Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
20 minut temu, Gakuto napisał(a):

Co nie przeszkadzało żeby wtrynić do zakończenia plot twist i nowego wroga. Tak na wszelki wypadek. :lol2:

To nie jest żaden plot-twist, tylko wymysł którego nikt nigdy nie podchwyci w przyszłości. Jeśli kiedykolwiek powstanie jakaś kolejna gra w tym uniwersum, będzie to coś zupełnie innego. 

 

5 minut temu, Sheenek napisał(a):

Wielka szkoda, bo jak juz tu bylo pisane wczesniej, naprawde widac tu sporo bardzo dobrze wykonanej pracy programistow, animatorow i artystow. Szkoda tych ludzi i ich wysilku.

Za to rezyseria i ludzie od dialogow to jakas banda niedojrzalych i niedowartosciowanych idiotow, i to bardzo widac.

Dokładnie, szkoda wysiłku tych uzdolnionych, którzy włożyli w tą grę mnóstwo pracy. 

Opublikowano (edytowane)

Przestałem się interesować, ale Drwal nawbijał gwoździ dzisiejszym materiałem. 
Ponoć max 1 milion sprzedanych egzemplarzy, ale raczej 500-600tys z czego 30 tys zwrotów w pierwszych dniach, a łącznie może nawet 280tys udokumentowanych zwrotów. ANTHEM sprzedał się w 5 mln sztuk. Outlaws również lepiej sprzedało się, ale było porażką.

81 stron gwoździ może dorzuciło swoje 3 grosze :E 

Edytowane przez musichunter1x
Opublikowano (edytowane)
29 minut temu, dawiduser143 napisał(a):

Jestem lekko zaskoczony. Naprodukowaliście 81 stron w temacie i to o co najwyżej średniaku jakim jest Vailguard:E

Bo dla wielu DA jest uwielbiana i niezapomniana seria, sporo oczekiwan i stracone szanse.

Do tego jeszcze to cale zamieszanie z woke i masz klikbajta i generator memow w jednym, a co najsmieszniejsze to akurat bardzo maly problem w tej grze.

Edytowane przez Sheenek
  • Upvote 1
Opublikowano

Sam uwielbiam DAO i przyjętą gorzej dwójkę. To była uwielbiana i niezapomniana seria, pokryta już kurzem. Inkwizycja debiutowała 10 lat temu(!), a tej nie miałem już siły kończyć. Z każdym kolejnym wydawanym tytułem od Bioware jest coraz gorzej i nie jest to proces, który trwa od dwóch czy pięciu lat. Dodajmy do tego cyrki z woke i osobami odpowiadającymi za historię, duże wątpliwości do tego, jak ten tytuł się prezentował na materiałach przed premierą. Naprawdę oczekiwania były spore? Sporo to było, ale znaków zapytania. Bioware to tylko nazwa studia, a nie gwarant jakości. Nie licząc Rockstar'a z serią GTA, który jako jedyny ostał się jako pewniak, na pewno pod względem sprzedaży;) Swoją drogą, EA jest bardzo wyrozumiałe. Nie za tak słabe produkty, pod względem sprzedaży i jakości, zamykali studia. Legendarne Westwood od C&C czy Pandemic Studios, odpowiedzialne za dobre The Saboteur.

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

U mnie również zginęła tylko jedna postać, a przejście zajęło mi 68 godzin. Ostatnia lokacja była prawdziwą ucztą dla oczu, HDR w tej grze robi ogromną różnicę. Sama ostatnia misja też była spoko. Na początku i przez większość gry tematy LGBT nie były zbytnio eksponowane, ale pod koniec było tego aż dużo. Kilka postaci wrzucono na siłę jako niebinarne. Szkoda, bo gra miała spory potencjał, ale został on kompletnie zmarnowany.

Edytowane przez DITMD
  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
4 godziny temu, afrikan napisał(a):

Dalej można emulować gry na pc z nintendo switch ? :P

Oczywiście, na ostatniej wersji Yuzu wszystko działa jak trzeba. Jeśli nie grałeś, polecam Fire Emblem Three Houses - mega gra, mega fabuła. 

