Skocz do zawartości

RTX 50x0 (Blackwell) - wątek zbiorczy


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Miałem dzisiaj sen.
To nie był piękny sen.
Ale tak serio, serio miałem ten sen.
5090 po 16 koła %-)

Edytowane przez Mar_s
Najlepiej od razu na dwie strony, żeby nikt nie przeoczył tego wartościowego przekazu.
  • Like 1
  • Haha 1
Opublikowano
6 godzin temu, cichy45 napisał(a):

Przynajmniej dali w wymaganiach uczciwie 4090 a nie 4080 jak przy star wars czy Alan wake mimo że każdy wie że z pt to będzie działać tragicznie na wszystkim poniżej 4090. No ale jakby dali 4090 to by ich ludzie zjedli więc wolą dać 4080 oczko niżej mimo że ta GPU się nie nada do tego. 

 

W Indiana Jones plus za szczerość.

Do Ultra 60fps 4K natywne zalecany jest RTX 4080. Więc nawet DLSS nie jest potrzebny.

Do PT/FRTR 60fps 4K DLSS Performance + Frame Generation zalecany jest RTX 4090.

 

Alan Wake 2 4K 60 fps jest z DLSS Quality + Frame Generation, tak samo jest w Cyberpunk 2077.

Indiana Jones and the Great Circle według ich tabelki, ma wyższe wymagania w 4K z PT/FRTR od Alan Wake 2, Cyberpunk 2077.

 

Jeżeli do 4K PT/FRTR  60FPS nie wystarczy sam DLSS Quality na RTX 5090, to będzie grubo. xD

Opublikowano (edytowane)

Kurde, poczytalem troche na temat Unreal Engine 5. Ogolnie bylem zdania ze ten silnik zabija FPSy, szczegolnie jak porownamy go do takiej Decimy.

 

Widzialem pare wypowiedzi bylych pracownikow duzych firm i raczej chwala UE5. Okazuje sie ze developerzy pozwalniali doswiadczonych programistow i zastapili ich nowymi. Albo inaczej, zwolnili bialych a zatrudnili kolorowych.

 

Dlatego to slaby czas zeby kupowac sobie nowe GPU. Coraz bardziej sie sklaniam do odpuszczenia sobie tej generacjii

267.png

Edytowane przez Roman_PCMR
Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, Roman_PCMR napisał(a):

Kurde, poczytalem troche na temat Unreal Engine 5. Ogolnie bylem zdania ze ten silnik zabija FPSy, szczegolnie jak porownamy go do takiej Decimy.

 

Widzialem pare wypowiedzi bylych pracownikow duzych firm i raczej chwala UE5. Okazuje sie ze developerzy pozwalniali doswiadczonych programistow i zastapili ich nowymi. Albo inaczej, zwolnili bialych a zatrudnili kolorowych.

 

Dlatego to slaby czas zeby kupowac sobie nowe GPU. Coraz bardziej sie sklaniam do odpuszczenia sobie tej generacjii

Silnik ma też swoje, ale na pewno wymaga ogarnięcia.

Co do doświadczonych programistów. Nie ma co się dziwić, że nie chcą pracować w gierkach. Gdzie masz crunch, całe to wciskanie tego gówna LGBTQRWSTB... terminy gonią i nieraz po kilkanaście godzin trzeba zapierdzielać.
Większość dobrze czy bardzo dobrze ogarniętych nawet w Polsce pójdzie na B2B i bez stresu wyciągnie 50k+ pracując w większości na chacie po kilka h dziennie i 5 dni w tygodniu :E

9 minut temu, JeRRyF3D napisał(a):

Bez ulepszaczy... żadnych?
Przypuszczam, że wątpię.

Z Wukogiem? Jeśli mowa o 60fps+ to nie widzę, żeby sobie nie poradziła w 1440p. Inaczej to będzie katastrofa z tak małego przyrostu nowej generacji :E Ogólnie, aby było przyzwoicie to powinna 5090 sobie radzić 70fps+.

 

A gdyby był taki skok jak z Ampere na Adę to można by liczyć na 90+ w 1440p w tej grze z RT, ale tak nie będzie, na pewno nie będzie 8:E

Edytowane przez lukadd
Opublikowano
1 minutę temu, Roman_PCMR napisał(a):

5090 do grania w 1440p :gordon:

Myślę, że to całkiem dobrze napisane, bo jak 4090 w natywnej 4k nie radzi sobie bez rozmydlaczy, to 5090 powinna spokojnie poradzić sobie w 1440p.

  • Like 1
Opublikowano
36 minut temu, Passt napisał(a):

Ja raczej wezmę RTX 5090, bo powinna sobie poradzić w rozdziałce natywnej 1440p bez ulepszaczy z gierkami na silniku UE 5.x.

Powinna dać radę spokojnie z Black Myth Wu Kong.

Do 1440p 5090?
To raczej overkill.
Mój 3080 Ti sobie spokojnie radzi w tej rozdziałce...

