Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 2,6 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Obrazki (ruchome) też są ;)

 

(taki żarcik, się nie obrażaj czasem) 
 

 

Mi w każdym razie niczego nostalgia nie zaburzyła. Wręcz przeciwnie. Po latach niedostatków dobrej grafy 2D i tamtego stylu, oraz ogólnie tego jak wyglądał obraz na CRT, coraz bardziej mi się podoba i coraz bardziej się zachwycam. 
 

PS. Ostatnia próba i odpuszczam. ;) Odpal ostatni filmik z timestampa. Serio nie podoba się ten level podwodny? 

Opublikowano

Wiedziałem ze odkąd ten klaun dostał 100% wolności twórczej i każdy, kto staną mu na drodze został usunięty to studio wypuszcza bubla za bublem, łącznie z serialem TLOU, szczególnie 2 sezonem.

 

 

Zobaczycie, on doprowadzi do upadku Naughty Dog, ta nowa gra którą robią to będzie pierwszy gwóźdź do ich trumny.

 

Już coś mi faktycznie Uncharted 4 nie grało, ale nigdy nie przyglądałem się produkcji tej gry, po prostu myślałem że "tak wszyło".

Masakra gdyby go nie trzymano na smyczy to już TLOU 1 byłaby koszmarkiem.

  • Like 4
Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, Kadajo napisał(a):

Polecam inne ciekawy filmy z tego kanału :)

 

https://www.youtube.com/@SelwenG/videos

O, widzę same pozytywne wibracje z tego kanału wychodzą. Coś dla mnie :lol2:

 

A co do Neila Cuckmana, to gdzieś Ty się chłopie zakopał przez ostatnie pół dekady? Ja już zapomniałem większość filmików jakie o tym deklu oglądałem u Aza z kanału HeelvsBabyface.

 

Rancik o Cuckmanie, TLoU, podejściu ND do gier trochę odgrzewany, bo już tego kotleta smażyłem wcześniej, więc zwinę:

Spoiler

 

Dla mnie studio z TOP 3 najbardziej lubianych i szanowanych studii, dostarczających niesamowite gry w moim ulubionym gatunku, będące przy okazji niesamowitymi techdemami (co wycisnęli z PS1 i PS2 to aż ciężko uwierzyć) przeszli do studia, które przestało dawać gry, w które  w ogóle chciało mi się grać. Aż w końcu po zapowiedzi pierwszego TLoU pogodziłem się z myślą, że to studio już raczej niczego fajnego dla mnie nie stworzy.

Później  zaczęli wygadywać skandaliczne bzudry o grach w wywiadach i (dopiero później) i się dowiedziałem kto to Neil Cuckman - i ND stało się studiem, którego nie lubię.

 

Jeszcze gorsze od jego światopoglądu i zgody na pchanie aktywizmu do gier jest jego pogląd na to czym są gry ogólnie. Pierdu pierdu o emocjach, o tym że film to sztuka przez duże S, a gierki to tylko gierki i że cieszą się, że wyewoluowali z giereczek do gier-filmów z historią, przesłaniem, morałami (ekhem.. aktywizmem).

Samo ta zmiana podejścia do gier (z gra=coś w co się gra, do gra=film w którym możesz posterować postacią, koniecznie smutny i dołujący, nauczający o poważnych tematach)

 

Ale za to co zrobili z serią Jak & Daxter nie wybaczę gnojowi do końca życia. Nie dość, że jacyś debile (nie wiem czy on) chcieli z tej zajebistej gry zrobionej z jajem, jakieś ponure gówno ze smutną historią (przyznali w wywiadzie że miały być emocje i smutek), to jeszcze gorsze jest to, że nie znaleźli nawet innego studia któremu warto byłoby przekazać licencję. Minęło DWADZIEŚCIA LAT jak najlepsze marka 3D platformerów jaka kiedykolwiek powstała, leży w szafie. 

