na hali może były latem w miarę w porządki. Obecnie te temperatury mogą być znacznie wyższe, bo i na zewnątrz dochodzą do wyższych wartości. Pojawia się zatem problem, bo kiedyś na hali latem mogło być 30-35 stopni, a teraz wcale niewykluczone, że może przekraczać 35 czy dochodzić do 40, nawet jeżeli proces produkcyjny nie uległ zmianie. A że nie ma górnego limitu temperatury dla pracy, będą pracodawcy, którzy wyjdą z założenia że nie muszą z tym nic robić. Dadzą ludziom wodę i będą uważali że problemu nie ma. A problem będzie, tylko będzie się budował w organizmach pracowników.

 

Samo określenie parametrów mikroklimatu gorącego to za mało, potrzebny jest górny limit przy zastosowaniu określonych środków zapobiegawczych.

Opublikowano
2 minuty temu, JeRRyF3D napisał(a):

Odpalcie TT albo inne YT i zobaczcie jak on (nie)działa niestety.

Tzn co nie działa?.

 

4 minuty temu, Winter napisał(a):

Niektórzy mają po 20 zakazów i zero konsekwencji.

To akurat wina sądów.

Opublikowano
Teraz, Camis napisał(a):

Tzn co nie działa?.

Mechanika. Sprawdzenie eDowodu, to sprawdzenie QR kodu, czego w zasadzie nikt nie robi.
Ludzie zerkają "wzrokowo" na podobieństwo / autentyczność apy, a są na rynku ponoć apy po 20 zł !, które sprytnie udają eDowód (nie do rozpoznania fizycznie bez weryfikacji QR kodu).
Więc jak ktoś tylko "patrzy" na eDowód, to psu w zad, taka kontrola.

Opublikowano
28 minut temu, Winter napisał(a):

W sumie czemu nie. Skoro inaczej się nie da.

Da się, ale znów ktoś powie, że to za dużo regulacji, koszty itd. :D 

Ja bym wprowadził między stacyjką/przyciskiem start, a komputerem/układem zapłonowym, zaplombowany i odpowiednio montowany czytnik prawa jazdy i wymienił prawka na takie z warstwą elektroniczną. Coś jak w piątym elemencie, że wkładasz prawko i dopiero odpalasz auto. Oczywiście system łatwiejszy i nieintegrowany z jakąś bazą, a jedynie odczytujący to co zapisane w warstwie elektronicznej prawka. Jak policja odbiera prawko, to albo fizycznie zabiera dokument, albo programuje warstwę tak, żeby czytnik odczytał że prawko jest nieważne. 

Ale po kolei:

1. obowiązek montażu urządzenia byłby dla aut rejestrowanych w Polsce

2. Wymiana prawka dotyczyłaby wszystkich, niezależnie od tego ile jeszcze ich prawko jest ważne lub czy zostało zabrane czasowo.

3. Jak ktoś ma prawko okresowe i ważność ma na rok lub mniej, to od razu robi badania i dostaje na kolejny okres, jak ktoś ma jeszcze na dłużej niż rok, to może zrobić od razu badania i dostać na nowy okres, albo tylko wymienić prawko

4. Urządzenie montowane byłoby przez warsztaty, ale jego prawidłowość montażu musi być potwierdzona na przeglądzie. 

5. Od wejścia przepisów, właściciel pojazdu ma 12 miesięcy na montaż urządzenia lub do czasu następnego przeglądu, jeżeli przegląd pojazdu odbył się w ostatnim miesiącu od wejścia w życie przepisów.

6. Stacje diagnostyczne i policja będą wyposażone w karty/urządzenia sprawdzające prawidłowość działania czytnika. Każda próba modyfikacji lub obejścia działania czytnika wykryta w trakcie kontroli przez policję = automatyczna konfiskata samochodu, nie ważne czyj to samochód. W przypadku gdy zostanie to wykryte na przeglądzie, należy wezwać policję w celu dodatkowej weryfikacji, jeżeli zostanie to potwierdzone, konfiskata pojazdu.

7. Próba obejścia działania czytnika lub jego modyfikacji jest przestępstwem zagrożonym dodatkowo (oprócz konfiskaty pojazdu) grzywną od 30000 do 50000 zł lub karą pozbawienia wolności do 3 do 5 lat. 

8. Karę ponosi właściciel pojazdu, chyba że udowodni, że w momencie pożyczenia/wynajęcia lub innego udostępnienia pojazdu, system działał prawidłowo. (można by to zrobić jadąc na komisariat lub stację diagnostyczną i poprosić o weryfikację działania potwierdzoną wydrukiem - jak w przypadku alkomatów).