 

  • Haha 2
Opublikowano (edytowane)

ja juz to gdzies pisalem. zapomnijcie w najblizszych latach o 4k 60fps+ bez ulepszaczy z RT na katach z serii 90, jesli 5090 bedzie lykac bez DLSS i FG gry w 1440p z PT to bedzie dobrze. Cos czuje ze po Outlaws, a teraz indiana jones bedzie coraz wiecej gier w ktorych nie bedzie mozna wylaczyc RT. Oczywiscie za jakies 15 lat RT na zadnej karcie nie bedzie robilo wrazenia jak dzis np HBAO ktore kiedys masakrowalo

Edytowane przez Eltik
  • Like 2
Opublikowano (edytowane)

Ja już kompa sobie przygotowałem pod nowe grafy. Zasilator wymieniony na 1kW, mobo wymienione na Asrocka x870 Steel Legend co by mieć PCI-E 5.0, ale póki co zostaje na 7800X3d, myślę, że do 4k więcej mi nie potrzeba póki co. Teraz tylko czekać na oficjalne ogłoszenie a później płacz i rozpacz :E

Edytowane przez GAZuOOT
Opublikowano
10 minut temu, GAZuOOT napisał(a):

Ja już kompa sobie przygotowałem pod nowe grafy. Zasilator wymieniony na 1kW, mobo wymienione na Asrocka x870 Steel Legend co by mieć PCI-E 5.0, ale póki co zostaje na 7800X3d, myślę, że do 4k więcej mi nie potrzeba póki co. Teraz tylko czekać na oficjalne ogłoszenie a później płacz i rozpacz :E

A masz podłączony dysk nvme pod to mobo?

Opublikowano
4 minuty temu, Umpero napisał(a):

A masz podłączony dysk nvme pod to mobo?

Dyskacza mam na PCI-E 4.0 i śmiga no problem. Upgrade mobo robiłem bardziej z myślą o grafach, bo powinny mieć interfejs już w wersji 5.0

Opublikowano
3 minuty temu, GAZuOOT napisał(a):

Dyskacza mam na PCI-E 4.0 i śmiga no problem. Upgrade mobo robiłem bardziej z myślą o grafach, bo powinny mieć interfejs już w wersji 5.0

A wiesz, że w tym mobo podłączając dysk nvme grafa współdzieli z nim złącze PCIE i dla grafy zostaje PCIE 5.0 x8 czyli masz PCIE 4.0 x16 ? %-)

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, Umpero napisał(a):

Mój 3080 Ti sobie spokojnie radzi w tej rozdziałce...

No jasne, że sobie radzi w 1440p.

 

Na samym steam jest grubo ponad 100k gierek. Ile z nich nie pójdzie na takim 3080Ti w 1440p 60fps+?

Pewnie jakoś poniżej 0,5%.

A nawet jeśli wziąć pod uwagę tylko gry nowe to może ~1-2% i to głównie tych największych gniotów zwykle nie wartych nawet tracenia czasu na ogrywanie będzie miało problemy.

 

34 minuty temu, Eltik napisał(a):

Cos czuje ze po Outlaws, a teraz indiana jones bedzie coraz wiecej gier w ktorych nie bedzie mozna wylaczyc RT.

I co z tego, że w Indianie nie możesz wyłączyć RT. Jak ta gra lata już w przedpremierowym buildzie w 4k bardzo spoko z RTGI :E

 

W Stalkerze bez grama RT masz 2 x mniej klatek jak w tej grze z GI robionym za pomocą RT :E

 

 