Dwadzieścia bulwa mać lat. DWA-DZIEŚ-CIA. A gość co rysował projekty do serii J&D na PS2 poszedł na marketingowca  w Oculusie. Nosz bulwa jego mać. Przecież można było zrobić taką gierkę system-seller na Rifta w np. 2017r. że mogło wyjść cudo. 

No szlag mnie trafia jak o tym myślę. 

Co z tego, że TLoU 1 i 2 to gry z technicznie super grafiką, jak bez 100zł/h nikt mnie nigdy nie zmusi do grania w takie nudy i smęty. Nie dość, że gameplay oparty o dokładnie te mechaniki których nie cierpię, to jeszcze jakieś smęty o trudach bycia rodzicem, jakieś rozterki psychologiczne nad naturą człowieka i tym podobne badziewie. 
Walić te Naughty Dog. Walić Neila Cuckmana. Oni już nigdy gry w stylu pierwszych Uncharted nie zrobią. Bo jak to tak, żeby coś było lekkie. Nie może być! Gracz ma się popłakać, myśleć nad złem w naturze ludzkiej, złem na świecie i się uczyć o white man bad, fight the patriarchy i tak dalej. 

Z mojej osobistej perspektywy - Najgorszy upadek uwielbianego studia w historii gier.

 

Edytowane przez VRman
Opublikowano (edytowane)

Przeczytałem co napisałeś i myślałem, że piszesz swoją opinię o nim na podstawie filmiku, który wrzucasz. 
Fakt, nie pamiętam kto co pisał w sporze na labie. Pamiętam, że się mocno kurzyło przy "dyskusji" na ten temat i pamiętam  bardziej kto TLoU2 i ND bronił zawzięcie niż kto się ze mną zgadzał :D

Fakt, pamięć mogłaby być lepsza, sorry.

Edytowane przez VRman
Opublikowano (edytowane)

Jest news o nadchodzącym procku AMD z dwoma chipami X3D cache. 16 rdzeni + 2x 64MB, razem prawie 200MB cache'u. 

 

I w komentarzach takie coś

image.png.674fa9d561a5cd6def125b3f1280c444.png

 

 

I tak sobie myślę. Czy to nie tak będzie wyglądał gaming za dekadę lub dwie? Konsole dead, PC dead, a w serwerowniach do "cloud gamingu" procki z np. ośmioma chipletami, a każdy z kanapką v-cache na dachu.

 

Edytowane przez VRman
Opublikowano

 

Oho. Znowu wleciał temat o RT. I ZNOWU panowie gadają o preciwnikach pchania się w RT jako o głupich, gorszych, nie rozumiejących. :E

 

John tylko błądzi i wymyśla sobie jakieś urojone usprawiedliwiania dlaczego inni mogliby mieć inne zdanie od niego.

Ale łysy to już się odkleił i tym razem kompletnie obnażył w sensie tego jak bardzo jest oderwany od graczy i ich opinii. 

O RT tym razem mniej, albo tyle samo bo powtórzył bełkot jaki już wygłaszał o RT wiele razy wcześniej, ale za to powiedział, że najlepszym sprzętem ostatniej dekady jest... Xbox S, bo jest mały. Taki jakie powinny być konsole! Normalna mała konsolka! Takie malutkie magiczne pudełko, które kładziesz pod TV i to odpala każdą nextgenową grę! NO CUDOWNE!

 

Co za odklejka, żeby nie rozumieć, że może gracze nie chcą grać w szarpanych 30fps i 480-720p, z teksturami w Hogwart's Legacy gorszymi od i tak gównianego Nintenodowego handhelda. :E

Ale się łysy popisał. Nawet jak na niego to było dobre :D

Opublikowano (edytowane)

Jako gracz, który dorobił się pierwszych okularów przez przeginanie z graniem w tekstówkę (Kolony na Atari 65XE) i jako gracz, który książeczkę - słownik angielskiego wertował i spisywał słowo po słowie, żeby zrozumieć co mam zrobić w Syndicate'cie, muszę przyznać, że... jestem z tych co wolą SKIP