 

24 minuty temu, DITMD napisał(a):

U mnie również zginęła tylko jedna postać,

W każdym scenariuszu ginie osoba, która wyznaczysz na dywersję, reszta może przeżyć. 

Edytowane przez Element Wojny
Opublikowano

Ja nie jestem jakims dyskryminatorem mniejszosci czy cos ale ta gra jako calos zostala stworzona pod LGBT... Animacje postaci typu necromanta sa zniewiesciale, gesty, sposob mowienia, oprawea graficzna kolorow.... To wszystko jest zorbiione pod jedna niby dyskryminowana grupe LGBT... Nic tu nie ma dla hetero. Mozna udawac i przymykac oczy ze sie nie widzi lub kjakos to tlumaczy ale prawda jest inna. Gra zdecydowanie dyskryminuje hetero i probuje wmowic ze zniewiesciale ruchy, sposoby gestykulacji oraz mowy jest normalnoscia. A to jest tylko 1%.... Nie rozumiem tej taktyki.. Znam w swoim srodowisku kilka osob les, bi czy gay, normalnie  znimi sie romzmawia i oni sami sa przeciwni calej tej politycznosci poprawnej i ich to denerwuje bo przedstawia sie ich w swietle w jakim sami nie sa. Gre dokoncze ale niesmak pozostanie. Jeslki Ci sami ludzie beda ronbic Mass Effect to bedzie to bluźnierstow i totalne zniszczenie najlpeszej serii gier jakie wyszly. 

Opublikowano
18 godzin temu, Element Wojny napisał(a):

W każdym scenariuszu ginie osoba, która wyznaczysz na dywersję, reszta może przeżyć. 

Aha to ja myślałem ze wszyscy mogą przeżyć jak odpowiednio poprowadzisz grę. 

 

18 godzin temu, Element Wojny napisał(a):

Oczywiście, na ostatniej wersji Yuzu wszystko działa jak trzeba. Jeśli nie grałeś, polecam Fire Emblem Three Houses - mega gra, mega fabuła. 

FIre Emblem TH było moją 1 grą na switcha. Zacny tytuł i ukończyłem 2 ścieżki fabularne. 

A to Yuzu nie jest przypadkiem już wspierane ? 

Opublikowano
2 godziny temu, afrikan napisał(a):

FIre Emblem TH było moją 1 grą na switcha. Zacny tytuł i ukończyłem 2 ścieżki fabularne. 

A to Yuzu nie jest przypadkiem już wspierane ? 

Heh, ja ukończyłem wszystkie ;) 

 

Nie jest wspierane bo Yuzu jak i Ryujinx'a już nie ma, są inne emulatory dostępne w odpowiednich miejscach (rozwijają Yuzu) ale nie szukaj ich, bo 99% tego co znajdziesz to typowy spam i trojany. Ostatnia oficjalna wersja Yuzu działa ze wszystkim, ten emulator był rozwijany wiele lat i był prawie doprowadzony do perfekcji, nie trafiłem jeszcze na tytuł z którym byłyby jakiekolwiek problemy. 

Opublikowano

Bellary to ja nie wybrałbym w absolutnie żadnym scenariuszu, wolałbym już rękodzieło do końca życia.

 

Sam wybrałem Neve, bo wydawało się że to najbardziej ogarnięta Pani w całej tej żenującej ekipie. Niestety, szybko dostosowała się do poziomu reszty, pierdzieląc totalnie o niczym im dalej w grze. Już pomijając ten metalowy kikut, kobiece atrybuty odpowiednio pomniejszone by nie przykuwać wzroku, ubrania to worek w kilku wersjach by absolutnie niczego nie podkreślić, a romans to pocałunek, widok sofy i zamknięte drzwi. To miał być ten hiper reklamowany rozbudowany romans? 

 

To nawet nie leży obok tego co Bioware oferowało w swoich własnych grach, a do tego co zaoferowali REDzi z Judy i Panam to nawet nie niebo a ziemia, a cała galaktyka różnicy w jakości. 

