Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ja nie wiem w ogóle, co to za moda na odrabianie zajęć z dzieckiem. Od tego jest szkoła. Mnie nigdy nikt w niczym szkolnym nie pomagał, bo i po co? No ale my, milenialsowe roczniki, to chyba jesteśmy zbyt samodzielni na współczesne czasy xD

 

Zresztą cały system edukacji jest do gruntownej reformy, bo się w ogóle nie nadaje na współczesne czasy. Prowadzi też do wykluczenia chłopców, którzy nie przepadają za wkuwaniem na pamięć.

 

A wkuwanie w dobie googla i deep research w AI jest bez sensu.

 

Natomiast co do matematyki, to przyznam się, że mi się już nawet jakichś prostych rzeczy nie chce ogarniać w Excelu. Po prostu mówię Claude, co ma policzyć.

  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano
15 minut temu, Henryk Nowak napisał(a):

To zmieść wszystko co jest do zrobienia w szkole wraz z utrwaleniem materiału jaki na dany temat masz na 3 albo 4 lekcje bo potem musisz lecieć z następnym tematem a nie bardzo masz wpływ na to kiedy co robisz, bo dziennik automatycznie wpisuje tematy na poszczególne dni i nie możesz tego edytować. Uważasz, że uczniowie nie utrwalili wystarczająco tematu i popracujesz nad tym na następnej lekcji? Librus pokaże Ci, że tamten temat już został zakończony a dzisiaj lecisz z następnym. Zadania domowe to jedyny sposób na utrwalenie informacji we współczesnej szkole. Poza tym nowackiej sufit spadł na łeb, bo od nadchodzącego roku szkolnego wychowawca śladem korporacji będzie wystawiać ocenę z zachowania razem z uczniem, wystawienie każdej takiej oceny będzie bardzo czasochłonne. 

Brak zadań domowych miałby sens tylko i wyłącznie wtedy, kiedy nauczyciel miałby czas na nauczenie materiału w szkole. Za PO ma go coraz mniej. 

Mają. Jeśli ktoś przepisuje z neta to działa na swoją niekorzyść. Jak komuś się nie chce teraz uczyć, to w przyszłości będzie zasuwać na magazynie, z łopatą albo będzie siedzieć w stróżówce po 12h na dobę. 

Za łopatę dzisiaj dużo płacą. Nie bez powodu kurnik kosztuje w dzisiejszych czasach około milion zł.

Szkoła musi się dostosowywać do zmieniających się warunków. 20 lat temu było 20 lat temu.

Ojcowie czy dziadkowie mogli mieć bardziej rozwinięte umysły bu musieli sie wielu rzeczy uczyć i zapamiętywać. A znowu ich ojcowie i dziadkowie mięli większą wytrzymałość i lepiej rozwinięte mięśnie bo całymi dnami robili w polu ręcznie. 

Edukacja musi się dostosowywać do postępu technologicznego i cywilizacyjnego

  • Like 1
Opublikowano

dupa tam, nie postęp, panie Ferdku

 

brak ruchu - > debilnienie

brak snu (wgapianię się w smartfon przed snem) -> debilnienie

 

i co do zakuwania to sam byłem tym co się szczycił nienawiścią do kujonów i wybieraniem myślenia. I wiecie co? I potem żałowałem, bo co prawda informacje z biologii czy geografii były mi kompletnie do życia niepotrzebne, ale zakuwając to ćwiczyłem pamięć ogólnie. A teraz chciałbym mieć tą pamięć lepszą. 

 

No i tiktoki itp. - udowodnione, że zakłócają zdolność do koncentracji na dłużej to jak się ma taki dys-cośtam nauczyć pisowni czy liczenia? Przecież to wymaga więcej niż 2 minut uwagi. 

