Skocz do zawartości

RTX 50x0 (Blackwell) - wątek zbiorczy


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
6 minut temu, Umpero napisał(a):

Masz 4080S więc na nic nie polujesz :czapeczka:
Wszyscy co siedzą na kartach 4080 i 4090 powinni mieć zablokowaną możliwość zakupu na premierę %-)

Szczerze masz racje. Patrzac z perspektywy nowego DLSS transformer, te karty sa naprawde dobre. Ale wlasnie uzytokownicy kart 4070Ti albo 4070 Super to juz co innego. Skok z 4070Ti na 5080 jest bardzo duzy

Opublikowano
8 minut temu, Umpero napisał(a):

Masz 4080S więc na nic nie polujesz :czapeczka:
Wszyscy co siedzą na kartach 4080 i 4090 powinni mieć zablokowaną możliwość zakupu na premierę %-)

ale ja musze miec zawsze wszystko co najlepsze :wariat:

Opublikowano
22 minuty temu, Element Wojny napisał(a):

Z perspektywy posiadacza 4090 to się zapewne łatwo mówi, bo ty sobie możesz tą generację pominąć, ale ludzie co siedzą na słabych 40X0 albo 30X0 czy nawet niżej, są w nieco innej sytuacji. 

Nie no luzik. Bardzo ogólnikowo napisałem o rynku. Każda sytuacja jest indywidualna :E

Opublikowano
10 minut temu, maxmaster027 napisał(a):

Szczerze masz racje. Patrzac z perspektywy nowego DLSS transformer, te karty sa naprawde dobre. Ale wlasnie uzytokownicy kart 4070Ti albo 4070 Super to juz co innego. Skok z 4070Ti na 5080 jest bardzo duzy

a Ty dalej zaklinasz rzeczywistość? :E

  • Upvote 2
Opublikowano (edytowane)
3 minuty temu, Element Wojny napisał(a):

A dopiero co mi pisaliście, że skok z 4070 na 5080 to będzie mega sprawa.

Bo z zwykłej 4070 będzie na 5080. Ale to dla tego, że zwykła 4070 była mega wykastrowana.

 

4080 jest od niej wydajniejsze o ~50%

Edytowane przez lukadd
Opublikowano
4 minuty temu, Element Wojny napisał(a):

A dopiero co mi pisaliście, że skok z 4070 na 5080 to będzie mega sprawa. Za chwilę się dowiem, że to będzie krok wstecz... 

Pod względem kultury pracy to na pewno będzie krok wstecz :)

Opublikowano
4 minuty temu, Element Wojny napisał(a):

Jak deweloperom chce się sprzedawać wszystkim gry to muszą być dobrze zoptymalizowane. W innym wypadku musimy dać zarobić xi ping pongowi co klepie te kości a nikt nie chce z marży schodzić... Co zrobić?

Opublikowano (edytowane)

No dobra. Kto już ma przygotowany domek pod 5090? :E

 

1000119906-jpg.1068979

Fotka z forum od zagramanicznych somsiadów :E 

Ale szczerze to średnio to widzę w tej budzie z oszklonym topem :E Trzeba będzie dać wincyj rpmów na wentyle w budzie.

 

 

Edytowane przez lukadd
  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano
10 minut temu, lukadd napisał(a):

No dobra. Kto już ma przygotowany domek pod 5090? :E

 

 

Fotka z forum od zagramanicznych somsiadów :E 

Ale szczerze to średnio to widzę w tej budzie z oszklonym topem :E Trzeba będzie dać wincyj rpmów na wentyle w budzie.

 

 

Fajna farelka bedziexD

  • Like 1
Opublikowano
4 minuty temu, areczek1987 napisał(a):

Zobacz na bok budy

Ta, ale to dalej mało. Dalej ciepełko idzie do góry i będzie się kisić w budzie :E to spowolni jego wyciąganie z budy i trzeba będzie więcej rpm dać, czyli głośno. Zero wentyla na tyle i topie. Gdzie przez top najwydajniej jest odprowadzane.

 

500-600W na GPU + reszta PC ~200W + wyświetlacz, nagłośnienie to farelka :E Z czymś takim z powodzeniem w zimie możesz ogrzewać 10-15m2 pokój :E w zimie gdzie pizga na zewnątrz mrozami.

 

A żeby w małej budzie się nie gotowało to musi ta cała masa ciepła być na bieżąco odprowadzana.

  • Haha 1
  • Upvote 1
Opublikowano
21 minut temu, Element Wojny napisał(a):

5060Ti z 8GB ?

 

W 2025 r. ?