  • Like 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Buspasy i parkowanie to jedne z najważniejszych zachęt poza kasą (dopłaty), w dużym mieście jest to mega wygodne   W tej ustawie jest coś jeszcze? Parkowanie też przedłużone?
    • Zależy gdzie jesteś, ale gra nawet dialogiem postaci sugeruje by omijać pewnych przeciwników w danym momencie. Jest też "kilku" opcjonalnych.   Jeśli wyjdziesz z pewniej wioski to możesz znaleźć "arenę" na mapie świata i tam dobrze ćwiczy się parowanie. Ewentualnie pozostaje znalezienie przeciwnika blisko flagi i potrenowanie tam. Ogólnie system walki podchodzi pod przyjemny klikacz parowania / unikania i zabawę statystykami oraz kombinacjami umiejętności.   A mapy specjalnie nie ma, ani checklisty. Poboczne aktywności są rzeczywiście niepotrzebne do ukończenia, ale jeśli podobają się to może to wzmocnić rozterkę na koniec. Wystarcz główny wątek i na co masz ochotę
    • Remaster był tworzony stricte pod PC tylko później dostosowany do konsoli. Teraz konsole architekturowo są praktycznie jak PC. Remaster nie jest zrobiony na całkowicie nowej wersji CE tylko to jest kombinowany ulep. Przeniesienie od podstaw na nowy silnik łącznie z wykorzystaniem potencjału obecnych byłoby zbyt czasochłonne i nieopłacalne o czym pisał sam Crytec. Oni i tak z rok czasu go łatali by poprawić wydajność od strony CPU. Pewne rzeczy są poprawione w remasterze, a niektóre skrojone. Ale wydajność od strony CPU jest lepsza niż oryginał, ale nie za sprawą skrojenie fizyki. Wrzucę film porównawczy. Mnie chodzi o efekty związane z grafiką, które zostały wyciete lub wyglądają gorzej. To co wygląda gorzej to bardziej zła decyzja developera niż optymalizacja. PS. Tylko na silnikach, które stworzone stricte pod konsole gry tworzone z myślą o konsolach i dopiero później powstaje port na PC. A CE ani UE takimi silnikami nie są.
    • Ja korzystałem i korzystam z najmu, a rok temu szukałem auta dla rodzinki 2+2 do 30 tys. Oglądałem, kupiłem i stety lub nie wiek i przebieg swoje robią w nastoletnim aucie. Przez 15tys km użytkowania wymieniłem sprzęgło, rozrząd, inne takie co przy dzisiejszych cenach sporo podniosło cenę zakupu. Koszty miesięczne, serwis, utrata wartości po 2-3 latach i nie odzyskanie wsadzonego kapitału - decyzja - biorę nowe. Rata miesięczna jest na tyle niska, że budżet domowy nie cierpi a bogaty wcale nie jestem (ale umiem liczyć). Leje paliwo i płyn do spryskiwaczy tylko, awarie i stłuczki mi nie straszne bo laweta przywiezie zastępcze w razie W.   Przy zdaniu auta jest coś takiego jak zużycie normatywne i za te uszkodzenia się nie płaci. Jest to odgórnie opisane i określone co się mieści w normie a co nie. Po to jest pełna obsługa serwisowa w racie oraz AC bez udziału własnego w szkodzie aby każdą duperelę zglaszać. Odprysk, ryska - do serwisu. Jak zdawaliśmy auta z najmu to dopłaty było kilkaset zł za ewidentne uszkodzenia od transportu gabarytu. A w swoim rozwaliłem pół boku, wymieniano drzwi - brak doplat a i zniżki zostają bo ubezpieczenie nie na mnie.   Mam JDG, od raty odliczam podatki i finalnie wychodzi bardzo dobra kwota. 0% wpłaty własnej, max wykup z czego po zdaniu biorę nowe z założenia albo będę szukał znów czego ~30tys. Komfort i spokój psychiczny oraz bezpieczeństwo  jazdy nowym, dużym suvem palącym 5-6l/100 w porównaniu do nastoletniego zużytego autka - bezcenny i warty tych pieniędzy.        
    • A czy karty od PNY nie maja problemow z kultura pracy? Jesli sie myle to mnie poprawcie.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...