 

 

  • Upvote 3
Opublikowano
15 minut temu, Kamiyanx napisał(a):

Ja nie wiem w ogóle, co to za moda na odrabianie zajęć z dzieckiem. Od tego jest szkoła. Mnie nigdy nikt w niczym szkolnym nie pomagał, bo i po co? No ale my, milenialsowe roczniki, to chyba jesteśmy zbyt samodzielni na współczesne czasy xD

 

Zresztą cały system edukacji jest do gruntownej reformy, bo się w ogóle nie nadaje na współczesne czasy. Prowadzi też do wykluczenia chłopców, którzy nie przepadają za wkuwaniem na pamięć.

 

A wkuwanie w dobie googla i deep research w AI jest bez sensu.

 

Natomiast co do matematyki, to przyznam się, że mi się już nawet jakichś prostych rzeczy nie chce ogarniać w Excelu. Po prostu mówię Claude, co ma policzyć.

Ad.1 

To nie chodzi o odrabianie zadania z dzieckiem, ma on sam to zrobić, ale… jeżeli czegoś nie rozumie, ma wątpliwości, to rodzic może pomóc / wytłumaczyć, lub sprawdzić zadanie czy zostało wykonane poprawnie, jeżeli nie, znowu wytłumaczyć itd. 
Najważniejsze aby nie było że dziecko robi zdjęcie zadania -> AI podaj wynik i przepisuje. Bo w takim wypadku jak pisze Gordon, faktycznie zadania domowe bez sensu są. 
Tutaj nie chodzi aby „wylać dziecko z kąpielą”  - wywalić zadania domowe, ale ewentualnie zmniejszyć ich ilość, lub sprecyzować, aby zadania domowe nie były na zasadzie że nauczyciel na lekcji wytłumaczy 3 kwestie, a pozostałe 3 kwestie dla uczniom do poczytania w domu i sami sobie „douczcie” resztę materiału w domu - to jest faktycznie chore… a tak jest często. 

 

ad. 2

Tak, zgadzam się - system edukacji jest do reformy. Większy nacisk na praktykę i dokładność: języków obcych, ekonomii, podstawy przedsiębiorczości, nauk technicznych itd. w zależności od potrzeby / kierunku. 
Oczywiście przedmioty takie jak język polski też muszą być, ale można zamiast 20 lektur, zrobić 10 lektur - a dokładniej, bardziej praktyką, własnej kreatywności, a nie nauki pod klucz zadaniowy. 
Reforma szkolnictwa - temat rzeka… 

 

ad. 3 

Wkuwanie na pamięć? Ale nauka to wkuwanie do głowy wiedzy :E 

 

ad. 4 

„w dobie Google i drap reserch” - to tak można zlikwidować w ogóle matematykę - komputer + internet + AI = wszystko Ci policzy :E  idziemy już za daleko ;)

Opublikowano

W kwestii reformy edukacji wypadało by zacząć od zastanowienia się jakie wymagania ma ta edukacja spełniać. Czy chcemy żeby jednostka po ukończeniu była zdolna tylko do samodzielnego życia czy chcemy żeby społeczeństwo miało wyuczone podstawy wiedzy. 

Można uznać że skoro jest AI które ma wbudowaną całą teorie i na poczekaniu wykonuje wszystkie generyczne zadania to edukacja musi się skupić na wykorzystaniu tego - czyli rozwój na poziom wyżej.

Ale powyższy model jest o tyle ryzykowny że jeśli coś walnie to bez AI społeczeństwo kolejnych pokoleń cofnie się do średniowiecza, bez podstaw fizyki, chemii etc. 