Przynajmniej już wiadomo, że jak polować na nowszą kartę to na używane rtx4070 :E Mam nadzieję że kiedyś spadną z ceną do ~1500 zł.
Zanim te całe nowe AI od tekstur będzie użyte to wyjdą jeszcze dwie generacje.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Po pracy?   Ja w dni bez żadnej pracy jestem zbyt zmęczony na 3-4 godziny grania     Moja definicja szczęścia: brak problemów ze zdrowiem, możliwość widzenia i slyszenia, brak problemu z dachem nad głową i brak problemu z kasą na jedzenie. Jak to jest, to wystarczy jakiekolwiek hobby dające radość i to uznam za szczęście. No może jeszcze szacunek do samego siebie w kwestii moralności, bo ja bym szczęśliwy być nie potrafił widząc w lustrze złodzieja, oszusta albo wręcz polityka   Do długoterminowego to przydałąby się odłożona kasa na wypadek nieszczęścia itp.    A superkrótkoterminowo? Wyspać się dobrze 2 dni z rzędu i pograć sobie w VR albo posłuchać muzy (to może być w VR).
    • https://lowcygier.pl/aktualnosci/data-premiery-forza-horizon-6-wyciekla-przez-wpadke-tworcow-zagramy-na-wiosne/  
    • Pracuję 8 godzin, śpię 7-8 godzin, resztę doby mam do swojej dyspozycji- wychodzi na to, że jestem bardzo szczęśliwy
    • No też spoko, właśnie widzę też jonsbo z20 z rączką. Początkowo chciałem sprzedać 5080, ale moja sztuka w ogóle nie piszczy i jakoś chyba nie mam serca jej sprzedać. Natomiast zastanawia mnie czy jednak nie wrzucę jakiejś używki 7800xt albo 9060xt, bo 5080 trochę kosztuje, a gdyby odwiedzili mnie mili Czarni panowie pod moją nieobecność to szkoda sprzętu. Laptopy to w ogóle jakieś porażki. Kosztują tyle co kilo złota a wydajność leży... 
    • Zakładam taki temat bo jestem ciekawy jak definiujecie szczęśliwe życie i w ogóle szczęście. Raczej nie chodzi mi o wymiar typowo emocjonalny czyli ważne chwile w naszym życiu jak pierwsza miłość, narodziny dziecka, awans czy egzotyczne wakacje, a CODZIENNE MOZOLNE ŻYCIE.   Moja definicja jest taka - jeśli po pracy, czy to na etacie czy na własnej działalności jesteś w stanie wrócić do domu i nie jesteś na tyle zmęczony aby pograć przez parę godzin, obejrzeć film lub w inny sposób się zrelaksować co najmniej na 3-4 godziny to można powiedzieć, że jesteś szczęśliwy. Od ponad 20 lat ja tak mam i bardzo się z tego cieszę  Jak pracowałem na etacie, który zresztą nie był jakoś super wyczerpujący. Bywały dni, że pracowałem dosłownie 2 godziny dziennie (oczywiście płacone za 8h - praca w kontroli państwowej) to i tak często bywało, że wieczorem nie miałem już na nic siły, a byłem dużo młodszy. Wpływ na to miało wstawanie rano do pracy czego nienawidzę i źle funkcjonuję, dojazdy do pracy i z powrotem, które też zabierają czas i energie życiową. Brak wolności w nakładaniu sobie obowiązków.    Pomijam oczywiście kwestie zdrowia. Bo jak wiadomo ono ma ogromny wpływ na to co piszę. Jak się jest chorym czy z ukrytą chorobą ciężko mówić o relaksie.   To wszystko co piszę wcale też nie koreluje sticte z poziomem płacy i zamożnością. Bo ktoś może zarabiać bardzo dużo, na kilku etatach, ale poziom stresu i wyczerpania jest tak ogromny, że nie tylko nie ma mowy o relaksie bo jedyne co może to spać, ale też może wpływać na zdrowie czy życie seksualne. A może być ktoś kto zarabia bardzo mało, ale ma niewiele pracy. To wszystko prowadzi też do bardzo smutnej konstatacji, że bardzo wiele osób jest tak bardzo zmęczona, że jedynie je może odprężyć etanol. Szczególnie po pracy fizycznej w systemie 3 zmianowym. Zasłyszałem niedawno prawdziwą historię. Podchodzi do pracownicy biedronki klient i składa jej życzenia świąteczne. A ona jedyne życzenie jakie ma to żeby pracować na jedną zmianę...   Następna smutna konstatacja jest taka, że na etatach kompletnie nikogo nie obchodzi czy jesteśmy typem sowy czy słowika. Czy mamy lepszy czy gorszy dzień itp. Wiem, że kolega Gordon przebywa właśnie w Bieszczadach gdzie odpoczywa sobie  , ale napisał niedawno, że przeceniam pracę na własnej działalności. Więc otóż NIE. Nie chodzi wcale o pieniądze. Chodzi właśnie o tą wolność. Mam czasami tak, że mam bardzo słaby dzień. Na etacie tak czy inaczej musiałbym pracować z zaniżoną wydajnością co implikuje potem problemy ze zdrowiem, samopoczuciem itp. U siebie mogę sobie cały dzień przespać albo zrelaksować. A są też takie sytuacje, że mamy ogromny power i wszystko robimy szybko i sprawnie i nie męczymy się. Na etacie może akurat nie być w tym czasie za dużo pracy. U siebie możemy odrobić wszystkie niechciane zaległości. Mam czasami tak, że po prostu praca mi nie idzie. Widzę jak mam słabą wydajność. To przestaję. A mam czasami tak, że pracuję 12h i wciąż mi mało. I siłą się odrywam, żeby nie było 14h. I nie czuję żadnego zmęczenia... Na to wszystko mają wpływ oczywiście procesy biochemiczne zachodzące w naszym organizmie, poziom ciśnienia, pogoda czyli zarówno czynniki zewnętrzne jak i wewnętrzne. Ale na etacie nikogo to kompletnie nie interesuje, a u siebie możemy sami to dostosowywać.   Więc - TAK - to są powody dla których własna działalność, nawet JDG jest o wiele lepsza niż etat. Mogę zarabiać i minimalną, ale NA WŁASNYCH ZASADACH... Niestety korporacje wraz z rządami stają na głowie, żebyśmy byli niewolnikami Panów z wysp. Rzucą nam owocowe czwartki albo jakąś przemowę a robią wszystko aby 5% ludzi miało kapitał, a 95% było na ich usługach. I w taki świat wkraczają nowe pokolenia. Całkowita zależność czy to w formie pracy czy jako podwykonawca. I stąd smutny wniosek, że ludzie będą coraz mniej szczęśliwi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...