Skocz do zawartości

AMD ZEN 3 (SERIA RYZEN 5xxx / SOCKET AM4) - wątek zbiorczy


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
W dniu 11.08.2025 o 23:58, Send1N napisał(a):

W teście HU taki 5800x3d już całkiem inne wyniki wykręcił :E to się połata to tylko beta xD 

 

Daje radę i to nieźle ;)

 

Powtórzę swojego posta z wątku o BF6.

 

"Miałem tak samo, że może już czas na wymianę platformy i zakup 7800X3D/9800X3D. Z tym, że ja dalej siedzę na AM4 i nie gram w żadne sieciowe fpsy. Open Beta BF6 dla zasady uruchomiona z ciekawości. Jak przeglądam testy większości gier singiel player AAA to poczciwy 5800X3D w grach, które nie korzystają z dodatkowej pamięci jest na poziomie 9700X/7700X. W grach, które mocno korzystają jak na przykład Wiedźmin 3, Microsoft Flight Simulator potrafi je nieźle wyprzedzić. Mimo, że mnie korciło na dzisiaj stwierdziłem, że jeśli chodzi o procesor, nie wiem, czy nawet do AM6 na nim nie zostanę. Skoro do mojego grania jest w zupełności wystarczający, a już dawno przeszły mi zmiany sprzętu dla funu samego posiadania."

  • Upvote 2
  • 2 tygodnie później...
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Czemu F? Przecież F zazwyczaj oznacza brak igpu. Mogli to nazwać 5600B albo 5600E. Tak w ogóle to nie wiem po co wydają jeszcze zwykłe wersje bez kaszy. Jak ktoś chce kupić am4 to albo weźmie coś z X3D albo 12 lub 16 jaj. Reszta modeli jest już zbędna.

Opublikowano
3 godziny temu, Send1N napisał(a):

Nie mają co zrobić z odpadami to sklejają takie twory i idzie to na sprzedaż ;) 

Wiadomo, że na waflu zawsze trafi się jakiś ułomny krzem, ale aby był to kompletny proc trzeba go nałożyć na pcb, przylutować pozłocone nóżki i czapkę nałożyć i kilka innych rzeczy wykonać. Szansa, że ktoś spojrzy na ten proc jest bardzo mała. 

  • Upvote 1
Opublikowano
W dniu 17.09.2025 o 08:01, Pentium D napisał(a):

Czemu F? Przecież F zazwyczaj oznacza brak igpu. Mogli to nazwać 5600B albo 5600E. Tak w ogóle to nie wiem po co wydają jeszcze zwykłe wersje bez kaszy. Jak ktoś chce kupić am4 to albo weźmie coś z X3D albo 12 lub 16 jaj. Reszta modeli jest już zbędna.

Ja mam na testowym Ryzena 2600 wymienię na 5500, Młody ma 3300x wymienię mu na 5600 jak wpadnie jakaś fajna promka. Po co mu do RTXa 2060S x3d?

  • Upvote 1
Opublikowano
Godzinę temu, Pentium D napisał(a):

Wiadomo, że na waflu zawsze trafi się jakiś ułomny krzem, ale aby był to kompletny proc trzeba go nałożyć na pcb, przylutować pozłocone nóżki i czapkę nałożyć i kilka innych rzeczy wykonać. Szansa, że ktoś spojrzy na ten proc jest bardzo mała. 

Ale to są raczej odpady już ze złożonych procków co nie trzymały zegarów, napiec czy czego tam jeszcze nie trzymały żeby być np ryzenem 5600x/5600

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

Ja jadę chyba jeszcze na Agesa C i się zastanawiam czy aktualizować, bo wszysystko działa, a ponowne ustawianie wszystkiego od nowa trochę mnie zniechęca :hmm:

Edytowane przez Alek_M
Opublikowano
10 minut temu, j4z napisał(a):

I w sumie zmontować jakiś kartonik żeby to nie latało i pinom nie powinno się nic stać nie? 

No tak, tu cudów nie wymyślisz. Sam procek aby nie był ściśnięty, napchasz wypełniacza czyli folii bąbelkowej ew. gąbek i tak aby nie latało. Powinno być git.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tylko z powodu słabej dostępności, to z regularną ceną nie miało nic wspólnego i nie jest żadnym wyznacznikiem w tej sytuacji. 
    • powiem wam że te antywirusy i cleanery to jest jakaś kaszana    https://github.com/KPRCB/XboxGameBarExample   to już w ogóle totalnie jakaś głupota, bo to mój kod c++ x D      logi z eseta to też jest kaszana   żadnych prawdziwych wirusów nie znalazł   Potrzebujemy jakiegoś poważniejszego toola!
    • Zgadzam się... Większość ludzi tak robi ze strachu ale to nie oznacza, że bandyci mogą robić co chcą! Wiem, że Polska to kraj z kartonu, ale nie wiedziałem, że dodatkowo dziki zachód...  A lata 90te dawno już się skończyły... Ja też w takiej sytuacji najpewniej nawet bym nie zwrócił uwagi w sklepie widząc (prawdopodobnie podpitych) kolesi tego pokroju. Natomiast reakcja dziewczyny jak i to co było potem było normalne...   To mi się przypomina ta sprawa ze Szwecji gdzie młody imigrant pozaeuropejskiego pochodzenia zabił Polaka z powodu zwróconej uwagi...
    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...