 

Wiadomo, to ogólny zarys, wiele kwestii jeszcze trzeba by opisać i dopracować, ale nie chodzi o to, żeby tu teraz szczegółowe ustawy tworzyć.

Opublikowano
3 minuty temu, LeBomB napisał(a):

Da się, ale znów ktoś powie, że to za dużo regulacji, koszty itd. :D 

Ja bym wprowadził między stacyjką/przyciskiem start, a komputerem/układem zapłonowym, zaplombowany i odpowiednio montowany czytnik prawa jazdy i wymienił prawka na takie z warstwą elektroniczną. Coś jak w piątym elemencie, że wkładasz prawko i dopiero odpalasz auto. Oczywiście system łatwiejszy i nieintegrowany z jakąś bazą, a jedynie odczytujący to co zapisane w warstwie elektronicznej prawka. Jak policja odbiera prawko, to albo fizycznie zabiera dokument, albo programuje warstwę tak, żeby czytnik odczytał że prawko jest nieważne. 

Ale po kolei:

1. obowiązek montażu urządzenia byłby dla aut rejestrowanych w Polsce

2. Wymiana prawka dotyczyłaby wszystkich, niezależnie od tego ile jeszcze ich prawko jest ważne lub czy zostało zabrane czasowo.

3. Jak ktoś ma prawko okresowe i ważność ma na rok lub mniej, to od razu robi badania i dostaje na kolejny okres, jak ktoś ma jeszcze na dłużej niż rok, to może zrobić od razu badania i dostać na nowy okres, albo tylko wymienić prawko

4. Urządzenie montowane byłoby przez warsztaty, ale jego prawidłowość montażu musi być potwierdzona na przeglądzie. 

5. Od wejścia przepisów, właściciel pojazdu ma 12 miesięcy na montaż urządzenia lub do czasu następnego przeglądu, jeżeli przegląd pojazdu odbył się w ostatnim miesiącu od wejścia w życie przepisów.

6. Stacje diagnostyczne i policja będą wyposażone w karty/urządzenia sprawdzające prawidłowość działania czytnika. Każda próba modyfikacji lub obejścia działania czytnika wykryta w trakcie kontroli przez policję = automatyczna konfiskata samochodu, nie ważne czyj to samochód. W przypadku gdy zostanie to wykryte na przeglądzie, należy wezwać policję w celu dodatkowej weryfikacji, jeżeli zostanie to potwierdzone, konfiskata pojazdu.

7. Próba obejścia działania czytnika lub jego modyfikacji jest przestępstwem zagrożonym dodatkowo (oprócz konfiskaty pojazdu) grzywną od 30000 do 50000 zł lub karą pozbawienia wolności do 3 do 5 lat. 

8. Karę ponosi właściciel pojazdu, chyba że udowodni, że w momencie pożyczenia/wynajęcia lub innego udostępnienia pojazdu, system działał prawidłowo. (można by to zrobić jadąc na komisariat lub stację diagnostyczną i poprosić o weryfikację działania potwierdzoną wydrukiem - jak w przypadku alkomatów).

 

Wiadomo, to ogólny zarys, wiele kwestii jeszcze trzeba by opisać i dopracować, ale nie chodzi o to, żeby tu teraz szczegółowe ustawy tworzyć.

A co jak gość z 2 promilami zabrałby dowód żonie?

Opublikowano (edytowane)

Układ idealny.
1. kto za to płaci? - zakładam, że user
2. jaki koszt? zakładam, że niemały - jak to spiąć z gracikami "jeżdżę wkoło słupa" wartości 5K?

 

Fajne. Turbo trudne do wprowadzenia.
Niemniej skuteczne i niemniej - znowy po dupie dostają wszyscy i za swoją kasę, żeby... złapać 1000 debili (?).
 

1 minutę temu, Winter napisał(a):

A co jak gość z 2 promilami zabrałby dowód żonie?

No. Tego nie przeskoczysz. Równie dobrze może szurnąć komuś w bierze.

Edytowane przez JeRRyF3D
Opublikowano
4 minuty temu, JeRRyF3D napisał(a):

Układ idealny.
1. kto za to płaci? - zakładam, że user
2. jaki koszt? zakładam, że niemały - jak to spiąć z gracikami "jeżdżę wkoło słupa" wartości 5K?

 

Fajne. Turbo trudne do wprowadzenia.
Niemniej skuteczne i niemniej - znowy po dupie dostają wszyscy i za swoją kasę, żeby... złapać 1000 debili (?).
 