Opublikowano (edytowane)
14 godzin temu, Klakier1984 napisał(a):

To w sumie bez znaczenia. Dzięki tym ich wszystkim "patrolom" temat pilnowania granicy będzie cały czas na tapecie, a chyba o to chodzi?

to jest w tym najwazniejsze i tego KO najbardziej sie boi wiec bojowka probuje walczyc z tematem ale z zasady beda sie tylko pograzac bo bezpieczenstwo jest bardzo wysoko na liscie priorytetow ludnosci

 

najlepiej by bylo odpady rozrzucac po lasach bez rozglosu, lokowac ich w tych domach dziecka zeby nikt nie zauwazyl

 

  

Godzinę temu, VRman napisał(a):

Czy obecny rząd to ludzie, którzy dali się poznać jako uczciwi, rozumiejący problem nachodźców i troszczący się o losy Polaków?

oni przegrali juz wybory przez nachodzcow zanim to bylo modne

 

Kopacz 2015: przyjmiemy uchodźców, bo to nasz obowiązek, test na przyzwoitość

 

dla niemcow chcieli przyjmowac juz wtedy

 

Tusk 2021: To są biedni ludzie, którzy szukają swojego miejsca na ziemi

 

dla putina chcieli przyjmowac calkiem niedawno

 

wysylali politykow z reklamowkami i pizza utrudniajac prace naszym sluzbom

 

 

absolutnie obrzydliwe, oni nie maja zadnej wiarygodnosci w tej kwestii i tylko realne czyny moga to zmienic ale juz widac po niemieckiej granicy ze nie ma do tego woli, prawdopodobnie wlasnie przegrywaja kolejne wybory ale i tak nie sa w stanie zareagowac bo wpuszczanie murzynow bylo i bedzie dla nich istotniejsze od wynikow, to ponadnarodowy plan zachodu

 

a tu prosze jak naciskaja finansowo na nieposluszne gminy:

 

 

Edytowane przez kubikolos
  • Like 1
Opublikowano
Godzinę temu, Henryk Nowak napisał(a):

To zmieść wszystko co jest do zrobienia w szkole wraz z utrwaleniem materiału jaki na dany temat masz na 3 albo 4 lekcje bo potem musisz lecieć z następnym tematem a nie bardzo masz wpływ na to kiedy co robisz, bo dziennik automatycznie wpisuje tematy na poszczególne dni i nie możesz tego edytować. Uważasz, że uczniowie nie utrwalili wystarczająco tematu i popracujesz nad tym na następnej lekcji? Librus pokaże Ci, że tamten temat już został zakończony a dzisiaj lecisz z następnym. Zadania domowe to jedyny sposób na utrwalenie informacji we współczesnej szkole. Poza tym nowackiej sufit spadł na łeb, bo od nadchodzącego roku szkolnego wychowawca śladem korporacji będzie wystawiać ocenę z zachowania razem z uczniem, wystawienie każdej takiej oceny będzie bardzo czasochłonne. 

Brak zadań domowych miałby sens tylko i wyłącznie wtedy, kiedy nauczyciel miałby czas na nauczenie materiału w szkole. Za PO ma go coraz mniej. 

Mają. Jeśli ktoś przepisuje z neta to działa na swoją niekorzyść. Jak komuś się nie chce teraz uczyć, to w przyszłości będzie zasuwać na magazynie, z łopatą albo będzie siedzieć w stróżówce po 12h na dobę. 

1. To, że jest mało czasu (przeładowany program) to inny problem i raczej nie ma powodu, aby ten problem rozwiązywać kosztem czasu wolnego ucznia. Ja po przyjściu z pracy nie mam ochoty na zadania domowe z pracy. 
 

2. Za moich czasów straszono że zostanę fryzjerem albo budowlańcem jak się nie będę uczył. Niektórzy z nich zarabiają dużo więcej niż ja :) 

 

Pamietam jak na początku mojej pracy zazdrościłem koledze spawaczowi bo zarabiał 3x tyle co ja :) Dziś już nie, bo jego peak zarobków już nastąpił, a u mnie ciągle w górę, ale wysokie stopnie w szkole to bzdura. Z moich szkolny CV znajomych żaden “prymus” się nie wybył ponad przeciętność. :) 

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, Henryk Nowak napisał(a):

Mają. Jeśli ktoś przepisuje z neta to działa na swoją niekorzyść. Jak komuś się nie chce teraz uczyć, to w przyszłości będzie zasuwać na magazynie, z łopatą albo będzie siedzieć w stróżówce po 12h na dobę. 