image.png

Edytowane przez lukadd

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Po pracy?   Ja w dni bez żadnej pracy jestem zbyt zmęczony na 3-4 godziny grania     Moja definicja szczęścia: brak problemów ze zdrowiem, możliwość widzenia i slyszenia, brak problemu z dachem nad głową i brak problemu z kasą na jedzenie. Jak to jest, to wystarczy jakiekolwiek hobby dające radość i to uznam za szczęście. No może jeszcze szacunek do samego siebie w kwestii moralności, bo ja bym szczęśliwy być nie potrafił widząc w lustrze złodzieja, oszusta albo wręcz polityka   Do długoterminowego to przydałąby się odłożona kasa na wypadek nieszczęścia itp.    A superkrótkoterminowo? Wyspać się dobrze 2 dni z rzędu i pograć sobie w VR albo posłuchać muzy (to może być w VR).
    • https://lowcygier.pl/aktualnosci/data-premiery-forza-horizon-6-wyciekla-przez-wpadke-tworcow-zagramy-na-wiosne/  
    • Pracuję 8 godzin, śpię 7-8 godzin, resztę doby mam do swojej dyspozycji- wychodzi na to, że jestem bardzo szczęśliwy
    • No też spoko, właśnie widzę też jonsbo z20 z rączką. Początkowo chciałem sprzedać 5080, ale moja sztuka w ogóle nie piszczy i jakoś chyba nie mam serca jej sprzedać. Natomiast zastanawia mnie czy jednak nie wrzucę jakiejś używki 7800xt albo 9060xt, bo 5080 trochę kosztuje, a gdyby odwiedzili mnie mili Czarni panowie pod moją nieobecność to szkoda sprzętu. Laptopy to w ogóle jakieś porażki. Kosztują tyle co kilo złota a wydajność leży... 
    • Zakładam taki temat bo jestem ciekawy jak definiujecie szczęśliwe życie i w ogóle szczęście. Raczej nie chodzi mi o wymiar typowo emocjonalny czyli ważne chwile w naszym życiu jak pierwsza miłość, narodziny dziecka, awans czy egzotyczne wakacje, a CODZIENNE MOZOLNE ŻYCIE.   Moja definicja jest taka - jeśli po pracy, czy to na etacie czy na własnej działalności jesteś w stanie wrócić do domu i nie jesteś na tyle zmęczony aby pograć przez parę godzin, obejrzeć film lub w inny sposób się zrelaksować co najmniej na 3-4 godziny to można powiedzieć, że jesteś szczęśliwy. Od ponad 20 lat ja tak mam i bardzo się z tego cieszę  Jak pracowałem na etacie, który zresztą nie był jakoś super wyczerpujący. Bywały dni, że pracowałem dosłownie 2 godziny dziennie (oczywiście płacone za 8h - praca w kontroli państwowej) to i tak często bywało, że wieczorem nie miałem już na nic siły, a byłem dużo młodszy. Wpływ na to miało wstawanie rano do pracy czego nienawidzę i źle funkcjonuję, dojazdy do pracy i z powrotem, które też zabierają czas i energie życiową. Brak wolności w nakładaniu sobie obowiązków.    Pomijam oczywiście kwestie zdrowia. Bo jak wiadomo ono ma ogromny wpływ na to co piszę. Jak się jest chorym czy z ukrytą chorobą ciężko mówić o relaksie.   To wszystko co piszę wcale też nie koreluje sticte z poziomem płacy i zamożnością. Bo ktoś może zarabiać bardzo dużo, na kilku etatach, ale poziom stresu i wyczerpania jest tak ogromny, że nie tylko nie ma mowy o relaksie bo jedyne co może to spać, ale też może wpływać na zdrowie czy życie seksualne. A może być ktoś kto zarabia bardzo mało, ale ma niewiele pracy. To wszystko prowadzi też do bardzo smutnej konstatacji, że bardzo wiele osób jest tak bardzo zmęczona, że jedynie je może odprężyć etanol. Szczególnie po pracy fizycznej w systemie 3 zmianowym. Zasłyszałem niedawno prawdziwą historię. Podchodzi do pracownicy biedronki klient i składa jej życzenia świąteczne. A ona jedyne życzenie jakie ma to żeby pracować na jedną zmianę...   Następna smutna konstatacja jest taka, że na etatach kompletnie nikogo nie obchodzi czy jesteśmy typem sowy czy słowika. Czy mamy lepszy czy gorszy dzień itp. Wiem, że kolega Gordon przebywa właśnie w Bieszczadach gdzie odpoczywa sobie  , ale napisał niedawno, że przeceniam pracę na własnej działalności. Więc otóż NIE. Nie chodzi wcale o pieniądze. Chodzi właśnie o tą wolność. Mam czasami tak, że mam bardzo słaby dzień. Na etacie tak czy inaczej musiałbym pracować z zaniżoną wydajnością co implikuje potem problemy ze zdrowiem, samopoczuciem itp. U siebie mogę sobie cały dzień przespać albo zrelaksować. A są też takie sytuacje, że mamy ogromny power i wszystko robimy szybko i sprawnie i nie męczymy się. Na etacie może akurat nie być w tym czasie za dużo pracy. U siebie możemy odrobić wszystkie niechciane zaległości. Mam czasami tak, że po prostu praca mi nie idzie. Widzę jak mam słabą wydajność. To przestaję. A mam czasami tak, że pracuję 12h i wciąż mi mało. I siłą się odrywam, żeby nie było 14h. I nie czuję żadnego zmęczenia... Na to wszystko mają wpływ oczywiście procesy biochemiczne zachodzące w naszym organizmie, poziom ciśnienia, pogoda czyli zarówno czynniki zewnętrzne jak i wewnętrzne. Ale na etacie nikogo to kompletnie nie interesuje, a u siebie możemy sami to dostosowywać.   Więc - TAK - to są powody dla których własna działalność, nawet JDG jest o wiele lepsza niż etat. Mogę zarabiać i minimalną, ale NA WŁASNYCH ZASADACH... Niestety korporacje wraz z rządami stają na głowie, żebyśmy byli niewolnikami Panów z wysp. Rzucą nam owocowe czwartki albo jakąś przemowę a robią wszystko aby 5% ludzi miało kapitał, a 95% było na ich usługach. I w taki świat wkraczają nowe pokolenia. Całkowita zależność czy to w formie pracy czy jako podwykonawca. I stąd smutny wniosek, że ludzie będą coraz mniej szczęśliwi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...