Skocz do zawartości

RTX 50x0 (Blackwell) - wątek zbiorczy


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
3 minuty temu, maxmaster027 napisał(a):

wzrostach generacyjnych.

Wzrost generacyjny miedzy 4080S, a 5080 to padlina i tu nie ma co dyskutowac ;)  I majac to gpu nie bede udawal, ze jest innaczej.

Edytowane przez Phoenix.
  • Like 2
  • Thanks 1
Opublikowano
1 minutę temu, maxmaster027 napisał(a):

W sumie gadamy o OC i o wzrostach generacyjnych. Nie narzekaj

Pokaz lepiej jakie tam rekordy porobiłeś :P 

Tylko pomijasz FAKT że 4080 też się kręci, nie tak jak 5080 ale te 8-10% zyska i z dziesięciu FPS przewagi zrobi się mniej niż 5% , a to jest kpina 

Opublikowano

@maxmaster027 skończ już ta swoja misje ratowania 5080, bo naprawdę zaczyna mi się cierpliwość kończyć, co nie wejdę to twoje wysrywy i odklei na ten temat plus co chwile jakieś SS zaśmiecają ten temat niepotrzebnie.

Twoim zdaniem 5080 jest tak szybka jak 4090, dobrze nich ci będzie i zachowaj już to dla siebie.

Zobaczę jeszcze jeden wpis na ten temat i lecisz na urlop.

  • Like 1
  • Thanks 1
  • Upvote 5
Opublikowano
3 minuty temu, maxmaster027 napisał(a):

ok dzieki czyli 18%~ 

@SylwesterI. Nie wiem co Ty miales czy twój syn. no ok, rozumiem że masz rozeznanie

Wyniki z 1 gry o niczym nie świadczą , jak widać po testach Liptona , potrafi być dobrze w 1 tytule i bardzo źle w innym, ponadto bardziej ufam Jego testom, niż obrońcom cnoty i godności 5080.

Ja bawiłem się i 4080 i 5080 , samemu mając 4090 i jakoś moje wyniki są zbieżne z tym co uzyskuje Lipton, Tomcug , czy pudelpc.

Różnice pomiędzy kartami są karygodne, czy to stock, czy oc

Opublikowano
1 godzinę temu, Kadajo napisał(a):

@maxmaster027 skończ już ta swoja misje ratowania 5080, bo naprawdę zaczyna mi się cierpliwość kończyć, co nie wejdę to twoje wysrywy i odklei na ten temat plus co chwile jakieś SS zaśmiecają ten temat niepotrzebnie.

Twoim zdaniem 5080 jest tak szybka jak 4090, dobrze nich ci będzie i zachowaj już to dla siebie.

Zobaczę jeszcze jeden wpis na ten temat i lecisz na urlop.

O qrwa jaka postawa chyba baty były ostre w battlefieldzie i przylazl odreagować na biednym userze :E 

  • Haha 2
  • Kadajo zablokował(a) ten temat
  • Kadajo odblokował(a) ten temat
Opublikowano

Panowie wymieniłem ostatnio kartę z rtx 5080 na 5090 i testując zaobserwowałem problem w Benchmarku AC Origins w postaci pojedyńczego mignięcia w dwóch sepecyficznych miejscach .Drivery najnowsze 580.97 .Próbowałem także na różnych starszych wersjach ale nic nie pomogło. Karta RTX 5090 TUF non OC. Nadmienie ,że na rtx 5080 nie zaobserwowałem takich przypadłośći .Może ma ktoś pomysł na rozwiązanie ewentualnie spotkał się z czymś podobnym u siebie.

Linkuje jak to wygląda:

https://www.youtube.com/watch?v=J7_JoLdrhTg

https://www.youtube.com/watch?v=qSyUth3tx5U

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Po pracy?   Ja w dni bez żadnej pracy jestem zbyt zmęczony na 3-4 godziny grania     Moja definicja szczęścia: brak problemów ze zdrowiem, możliwość widzenia i slyszenia, brak problemu z dachem nad głową i brak problemu z kasą na jedzenie. Jak to jest, to wystarczy jakiekolwiek hobby dające radość i to uznam za szczęście. No może jeszcze szacunek do samego siebie w kwestii moralności, bo ja bym szczęśliwy być nie potrafił widząc w lustrze złodzieja, oszusta albo wręcz polityka   Do długoterminowego to przydałąby się odłożona kasa na wypadek nieszczęścia itp.    A superkrótkoterminowo? Wyspać się dobrze 2 dni z rzędu i pograć sobie w VR albo posłuchać muzy (to może być w VR).
    • https://lowcygier.pl/aktualnosci/data-premiery-forza-horizon-6-wyciekla-przez-wpadke-tworcow-zagramy-na-wiosne/  
    • Pracuję 8 godzin, śpię 7-8 godzin, resztę doby mam do swojej dyspozycji- wychodzi na to, że jestem bardzo szczęśliwy
    • No też spoko, właśnie widzę też jonsbo z20 z rączką. Początkowo chciałem sprzedać 5080, ale moja sztuka w ogóle nie piszczy i jakoś chyba nie mam serca jej sprzedać. Natomiast zastanawia mnie czy jednak nie wrzucę jakiejś używki 7800xt albo 9060xt, bo 5080 trochę kosztuje, a gdyby odwiedzili mnie mili Czarni panowie pod moją nieobecność to szkoda sprzętu. Laptopy to w ogóle jakieś porażki. Kosztują tyle co kilo złota a wydajność leży... 
    • Zakładam taki temat bo jestem ciekawy jak definiujecie szczęśliwe życie i w ogóle szczęście. Raczej nie chodzi mi o wymiar typowo emocjonalny czyli ważne chwile w naszym życiu jak pierwsza miłość, narodziny dziecka, awans czy egzotyczne wakacje, a CODZIENNE MOZOLNE ŻYCIE.   Moja definicja jest taka - jeśli po pracy, czy to na etacie czy na własnej działalności jesteś w stanie wrócić do domu i nie jesteś na tyle zmęczony aby pograć przez parę godzin, obejrzeć film lub w inny sposób się zrelaksować co najmniej na 3-4 godziny to można powiedzieć, że jesteś szczęśliwy. Od ponad 20 lat ja tak mam i bardzo się z tego cieszę  Jak pracowałem na etacie, który zresztą nie był jakoś super wyczerpujący. Bywały dni, że pracowałem dosłownie 2 godziny dziennie (oczywiście płacone za 8h - praca w kontroli państwowej) to i tak często bywało, że wieczorem nie miałem już na nic siły, a byłem dużo młodszy. Wpływ na to miało wstawanie rano do pracy czego nienawidzę i źle funkcjonuję, dojazdy do pracy i z powrotem, które też zabierają czas i energie życiową. Brak wolności w nakładaniu sobie obowiązków.    Pomijam oczywiście kwestie zdrowia. Bo jak wiadomo ono ma ogromny wpływ na to co piszę. Jak się jest chorym czy z ukrytą chorobą ciężko mówić o relaksie.   To wszystko co piszę wcale też nie koreluje sticte z poziomem płacy i zamożnością. Bo ktoś może zarabiać bardzo dużo, na kilku etatach, ale poziom stresu i wyczerpania jest tak ogromny, że nie tylko nie ma mowy o relaksie bo jedyne co może to spać, ale też może wpływać na zdrowie czy życie seksualne. A może być ktoś kto zarabia bardzo mało, ale ma niewiele pracy. To wszystko prowadzi też do bardzo smutnej konstatacji, że bardzo wiele osób jest tak bardzo zmęczona, że jedynie je może odprężyć etanol. Szczególnie po pracy fizycznej w systemie 3 zmianowym. Zasłyszałem niedawno prawdziwą historię. Podchodzi do pracownicy biedronki klient i składa jej życzenia świąteczne. A ona jedyne życzenie jakie ma to żeby pracować na jedną zmianę...   Następna smutna konstatacja jest taka, że na etatach kompletnie nikogo nie obchodzi czy jesteśmy typem sowy czy słowika. Czy mamy lepszy czy gorszy dzień itp. Wiem, że kolega Gordon przebywa właśnie w Bieszczadach gdzie odpoczywa sobie  , ale napisał niedawno, że przeceniam pracę na własnej działalności. Więc otóż NIE. Nie chodzi wcale o pieniądze. Chodzi właśnie o tą wolność. Mam czasami tak, że mam bardzo słaby dzień. Na etacie tak czy inaczej musiałbym pracować z zaniżoną wydajnością co implikuje potem problemy ze zdrowiem, samopoczuciem itp. U siebie mogę sobie cały dzień przespać albo zrelaksować. A są też takie sytuacje, że mamy ogromny power i wszystko robimy szybko i sprawnie i nie męczymy się. Na etacie może akurat nie być w tym czasie za dużo pracy. U siebie możemy odrobić wszystkie niechciane zaległości. Mam czasami tak, że po prostu praca mi nie idzie. Widzę jak mam słabą wydajność. To przestaję. A mam czasami tak, że pracuję 12h i wciąż mi mało. I siłą się odrywam, żeby nie było 14h. I nie czuję żadnego zmęczenia... Na to wszystko mają wpływ oczywiście procesy biochemiczne zachodzące w naszym organizmie, poziom ciśnienia, pogoda czyli zarówno czynniki zewnętrzne jak i wewnętrzne. Ale na etacie nikogo to kompletnie nie interesuje, a u siebie możemy sami to dostosowywać.   Więc - TAK - to są powody dla których własna działalność, nawet JDG jest o wiele lepsza niż etat. Mogę zarabiać i minimalną, ale NA WŁASNYCH ZASADACH... Niestety korporacje wraz z rządami stają na głowie, żebyśmy byli niewolnikami Panów z wysp. Rzucą nam owocowe czwartki albo jakąś przemowę a robią wszystko aby 5% ludzi miało kapitał, a 95% było na ich usługach. I w taki świat wkraczają nowe pokolenia. Całkowita zależność czy to w formie pracy czy jako podwykonawca. I stąd smutny wniosek, że ludzie będą coraz mniej szczęśliwi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...