Teraz ponoć większość marzy o karierze influencera. Do tego chyba faktycznie wiedza nie jest specjalnie potrzebna.

Edytowane przez Klakier1984
Opublikowano (edytowane)
1 godzinę temu, Henryk Nowak napisał(a):

 Poza tym nowackiej sufit spadł na łeb,

Nie przypadkiem jest najgorzej ocenianą minister w całym rządzie.

36 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Pamietam jak na początku mojej pracy zazdrościłem koledze spawaczowi bo zarabiał 3x tyle co ja :) Dziś już nie, bo jego peak zarobków już nastąpił, a u mnie ciągle w górę, ale wysokie stopnie w szkole to bzdura. Z moich szkolny CV znajomych żaden “prymus” się nie wybył ponad przeciętność. :) 

Oceny ocenami. Brak jakiejś (moim zdaniem) elementarnej wiedzy doprowadzi/ w sumie w wielu przypadkach już doprowadził do zidiocenia/ ignoranctwa? części społeczeństwa. Nie wiem czy się śmiać czy płakać ale co powiedzieć o kimś kto wraca z wakacji z Brazylii ale w sumie to nie wie jaki to był kontynent, czy był nad morzem czy oceanem, kierunków świata nie rozróżnia, myśli, że prąd po prostu jest w gniazdku i tyle, a pieniądze biorą się z powietrza (tu w sumie racja :E ) Jak usłyszy w tv, że nadciąga cyklon to się chowa w piwnicy jednocześnie niżu się nie boi albo opowiada jak to był na rejsie i widział wiele ciekawych ryb- gównie delfiny i kaszaloty:) Nie to żeby ze mnie był jakiś inteligent wybitny ale czasami ręce opadają jak się słucha jakie mądrości ludzie potrafią prawić i z reguły im ktoś młodszy tym większe "kwiatki"

Choćby dla tego jednak chyba warto się w tej szkole czegoś uczyć, a nie tylko pierdzieć w stołek.

Edytowane przez Klakier1984
  • Upvote 3
Opublikowano
32 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

1. To, że jest mało czasu (przeładowany program) to inny problem i raczej nie ma powodu, aby ten problem rozwiązywać kosztem czasu wolnego ucznia. Ja po przyjściu z pracy nie mam ochoty na zadania domowe z pracy. 
 

2. Za moich czasów straszono że zostanę fryzjerem albo budowlańcem jak się nie będę uczył. Niektórzy z nich zarabiają dużo więcej niż ja :) 

 

Pamietam jak na początku mojej pracy zazdrościłem koledze spawaczowi bo zarabiał 3x tyle co ja :) Dziś już nie, bo jego peak zarobków już nastąpił, a u mnie ciągle w górę, ale wysokie stopnie w szkole to bzdura. Z moich szkolny CV znajomych żaden “prymus” się nie wybył ponad przeciętność. :) 

1. To najpierw należy naprawić system a potem zabrać zadania domowe, nie odwrotnie. Porównanie szkoły i pracy nie ma dużo sensu, po pierwsze w szkole spędza się ponad 20 godzin w tygodniu, nie 40, co 45 minut jest przerwa, szkoła pełni również funkcję towarzyską a na lekcjach wielu uczniów po prostu odpoczywa. 

 

2. Ciebie straszono a u kogoś mniej lotnego to się spełni, to jest zabieranie szans. Co z tego, że fizol mordę zarabiać więcej, jak ma cięższa pracę? Nie każdy tego chce, nie każdy ma zdrowie na taką pracę. 