 

a) nie ma dziś zdrowia, sił i czasu, żeby oglądać jakieś fabularne pierdupierdu

 

b) wiele gier jest źle zrobiona - nie pozwala na przeskakiwanie ani cutscenek ani tutoriali. A jeśli ja już w tą grę kiedyś grałem i nie potrzebuję? A co jeśli chcę pograć w jakieś gry ala Saint's Row czy Just Cause, gdzie mnie fabuła w ogóle nie interesuje? No dobra, powiem wprost. Mnie w ogóle w grach chwalonych za fabułę w 99,99% przypadków fabuła nie tylko nie interesuje, ale wręcz odrzuca. Wolałem i nadal wolę gry z ery, w której rozumiano, że gra jest do grania, a nie przeżywania, wzruszania się i myślenia nad sensem życia lub wyzwaniami jakie niesie bycie rodzicem i blablabla

Edytowane przez VRman
Opublikowano
20 godzin temu, VRman napisał(a):

tak sobie myślę. Czy to nie tak będzie wyglądał gaming za dekadę lub dwie? Konsole dead, PC dead, a w serwerowniach do "cloud gamingu" procki z np. ośmioma chipletami, a każdy z kanapką v-cache na dachu.

a to myslales ze w dzisiejszych serwerowniach siedza desktopowe procesory z 8 rdzeniami? XD

 

tam masz wlasnie threadrippery z dzielonymi rdzeniami, jak sie pojawi threadripper z x3d to po prostu bedzie troche szybszy, technicznie nic sie nie zmieni

 

a threadrippery z x3d beda za jakis czas

Opublikowano

Nie no, jasna sprawa. Tylko wątpię czy taka ekstremalne wielowątkowość się nada do gier. Zakładam, że do dobrej wydajności i niskiego input laga, raczej by się lepiej sprawdziły systemy gdzie jest większy "luz". Właśnie głównie o RAM chodzi. Pytanie czy taki cache na każdym chiplecie jest w stanie całkowicie rozwiązać problem. 

To może być rewolucja w cloud gamingu, albo i nie. Ciekawe czy grom wystarczy te np. 100MB czy raczej potrzebują 1GB, a 1GB cache'u na każdy chiplet to przed 2040 możemy nie zobaczyć

Opublikowano (edytowane)

Widziałem wczoraj. No cóż, być może za kilka lat świat grafiki 3D jaki znamy (modele, tekstury itd.) odejdzie w niebyt.

 

No wiecie, całkiem popularna jest ostatnio teoria, że żyjemy w symulacji. To właściwie to samo, tylko na razie w gorszej jakości i niepodpięte bezpośrednio do mózgu...