No. Tego nie przeskoczysz. Równie dobrze może szurnąć komuś w bierze.

Jest opcja. Wbudować kamerkę do rozpoznawania twarzy np. w lusterko.

Opublikowano
7 minut temu, LeBomB napisał(a):

 

Ale po kolei:

1. obowiązek montażu urządzenia byłby dla aut rejestrowanych w Polsce = koszt!

2. Wymiana prawka dotyczyłaby wszystkich, niezależnie od tego ile jeszcze ich prawko jest ważne lub czy zostało zabrane czasowo = koszt!

3. Jak ktoś ma prawko okresowe i ważność ma na rok lub mniej, to od razu robi badania i dostaje na kolejny okres, jak ktoś ma jeszcze na dłużej niż rok, to może zrobić od razu badania i dostać na nowy okres, albo tylko wymienić prawko = czyli po dupie 99,9% normalnych kierowców

4. Urządzenie montowane byłoby przez warsztaty, ale jego prawidłowość montażu musi być potwierdzona na przeglądzie. = gdzie? Wydolność? (chciałem i nie mam gdzie zamontować), homologacja? wałki na świadczenie usług i urządzeń, itd itd.

5. Od wejścia przepisów, właściciel pojazdu ma 12 miesięcy na montaż urządzenia lub do czasu następnego przeglądu, jeżeli przegląd pojazdu odbył się w ostatnim miesiącu od wejścia w życie przepisów. - ja mam zabulić, aby łapać debili - średnio.

6. Stacje diagnostyczne i policja będą wyposażone w karty/urządzenia sprawdzające prawidłowość działania czytnika. Każda próba modyfikacji lub obejścia działania czytnika wykryta w trakcie kontroli przez policję = automatyczna konfiskata samochodu, nie ważne czyj to samochód. W przypadku gdy zostanie to wykryte na przeglądzie, należy wezwać policję w celu dodatkowej weryfikacji, jeżeli zostanie to potwierdzone, konfiskata pojazdu.

7. Próba obejścia działania czytnika lub jego modyfikacji jest przestępstwem zagrożonym dodatkowo (oprócz konfiskaty pojazdu) grzywną od 30000 do 50000 zł lub karą pozbawienia wolności do 3 do 5 lat. 

8. Karę ponosi właściciel pojazdu, chyba że udowodni, że w momencie pożyczenia/wynajęcia lub innego udostępnienia pojazdu, system działał prawidłowo. (można by to zrobić jadąc na komisariat lub stację diagnostyczną i poprosić o weryfikację działania potwierdzoną wydrukiem - jak w przypadku alkomatów).

 

Itd, itd. W ciul procedur, zawiłości i KOSZTÓW dla niezainteresowanych, zamiast uszczelnić prawo.
Raz zabrane uprawnienia i tylko tu jest "szansa" na recydywę. Złapany 2 raz idzie pierdzieć w pasy bez dyskusji.
Taniej, prościej, szybciej.

Opublikowano
Teraz, huudyy napisał(a):

Zaczynamy się bawić w Chiny? 

Z jednej strony Cię rozumiem, ale z drugiej, gdy zobaczyłem ostatnio typa pijącego piwka w aucie i wiozącego dwójkę dzieci to zrozumiałem, że inaczej się nie da. Jakaś część społeczeństwa to kompletni debile i nigdy ich nie ucywilizujesz. Trzeba kaganiec założyć i tyle.

Opublikowano
2 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

Dajcie spokój, na tiktoku nic poważnego nie znajdziesz :) 

Nie brnijmy w to, bo po co. ;)
Jednak nic bardziej mylnego.
Fora są dla dziadersów z 30letnimi przyzwyczajeniami z tepsy ;), FB - "dla starych ludzi.
Większość firm, które "chcą dotrzeć dalej" MUSZĄ iść w media dla przebodźcowanych = TT! 
UPIORNE, wiem, ale... jest tam cała masa kozaków swoich branż, którzy robią robotę na YT "dla starych".

To samo robią na TT. Mus dziś. ;)

 

Opublikowano
7 minut temu, JeRRyF3D napisał(a):

żeby... złapać 1000 debili

Żeby zwiększyć bezpieczeństwo wszystkich.

8 minut temu, Winter napisał(a):

A co jak gość z 2 promilami zabrałby dowód żonie?