 

Nie widzę niczego złego w zadaniach domowych, jak uczeń spędzi nad naukę 26 godzin w tygodniu (23 szkoła + 3 w domu) to nie przekręci się z przepracowania. Szkoła ma uczyć a umiejętność samodzielnej pracy też jest ważna. Poza tym nie ma póki co oczekiwać, że wszystko da się załatwić w szkole, to jest utopijne myślenie. Niech ministrem edukacji narodowej zostanie ktoś, kto nie jest idiotą to wtedy może coś zacznie zmieniać się na lepsze. 

  • Upvote 1
Opublikowano
32 minuty temu, Klakier1984 napisał(a):

Nie przypadkiem jest najgorzej ocenianą minister w całym rządzie.

To jest szkodnik. https://www.prawo.pl/oswiata/likwidacja-oceny-zachowania,532126.html

Widać, że jej doradca to jakiś korposzczur bo to jest to samo co np system oceny kwartalnej czy rocznej w korpo. To nie na sensu w szkole, to nie zadziała i nauczyciele już się buntują, że nie będą tego robić. 

1 minutę temu, GordonLameman napisał(a):

Wiedza jest przereklamowana. Widać to po Amerykanach. Co z tego, ze myślą że Europa to kraj, skoro stać ich na podróżowanie do niej? :) 

Jeszcze do niedawna ściągali najlepiej wykwalifikowanych pracowników z całego świata, którzy pomagali budować tę gospodarkę. Durny Amerykanin może wykonywać proste prace ale ich cały big tech jest zbudowany przez ludzi z ogromną wiedzą. Dlatego uważam, że wiedza nie jest i nigdy nie będzie przereklamowana. 

  • Like 1
Opublikowano
Godzinę temu, Zdzisiu napisał(a):

W kwestii reformy edukacji wypadało by zacząć od zastanowienia się jakie wymagania ma ta edukacja spełniać. Czy chcemy żeby jednostka po ukończeniu była zdolna tylko do samodzielnego życia czy chcemy żeby społeczeństwo miało wyuczone podstawy wiedzy. 

Można uznać że skoro jest AI które ma wbudowaną całą teorie i na poczekaniu wykonuje wszystkie generyczne zadania to edukacja musi się skupić na wykorzystaniu tego - czyli rozwój na poziom wyżej.

Ale powyższy model jest o tyle ryzykowny że jeśli coś walnie to bez AI społeczeństwo kolejnych pokoleń cofnie się do średniowiecza, bez podstaw fizyki, chemii etc. 

Moim zdaniem podstawowym celem edukacji ogólnej powinno być umożliwienie dalszego rozwoju w wybranym przez ucznia kierunku. Tych kierunków jest dużo - lekarz, prawnik, nauczyciel, programista i tak by można wymieniać bez końca. W związku z tym potrzebne jest przygotowanie ogólne, nauka języka oraz nauka logicznego myślenia. Czyli moim zdaniem  do końca podstawówki każdy powinien uczyć się tak jak jest teraz. Na etapie nauki średniej każdy powinien mieć obowiązkowo język polski, język angielski, matematykę podstawową i historię. Poza tymi przedmiotami powinny być wybieralne bloki przedmiotowe - jak ktoś jest umysłem ścisłym i chce być programistą to niech już uczy się programować i do tego matma rozszerzona, dla przyszłych lekarzy biol-chem a jak ktoś nie chce iść na studia albo nie ma predyspozycji to od razu do szkoły branżowej. Na pewno nie jest to idealna koncepcja ale myślę że że sporo lepsza niż to co jest teraz. 

  • Upvote 2
Opublikowano
22 minuty temu, Henryk Nowak napisał(a):

1. To najpierw należy naprawić system a potem zabrać zadania domowe, nie odwrotnie. Porównanie szkoły i pracy nie ma dużo sensu, po pierwsze w szkole spędza się ponad 20 godzin w tygodniu, nie 40, co 45 minut jest przerwa, szkoła pełni również funkcję towarzyską a na lekcjach wielu uczniów po prostu odpoczywa. 

