Skocz do zawartości

RTX 50x0 (Blackwell) - wątek zbiorczy


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Kadajo chodzi Ci o to, żeby wskazania pomiarowe dajmy na to dla GPU były w linii ? I tak samo dla CPU itd ?

 

Jeżeli tak to odhaczasz wszystkie interesujące Cię do monitorowania pluginy dla danego urządzenia (GPU dajmy na to - temp, clock, usage, power) i  przy każdym pluginie zaznaczasz opcję "zastąp nazwę grupy" po czym podajesz opis dla tej grupy np. GPU czy tam RTX 4090Ti ;)

 

Opublikowano

Na forach/grupach to raczej tak nie ma wiwatów. Na redcicie to i tak wszyscy, co się odważą narzekać na cokolwiek są banowani aby nie przyszły im do głowy myślozbrodnie. No dobra r/AMD to tak a mała grupa wsparcia emocjonalnego.

Opublikowano

Czyli jeśli chodzi o 5070Ti podobnie jak z 5080 dostaniemy recenzje w dniu sprzedaży, będzie trzeba brać w ciemno :P

Screenshot_20250128_163936_Samsung Internet.jpg

Opublikowano
4 minuty temu, Umpero napisał(a):

Zastanawia mnie jedno.
Czy na innych forach, grupach, redditach ludzie też tak narzekają, że ta generacja, wycena i dostępność to jakiś burdel na kółkach?

Wszędzie narzekają. Od tego są w końcu fora:red:

Opublikowano
1 minutę temu, wrobel_krk napisał(a):

Na benchmark.pl też narzekają. Czemu by nie mieli jak jest drożej, więcej poboru, słaba dostępnosc i tak mimo cen. To bardziej jak refresh wygląda nie jak nowa generacja

Benchmark to martwe forum. Bardziej mnie interesuje oddźwięk za granicą.
Bo jeśli tam dla nich to jest cena w normie to o dupę potłuc te nasze stękanie, że jest drogo bo cholerny ciuang nic sobie z tego nie zrobi.

Opublikowano
1 minutę temu, cichy45 napisał(a):

Nvidia robi po prostu wszystko żeby nie dopuścić do możliwości spadku ceny.

Myślę, że to głównie przez układy pod AI które im się bardziej opłaca klepać. A przecież TSMC nie ma nieograniczonych mocy przerobowych.

 

Aczkolwiek przy takiej słabej wydajności jak na nową generację, to w zasadzie nvidii jest na rękę, aby limitować premierowo układy dla graczy i tworzyć braki, ekskluzywność produktu.

Gracze i ten cały PCMR to ogólnie idioci.
Masa napalona na premierowe gierki, preordery niedopracowanych i zabugowanych produktów są na porządku dziennym. Podobnie z hardware, napaleńcy będą brać po zawyżonych cenach, będą składać preordery itd.

  • Upvote 3
Opublikowano
2 minuty temu, lukadd napisał(a):

Gracze i ten cały PCMR to ogólnie idioci.
Masa napalona na premierowe gierki, preordery niedopracowanych i zabugowanych produktów są na porządku dziennym. Podobnie z hardware, napaleńcy będą brać po zawyżonych cenach, będą składać preordery itd.

Generalnie to nie jestem PCMR, ale bardzo chcę mieć sprzęt do komfortowego grania w gry w rozdzielczości 4K.
Do tej pory nie ma karty, która by to umożliwiała. Jeśli za generację czy dwie taka karta pokroju x070 będzie na to pozwalała to mam w pompce top.
Mam wrażenie, że taki impas jeśli chodzi o granie w 4K to ciągle trwa.
Przełamanie co do komfortowego grania nastąpiło w 2020 roku.
5 lat później dalej jest problem z tym aby osiągać te 100 fps i więcej na karcie średniego segmentu w 4K.
 

Opublikowano

Pytanie ile PL sklepy bedą miały kart w MSRP. Reszta sie nie liczy, to bardziej tak jak : VOLKSWAGENY, OPLE, KIA = MSRP, FERRARI PORSHE non MSRP. Z tym, że te ople rozwijaja 97% predkosci Ferrari. 

5080 za 5200zl obstawiam 5min i nie bedzie zadnej dostepnej, + napewno czesc pracownikow sklepow sobie zarezerwuje to moze nawet nie byc 5min

Opublikowano (edytowane)
8 minut temu, lukadd napisał(a):

Masa napalona na premierowe gierki, preordery niedopracowanych i zabugowanych produktów są na porządku dziennym. Podobnie z hardware, napaleńcy będą brać po zawyżonych cenach, będą składać preordery itd.