Jazda na nieswój dowód byłaby takim samym przestępstwem jak posługiwanie się cudzymi dokumentami lub dokumentem podrabianym, ale ze względu na okoliczności kara byłaby wyższa, np. taka jak te zaproponowane.  Opcjonalnie skoro mamy mobywatela, to umieszczenie kodu QR od wewnętrznej stronu nalepki rejestracyjnej i konieczność zeskanowania go przed jazdą aplikacją mobywatel. 

 

33 minuty temu, JeRRyF3D napisał(a):

Itd, itd. W ciul procedur, zawiłości i KOSZTÓW dla niezainteresowanych, zamiast uszczelnić prawo.

Tylko propozycja, pomysł.

34 minuty temu, JeRRyF3D napisał(a):

2. Wymiana prawka dotyczyłaby wszystkich, niezależnie od tego ile jeszcze ich prawko jest ważne lub czy zostało zabrane czasowo = koszt!

 

Chcę przypomnieć, że i tak obecnie wszystkie prawa jazdy będą wymieniane, można to zrobić w ramach tej samej wymiany.

35 minut temu, JeRRyF3D napisał(a):

czyli po dupie 99,9% normalnych kierowców

Bo? Mowa przecież tylko o tych co mają okresowe prawa jazdy, którzy i tak muszą przy kolejnej wymianie dostarczyć badania.

 

36 minut temu, JeRRyF3D napisał(a):

gdzie? Wydolność? (chciałem i nie mam gdzie zamontować), homologacja? wałki na świadczenie usług i urządzeń, itd itd.

No chyba oczywiste że homologacja, a sposób montażu da się ustalić i opisać. Jak nie dowolny warsztat, to ustalić konkretne warsztaty, które byłyby do tego uprawnione, gdzie przeszliby szkolenia itd. Wodomierze też Ci ktoś wymienia, licznik energii również i jakoś nie ma problemów...

39 minut temu, JeRRyF3D napisał(a):

ja mam zabulić, aby łapać debili - średnio.

Żeby zwiększyć bezpieczeństwo na drogach...

 

2 minuty temu, JeRRyF3D napisał(a):

Raz zabrane uprawnienia i tylko tu jest "szansa" na recydywę. Złapany 2 raz idzie pierdzieć w pasy bez dyskusji.

Ale wiesz, że to obecnie nie działa, bo można zasądzić takiej osobie 2 lata więzienia? Skoro dalej jeżdżą tacy, którym ileś tam razy odbierano uprawnienia, albo łapano ich na tym że prowadzą mimo iż mają zatrzymane uprawnienia, to obecne prawo nie działa i uszczelnienie które proponujesz, też nie zadziała.

 

32 minuty temu, Winter napisał(a):

Z jednej strony Cię rozumiem, ale z drugiej, gdy zobaczyłem ostatnio typa pijącego piwka w aucie i wiozącego dwójkę dzieci to zrozumiałem, że inaczej się nie da.

A zgłosiłeś to na policję? 

 

Im większa obojętność społeczeństwa do siebie nawzajem, tym więcej regulacji prawnych powstanie. 

Opublikowano
19 godzin temu, kalderon napisał(a):

Rozumiem, że nie masz nic przeciwko żeby 'one' chodziły do toalety z twoją córką? To na pewno polepszy jej byt... Wszystkie osoby poniżej to transseksualni mężczyźni urodzeni jako kobiety, oni będą chodzić do kibla z małymi dziewczynkami.

No chyba właśnie główny problem polega na tym, że większość ludzi nie wie, jak faktycznie wyglądają osoby trans. Nie takie z wybranych obrazków w necie ani takie z początku/przed okresu tranzycji, ale takie, które już od kilku lat żyją jako kobiety czy mężczyźni.

Zasadniczo to w dużych miastach pewnie większość z nas mija takie czasem na ulicy, niczego nie zauważając.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
    • Szczerze jakiekolwiek podświetlenie za ekranem, nie ważne czy to Ambilight wygląda całkiem dobrze na ekranach LCD z dużą ilością stref, żeby "podreperować" kontrast i zniwelować blooming. Na OLEDach granie, czy oglądanie filmów z takim pierdolnikiem oświetleniowym za ekranem, całkowicie zabija immersje i ten efekt wow OLEDa. Ale to moje zdanie i każdemu może podobać się co innego. Testowałem różne i jak już ktoś chce jakieś oświetlenie za ekranem to ciepłe białe ustawione na jak najniższą jasność. Mowa oczywiście o całkowicie ciemnym pokoju. To drugie stanowisko co wkleił @azgan jeszcze ok jakby wyłączyć te świecące kwiatki i  jasność na minimum. 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...