Edytowane przez Ryszawy
  • Like 1
  • Upvote 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Nocka zaliczona.   Ta akcja na motorze na końcu w mieście świetna i mega filmowa! Kapitalnie to wyglądało i jeszcze te 120FPS przy tak dynamicznych scenach! WOW  
    • U mnie na wszystkich murach jest 10cm wełny, która ma właściwości tłumiące. Filc PET też takie ma, ale jest cienki, więc zadziała tylko na najwyższe częstotliwości. Jego rolą nie jest u mnie tłumienie. To robi wełna. Filc to tylko maskownica, wierzchnia warstwa. W miejscach, gdzie na wierzchu jest filc, tłumi cała objętość wełna + PET, a w miejscach, gdzie na wierzchu są zwykłe płyty GK, dźwięk się odbija. Na tych płytach GK będą też dyfuzory. Są zarówno przed, jak i za słuchaczem oraz po bokach. Aczkolwiek, czy będą to tylko dyfuzory, czy może coś jeszcze i ile, okaże się po kolejnych pomiarach.   Nie jestem pewien, czy mamy na myśli tą samą ścianę, pisząc "tylna", ale płyty diamant są na ścianie z oknem za kolumnami a przed słuchaczem. Tam też będą pułapki basowe. Nie umiem Ci opisać, dlaczego akurat ta ściana tak pracuje pod kątem basu. Akustyk celowo tak to zaprojektował, bo widział, że będzie mało miejsca na bass trapy w rogach ze skosami. Ściany kolankowe mają 160cm. W ostatnich pomiarach wyszło, że działa. Przy następnej rozmowie dopytam o szczegóły rozwiązania. Akurat Pan Bartek jest mega spoko i chętnie rozmawia o całym temacie bez ukrywania swojej wiedzy. Jak coś mnie ciekawi, to pytam i tyle.   Wracając do filca PET, żeby tłumił więcej pasma, musi być go gruba warstwa. Można tak zrobić. U mnie jest ~40m2 takich powierzchni. 1m2 filca PET o grubości 9mm od Mega Acoustic kosztuje jakieś 330PLN. Żeby napchać tego 10cm w głąb, wychodzi jakieś 150k PLN. Wełna ma podobne właściwości akustyczne, ale jest gazylion razy tańsza. Niestety jest też materiałem ostrym, szorstkim oraz pylącym, więc nie zostawisz jej jako wierzchniej warstwy. PET to tylko maskownica w takim projekcie. Tak samo, jak moje perforowane płyty GK obecnie. Tyle że te niestety zostały zamontowane na inne płyty GK (czyli twardą powierzchnię), więc wełna jest odcięta i nie pełni swojej roli. Perforowane płyty GK, czy cienka warstwa PET to za mało, aby zadziałały tłumiąco na szersze pasmo. Tłumieniu w takim scenariuszu ulegną tylko najwyższe częstotliwości, a większość się odbije od twardej płyty i nie dotrze do wełny za nią. Jest to u mnie właśnie w taki sposób skopane i pogłos jak w kościele pomimo tych śmiesznych dziurek z flizeliną w perforowanych płytach GK. Całkowicie nie działają. Na moje oko dokładnie ten sam temat i nawet odpowiedź od znajomej osoby: https://forum.audio.com.pl/topic/84961-filc-jako-materiał-poprawiający-akustykę/.     Podczas naprawy mógłbym usunąć tę nieszczęsną litą płytę GK pomiędzy GK perforowanymi a wełną i jeszcze raz zamontować tylko płyty perforowane od razu na wełnę. Nie przypadła mi jednak do gustu ta technologia perforowanych płyt GK i stąd zmiana na PET. Idea jest ta sama.   A czy będzie to brzmieć dobrze? Nie wiem, choć się domyślam. Jeszcze nigdy mi nic nie zagrało dobrze w takim mega mocno zaadaptowanym pomieszczeniu. Po prostu brzmi to zbyt odmiennie od tego, co jest na co dzień w zwykłym pokoju. Myślę jednak, że podobnie, jak kable, pomieszczenie po 100h się wygrzeje i będzie git.  Po czasie głowa uzna, że tak jest dobrze. A tak bardziej na serio, u mnie nie pokrywamy 100% powierzchni ustrojami, tylko jest to robione punktowo. Do tego Pan Bartek mówił, że będziemy ostatni pomiar robić już moim sprzęcie i niekoniecznie będziemy dążyć do płaskich wykresów by the book, tylko do czegoś, co jest ogólnie dobre i sensowne, a potem celować pod moje preferencje.  
    • @maxmaster027 w tego śledzia wkręcasz szybkożłączki QDC, ktore można rozpiąć bez ryzka wycieku. Szubkozłaczki są po to aby oddzielić chłodnicę zewnetrzną od obudowy. Np. dla wyczysczenia z kurzu albo transportu. Generlnie zew. CLC to najlepsze rozwiążaanie pod maksymalizację wydajności chłodnic. Obudowy je tłamszą.  
    • Ogarną to prędzej czy później. Do Gigabyte AM4 w pierwszych latach ktoś robił custom biosy i dodawał\ujawniał dodatkowe funkcje.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...