 

2. Ciebie straszono a u kogoś mniej lotnego to się spełni, to jest zabieranie szans. Co z tego, że fizol mordę zarabiać więcej, jak ma cięższa pracę? Nie każdy tego chce, nie każdy ma zdrowie na taką pracę. 

 

Nie widzę niczego złego w zadaniach domowych, jak uczeń spędzi nad naukę 26 godzin w tygodniu (23 szkoła + 3 w domu) to nie przekręci się z przepracowania. Szkoła ma uczyć a umiejętność samodzielnej pracy też jest ważna. Poza tym nie ma póki co oczekiwać, że wszystko da się załatwić w szkole, to jest utopijne myślenie. Niech ministrem edukacji narodowej zostanie ktoś, kto nie jest idiotą to wtedy może coś zacznie zmieniać się na lepsze. 

1. Nie neguje, że trzeba. Cała szkola

musi przejść reformę. Nie możemy uczyć w erze cyfrowej opierając się metodach sprzed bez mała 150 lat.

 

2. A może ludzie chcą tak pracować? :) 

 

Ja uważam, że szkoła nie powinna opierać się na zadaniach domowych. Historia jest uczona fatalnie. P o co było mi wiedzieć “przyczyny przebieg o skutki” wojny 100-letniej? :) 

 

Czemu uczeń ma wiedzieć kto zginął w bitwie pod Termopilami i kto tam przegrał, a nie wie jak wypełnić PIT, jak się odżywiać i jak przechowywać produkty spożywcze? :) 

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
5 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Nie możemy uczyć w erze cyfrowej opierając się metodach sprzed bez mała 150 lat.

  Tymczasem Szwecja odchodzi od rewolucji tabletowej i wraca do książek :E

https://tvn24.pl/swiat/szwecja-rzad-wycofuje-sie-z-cyfrowej-edukacji-wracaja-ksiazki-olowek-i-papier-st7756154

Zgadzam się, że trzeba odmienić szkołę, ale nie wiem czy jej cyfryzacja czy wycofywanie się z obowiązków jak prace domowe, to dobre rozwiązania.

5 minut temu, GordonLameman napisał(a):

a nie wie jak wypełnić PIT

takie rzeczy powinny być (o ile nie są) na podstawach przedsiębiorczości (miałem taki przedmiot w średniej)

5 minut temu, GordonLameman napisał(a):

jak się odżywiać

przecież jest piramida żywieniowa na lekcjach biologii

5 minut temu, GordonLameman napisał(a):

jak przechowywać produkty spożywcze? :)

no kurna bez jaj XD

 

 

Ja wiem Gordon, że poziom edukacji w tym kraju jest żenujący, ale już bez takich. Fakt faktem, że obsługa podatków czy urzędów mogłaby być lepiej zrobiona, ale nie zmienia to faktu, że program biologii/chemii/fizyki nie jest zły.


 

Edytowane przez huudyy
  • Upvote 1
Opublikowano
2 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

1. Nie neguje, że trzeba. Cała szkola

musi przejść reformę. Nie możemy uczyć w erze cyfrowej opierając się metodach sprzed bez mała 150 lat.

Tu taka mała wrzutka. Tak się zachwycaliśmy "skandynawską szkołą", że tablety, komputery i inne technologie, a tu klops im wyszedł i wracają do kartki i ołówka bo skala analfabetyzmu funkcjonalnego zaczęła ich przerażać.

  • Upvote 1
Opublikowano
12 minut temu, Winter napisał(a):

Wygląd typowych imbecyli. No i jest JP2 :rotfl2:

 

 

Jak jest koszulka z papajem to brakuje do kompletu  jeszcze takiej z napisem typu "Rycerze chrystusa", albo "Bojownicy maryi"   

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×
×
  • Dodaj nową pozycję...