Z perspektywy posiadacza 4090 to się zapewne łatwo mówi, bo ty sobie możesz tą generację pominąć, ale ludzie co siedzą na słabych 40X0 albo 30X0 czy nawet niżej, są w nieco innej sytuacji. 

Edytowane przez Element Wojny
  • Upvote 3
Opublikowano (edytowane)

Co macie z tym Gigabyte?
Ja sobie chwalę od nich kartę.
Miałem wcześniej PNY to Gigabyte przy niej to klasa.

 

ps. polska wersja proshopa wycofała z oferty wszystkie 5080 i 5090

Edytowane przez Umpero
  • Upvote 2
Opublikowano
1 minutę temu, dhyde00 napisał(a):

No i git bo akurat poluje na Aorus 5090 i 5080 Windforce SFF :wariat:

Masz 4080S więc na nic nie polujesz :czapeczka:
Wszyscy co siedzą na kartach 4080 i 4090 powinni mieć zablokowaną możliwość zakupu na premierę %-)

  • Upvote 1
Opublikowano
22 minuty temu, Umpero napisał(a):

Benchmark to martwe forum. Bardziej mnie interesuje oddźwięk za granicą.

Nie wiem jak gdzie indziej ale pod testami na TPU/HU/GN też zachwytów nie było.

Ale nie było jeszcze testów tańszych kart. 5090 się sprzedadzą niezależnie od narzekan graczy do AI.

Kwestia tego ile ludzi i tak kupi mimo narzekań. Gaming dla zielonych to coraz mniejsza część kasy więc wyciskają z tego ile się da kasy.

Wg mnie istotniejszy będzie odzew pod 5080 która jest rączkę pod gry już skrojona.

 

Opublikowano
11 minut temu, Radio Tirana napisał(a):

I to jest dobra informacja, ponieważ ktoś tutaj straszył, że Gigabyte nie będzie wcale na premierę. 

Jak do tej pory nie ma żadnego testu Giugusia 5090 :E Co normalnie nie spotykanego przed premierą sklepową.

Jest to bardzo podejrzane.

Opublikowano

Cienko widze te wasze zakupy 5090, kilka kart na sklep, a chetnych setki :D  pewnie karty znikna szybciej niz sie strona odswiezy.

1 minutę temu, lukadd napisał(a):

Jak do tej pory nie ma żadnego testu Giugusia 5090 :E Co normalnie nie spotykanego przed premierą sklepową.

Jest to bardzo podejrzane.

Odpowiedz jest prosta, bo ich po prostu nie ma.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Po pracy?   Ja w dni bez żadnej pracy jestem zbyt zmęczony na 3-4 godziny grania     Moja definicja szczęścia: brak problemów ze zdrowiem, możliwość widzenia i slyszenia, brak problemu z dachem nad głową i brak problemu z kasą na jedzenie. Jak to jest, to wystarczy jakiekolwiek hobby dające radość i to uznam za szczęście. No może jeszcze szacunek do samego siebie w kwestii moralności, bo ja bym szczęśliwy być nie potrafił widząc w lustrze złodzieja, oszusta albo wręcz polityka   Do długoterminowego to przydałąby się odłożona kasa na wypadek nieszczęścia itp.    A superkrótkoterminowo? Wyspać się dobrze 2 dni z rzędu i pograć sobie w VR albo posłuchać muzy (to może być w VR).
    • https://lowcygier.pl/aktualnosci/data-premiery-forza-horizon-6-wyciekla-przez-wpadke-tworcow-zagramy-na-wiosne/  
    • Pracuję 8 godzin, śpię 7-8 godzin, resztę doby mam do swojej dyspozycji- wychodzi na to, że jestem bardzo szczęśliwy
    • No też spoko, właśnie widzę też jonsbo z20 z rączką. Początkowo chciałem sprzedać 5080, ale moja sztuka w ogóle nie piszczy i jakoś chyba nie mam serca jej sprzedać. Natomiast zastanawia mnie czy jednak nie wrzucę jakiejś używki 7800xt albo 9060xt, bo 5080 trochę kosztuje, a gdyby odwiedzili mnie mili Czarni panowie pod moją nieobecność to szkoda sprzętu. Laptopy to w ogóle jakieś porażki. Kosztują tyle co kilo złota a wydajność leży... 
    • Zakładam taki temat bo jestem ciekawy jak definiujecie szczęśliwe życie i w ogóle szczęście. Raczej nie chodzi mi o wymiar typowo emocjonalny czyli ważne chwile w naszym życiu jak pierwsza miłość, narodziny dziecka, awans czy egzotyczne wakacje, a CODZIENNE MOZOLNE ŻYCIE.   Moja definicja jest taka - jeśli po pracy, czy to na etacie czy na własnej działalności jesteś w stanie wrócić do domu i nie jesteś na tyle zmęczony aby pograć przez parę godzin, obejrzeć film lub w inny sposób się zrelaksować co najmniej na 3-4 godziny to można powiedzieć, że jesteś szczęśliwy. Od ponad 20 lat ja tak mam i bardzo się z tego cieszę  Jak pracowałem na etacie, który zresztą nie był jakoś super wyczerpujący. Bywały dni, że pracowałem dosłownie 2 godziny dziennie (oczywiście płacone za 8h - praca w kontroli państwowej) to i tak często bywało, że wieczorem nie miałem już na nic siły, a byłem dużo młodszy. Wpływ na to miało wstawanie rano do pracy czego nienawidzę i źle funkcjonuję, dojazdy do pracy i z powrotem, które też zabierają czas i energie życiową. Brak wolności w nakładaniu sobie obowiązków.    Pomijam oczywiście kwestie zdrowia. Bo jak wiadomo ono ma ogromny wpływ na to co piszę. Jak się jest chorym czy z ukrytą chorobą ciężko mówić o relaksie.   To wszystko co piszę wcale też nie koreluje sticte z poziomem płacy i zamożnością. Bo ktoś może zarabiać bardzo dużo, na kilku etatach, ale poziom stresu i wyczerpania jest tak ogromny, że nie tylko nie ma mowy o relaksie bo jedyne co może to spać, ale też może wpływać na zdrowie czy życie seksualne. A może być ktoś kto zarabia bardzo mało, ale ma niewiele pracy. To wszystko prowadzi też do bardzo smutnej konstatacji, że bardzo wiele osób jest tak bardzo zmęczona, że jedynie je może odprężyć etanol. Szczególnie po pracy fizycznej w systemie 3 zmianowym. Zasłyszałem niedawno prawdziwą historię. Podchodzi do pracownicy biedronki klient i składa jej życzenia świąteczne. A ona jedyne życzenie jakie ma to żeby pracować na jedną zmianę...   Następna smutna konstatacja jest taka, że na etatach kompletnie nikogo nie obchodzi czy jesteśmy typem sowy czy słowika. Czy mamy lepszy czy gorszy dzień itp. Wiem, że kolega Gordon przebywa właśnie w Bieszczadach gdzie odpoczywa sobie  , ale napisał niedawno, że przeceniam pracę na własnej działalności. Więc otóż NIE. Nie chodzi wcale o pieniądze. Chodzi właśnie o tą wolność. Mam czasami tak, że mam bardzo słaby dzień. Na etacie tak czy inaczej musiałbym pracować z zaniżoną wydajnością co implikuje potem problemy ze zdrowiem, samopoczuciem itp. U siebie mogę sobie cały dzień przespać albo zrelaksować. A są też takie sytuacje, że mamy ogromny power i wszystko robimy szybko i sprawnie i nie męczymy się. Na etacie może akurat nie być w tym czasie za dużo pracy. U siebie możemy odrobić wszystkie niechciane zaległości. Mam czasami tak, że po prostu praca mi nie idzie. Widzę jak mam słabą wydajność. To przestaję. A mam czasami tak, że pracuję 12h i wciąż mi mało. I siłą się odrywam, żeby nie było 14h. I nie czuję żadnego zmęczenia... Na to wszystko mają wpływ oczywiście procesy biochemiczne zachodzące w naszym organizmie, poziom ciśnienia, pogoda czyli zarówno czynniki zewnętrzne jak i wewnętrzne. Ale na etacie nikogo to kompletnie nie interesuje, a u siebie możemy sami to dostosowywać.   Więc - TAK - to są powody dla których własna działalność, nawet JDG jest o wiele lepsza niż etat. Mogę zarabiać i minimalną, ale NA WŁASNYCH ZASADACH... Niestety korporacje wraz z rządami stają na głowie, żebyśmy byli niewolnikami Panów z wysp. Rzucą nam owocowe czwartki albo jakąś przemowę a robią wszystko aby 5% ludzi miało kapitał, a 95% było na ich usługach. I w taki świat wkraczają nowe pokolenia. Całkowita zależność czy to w formie pracy czy jako podwykonawca. I stąd smutny wniosek, że ludzie będą coraz mniej szczęśliwi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...